Dodaj do ulubionych

Muzyczne absoluty...

19.05.04, 20:32

Moim dźwiękowym bóstwem od lat niezmiennie pozostaje Little Wing...
Najpiękniej oddaje mu cześć nieodżałowany SRV na płycie The Sky Is Crying...

Jak dotąd tylko przy tym utworze zdarzyło mi się paść na kolana jednocześnie
leżąc krzyżem... A jacy są Wasi bogowie? A może jesteście ateistami?

-----
"Bo wiara jest jak dupa
Każdy ją ma..."
Obserwuj wątek
    • Gość: kropka nad i Re: Muzyczne absoluty... IP: *.wp.pl / *.kutno.mediaclub.pl 19.05.04, 20:59
      Queen i "made in heaven", nie muszę tłumaczyć
      • lostdog Re: Muzyczne absoluty... 19.05.04, 21:32
        Pearl Jam... zdecydowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka