Nie moge znalezc watku, w ktorym pisaliscie o R.Leszczynskim
a chcialam sie z wami podzielic taka uwaga.
Mam do niego cholerne szczescie!
Gdzie nie pojde tam on jest!
Trzeba mu przyznac, ze chodzi chyba na wiekszosc imprez, tych ktore powszechnie
uwaza sie za cool i za takie bardzo off
ranking ostatnich (chyba) 10 dni.
zeszly tydzien: Kawiarnia w prawej baszcie w CSW
zeszla sobota: Stodola koncert Asian Dub
dzisiejsza sobota: CDQ
Jak tak dalej pojdzie to chyba zacze mu mowic czesc i traktowac jak starego
znajomego

nawet swoich wlasnych ciezko zdobytych przyjaciol nie widuje z taka
regularnoscia jak Roberta.
Czy tylko ja mam takie szczescie????????
pa