miecio4
16.06.04, 12:14
Koncerty moich ulubionuch zespołów odbywają się ostatnio w dziwnych miejscach-
najpierw Twilight Singers w malutkim hamburskich klubiku z piłkarzykami a
wczoraj koncert Archive w niewiele większym berlińskim pubie z telebimem i
emitowanym na nim meczu Niemców. Zresztą w związku z tym meczem koncert się
zaczął o godz.22.30 zamiast o 20 (!). Przepchałem się przez dwieście osób i
stanąłem pod scenką szerokości pięciu metrów. Dwie gitary, dwa keybordy,
oszczędne światła i godzinny koncert na którym chłopaki zagrali głównie
utwory z płyt "Noise" i "You All Look The Same To Me" plus cover
Bowiego "Ashes". Zadnych wariacji instrumentalnych, wszystkie utwory
maksymalnie "spakowane" czasowo- nawet "Again" w wersji radowiej jest dłuższy
niż ta wersja na koncercie. Ale ogólnie było bardzo klimatycznie, a wykonany
na bis utwór "Goodbye" zmusił nawet widzów do 10 minutowych owacji. Tylko że
chłopacy już nie wyszli na scenę ino pojawili się na drugiej sali z barem
mieszając się ze zwykłymi bywalcami. Dzięki temu dowiedziałem się że podobny
koncert odbędzie się we wrześniu w Trójce a w pażdzierniku normalny,
siedmioosobowy występ Archive w Warszawie. Polecam.