Gość: jackers
IP: *.w.club-internet.fr
31.05.02, 22:41
Starsailor 30.05.2002
Koncert mial sie rozpoczac o 19.00
Przyjechalem punktualnie jak palant ostatni...naiwniak co liczy ze wszystko zacznie sie zgodnie
z rozkladem jazdy...
Zapominajac o tym ze nie bylo w historii swiata takiego wydarzenia...
(wyjatek od reguly to Phish, oni nie zartuja)
ruszylo dopiero 45 minut pozniej a mi juz nogi w dupe wchodza....
w pierwszej czesci gral gosc z grupa w stylu folk-rock , z anglii
nawet niezle czasami , inaczej mowiac organizm wpadal w rytm
no i bas dobrze dawal w nogawki , bo tez sie ruszaly?
pogral ze 40 minut i poszedl
jego plyty nie kupilem ,ale bylo naprawde ciekawe
---
publika roznorodna
przewaga grzecznej i czystej mlodziezy , duzo panien , nie ma czrnych braci
po scianach porozwieszalo plakaty ze jak ktus bedzie mial substancje nielegalne to bedzie mial blem,
znaczy coby niekopcic , czy co ???
dziwne obyczaje...prawica przy wladzy , ewrybody do kosciola !
---
20 minut przekablowania i zaczyna sie:
leci kawalek McCartneya
wchodzi ekipa i zaczynaja od "poor..." i jakos dziwnie
jakby kanal ucielo i za cicho
po 30 sekundach (moj ukochany kawalek szlag trafil)
akustyczny sie budzi i naciska guzik "on" na konsoli i wszystko jedzie jak powinno?
niezla wpadka?
ludozerka natomiast spoko , bez ekscesow?
nikt nie skacze i nie ma szalonych slamow
(noszenie fana na rekach, przez skaczaca publicznosc; mozna zgubic okulary )
lekki powiew powietrza i marychy
"alkoholic"
jest dobrze ale to ciagle nie to
"way to fall" "fever" same hitasy
jest ok
nawet na konsoli suwaki poszly w kierunku czerwonych diod ,
jak dla mnie ciagle za cicho?
i za grzecznie, nie ma dymu
---
ten gosc pieknie spiewa
o qrwa jak on pieknie spiewa !!!
cos niesamowitego
prawie jak z playbacku a nawet lepiej
galkowy dorzucil mu poglos, i to jest poezja?
naprawde , nieprawdopodobny glos i talent ten chlopak posiada
dawno czegos podobnego na zywo nie slyszalem?
jest ich tam 4
bas + klawiatura i rytmiczno-bebnowy+ON
nasz gra na gitarach /el+ak/ spiewa i tanczy i robi show?
mija godzina
i niestety skonczyl sie repertuar
/mloda grupa ->normalka/
set akustyczny:
"band on the run"
"let it be"
"dommage?"neil'a young'a i jeszcze cos Van Morrison'a
ciagle pieknie?
na koniec troche rock'a w klimacie radiohead
bis i mala demolka?
wzmacniacz /Vox/ na ziamie
gitara w podloge
nie pekla
no to jeb w statyw od mikrofonu
i czesc
byloby na tyle? 1h30min
---
poczekam na druga plyte i pojde jeszcze raz
powinny byc z tego ludzie
kto wie, moze no 1. po nastepnej plycie ??
wszystko jest na dobrej drodze...