Dodaj do ulubionych

vivat maestro Axelrod

17.03.05, 13:22
To była prawdziwa jazda bez trzymanki! Wczorajszy koncert w warszawskiej FN
(festiwal Beethovena) - Sinfonietta Cracovia i John Axelrod za pulpitem. Ten
facet jest nie-sa-mo-wi-ty! Mam nadzieję, ze będzie sie częsciej pojawiał w
Polsce, skoro jego kariera dyrygencka w Europie nabiera tempa. Ludziska, ak
on poprowadził Finladię! A jak Haydna, Griega, o brawurowym kaprysie
hiszpańskim Rimskiego-korsakowa nie wspominając! Orkiestra grała jak
natchniona, uskrzydlona a ja cały czas wgapiałem się w Axelroda - fenomenalny
muzyk i chyba bardzo fajny człowiek. Humoru nie zepsuł mi nawet słaby wystep
Jablonskiego w koncercie Griega
Obserwuj wątek
    • maro76 Re: vivat maestro Axelrod 17.03.05, 15:29
      Axelrod to wulkan za pulpitem dyrygenckim, a poza tym sympatyczny
      gośc który lubi zagadac czasem do publiczności.

      Ale Finlandia podobała mi się średnio (słuchałem w radiu),
      może mam spaczony gust po słuchaniu Karajanasmile

      pozdro
      • flumen3 Re: vivat maestro Axelrod 18.03.05, 00:06
        W FN Axelrod nie gadał, ale podczas oklasków przy oacji na stojaco zaczął
        wyciągać co ładniejsze róże z bukietu od organizatorów i rzucać co młodszym
        melomankom w pierwszych rzędach... Czaruś, ale sympatycznysmile
    • michal-z Re: vivat maestro Axelrod 18.03.05, 17:56
      > To była prawdziwa jazda bez trzymanki! Wczorajszy koncert w warszawskiej FN
      > (festiwal Beethovena) - Sinfonietta Cracovia i John Axelrod za pulpitem. Ten
      > facet jest nie-sa-mo-wi-ty! Mam nadzieję, ze będzie sie częsciej pojawiał w
      > Polsce, skoro jego kariera dyrygencka w Europie nabiera tempa. Ludziska, ak
      > on poprowadził Finladię! A jak Haydna, Griega, o brawurowym kaprysie
      > hiszpańskim Rimskiego-korsakowa nie wspominając! Orkiestra grała jak
      > natchniona, uskrzydlona a ja cały czas wgapiałem się w Axelroda - fenomenalny
      > muzyk i chyba bardzo fajny człowiek. Humoru nie zepsuł mi nawet słaby wystep
      > Jablonskiego w koncercie Griega

      Mam bardzo podobne odczucia, Axelrod to jeden z najlepszych dyrygentów młodego
      pokolenia na świecie, totalnie wyluzowany i z poczuciem humoru! Szkoda, że
      utwór, na który najbardziej liczyłem, czyli Grieg, wypadł najsłabiej. Za to
      cała reszta - z polotem, werwą, bardzo muzycznie i profesjonalnie. Tak trzymać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka