Gość: mila IP: *.icpnet.pl 02.02.05, 09:56 Coraz bardziej zaczyna mnie pociągać jej demoniczny głos, który znam bodajże z paru tylko utworów. Jaką płytę polecacie na początek? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Leatherface Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 10:32 Na pewno nie "Litanies Of Satan" - zbyt ciężkostrawne. Na poczatek polecam "Sporting Life" - album nagrany z Johnem Paulem Jonesem z Led Zeppelin. Chyba najbardziej strawna, "piosenkowa" jej płyta, a na pewno jedna z najlepszych. Do tego może "Divine Punishment" i koncertowy, przepiękny album "Malediction And Prayer". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksenia Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 10:43 To zależy, czy chcesz być od razu rzucona o ścianę - wtedy Plague Mass, albo wspomniane Litanies of Satan Jeśli ma być łagodniej to Sporting Life, albo gościnne występy u Barry'ego Adamsona (Moss Side Story) lub Recoil (Liquid) - obie płyty zresztą świetne nie tylko ze względu na udział Diamandy. Z jej autorskich płyt polecam też album koncertowy La Serpenta Canta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadzieja Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 11:12 a ja polecam "You must be certain of the devil" i "plague mass"... na poczatek )) pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadzieja Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 11:15 dopisek jeszcze maly: TA PANI JEST FENOMENALNA!!! Z przerazeniem w oczach siegam po jej plyty i odplywam )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.icpnet.pl 02.02.05, 11:24 Dzięki za podpowiedzi Zaczynam zatem do Sporting life. A Diamanda jest fenomenalna to prawda, ale kiedy jej słucham jeżą mi się włoski na rękach Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Diamanda Galas - co na początek? 02.02.05, 17:16 nie ma że boli - zaacznij od razu od najwiekszego hardkora w karierze bogini - Vena Cava - jesli obsłuchasz tą płytę to każda inna wejdzie ci jak popowy albumik. Polecam także co dziwniejsze projekty w stylu Diamanda reads Poe - bo wydobywa z tych tekstów cała grozę, która zdążyła się już rozmyć w filmach i nawiązaniach - a wogóle to całość należy znac i klęknąć A dla odprężenia polecam poszukanie pani co zwie się Meredith Monk -i porównanie Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadzieja Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:30 dlaczego o kleczeniu napisales z usmieszkiem??? na kolana przed Diamanda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.icpnet.pl 02.02.05, 23:42 A jak rzeczona Meredith Monk śpiewa? Podobnie do demonicznej Diamandy? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Meredith M. 03.02.05, 17:25 Meredith Monk - nieco mniejsza skala głosu i nieco inne źródła muzyczne - troszkę bardziej folkowe ale jest to folk z samego dna szaleństwa. Pani preferuje raczej onomatopeje i zabawę dźwiękiem niż przekaz werbalny ale jak sie już decyduje na text to pddaje sie on jedynie bezstronnej analizie psychiatrycznej. Najlepsze są jednak numery gdy sie wpuszcza w pojedynek na jęki, jak np na płytce 'Atlas' gdzie prze dobrych 20 minut konkuruje w wydawaniu przerażających dźwięków z kilkusetosobowym japońskim churem a potem robi walkę jeden na jeden z chóru owego solistą. Polecam bardzo mocno Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
spokojni1 Re: Diamanda Galas - co na początek? 03.02.05, 11:22 Myślę, że jeszcze bardziej ekstremalną płytką jest Schrei X. (słuchać tylko po ciemku!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamto Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.katowice.agora.pl 03.02.05, 11:33 schrei x to największa ekstrema, ale najbardziej podoba mi się sporting life i you must be certain of the devil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadzieja Re: Diamanda Galas - co na początek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:48 You must be certain of the devil jest niesamowite... Odpowiedz Link Zgłoś
devilsrodeo Re: Diamanda Galas - co na początek? 03.02.05, 14:12 Zapewne powtorze to, co pisala reszta osob w tym watku, ale sa dwie glowne techniki dla absolute beginners w przypadku Diamandy : a) zaczynamy od razy od poziomu advanced czyli od Litanies of Satan tudziez Shrei X i Plague Mass - znam osobe, ktora zaczela od Litanies of Satan, a potem juz tylko narzekala, ze reszta jest taka soft b) - zaczynamy spokojnie (jesli 'spokojnie' jest tutaj slowem adekwatnym) czyli Malediction and Prayer, La Serpenta Canta, The Singer. Sporting Life tez sie nada A potem ogladamy zapis koncertu Diamandy jaki dala 1999 roku w naszym pieknym kraju. Zobaczyc Galas jest rownie ekscytujace co ja posluchac Odpowiedz Link Zgłoś