Dodaj do ulubionych

nowa Bjork...

05.09.04, 20:31
Czekałam na tę płytę bardzo długo... i słucham, słucham... i... po prostu się
nie mogę przyzwyczaić. Jakoś nikt nie zabierał głosu w tej sprawie a ja
zabiorę bo Bjork szanuję i słucham od paru lat. Kobieta chyba przesadziła z
eksperymentami i zostawiła prawie sam wokal. Niestety ale nie da się tego
spokojnie słuchać w całości... czuję się jak na seansie psychoterapeutycznym
zamiast delektować się dźwiękami sad(( Może jeszcze wejdzie... Czy ktoś już
słyszał cały album?
Obserwuj wątek
    • Gość: malutka Re: nowa Bjork... IP: *.dyn.optonline.net 05.09.04, 22:58
      dla mnie dno
      zawiodlem sie
      • Gość: Oda Nobunaga Re: nowa Bjork... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 23:38
        Słucham po kilka razy dziennie,cierpliwie, wciąż się oswajam. Bardzo trudna
        muzyka, wymagajaca skupienia i uwagi; tylko wtedy dostrzerzemy jej piękno .
        Bapsi bez żalu mówi goodbye tym kmiotkom którzy po Jej koncercie w Sopocie
        wołali "za mało tanecznie , za poważnie" . Pozostał Jej talent, Jej wrażliwość,
        Jej wizja muzyki, wyczyszczona ze wszystkich komercyjnych ozdobników, bez
        troski o odbiór. Płyta na którą dawno było Ją stać, ale mimo wszystko trochę
        brakowało odwagi; Tylko to co niezbędne a raczej "tylko " Jej śpiew, Jej głos
        który potrafi wyrazić wszystko,który przemawia do mnie przez słuchawki póżnym
        wieczorem.Ponury i potężny "Where is the line" na tle koszmaru z Osetii w tvn
        24, imtymny Desired constelation, zabawny "Thrumpf of the heart" 11 lat po tym
        jak pierwszy raz usłyszałem Ją w samochodzie moich rodziców wracajac z Pragi,w
        dawnym RMF FM , pamiętam jak dziś, pomyslałem słuchając "Venus as a boy" co za
        z...bisty zespół, mają świetną wokalistkę smile)) Bjork podąża w odwrotnym
        kierunku niż większość artystów; po sukcesie komercyjnym,dziś tłumaczy nam o co
        tak właściwie chodzi w Jej muzyce, a to już nie jest dobra wiadomość dla wielu
        Jej fanów, bo nie chodzi o wymyślne fryzury i efekciarską
        kontrowersyjność ,lecz o treść przekazana przez "dzwięki usłyszane pod stołem"
        i jej dziwny, wyjątkowy śpiew.Bjork wciąż idzie swoim szlakiem, wspaniała ,
        niezwykła, obdażona wielką wyobrażnią i ogromną wrażliwością. Jestem pewien że
        wybrała właściwy kierunek, jestem spokojny o to co co nam jeszcze zaprezentuje
        w przyszłości. Pixie nie da się Mtv ani tym którzy pomylili jej występ z
        mającym miejsce pare dni potem koncertem "kombi", diś jest 30 cm ponad tym
        wszystkimsmile))
        • Gość: moony Re: nowa Bjork... IP: *.crowley.pl 08.10.04, 16:21
          Oda Nobunaga - skad Ty sie wziales...
          ale to sliczne co piszesz... aj...
        • Gość: toto Re: nowa Bjork... IP: 62.233.185.* / 62.233.185.* 14.10.04, 20:15
          niz dodać nic ująć - i to prawda że bjork było stać na tę płytę już wcześniej -
          wiele z tych utworów sięga korzeniami jej muzycznej przeszłości - zresztą cała
          płyta jest mocno zanurzona w pierwotności muzyki - co oczywiście nie znaczy że
          jest krokiem w tył - wręcz przeciwnie - na nowo eksploruje dawno zapomniane
          pokłady prymitywności, intuicyjności - dotykając mocniej niż poprzednie płyty
          Bjork - jakieś tajemnicy - wg mnie to najlepszy album - w tej płycie widać
          poszikiwania - prawie kazy utwor jest jakimś eksperymentem - jakąś nową ścieżką
          w głąb metafizyki - uwielbiam jak utwory rozwijają się od pojedynczych fraz -
          aż gdy z czasem narasta ilość głosów - robi to piorunujące wrażenie
    • Gość: ton2 Re: nowa Bjork... IP: 81.210.22.* 06.09.04, 09:29
      Ja slucham w calosci od tygodnia i choc na poczatku tez wydawala mi sie trudna
      i ciezka, to z czasem zaczela sie wydawac piekna, przemyslana i genialnie
      wyprodukowana. Pomysl z zatrudnieniem Rahzela, Pattona i chórów był genialny.
      Bjork po raz kolejny udowodnila, ze w muzyce nie boi sie niczego i potrafi z
      kazdym albumem isc krok do przodu. Moim zdaniem wielka plyta.

    • Gość: trishka Re: nowa Bjork... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 09:18
      ogladalam filmik z bjork, muzikal czy cos. slucham innego rodzaju muzyki,
      alepowiem szczerze ze bjork jest fenomenalna, swietnie zagarala, zaspiewala,
      swietny film i wogole jestem pod wrazeniem. tylko jak ten filmik sie skonczyl,
      bo uczylam sie wczesniej do poprawki i zasnelamsmile...a szkoda
    • beat Re: nowa Bjork... 23.09.04, 11:47
      Dla mnie jest absolutnie fenomenalna
      Po raz kolejny udowodniła że potrafi wydobywać takie dźwięki muzyczne których
      istnienia nie podejżewałam a których brzmioenie przyprawia o porażające
      dreszcze...
      "szastnęłam się" w końcu na płytę i wiem że warto było
      wspaniałe dla mnie jest też to że właściwie ciężko jest te melodie powtórzyć
      Dlatego codziennie brakuje mi tej płyty i z niecierpliwością wracam by po pracy
      zapuścić sobie na słuchawkach (koniecznie!!)
      Fenomen chyba polega na tym że z tą wiedzą muzyczną którą posiada potrafi
      tworzyć utwory które ciężko zaszufladkować i są rozpoznawalne od pierwszych
      dźwięków
    • Gość: ciszą krzyczę Re: nowa Bjork... IP: *.crowley.pl 23.09.04, 23:01
      Przy całym szacunku dla Bjork zawiodłam się i chała że tak powiem ta nowa
      płytasad Wokal to stanowczo za mało do dobrej muzyki.Na kołysankę może i
      wystarczy.Ale wielokrotnie dosyć to nudne.Stare płyty o niebo lepsze jej wyszły.
    • loveletter Re: nowa Bjork... 24.09.04, 11:43
      witam,

      Medulle dostalem w swoje lapy kilka dni temu i mam jak na razie wylacznie
      pozytywne odczucia - padlo jednak na przyjazny grunt, bo uwielbiam a.)
      eksperymenty b.) muzyke a capella smile)

      Za samo "where is the line" nalezalaby sie piatka z plusem ..

      Lov.
    • subrealism Płyta dla niesłyszących. 07.10.04, 13:22
      Ja przesłuchałem całą płytę metodą inżyniera Mamonia 7 razy i stwierdzam, że
      nie mogę się zmusić. Z całej płyty podoba mi się "pół" piosenki. Może Bjork
      nagrała płytę dla...karpi? Polecam płytę dla sennych kierowców, przy tej muzyce
      nie da się zasnąć.
    • out_of_mind Re: nowa Bjork... 07.10.04, 23:09
      Bjork chyba nie wie co ma nagrać i dlatego te eksperymenty robi.
    • Gość: moony Re: nowa Bjork... IP: *.crowley.pl 08.10.04, 16:17
      Grace, rozumiem Cie doskonale, bo to bardzo trudny materiał. Moze potrzeba
      jeszcze troche czasu, moze sprobuj ja na chwile odlozyc i za czas jakis
      powrocic. Nabierzesz byc moze dystansu, moze to w Tobie dojrzeje.
      Dla mnie to doskonaly material. Bardzo spojne kompozycje.
      Odkad ja dostalam slucham wieczorami, noca bo tak chyba najlepiej.
    • xbubu Re: nowa Bjork... 14.10.04, 20:31
      Mam podobne odczucia. Jestem miłośnikiem muzyki Bjork od czasu "Debut", każdą
      jej kolejną płytą byłem zachwycony. "Vespertine" mnie powaliła na kolana i
      uważam ją za najlepszą płytę Bjork. Myślałem, że "Medullę" łatwo łyknę...
      Niestety. Próbuję w te i we wte, zmuszam się, próbuję to rozgryźć i nic z tego -
      nie wchodzi. Chwilami mi się podoba, ale ogólnie jest przekombinowana,
      przeeksperymentowana. A może po prostu Bjork wyprzedziła już to co jestem w
      stanie zaakceptować i pokochać (a wydaje mi się, że mam dosyć otwarty umysł na
      eksperymenty). Pozdrawiam
    • lisikruk Re: nowa Bjork... 15.10.04, 19:26
      Nie tego spodziwalem sie po tej Pani...
    • Gość: zapomniałem kto ja Re: nowa Bjork... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:42
      to i ja się wypowiem smile skrajne opinie dotyczą tylko naprawdę wielkich
      artystów smile czy to przebłysk geniuszu, czy może już szaleństwo smile Bjork
      towarzyszy mojemu życiu od ośmiu lat. Mam takich czterech artystek/artystów -
      towarzyuszy smile... Bjork i Medulla to, jak ktoś napisał, kolejny krok dalej...
      Przecudowne eksperymenty wokalne; cudowne, odrealnione klimaty smile Bjork
      zbliżyła się tą płytą do klimatów, które zawsze były mi bliskie tj. do grupy
      Dead Can Dance, w której eksperymenty wokalne to była podstawa smile Taką muzykę,
      albo się kocha i czuje, albo jej się w ogóle nie rozumie... Medulla zachwyca
      mnie ponadto hermetycznością i introwertycznością... Z latami Bjork staje się
      dla mnie nie coraz dziwniejsza, ale dziwnie bliska mojej wrażliwości i temu jak
      postrzegam świat - chęć ucieczki przed nim naprawdę wielka i dzięki Bogu za
      Bjork, bo dzięki jej muzyce mogę uciekać... smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka