dreaded88
10.02.05, 01:10
(Drugi taki sam wątek, tego z 2002 nie da się wyciagnąć z grobu.)
Ktoś może pamięta i słucha? Ja ciągle jestem na etapie znajomości "Youth Of
America" i pojedynczych kawałków z płyt późniejszych. Jednak sama "YOA"
wystarczy, żeby Sage'a i kompanów umieścić w panteonie; i nie jest to
bynajmniej wyłącznie zasługa sławnego w Polsce dzięki Kaczkowskiemu "When
It's Over".