Dodaj do ulubionych

Łaczenie metalu z art-rockiem

18.12.04, 21:35
Mam pytanie do Forumowiczów. Kiedy właściwie narodziło się takie granie jak
spod zbnaku Dream Theater? Na myśli mam połączenie ciężkiej muzyki z
elementami art-rocka -czyli bogactwem brzmienia, rozbudowanymi utworami. I
jaki zespół wytyczył te tory. W końcu już Bathory na Hammerheart i Twilight of
Gods, zastosował takie patenty. A czy było coś przed Bathorym?
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 18.12.04, 21:50
      Dla mnie ten nurt ma swoje źródło w muzyce Rush, którzy chyba jako pierwsi
      połączyli w tak udany sposób granie progresywne z hard rockiem. No ale to
      prekursorzy, którzy jednak stricte metalu nie grali.
      Przed Dream Theater na pewno było Queensryche - polecam takie płytki
      jak "Operation: Mindcrime" czy "Empire".
      No i przychodzi mi do głowy jeszcze Voivod - ale to troszkę inna bajka, muzyka
      wywodząca się z thrash metalu, zdradzająca inspiracje King Crimson, Pink Floyd
      i psychodelią. Ale takie np. "Nothingface" ze świetnym coverem "Astronomy
      Domine" to świetne połączenie metalu, rocka progresywnego i psychodelii.
      • Gość: Johhny5 Pytanko do AS IP: 193.28.239.* 18.12.04, 23:01
        Napisałeś: No i przychodzi mi do głowy jeszcze Voivod - ale to troszkę inna
        bajka, muzyka wywodząca się z thrash metalu, zdradzająca inspiracje King
        Crimson, Pink Floyd i psychodelią ------> Napisz mi proszę bo trochę nie kumam
        jak muzyka wywodząca sie z Thrash`u może się inspirować zespołem Pink Floyd. Co
        do Psychodeli się zgodzę ale z tymi Floyd`ami to hmmm no sero nie kapuje.
        Pozdrawiam.
        • dreaded88 Re: Pytanko do AS 18.12.04, 23:18
          Floydami inspirował się np. wywodzący się wręcz z deathu Tiamat. U Voivod
          fasycnacja PF przejawiła się najpełniej chyba na "Nothingface", zawierającym
          nawet przeróbkę "Astronomy Domine". Muzycy Voivod zresztą twierdzą, że nawet w
          okresie nagrywania "War And Pain" ich idolami byli Van der Graaf Generator czy
          ELP.
        • Gość: As Re: Pytanko do AS IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 18.12.04, 23:23
          Gość portalu: Johhny5 napisał(a):

          > Napisałeś: No i przychodzi mi do głowy jeszcze Voivod - ale to troszkę inna
          > bajka, muzyka wywodząca się z thrash metalu, zdradzająca inspiracje King
          > Crimson, Pink Floyd i psychodelią ------> Napisz mi proszę bo trochę nie k
          > umam
          > jak muzyka wywodząca sie z Thrash`u może się inspirować zespołem Pink Floyd.
          Co
          >
          > do Psychodeli się zgodzę ale z tymi Floyd`ami to hmmm no sero nie kapuje.
          > Pozdrawiam.


          Nie umiem tego wyjaśnić. Posłuchaj płyt "Nothingface", "Angel Rat", "The Outer
          Limits". W sklepach dostać ich niestety nie można (wiem bo sam próbowałem),
          więc postaje ściągnięcie z netu. Voivod nagrał dwa doskonałe covery Flojdów -
          "Astronomy Domine" i "The Nile Song".
    • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 18.12.04, 22:55
      A Sabaci juz czegos takiego wczesniej nie probowali (na mniejsza skale)? Mieli
      takie eksperymenty z klawiszami roznymi.
    • dreaded88 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 18.12.04, 23:27
      Można szukać w latach 70. - Deep Purple z jednej, a z drugiej KC, któremu
      zdarzało się pobrzmiewać hardrockowo ("21st Century Schizoid Man", "Red"
      chociażby).

      Rush na pewno, jednak, wbrew temu co pisze As, to na początku był przecież
      zespół hardrockowy, a i później niektóre kawałki (np. "Cygnus X-1" z "Farewell
      to Kings") w swoim czasie musiały porażać metalową brutalnością).

      Dla mnie istotna jest Metallica - przecież "The Call of Ktulu", "Orion", "To
      Live Is To Die" to rozbudowane utwory, którym bliżej do prog rocka niż do
      Motorhead.

      Na pewno Celtic Frost z "Into the Pandemonium" (1987). Aczkolwiek ich wpływ na
      np. Dream Theater był pewnie żaden, mieli znaczenie dla progresywizacji
      deathowców.

      I Faith No More (rehabilitacja klawiszy w ciężkim rocku, po okresie ich
      przypisania do pudli w rodzaju Bon Jovi).

      • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 19.12.04, 14:16
        dreaded88 napisał:


        > Rush na pewno, jednak, wbrew temu co pisze As, to na początku był przecież
        > zespół hardrockowy, a i później niektóre kawałki (np. "Cygnus X-1"
        z "Farewell
        > to Kings") w swoim czasie musiały porażać metalową brutalnością).


        Pełna zgoda co do Rush - powinienem był napisać że połączyli hardrock z
        progresywnością, a nie odwrotnie smile
        Moim zdaniem Rush miał wielki wpływ zarówno na Queensryche, Dream Theater, jak
        i na Voivod. A jednak są trochę przez świat metalu niedoceniani, a to niedobrze.
    • 8th_star Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 18.12.04, 23:37
      Chyba z tymi Purplami i Sabbath to przesada. Owszem byly proby ale to nie bylo
      zadne laczenie proga z metalem tylko albo grali progowo albo 'metalowo'. A tak
      naraz to nie bardzo.
    • Gość: As Jeszcze jeden ważny zespół IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 18.12.04, 23:47
      a jest nim ... Iron Maiden. Już na pierwszej płycie zdradzili fascynację
      bardziej rozbudowaną formalnie muzyką (mowa tu o "Phantom of the opera"), a i
      na późniejszych trafiały się bardzo urozmaicone i długie kompozycje takie
      jak "Rime Of The Ancient Mariner" albo "Seventh son of a seventh son". Steve
      Harris przyznaje w wywiadach, że rock progresywny z lat '70 go inspirował.
      • joseph80 Re: Jeszcze jeden ważny zespół 19.12.04, 12:42
        A jasne zgadzma się z Tobą. Całkiem zapomniałem o Ironach. 7th son to płyta
        którą bardzo lubię.

        pzdr
    • Gość: Jacek Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.12.04, 08:16
      joseph80 napisał:

      > Kiedy właściwie narodziło się takie granie jak
      > spod zbnaku Dream Theater?<

      Witam,
      myślę, że prekursorem był też Marillion.
      Pzdr.
      • 8th_star Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 19.12.04, 09:17
        Marillion nie posiada metalowej mocy wiec spelnia tylko polowe kryteriow.
        Owszem - prog rock tam byl ale gitarowe, metalowe granie nie za bardzo.
        • Gość: Jacek Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.12.04, 09:31
          8th_star napisał:

          > gitarowe, metalowe granie nie za bardzo.<

          Zgadza się, zespoły takie jak Dream Theater czy Liquid Tension Experiment same
          w sobie są w zasadzie przedstawicielami/twórcami metal/art/rocka. IMO Marillion
          jest bezpośrednio przed nimi - tak chciałem odpowiedzieć na pytanie Josa.
          Pzdr.


          • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 19.12.04, 12:33
            A kto zaczal laczyc orkiestre z rockiem? Tylko nie chodzi mi tu o Moody Blues
            ale o rocka rockowego, dynamicznego.
      • joseph80 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 19.12.04, 12:41
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Witam,
        > myślę, że prekursorem był też Marillion.
        > Pzdr.

        Musze przyznać, oryginalne jest Twoje stwierdzenie, i chyba nie do końca się z
        nim zgadzam. Dla mnie Marillion to jednak art-rock, ale może i mieli wpływ na
        ambitny prog-metal.

        pzdr
        Jos
    • kopiko44 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 19.12.04, 12:52
      Trzeba by rozgraniczyc te zespoly ktore laczyly brzmienia progresywne z
      metalowymi z pobudek artystycznych (Dream T.) od tych ktore kierowaly sie
      checia zysku bez ambicji tworzenia nowej jakosci (Metallica, Kiss).
      • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 19.12.04, 19:13
        Skad niby wiesz ze Kiss i Metallica nie mialy ambicji? Pytales?
        • Gość: nadzieja Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:30
          Jakies dziwne te niektore "ispiracje", ktore wymieniacie... zasmialam sie
          troszke, ze sie przyznam... wg mnie "laczenie" to naturalny bieg wydarzen,
          kolejny etap na drodze muzycznego odkrycia, z tym, ze ciezko sie doszukiwac w
          tym temacie prekursorow... to nie literatura wszak... trudno powiedziec kto byl
          pierwszy, bo przeciez to przenikanie sie dwoch wspolistniejacych (a nie
          istniejacych po sobie) kierunkow...
          mozne chyba natomiast zebrac ladna liste zespolow, ktore plywaja w metalu
          polaczonym z art-rockiem, bez koniecznosci wskazywania palcem na "mistrza"... i
          takie rozwiazanie proponuje smile))
          kto sie zgadza nich podniesie reke, a kto nie - wyznaczamy miejsce i date
          bitwy smile))
          pozdrawiam...
          • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 19.12.04, 19:35
            Skoro sie tak zasmialas moze sama podalabys przyklady starszych zespolow ktore
            powiedzmy ewoluowaly w kierunku o ktorym pisze autor watku? Nowe znamy, w
            kazdym razie nie o nie tu chodzilo.
            • Gość: nadzieja Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 22:14
              No wlasnie gdybys uwazniej przeczytal to wiedzialbys, ze podawanie "starszych"
              zespolow jest wg mnie bez sensu... Oczywiscie mozesz sie ze mna nie zgodzic...
              Ja po porstu mam juz taki swoj maly swiatopoglad, ze pewnych rzeczy nie da sie
              nazwac, poznac, a co dopiero zaszufladkowac... Wierze, ze pewne rzeczy sa
              niejako poza zasiegiem umyslu...
              Zas jesli chodzi o muzyke to wg mnie (podkreslam - tylko w mojej opinii!)
              podawanie w tym watku takich zespolow jak Deep Purple, KC (ponoc hardrockiem
              pobrzmiewa "21st century..." - aaaaaaaaaaa), Black Sabbath, Marillion jest
              wielkim nieporozumieniem... Idac bowiem za rozumowaniem niektrych forumowiczow
              mozna ostatecznie dojsc do wniosku, ze KAZDY artysta na tej planecie laczy w
              swojej muzyce elementy metalu i art-rocka... I to mnie tak bardzo
              rozsmieszylo...
              i juz...
              pozdrawiam...
              • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 19.12.04, 22:44
                Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                > No wlasnie gdybys uwazniej przeczytal to wiedzialbys, ze
                podawanie "starszych"
                > zespolow jest wg mnie bez sensu...


                Czyli, jak rozumiem, jedynie słuszne jest podawanie w tym wątku zespołów
                nowszych. Starsze won.


                > Zas jesli chodzi o muzyke to wg mnie (podkreslam - tylko w mojej opinii!)
                > podawanie w tym watku takich zespolow jak Deep Purple, KC (ponoc hardrockiem
                > pobrzmiewa "21st century..." - aaaaaaaaaaa)


                No a nie pobrzmiewa ? Pobrzmiewa jak cholera. Nic dziwnego, że Voivodzi
                skowerowali ten kawałek (płyta "Phobos"). Za "Epitaph" pewnie by się nie brali.



                , Black Sabbath, Marillion jest wielkim nieporozumieniem


                Ta ... a płyty "Vol 4" czy "Sabotage" Sabbatów to koleżanka zna ? Bo jeśli nie,
                to proponuję posłuchać (polecam zwrócić szczególną uwagę na takie utwory
                jak "Wheels of confusion", czy "The Writ", a także na łączniki pomiędzy
                utworami na "Sabotage"), a potem się wypowiadać tak kategorycznie ...
                • Gość: nadzieja Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 22:48
                  dziekuje i zastanowie sie smile
                  pozdrawiam...
              • joseph80 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 11:27
                Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                > No wlasnie gdybys uwazniej przeczytal to wiedzialbys, ze podawanie "starszych"
                > zespolow jest wg mnie bez sensu... Oczywiscie mozesz sie ze mna nie zgodzic...


                Dlaczego podawanie starszych zespołów jest bez sensu? Mnie to po prostu ciekawi
                kto pierwszy zaczął grać w ten sposób, kto pierwszy zastosował to przenikanie i
                wymieszanie tych dwu kierunków.


                > Wierze, ze pewne rzeczy sa
                > niejako poza zasiegiem umyslu...


                Z tym się zgodzę, ale akurat w odniesieniu do powstania muzyki
                metalowo-progresywnej to raczej śmieszne stwierdzenie.


                > Idac bowiem za rozumowaniem niektrych forumowiczow
                > mozna ostatecznie dojsc do wniosku, ze KAZDY artysta na tej planecie laczy w
                > swojej muzyce elementy metalu i art-rocka...


                Zdecydowanie zbyt daleko idące wnioski.
                Jeśli masz ochotę, Nadziejo, porozmawiać o współczesnej muzyce
                metalowo-progresywnej to radzę założyć nowy wątek, na pewno wpisze się kilku
                forumowiczów.


                > pozdrawiam...

                również pozdrawiam
                Jos
                • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 20:01
                  Umiem dobrze czytac, tylko ustosunkowalem sie do tego co napisal autor watku,
                  wyraznie domagajacy sie prekursorow laczenia gatunkow. Jesli ktos pisze nie na
                  temat "piszmy o nowych zespolach bo o starych nie ma sensu" to moze lepiej zeby
                  sie produkowal w innym watku, jak sugeruje Joseph. Pewnie tez bedzie tam o czym
                  podyskutowac.
                  • Gość: nadzieja Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 20:25
                    Moglbys z laski swej swoj jad skierowac na kogos innego. Burzysz mi bowiem moje
                    wrodzone poczucie estetyki i piekna. Z gory dziekuje smile
                    • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 20:35

                      Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                      > Moglbys z laski swej swoj jad skierowac na kogos innego. Burzysz mi bowiem
                      moje
                      >
                      > wrodzone poczucie estetyki i piekna. Z gory dziekuje smile

                      Moglabys z laski swojej wpisywac sie gdy masz cos na temat do powiedzenia. Na
                      razie ani nie zaproponowalas niczego co jest w temacie watku, ani nie napisalas
                      niczego innego z sensem. Twoje "poczucie estetyki" jest mi obojetne. Nie musisz
                      dziekowac.
                      • Gość: nadzieja Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:20
                        Chopczyku Maly - czy oby za bardzo sie nie nakrecasz??? Zaluje i ubolewam nad
                        tym, ze kazdesz mi isc juz z tego watku... Wydaje mi sie, ze sa jeszcze mniej
                        rozgarniete osoby ode mnie na tym forum, wiec moze zachowasz dla nich swoj jad
                        i zlosliwosci???
                        W tym watku "osmielilam" sie przedstawic swoje zdanie... Rozumiem, ze sie z nim
                        nie zgadzasz lub tez nie rozumiesz nadal... Nie bede w to wnikac...
                        Take it easy!!! Mezczyzna popelniajacy falstart z nerwow i podniecenia jest
                        zenujacy smile))
                        Pozdrawiam...
                        • Gość: Obserwator Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:25
                          >>Take it easy!!! Mezczyzna popelniajacy falstart z nerwow i podniecenia jest
                          >>zenujacy smile))

                          aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                          brawo!!!!!!!
                          zuch dziewczyna!!!!!!!!
                          • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 24.12.04, 09:30
                            Tez sie "osmielilem" wyrazic swoje zdanie. Widac jednym wolno, innym nie, mala
                            dziewczynko z mentalnoscia przedszkolaczka. Uspokoj sie - Swieta ida, moze w
                            Wigile normalnie przemowisz smile))
                            • Gość: nadzieja Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 18:20
                              Tak to juz jest ten swiat urzadzony, ze jedni sa spokojni, a drudzy
                              energiczni... Ja Misiuniu naleze zdecydowanie do drugiej kategorii... I tyle...
                              Nie jest to jednak powod, bys oblewal mnie swoja kawa - oblej siebie smile)
                              Pozdrawiam...
                              • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 24.12.04, 20:56
                                Nie jestes energiczna tylko infantylna, "Misiuniu", ale podobno z wiekiem to
                                przechodzi. Styl Twoich postow wskazuje na wczesne gimnazjum a jesli jestes
                                starsza to bardzo, ale to bardzo wspolczuje. Zycze na Swieta wiecej pokory i
                                rozumku...i ide sprzatac po gosciach.
                                • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 24.12.04, 20:58
                                  PS I proponuje wymiane dalszych mysli przeniesc gdzie indziej, bo od laczenia
                                  metalu i progu daleko zesmy odeszli... smile))
                                  • Gość: nadzieja Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 01:59
                                    Kurcze... zawsze sie smialam, gdy ktos na tym forum uzywal slowa "dystans", ale
                                    mysle, ze w kontekscie Twojej osoby jest to konieczne... Moge byc i
                                    infantylna... Wazne, ze mojemu jedynemu sie to podoba - cala reszta mi zwisa i
                                    powiewa...
                                    Pozdrawiam swiatecznie, zyczac spotkania Tej jedynej, ktorej bedzie odpowiadala
                                    Twoja zgryzliwosc, zlosliwosc czy jak to tam nazwiesz...
                                    Trzym sie cieplo...
                                    Iwona...
                                    • piotrek_63 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 25.12.04, 08:58
                                      To nie ja jestem zgryzliwy i zlosliwy - a w kwestii prywatnej jestem od wielu
                                      lat zonaty. Tylko nie wiem co ma wspolnego z wymiana pogladow na temat muzyki z
                                      tym, ze Twoj facet cie akceptuje. Dla mnie to chyba normalne ze jak jest Twoj
                                      to Cie akceptuje, ale chodzi o czepialski styl Twoich wypowiedzi ("musze
                                      odpisac, musze udowodnic ze mam racje, musze koniecznie kogos obrazic"). No
                                      coz, moze kiedys zrozumiesz. Trzym sie cieplo.
                                      Piotr

                                      P.S. W kwestii nowych zespolow - slyszalem grupe Sonata Arctica, oni probuja
                                      laczyc ciezkie brzmienia z czyms rozbudowanym, ale za malo slyszalem zeby sie
                                      wypowiadac szerzej. Kupie jakas plyte i poslucham.
    • ugugunana Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 21:19

      Dream Theater? co mi tu z jakimś przeformowanym, nabzdyczonym pitupitu
      wyskakujecie! Warszawskiego Indukti sobie posłuchajcie!! Mariaż metalu i
      progrocka najwyższej próby! A już 7.01.2005 na żywca - deski Progresji za
      jedyne 8 peelenów. Mus dla fanów TAKIEGO grania!!!

      Pa... smile

      • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 20.12.04, 21:58
        Ugu, chyba niedokładnie przeczytałeś. To wątek o prekursorach, a nie o jakimś
        tam Indukti.
        • ugugunana Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 22:06

          To ja przepraszam... smile Zobaczyłem coś o DT i od razu mnie poniosło... A Ciebie
          widzę na koncercie! smile

          Wracając do tematu, to posłuchajcie sobie Mekong Delty na ten przykład... Może
          nie prekursorzy ale na pewno czołowi przedstawiciele gatunku... Niestety w
          Polsce chyba obecnie nieosiągalni dystrybucyjnie... A szkoda - mieszali zdrowo
          z kompozycją i rytmiką... Obrazki Mussorgskiego, Taniec z Szablami
          Chaczaturiana sobie wesoło coverowali... Jedna z moich ulubionych ekip...
          • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 20.12.04, 22:12
            ugugunana napisał:

            >
            > To ja przepraszam... smile Zobaczyłem coś o DT i od razu mnie poniosło... A
            Ciebie
            >
            > widzę na koncercie! smile


            A grają w moim mieście ? Bo do "wawki" się nie wybieram smile


            Wracając do tematu, to posłuchajcie sobie Mekong Delty na ten przykład... Może
            > nie prekursorzy ale na pewno czołowi przedstawiciele gatunku... Niestety w
            > Polsce chyba obecnie nieosiągalni dystrybucyjnie...


            A ja mam właśnie w planach zapoznanie się z muzyką Mekong Delty i Coronera. O
            obu tych grupach czytałem, że były określane mianem "Rush muzyki
            thrashmetalowej". Brzmi zachęcająco smile
            • ugugunana Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 22:24
              > A grają w moim mieście ? Bo do "wawki" się nie wybieram smile

              Powiedz tylko dokąd mają dojechać a nie omieszkam przebąknąć o tym ich
              menadżerowi. Zorganizuj klub, ze stu słuchaczy, wikt i opierunek... smile Jako
              znany popularyzator dobrej muzyki polskiej pragnę aby twórczość Indukti trafiła
              pod strzechy!!! smile

              PZDR!

              P.S. Taaa Coroner to solidne Technothrashowe łojenie ale artrocka bymsię w nim
              nie doszukiwał. W każdym bądź razie również polecam! Jak i całą masę thrashu z
              tamtego okresu, że o Slayerowskim South Of Heaven nie wspomnę...smile
              • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 20.12.04, 23:04
                ugugunana napisał:

                Jak i całą masę thrashu z
                > tamtego okresu, że o Slayerowskim South Of Heaven nie wspomnę...smile


                Po wielkim rozczarowaniu jakim było dla mnie zapoznanie się ze
                slayerowskim "Reign in Blood" postanowiłem, że pozostanę na razie przy "Seasons
                in the abyss".
                Mam nadzieję że Jasiek666 tego nie czyta smile
                • ugugunana Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 23:10

                  SITA jest w prostej linii kontynuatorem (żeby nie powiedzić replikantem)
                  rozwiązań zawartych na SOH - progmetalowym majstersztyku... A RIB to
                  kwintesencja thrashu! I wszystko mi jedno czy Jasiek to czyta...smile

                  Dobranoc...
                  • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 27.12.04, 08:38
                    ugugunana napisał:

                    A RIB to
                    > kwintesencja thrashu!


                    A dla mnie kwintesencją thrashu jest RIP a nie RIB smile))
                    • Gość: Wowo Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: 212.160.172.* 27.12.04, 15:50
                      Gość portalu: As napisał(a):

                      > ugugunana napisał:
                      >
                      > A RIB to
                      > > kwintesencja thrashu!
                      >
                      >
                      > A dla mnie kwintesencją thrashu jest RIP a nie RIB smile))

                      Czyli oczywiście "Rust in Peace" Megadeth?
                      • Gość: As Re: Łaczenie metalu z art-rockiem IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 27.12.04, 16:49
                        Gość portalu: Wowo napisał(a):

                        > Gość portalu: As napisał(a):
                        >
                        > > ugugunana napisał:
                        > >
                        > > A RIB to
                        > > > kwintesencja thrashu!
                        > >
                        > >
                        > > A dla mnie kwintesencją thrashu jest RIP a nie RIB smile))
                        >
                        > Czyli oczywiście "Rust in Peace" Megadeth?


                        Zgadza się smile
                        Dostałem pod choinkę remastera i znów mam jazdę na tę płytkę smile
        • 8th_star Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 23.12.04, 10:03
          To Indukti to troche nie na temat tutaj jest...
      • dreaded88 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 23:49
        ugugunana napisał:

        >
        > Dream Theater? co mi tu z jakimś przeformowanym, nabzdyczonym pitupitu
        > wyskakujecie! Warszawskiego Indukti sobie posłuchajcie!! Mariaż metalu i
        > progrocka najwyższej próby! A już 7.01.2005 na żywca - deski Progresji za
        > jedyne 8 peelenów. Mus dla fanów TAKIEGO grania!!!
        >
        > Pa... smile
        >

        Jesteś może zatrudniony jako PRowiec Indukti? wink

        Ale zespół, zaiste, bardzo dobry.
        • humbak Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 24.12.04, 02:00
          Uguguana ma tylko istotną i łatwo zauważalną obsesję jeśli chodzi o ten, skąd inąd dobry zespół.
          • dreaded88 Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 24.12.04, 23:44
            Jak mu zatem pomóc? Lobotomia? Lewatywa? Elektrowstrząsy?
            • humbak Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 25.12.04, 00:50
              Myślę, że wystarczy go przymontować do odpowiednio niewygodnego wyra, podawać do jedzenia jakieś świeństwa i aplikować mu album rzeczonej grupy zapętlony. I tak przez jakie 3 miesiące. Powinno starczyćwink Powiedzmy że zawzorujemy się na Kubrickuwink
    • ugugunana Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 20.12.04, 22:29

      Aha... Zapomniałbym, w kwestii formalnej:

      www.caladan.art.pl/recenzje_sc.php?id=638
      Jak to się mówi? Podpisuję się pod tym obiema rękami? smile
    • Gość: spartan Meryljony zapomnieliście o TooL'u!!!!!!!!!!!!! IP: 213.77.25.* 26.12.04, 13:37
    • biddon Re: Łaczenie metalu z art-rockiem 30.12.04, 12:54
      Metal z art rockiem to chyba prościej nazywać prog-metal. Zresztą to chyba
      ogólnie przyjęta nazwa i poważana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka