Dodaj do ulubionych

Death In June, Der Blutharsch

IP: *.chem.uni.wroc.pl 23.05.02, 16:23
Obraca się ktoś w tych klimatach ? Pytam może na nieodpowiednim forum bo to
formacje nad wyraz niepoprawne politycznie smile
Obserwuj wątek
    • Gość: FREE Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 23.05.02, 20:15
      Gość portalu: Orc napisał(a):

      > Obraca się ktoś w tych klimatach ? Pytam może na nieodpowiednim forum bo to
      > formacje nad wyraz niepoprawne politycznie smile

      Mam parę kaset Death In June, których słuchałem w latach osiemdziesiątych,
      coś przegrane np. z czarnego analogu. (The World That Summer, NADA). Bardzo
      lubiłem tego słuchać, zupełnie nie wiedząc, że chłopaki inspirowali się między
      innymi "Pieśniami Maldorora" Lautreamonta, które czytałem jako student polonistyki
      jeszcze w 1985 roku. Zupełnie z innej mańki, słuchałem też (w wyniku moich
      różnych poszukiwań) starego, kalifornijskiego zespołu LOVE, też nie zdając sobie
      sprawy, że miał on wpływ na muzykę Death In June.

      Przyznaję się bez bicia, że mam w tej działce sporo zaniedbań, głównie z powodu
      rozległych zainteresawań muzycznych, jednak "ballady" DIN, ich gitara i trąbka
      poprostu mnie zniewalają - klimat taki, że np. muza popularnego Dead Can Dance
      wydaje się przy tym muzycznym sianem dla pensjonarek smile))

      A tak przy okazji: znasz COIL? :->>>

      Pozdr
      FREE


      • Gość: Orc Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.chem.uni.wroc.pl 24.05.02, 14:45

        Ja DIJ poznałem stosunkowo niedawno, z MP3. Upolowanie oryginalnej płyty graniczy
        z cudem, do tego ceny są zaporowe. Inspiracje mają rzeczywiście szerokie -
        Mishima, Genet, Horst Wessel smile Kilka ostatnich płyt ( "Take Care and
        Control", "Operation Hummingbird" ) odeszło nieco od kilmatów gitarowo-trąbkowych
        za sprawą udziału Albina Juliusa z Der Blutharsch ( stylistyka stała się bliższa
        wagnerowsko-militarnej ). Ciekawe bywają też kolaboracje Douglasa nie bedące
        oficjalnymi albumami DIJ ( np. "KAPO" ). COIL-a nie znam - a warto ? Pozdrowienia.
        • Gość: COIL Scatalogy, Horse Rotorvator, Angelic Conversation IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 24.05.02, 15:03
          Gość portalu: Orc napisał(a):

          > COIL-a nie znam - a warto ?

          Trudno powiedziec - to rzecz gustu.
          Muzyka chyba jeszcze bardziej mroczna
          niż DIJ... przerażajaca nieco... może
          przyprawic o palpitację serca, bo to mocny
          industrial przynajmniej płyta "Scatalogy".
          Poletam też "Horse Rotarvator" i "Angelic
          Conversation"

          Zgroza smile
          • Gość: unnatura Re: Scatalogy, Horse Rotorvator, Angelic Conversation IP: *.toya.net.pl / 10.0.216.* 27.05.02, 10:09
            Gość portalu: COIL napisał(a):

            > Gość portalu: Orc napisał(a):
            >
            > > COIL-a nie znam - a warto ?
            >
            > Trudno powiedziec - to rzecz gustu.
            > Muzyka chyba jeszcze bardziej mroczna
            > niż DIJ... przerażajaca nieco... może
            > przyprawic o palpitację serca, bo to mocny
            > industrial przynajmniej płyta "Scatalogy".
            > Poletam też "Horse Rotarvator" i "Angelic
            > Conversation"
            >
            > Zgroza smile


            COIL to muza nad wyraz subtelna i poetycka.

            • Gość: Vytautas Re: Scatalogy, Horse Rotorvator, Angelic Conversation IP: *.toya.net.pl 27.05.02, 19:44
              COIL - warto, warto. Możliwe reakcje organizmu - albo lekki niepokój albo
              nieprzytomne uspokojenie.
    • Gość: FREE Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 23.05.02, 20:20
      Przy okazji: widzę że jesteś z Wrocka smile

      Jakiś czas temu usłyszałem w EMPIKU na placu
      Kościuszki coś Death In June, czego nie znałem
      (jest tak charakterystyczne, że nietrudno było
      rozpoznać). Podszedłem do młodego sprzedawcy
      i zapytałem, czy można kupić... a on lekko
      zmieszany odparł, że niestety nie, bo to jego
      prywatny kompakt i nie mają tego w sprzedarzy smile)))

      Potem już go w Empiku nie widziałem.
      Kto wie, może go wyrzucili z pracy
      ...za puszczanie prywatnych płyt smile))

      FREE
    • Gość: Vytautas Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.toya.net.pl 23.05.02, 23:14
      Bardzo chętnie posłuchałbym Death in June, ale tego NIE MA. Podobno mają
      NIESAMOWITE koncerty. Za to COIL produkuje masowo płytki [i bardzo dobrze].
      Polecam CURRENT 93.
      • Gość: Jack Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.pl / *.gazeta.pl 24.05.02, 08:32
        Słucham DIJ oraz Current 93 bez świadomości o czym panowie śpiewają - dopiero
        koncert i film w trakcie koncertu ( CSW Labolatorium - listopad 2001 ) dał mi
        nieco do myslenia... i zrozumiałem o czym jest Little Black Angels...
        • Gość: Orc Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.chem.uni.wroc.pl 24.05.02, 14:55
          Wystarczyło spojrzeć na okładki płyt smile BTW - "Little Black Angel" to jeden z
          moich ulubionych kawałków DIJ. Current'93 niezbyt trawię, wokal Tibbeta jest
          dla mnie na dłuższą metę nie do wytrzymania, wprawdzie Douglas śpiewać za
          bardzo nie potrafi, ale wolę już jego melodeklamacje niż natchnione zawodzenie
          jego byłego kolegi, cały czas na to samo kopyto ( oczywiście jako kontrapunkt
          bywa świetny, chyba on udzielał się w "Deadalus Rising" i jest to znakomite ).
        • Gość: 666 Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.conexnet.pl / 10.1.3.* 29.05.02, 18:39
          Gość portalu: Jack napisał(a):

          > Słucham DIJ oraz Current 93 bez świadomości o czym panowie śpiewają

          no widać, że nie masz świadomości, o czym to panowie śpoiewają, bo w tej materii
          różnice między C93 a DIJ są mniej więcej takie, jak między Janem Pawłem II a
          Kadafim wink


      • Gość: Orc Stronka z MP3 IP: *.chem.uni.wroc.pl 24.05.02, 14:50
        www.tpt.tj.cn/rem/rock/out/DIJ.htm
        • Gość: Vytautas rE: IP: *.toya.net.pl 27.05.02, 19:36
          Smieszne to wczesne DIJ, ale pozytywnie. Coś między BAUHAUS a CRISIS. Dark folk
          na lato jak znalazłwink Dawaj więcej linków.
          • Gość: Orc Re: rE: IP: *.chem.uni.wroc.pl 28.05.02, 17:32
            Zum Befehl ! smile Niestety innych linków do mp3 DIJ nie posiadam ( tylko do
            jakiejś stronki z minutowymi ogryzkami z "Opperation Hummingbird", ale nie
            warto ). Chciałem wrzucić adres do mp3 Blutharscha ( wg mnie warto ) ale już
            nieaktualny sad
    • Gość: 666 Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.conexnet.pl / 10.1.3.* 29.05.02, 18:36
      DIJ jest niezłe (chociaż bardzo nierówne - obok świetnych płytek typu Rose
      Clouds Of Holocaust, Wall of Sacrifice czy But What Ends... zdarzają im się
      również nieśłuchalne gnioty , DB to już lekka przesada... w sumie bardfziej
      polecam działania tej samej kliki pod róznymi innymi szyldami, przeważnie
      wspomaganej jeszcze przez Boyda Rice'a (NON) - Wolf Pact, Kapo, Scorpion Wind.

      o tak ogólnie, to ze względnie zbliżonych klimatów zdecydowanie bardziej
      polecam Coil i Current 93 - mistrzostwo świata.
    • Gość: Orc Re: Death In June, Der Blutharsch IP: *.chem.uni.wroc.pl 12.06.02, 18:14
      Current znam, co poradzę, że zupełnie nie lubię ?
    • Gość: Orc Blood Axis IP: *.chem.uni.wroc.pl 12.06.02, 18:17
      To też sporej klasy ciekawostka. "Storm Of Steel" nawiązujący do mojego
      ulubionego Jungera, kawałek z jedną z "Cantos" Pounda i tak dalej. Nie rozumiem
      tylko jak w zasadzie inteligentni ludzie mogą się wiązać z Church of Satan i
      ideologiem "człowieka ostatniego" La Veyem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka