Dodaj do ulubionych

Kostrzewa, Oasis i Abba

26.10.04, 07:51
We wszorajszym wieczornym programie red.Kostrzewa cytował Noela G. z
uwielbianego przez niego Oasis, który to muzyk był łaskaw wychwalać Szwedów z
grupy Abba, ba, nawet żałował, że to on nie jest autorem kilku hitów
bendu. "Oj, zawiodłeś mnie chłopie" - zawył z bólu redaktor na koniec, czym
zadziwił mnie niezmiernie. Bo czymże różnią się te dwa bendy? Wg mnie niczym.
Obydwa pogrywają (pogrywały) popową sieczkę, choć w tych kategoriach bywali
jeszcze gorsi od nich. Redaktor ubóstwia bojsbend Oasis i nawet jak mu Noel
G. mówi wprost, że czerpie z Abby to do redaktora to nie dociera....
Obserwuj wątek
    • Gość: greg Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.10.04, 17:09
      Kostrzewa już od dawna się ośmiesza. Można ABBę lubić albo nie, ale życzę
      każdemu artyście, aby napisał tyle wspaniałych, niebanalnych przebojów co ABBA.
      Jeśli ktos rzuca takie teksty jak zajebiście "alternatywny" redaktor Kostrzewa,
      to się po prostu ośmiesza.
      • Gość: mechanik nielog. Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 18:56
        a pokażcie mi jedną audycję radiową która może konkurować z "trójkowym
        ekspresem"?
        TE jest najlepszy bo nic innego nie ma
        • Gość: kosiak Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 19:57
          ABBA to byl R E W E L A C Y J N Y zespol co przyznali kiedys w specjalnym
          wywiadzie w miesieczniku Q tacy giganci jak - z jednej strony Robert Smith, a z
          drugiej Peter Hammill.
        • humbak Re: Kostrzewa, Oasis i Abba 26.10.04, 20:01
          Już w samej Trójce lepsze były (nie wiem, czy nadal są, bo nie mam kontaktu)
          audycje Manna i Trzy kwadranse Jazzusmile A poza tym są jeszcze radia o mniejszym
          zasięgu.
    • Gość: jaija Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.10.04, 00:36
      Tak, a do tego Kostrzewa puszcza takie rzeczy, przy których ABBA to szczyt
      klasyki, o ile można mówić o czymś takimsmile
      Tego pana nie da się strawić. Jest współwinny wykreowania zespołów -
      koszmarków, takich, jak: eM, Negatyw + pochodne. Tego to za szmelc nie uważa? A
      swoją drogą rzeczywiście, akurat Oasis to "świetny zespół", który hańbi
      postawienie obok ABBY. Moim zdaniem akurat odwrotnie, choć zagorzałą fanką ABBY
      nie jestem.
      • Gość: Kicek Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 13:24
        > koszmarków, takich, jak: eM, Negatyw + pochodne. Tego to za szmelc nie uważa?

        A musi? Kwestia gustu: ja eM lubię, a Negatyw nie - Ty uważasz oba za szmelc, a
        Kostrzewa uważa się za ich ojca. A więc każdy ma swoje zdanie. Tylko, że ja, w
        przeciwieństwie do Was, nie próbuję swojego zdania nikomu narzucić.
        • Gość: jaija Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.10.04, 23:53
          ale pan Kostrzewa, uparcie ich promując, narzuca. Uprzedzam Twoje następne
          pytanie, czyli: to dlaczego go słuchasz. Otóż dlatego, że czasem, w morzu
          banału, trafi się coś fajnego nawet u Kostrzewy, a poza tym lubię, jak radio
          brzęczy w tle...ale nie RMF i Zet + pochodne, czyli podróbcze.
          • Gość: Kicek Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 08:13
            > ale pan Kostrzewa, uparcie ich promując, narzuca.

            I myślę, że robi tym zespołom krecią robotę.

            > Uprzedzam Twoje następne pytanie, czyli: to dlaczego go słuchasz.

            Nie miałem zamiaru zapytać smile

            > Otóż dlatego, że czasem, w morzu
            > banału, trafi się coś fajnego nawet u Kostrzewy,

            Otóż prawda, ale jak ktoś już w pobliżu tu napisał, że najlepsze czasy
            Kostrzewa ma już za sobą.

            > a poza tym lubię, jak radio
            > brzęczy w tle...ale nie RMF i Zet + pochodne, czyli podróbcze.

            A nie masz już wrażenia, że Trójka brzęczy w ciągu dnia czasem nawet gorzej niż
            wspomniane badziewka? I mam takie podejrzenie, że rączkę do tego przyłożył
            także Maszynista sad
            • Gość: jaija Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.10.04, 23:57
              Niestety, ale muszę się z Tobą zgodzić - Trójka daje ciała. Mój chłopak,
              podobnie jak ja, jest zdania, że to wina również pana K. Nawet Kaczkowski teraz
              rzuca sieczkę - np. Kasię Kowalską, której ścierpieć nie mogę. Mam wrażenie, że
              nawet ta żywa legenda uległa teraz komercyjnej sile i puszcza to, co dostanie
              jako dziennikarz muzyczny, może ma taki prikaz. Trójka sobie brzęczy w tle, ale
              wieczoramismilewtedy trochę lepiej jest. Natomiast w dzień to w ogóle boję się
              włączać radiobig_grin
    • Gość: benny andersson Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: 212.244.131.* 27.10.04, 08:33
      Sorry ale Oasis to kupa.
    • Gość: Jeden Re: Kostrzewa, Oasis i Abba IP: *.wp-sa.pl 27.10.04, 13:11
      Poza tym red. Kostrzewa prowadzi coś takiego jak "sobota w stylu pop" czy jakoś
      tak, w sobotnie przedpołudnie... To co tam czasami puszcza to jest dopiero
      COŚ! smile haha
    • ari Re: Kostrzewa, Oasis i Abba 27.10.04, 14:47
      No toś mi Pani Popiołkowa na odcisk nadepnęła, bo Oasis to jedne z moich
      ulubionych zespołów.

      Ale najpierw w kwestii Abby: nie do końca zgodzę się, że jest to popowa
      sieczka. Szkopuł tkwi w brzmieniu i image'u zespołu, bo Abba stworzyła masę
      super piosenek (tak jak Oasis) natomiast plastik w brzmieniu i wyglądzie może
      studzić nieco czyjeś emocje. Przykład: fani Travisa i ogólnie rocka (z reguły)
      gardzą panną B.Spears. Ale Travisowa wersja 'Hit Me Baby One More Time'
      wzbudziła ochy i achy wszędzie, jakie to fajne i zabawne. Gdyby to była taka
      nędzna piosenka toby się nie obroniła. I w tym sensie świetnie rozumiem Noela,
      że żałuje, że to nie on napisał kilku piosenek Abby i nie zagrał ich po swojemu.

      A nazwanie Oasis bojsbendem to generalnie nieporozumienie. Według mnie cechy
      charakterystyczne boysbandu to: 1) skład jest brany z castingu z duzym
      naciskiem na wygląd (jak to się ma do Oasis? wink) 2) zespół nie ma praktycznie
      wpływu na muzykę i teksty (w Oasis 90% muzy pisze Noel, zespół nie podpiera się
      tekściarzami i kompozytorami spoza grupy). 3) image boysbandu jest kreowany
      (ciężko mi uwierzyć, że w przypadku Oasis sa oni np. zmuszani do noszenia
      jakichs rodzajów ubrań itp.) 4) średnia wieku w okolicach 20 lat (Gallagherowie
      są już dobrze po trzydziestce).

      A na koniec to w czym się zgadzamy - red. Kostrzewa najlepsze lata ma już
      zdecydowanie za sobą. Co przykre, bo wiele fajnych zespołów poznałem dzięki
      niemu.
      • pani.popiolkowa Re: Kostrzewa, Oasis i Abba 27.10.04, 21:23
        no tak, to mała prowokacja była przyznać muszę, ale... prawdą jest, że pewnie
        każdy chciałby napisać parę numerów abby (i brać tantiemy do dziś), bo tak na
        prawde wielkie hity to są!, choć w zupełnie innych rejonach muzycznych
        przebywam; niestety do oasis się nie przekonam prawdopodobnie nigdy, stąd taka
        rozbieżność z gustami redaktora; a co to bojsbend to też wiem i w tym miejscu
        też jeno chciałam do dyskusji pobudzić... jeśli się ktoś dotknięty poczuł to
        sorka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka