Dodaj do ulubionych

jebać pocztę, jebać :(

15.06.05, 18:34
Noszkurwamać, nie mam już siły do nich. Po raz trzeci w ciągu półtora roku jak
mieszkam tu gdzie mieszkam nie dochodzi do mnie przesyłka z płytami. Rok temu
zaginęła paczka z płytą z Anglii, dzięki czemu jestem 130 zeta do tyłu.
Winnych nie udało się namierzyć. W grudniu paczka z merlina wróciła do nadawcy
z notką "nie odebrane w terminie", a ja czekałem i czekałem, bez żadnego
zawiadomienia w skrzynce. Na szczęście merlin wysłał jeszcze raz i wtedy
doszło. WTF? No i teraz czekam już czwarty dzień na PRIORYTETOWĄ przesyłkę z
Krakowa. I zero. Paczka oczywiście już opłacona kartą, więc jakby co, to znowu
jestem do tyłu 150 zeta. Jakbym miał jakąś bazukę to bym poszedł i rozwalił im
parę z tych budynków. Bo co innego skurwysynom można zrobić?

Sorry, ale muszę jakoś odreagować...
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_mickiewicza Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 18:57
      alez prosze bardzo.
      mnie juz dwa razy zalatwili - na szczescie merlin cierpliwym jest. te cioly
      pocztowe nie zostawiaja mi awizo w skrzynce, a potem sie dziwia, ze nie
      odbieram przesylek.
      mam nadzieje, ze zagubiona paczka sie odnajdzie w akcji...
    • mallina Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:06
      pierwszym moim skojarzeniem bylo to, ze masz na mysli gazetowa pocztewink
      jakos wcale by mnie to nie zdziwilo!

      a moze jest mozliwosc odbierania przesylek na poczcie? jakas skrytka pocztowa?
      szczerze wspolczuje, u mnie z poczta nie ma zadnych problemow, wszystko dochodzi
      blyskawicznie.
      z amazona przesylki mam w ciagu 1-2 dni

      mam nadzieje, ze juz jutro paczka do Ciebie jednak dojdzie
      • pagaj_75 Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 13:18
        mallina napisała:

        > pierwszym moim skojarzeniem bylo to, ze masz na mysli gazetowa pocztewink

        szczęśliwi, którzy nie mają na codzień do czynienia z Pocztą Polską wink ja
        jednak, gdy słyszę słowo 'poczta', to mam jednoznaczne skojarzenie i
        natychmiastowy odruch w postaci steku bluzgów pod adresem PP smile
        • mallina Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 13:36
          ale mialam pare "milych" przygod z PP.
          Na przyklad chcialam otrzymac kluczyk do skrzynki na nowym mieszkaniu. Ze
          spoldzielni zostalam wyslana wlasnie na poczte. A tam panienka z okienka rzekla,
          ze zawiadomienie o odbiorze dostane ..poczta!!!!!!!!!

          i rozne inne kwiatki pocztowe tez byly, przyznaje, ze teraz to moge sie z nich
          juz smiacwink
          awiza z adnotacja "ze nikogo w domu nie bylo" notorycznie znajdowa, nawet jak
          kiblowalam caly dzien w domu. I nie chodzi mi o jakies pakieciki, a o wazne
          listy - zeszlabym na dol nawet po taki list, ale widac wygodniej wrzucic awizo.


          A tutaj to naprawde nie mam co narzekacsmile
          Jak kiedys Deutsche Post zrobila sobie strajk, to paczki byly do odebrania po
          prostu na specjalnie wyznaczonym oddzialewink
          A tak, to wszystko przywoza do domu, jak nikogo nie ma to hausmeister zbiera i
          potem roznosismile
    • janek0 Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:06
      pagaj_75 napisał:

      > Sorry, ale muszę jakoś odreagować...
      Skargę napisz. Nie pomoże, ale przynajmniej się uspokoisz smile
    • mameluch Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:33
      u mnie poczta dziala w miare, nic raczej nie ginie, ale to moze dlatego, ze
      rzadko przychodzi do mnie cos wartosciowego. wkurza mnie strasznie natomiast co
      innego. listonosz roznosi czesto reklamy, jakies Leklerki czy Reale. mieszkam w
      domku 3-rodzinnym z jedna klatka. mieszkanie na samej gorze. czasem listonosz
      jakas kase przynisie czy inne cholerstwo ktore musi doreczyc do reki i gramoli
      sie wtedy na drugie pietro (strasznie strome schodysmile i chodzi wlasnie o to, ze
      nawet jesli wejdzie na gore, cos tam zalatwi, to i tak tych jebanych gazetek na
      gore nie doniesie, tylko znajduje je rozpierniczone na srodku klatki na doleuncertain
      moglby chociaz na parapet, coorvash, polozycuncertain pewnie i tak nikt nie zrozumie
      mojej traumy?wink
      a poczta gazetowa to temat na oddzielne forumwink
    • mameluch Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:34
      niech tylko Grim zobaczy ten watekwink pewnie kilka wrzodow na zoladku poczta Mu
      przysporzylauncertain
      • humbak Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:39
        Właśnie zastanwaiałem się czy wspomnieć o nim, czy zachować dyskrecjętongue_out
    • humbak Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:37
      Przesyłki kurierskie chyba in pozostają... tyle że nie zawsze się dauncertain
      • pagaj_75 Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:43
        humbak napisał:

        > Przesyłki kurierskie chyba in pozostają... tyle że nie zawsze się dauncertain

        No właśnie. Następnym razem jeśli będzie taka możliwość to dopłacę do tego
        kuriera, żeby mieć pewność. Ale najczęściej jednak nie da się zrezygnować z
        usług monopolisty.

        Ech, jeśli jutro nie będzie chociaż zawiadomienia w skrzynce to idę na pocztę
        robić sajgon. Będą ofiary.
        • humbak Re: jebać pocztę, jebać :( 15.06.05, 19:44
          Mogę przyjechać pomócsmile
    • mameluch Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 12:29
      sama sie o to prosilauncertain u Was tez co chwile w ostatnich dniach poczta gazetowa
      ma problemy z serwerem? a po chwili wchodze jeszcze raz i juz jest gut.
      • uerbe Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 12:59
        mameluch napisał:

        > sama sie o to prosilauncertain u Was tez co chwile w ostatnich dniach poczta gazetowa
        > ma problemy z serwerem? ...

        Przez www to tak często ma... ale jak zasysam pocztę z pop3 (Thunderbird) to
        jest ok... na ogół (wczoraj np. poszły wszystkie pop-serwery - na onecie,
        gazwybie, tlenie).
      • mallina Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 13:37
        Proponuje korzystanie jednak z innego kontawink)
        Ja dlugo bylam wierna poczcie z gazety, az w koncu sobie dalam z nia spokoj..
        • mameluch Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 13:52
          nie no, kont mam duzo, nawet bardzosmile ale jakos wygodnie mi do takiej zwyklej
          korespondecji uzywac gazetowej poczty, bo i tak jak jestem w necie zawsze mam
          panel foruma otwarty, a stad juz prosta drogawink w ogole, przyzwyczajenie robi
          swojesmile i co chyba najwazniejsze, gazetowe konto nie jest skazone spamem (chyba
          ze z samej GWsmile, bo do zadnych subskrypcji go nie podaje.
          ogolnie nauczylem sie podzialu jakiegos, ze to jest do komunikacji z ludzmi, na
          o2 ze studiami, inne do smsow. zeby tylko gazetowa nie stoczyla sie jeszcze
          bardziej i nie osiagnela poziomu PPwink
    • huann Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 16:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=23804887
    • pagaj_75 Re: jebać pocztę, jebać :( 16.06.05, 21:15
      jest fajnie. dzisiaj przeprowadziłem śledztwo i okazało się, że poniekąd zawinił
      nadawca (jebać rockserwis, jebać), bo wysłał paczkę na mój stary adres (chociaż
      wyraźnie zaznaczyłem, że zmieniłem), więc nie dziwota, że na próżno wypatruję.
      ale żeby nie było, że Poczta Polska SA jest tu czysta jak łza - na tamten adres
      przesyłka również, jak na razie, nie dotarła. czyli PKP (kto wie jak się rozwija
      ten skrót, ten... no wie i tyle wink)
    • grimsrund Re: jebać pocztę, jebać :( 17.06.05, 03:53
      He he, sie poniekąd przychylam smile)

      Potrafią ci oni wycinać numery, potrafią. Najnowszy: wezwanie jakiegoś oprycha
      do zapłacenia mandatu (500 PLN + 20 PLN) wypisane drżącą ręcą dzielnego
      dzielnicowego (na oko: pół dniówki poszło jak nic smile ) wetknięte w moje drzwi.
      Nazwisko adresata się nie zgadza, imię się nie zgadza, adres się nie zgadza,
      ba - nie zgadza się nawet błędny adres, a błędne nazwisko nie zgadza się z
      błędnym imieniem domniemanego sąsiada z bloku naprzeciwko, któremu postanowiłem
      doręczyć to miłe wezwanie (bo oczywiście na domofonie tamtego domu widnieje
      zupełnie inne imię i nazwisko, a dobry sąsiad, łysy & podejrzany typ, mówi, że
      owszem, jest facet o takim nazwisku, ale ma inne imię i mieszka w jeszcze
      trzecim bloku smile) )

      A jeśli już o bardziej doświadczenia - nie-zostawianie awiza też było (choć to
      zdarza się rzadko - wytresowałem jednak już trochę swoich listonoszy smile ). Ale
      jak już się taki numer zdarza, pozostaje jeno codzienne molestowanie pań z
      okienka (nie powiem, niektóre niczego sobie smile ) albo zjadanie z nerw tynku ze
      ścian do czasu nadejścia drugiego awiza ("przesyłka nie odebrana w pierwszym
      terminie").

      Na koniec praktyczna rada: mimo wszystko nie warto walczyć z paniami z poczty.
      Nikt nigdy z nimi nie wygrał - a uprzejmościom i godnościom osobistom można
      wiele zdziałać smile)

      • grimsrund Re: jebać pocztę, jebać :( 17.06.05, 03:55
        A za paczki, jeśli się tylko da, ZAWSZE płacić przy odbiorze. Precz z
        płatnością z góry!!

        Oczywiście na eBay'u tak sie nie da... sad(
        • jack9 Re: jebać pocztę, jebać :( 17.06.05, 07:36
          Jak przeczytałem post pagaja to od razu przyszło mi do głowy że pagaj mieszka
          na Mokotowie w rejonie mojej dawnej poczty - i mam dla niego radę: wyprowadz
          się pagaju.
          W moim przypadku zadziałało bezbłednie - teraz do mnie przyjeżdza rowerem pani
          listonoszka, ładna i miła, paczki już nie giną, słowem - pieknie jest
          • pagaj_75 Re: jebać pocztę, jebać :( 17.06.05, 11:29
            jack9 napisał:

            > Jak przeczytałem post pagaja to od razu przyszło mi do głowy że pagaj mieszka
            > na Mokotowie w rejonie mojej dawnej poczty - i mam dla niego radę: wyprowadz
            > się pagaju.

            Panie, jaki tam Mokotów smile Toż to tak jest w całej Wawie, niestety. Na
            poprzedniej melinie wink (Bielany) też miałem problemy, ale nie aż takie. Bodaj z
            raz nie dostałem awizo, dopiero powtórne zawiadomienie trafiło do skrzynki.

            > W moim przypadku zadziałało bezbłednie - teraz do mnie przyjeżdza rowerem pani
            > listonoszka, ładna i miła, paczki już nie giną, słowem - pieknie jest

            Ech, ale ja jestem uzależniony od miasta i zdobyczy cywilizacji wink
          • martolka Re: jebać pocztę, jebać :( 17.06.05, 11:47
            na Pradze Południe Rondo Wiatraczna oraz w Śródmieściu też nigdy nic nie
            zginęło wink

            Mam dziadka w Norwegii, który czasem od święta przysyła listy z "wkładką" - co
            prawda poczta nie wie, co jest w środku i dlatego dochodzą, ale swoją drogą
            dziadek niemiłosiernie bazgroli i raz taki list przyszedł nie dość, że na adres
            pod którym miałam zamieszkać dopiero za tydzień, to szedł z Norwegii przez
            Islandię i dopiero do Łodzi (bo tam się rzecz działa), i czekał na mnie leżąc
            sobie na skrzynkach. Czasami ma się trochę szczęścia, a forsa wkładkowa się
            bardzo przydała smile))

            Mimo wszystko popieram płatność li i jedynie przy odbiorze.
    • mameluch Re: jebać pocztę, jebać :( 18.06.05, 23:45
      no i kurwasz w zlym momencie ten watek powstaluncertain
      na tej poczcie to cwane ludzie siedza, sledza foruma i teraz za te narzekania
      zaczynaja dosrywac w realuuncertain maj Low w czwartek wyslala paczke priorytetem,
      czyli powinna dojsc wczoraj. a tu nic. dobra, czasem jest jeden dzien
      przesuniecia, ale dzis cholery tez nie dostarczyly! to po kiego brac priorytet,
      skoro idzie dluzej niz zwykly?uncertain ciekawe tez, ze ja do Niej wyslalem paczke
      wczoraj i normalnie dzis doszla. trasa dluga, bo przez cala Polske, ale w obie
      strony taka sama, a oni mi tu znow maniane odpierdalajauncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka