Dodaj do ulubionych

poziom wku..enia przekroczony

28.06.05, 19:56
czy jest jakiś będ, który ma tak naprawdę wyrzeźniający poziom agresywności i
wku..enia narodowego? nie mogę sobie nic znaleźć. slejer jest fajny i w
ogóle, ale jednak to za mało na teraz. te bleki i defy wszystkie są komiczne
i nie wchodzą w grę. nie mogę sobie znaleźć i puścić czego takiego, co mnie
rozpie.. na kawałki i zdobędę utraconą równowagę. jest takie coś?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: poziom wku..enia przekroczony 28.06.05, 20:00
      tylko i wyłacznie Venetian Snares
      ze starszych rzeczy Atari Teenage Riot

      pzdrsmile
      • bender_rodriguez Re: poziom wku..enia przekroczony 28.06.05, 20:06
        e, to atari coś tam to jest cykawka elektroniczna, takie mnie nie rozwali. jak
        japończyki nie dali rady, to to też chyba nie da. a tamto pierwsze to co to
        jest? szumienie, czy stukanie? bo nie wiem, czy się kręcić.
        • braineater Re: poziom wku..enia przekroczony 28.06.05, 20:11
          kreć się kręć, jeśli tylko potrafisz sobie wyobrazić pięciokrotnie
          przyspieszonego Aphex Twina z kilogramem koksu w każdej dziurze nosa, który jak
          kombajn marki bizon pędzi przez ukraińskie stepy, to to zdecydowanie muza dla
          Ciebie.
          A jesli ci np jazzujące patenty nie przeszkadzają to John Zorn Grand Guignol,
          John Zorn - SPy vs SPy (saxofon+ sekcja rytmiczna z Napalm Death, kawałki
          średnio po minute, póltora, ponad 40 na płyciesmile
          Ewentualnie, znów odsyłacz do klasyki, czyli moje odwieczne miłości Henio
          Rolnik solo i Henio Rolnik z Black Flagsmile

          Pozdrowieniasmile
          • bender_rodriguez Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 15:11
            "Spy vs. Spy - The music of Ornette Coleman". to to? sekcja faktycznie dobra,
            ale ten zorn to on jednak za duzo nut w harmoniach ma, ale też jest w pytę. o
            ile to o to chodziło...
            jeszcze jakąś koncertówkie z patonem, dejwem lombardo i tym strasznym zornem.
            tez mieli dynię.
            a mam też to venetian snares - jedna płyta jest do dupy (winter in the belly of
            the snake), ale druga (jakiś split chyba - ze speedranch - Making Orange
            Things) jest wyje..a w kosmos. tyle tylko że ma za dużo kosmicznych brzmień
            atari a za mało jazdy. chociaż numer z "beat it" jacksona przerobionym na
            pralkę jest zaku..sty.
            ale to dalej nie jest poziom "daughters". tamte świry brzmią jak stare wesołe
            miastecxzko z napędem atomowym. może coś z takiego chaotyczno-psychopatycznego
            grind/matkora czaisz?
            ogólnie dziekuję za pomoc. jesteś nieoceniony w pomaganiu mi pogrążać się w
            chaosie dzwiękowym. kumplowi poleciłem do palenia masonnę i ikue mori i mi
            chciał wpie..c potem, że go chciałem zabić i ze nie chce ze mną na razie
            gadać o żadnej muzycewink
            • braineater Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 17:26
              zatripowane na smierć dla mnie Wesołe Miasteczko to Residents, albo Devo, tyle,
              że oni to jakoś miętko po instrumentarium hasają...
              A jakbyś chciał znów coś z zestawu dźwięków nieznośnych, to może 8 rolek? Albo
              Gameboyz orchestra - tyle, że to takie wku..enia podprogowe bardziej a nie
              kopanie po uszach. Tak myślę nad jakimś zdrowotnym łojeniem i nic aktualnie mi
              poza Buckethead lubo Firthem Fredem na mysl nie przychodzi. A kolega Masone
              polubi, tylko błagam nie palcie do tego zbyt wiele, bo taki najazd na neurony
              może się skończyć jak podróż poslubna Mickey'ego Knoxa.
              A tak generalnie częstowałes sie kiedyś ś.p. polska kapelą Tuff Enuff? i
              ewnetualnie ich remixami robionymi przez Agressivę, Jesus Chrysler Suicide i
              tem podobnych psychopatów? Bo jak nie to może sięgnij, co prawde dawno do tego
              materiału nie wracąłem, ale pamiętam, że było treściwie i z przytupem...

              Pozdrowieniasmile

              P.S. Venetiana to se jakiś live set szarpnij - najlepiej University of
              Michigan, gdzie juz potem jakas laska mi referowała via sieć, że po
              dwudziestominutowym pierwszym kawałku na placu boju zostało tylko 10 osób -
              tych najpardziej napigułowanych, którym i tak było juz wszystko jednosmile
              • bender_rodriguez Re: poziom wku..enia przekroczony 30.06.05, 09:55
                residents mnie wpienia bez obrazków a devo to kulejące na jedną nóżkę E.T.,
                które spiewa raczej normalne piosenki, tyle że w dziwny sposób. tuff enuff nie
                łykam (ale słyszałem kiedyś enuff znuff - takie amrykanskie). podobnież jakaś
                solowa płyta tonyego levina jest przewrócona na lewą stronę i nie ma
                fagotowatości - same walczyki w całkiwanych rytmach z niewymiernymi
                mianownikami. kiedyś słyszałem takie coś co nazywało się pyrexia, ale to dawno
                było. w każdym razie tez pamiętam, ze mi się zburzył światopogląd na chwilę.
                mam kumpla, który wnikał tylko w takie rzeczy, ale zaniechał troche, bo mu już
                szkodziło, i teraz on ode mnie zdziera acdc i skynyrd a ja od niego frithy,
                zorny i te inne heretyki.
                przypomniało mi się wyrzeźnienie kompletne: Helge Schneider & Motheruckers.
                głupie to jak but, grane na zabawkowych intrumentach, w ogóle nie cięzkie, w
                ogóle nie szybkie a mózg jest do wymiany po dwóch numerach.
                jezus chrysler suicide z racji pochodzenia jest mi już bliskie i nawet na
                końcercie byłem nie dawno. ale oni teraz brzmią jak reznor bez elektroniki
                zmieszany z motorhead (czyli fajnie).
                a co do wygaru dobrego to i tak nic nie przebija birthday party. niby nie ma
                ciężaru, a po przesłuchaniu nie ma tynku na ścianach...
                jeszcze sobie łajt zombi odczyściłem. remixy są w pytona jak również astro-
                creep: 2000. no i pani sean na basi.....
                a cpo to jest 8 rolek? nie łapięsad
                • braineater Re: poziom wku..enia przekroczony 30.06.05, 10:13
                  8 Rolek - znaczy chłopię młode i jego niesamowite maszyny do wytwarzania
                  jazgotu - koleś nagrał na razie 3 płyty - dwie pierwsze dla mik.music, czyli
                  najbardziej porąbanej wytwórni w III i 1/2 RP, ostatnią dla Gustaff Rec. i
                  generalnie jest tak, że jesli jesteś w stanie ogarnąć, krótkie utwory oparte na
                  dronach, połamanych brejkach, basach w max niskich częstotliwościach i np
                  skrzeczeniu Mechanicznych ptaków, to sięgnij - choćby dla sprawdzenia czy
                  akurat to ci pasi. Mnie i owszem, bardzo - ale tak jak pisałem wyżej to takie
                  bardziej podprogowe wku..anie, niż kopy i łomoty. A jak znajdziesz gdzies jego
                  splita z Deuce, to naprawdę polecam bo tam już operują na konkretnych
                  brutalnych częstotliwościachsmile
                  A tak mi się jeszce przypomniało - Techno Animal - głośno, fajnie, tyle, że
                  dość wolne tempa
                  A co do Tuff Enuff to nadal polecam, bo aż se wczoraj wygrzebałem ich płytę i
                  przypomniałem największego hiciaka, czyli "Piosenka z filmu o Corky'm" znaczy
                  wybitnie niestrawna dla ortodoxów wersja "O bla di, o bla da", brzmiąca jak
                  najgorszy tripowy koszmar autystycznego dziecka.

                  Pozdrowieniasmile

                  A co BParty to absolutna racja - po Junkyard przestałem słuchać punka, bo
                  okazał się być za miętki w porównaniu z dokonaniami tych maniakówsmile
    • good_morning Re: poziom wku..enia przekroczony 28.06.05, 20:01
      enslaved "isa", pomijajac intro
    • strzepan do lekarza z tym idź 28.06.05, 20:06
      • bender_rodriguez Re: do lekarza z tym idź 28.06.05, 20:07
        lekarz mi doradził, zeby jakiegoś impotenta i mitomana ubił, więc tak nie
        fafikuj, bo jeszcze na ciebie trafi.
        • strzepan Re: do lekarza z tym idź 28.06.05, 20:08
          bender_rodriguez napisał:

          > lekarz mi doradził, zeby jakiegoś impotenta i mitomana ubił

          => Suicide solution
    • Gość: scribs może Wagner, lub..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 20:09
      Brujeria, ponoć extrema nad extremamii to rodem z Meksyku,
      ale ty o niej napewno już słyszałeś i całkiem możliwe, że słuchałeś
      • bender_rodriguez Re: może Wagner, lub..... 28.06.05, 20:12
        brujeria jest w porządku ale jest za malo histeryczna i opętana. szukam takiego
        czegoś, co byłoby pomieszaniem daughters z dillinger escape plan, frithem,
        zornem, nieparzystych gwałtownych rytmów i nerwicą natręctw
        • good_morning Re: może Wagner, lub..... 28.06.05, 21:08
          2 zrodla, w kazdym co innego. efekt i tak jednakowy. musze sobie to kiedys
          sprawdzic, z kim lepiej kto zabrzmi.
          a oko yamatsuka tez za slaby? pewnie tak.
          • bender_rodriguez Re: może Wagner, lub..... 28.06.05, 21:15
            a tego nie znam. a on szumi, czy rzeźni? bo szumiących nie lubię.
            plumkająca i szumiąca ikue mori jest fajna, ale ona mnie wku..a, a nie o to mi
            chodziło
            • good_morning Re: może Wagner, lub..... 28.06.05, 21:19
              ani to ani to, tragicznie wrzeszczy, swidruje uszy, tnie mozg. ja podziekowalam
              przy painkillerze.
              • bender_rodriguez Re: może Wagner, lub..... 28.06.05, 21:21
                zornowym? un tam był? znaczy nie łapię sad
                • good_morning Re: może Wagner, lub..... 28.06.05, 21:29
                  no a jak. byl. zawyl mi pamietne wielkanocne alleluja...
                  • bender_rodriguez Re: może Wagner, lub..... 28.06.05, 21:34
                    o, no to git, bo ten caly painkiller mam mieć
                    • good_morning Re: może Wagner, lub..... 29.06.05, 19:27
                      no to ciekawi mnie opinia, jakby co. osobiscie wole cos typu meshuggah, zamiast
                      pilowania.
                      • bender_rodriguez Re: może Wagner, lub..... 30.06.05, 10:34
                        ja mam przestyt napie..niem. pracuję w szkole i mam rzeźnię na przerwie.
                        szukałem czegoś, co mnie po cichu zapie... ale niektóre rzeźnie też dobre.
                        • good_morning Re: może Wagner, lub..... 30.06.05, 12:09
                          wiem, o czym mowisz.
                          po cichu to cisza po tych wszystkich rzezniach.
    • Gość: glgryz Re: poziom wku..enia przekroczony IP: 195.245.217.* 28.06.05, 20:17
      > nie mogę sobie znaleźć i puścić czego takiego, co mnie
      > rozpie.. na kawałki i zdobędę utraconą równowagę. jest takie coś?

      Bazooka. Na pewno widziałeś w filmach sensacyjnych tudzież wojennych.
      A w ramach działania zastępczego możesz na razie zacząć napie..ć głową w
      ścianę.
      • bender_rodriguez Re: poziom wku..enia przekroczony 28.06.05, 20:23
        albo poczytać trochę postów i sam mi jebnie
    • dreaded88 Re: poziom wku..enia przekroczony 28.06.05, 20:48
      Cephalic Carnage? Anaal Nathrakh albo Axis of Perdition?
    • Gość: Leatherface Re: poziom wku..enia przekroczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 21:35
      Anal Cunt, "It Just Gets Worse" albo "Morbid Florist" najlepiej. Słuchać
      koniecznie czytajac teksty. No, może jeszcze Brutal Truth "Kill Trend Suicide".
      Albo Gorerotted. Neuma. Para Wino. Stary Einstuerzende Neubauten. Insane Clown
      Posse. Wierzba. Doktor Hackenbush... Do wyboru do koloruwink
      • braineater Morda skórkowa! 28.06.05, 21:49
        daj coś więcej o Wierzbie pliz bo nazwa intrygująca

        Pozdrowieniasmile
        • Gość: Leatherface Re: Morda skórkowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 22:15
          Służęwink Wierzba to projekt niejakiego Xaka, właściciela warszawskiej Fluttering
          Dragon Records. Na stronie tejże ( www.serpent.com.pl ), w dziale "releases",
          znajdziesz to i owo na temat wydawnictw tego tworu. Ktoś kiedyś okreslił muzykę
          (?) Wierzby jako dźwiękową interpretację krajobrazu po nuklearnej anihilacji, i
          dość trafny to opis... Blisko klimatów Namanax czy Brighter Death Now na moje
          ucho.

          Aha, drugie demo było wydane w limitowanym nakładzie i mialo ręcznie kleconą
          okładkę - egzemplarz kolegi, od którego odegrałem "Desolate", był pomalowany na
          zielono i miał przyklejony zasuszony kwiatekwink

          Pozdrawiam.
    • tomash8 Re: poziom wku..enia przekroczony 28.06.05, 22:07
      AGATHOCLES i BRUTAL TRUTH
    • Gość: xxx Re: poziom wku..enia przekroczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 23:16
      Hatebreed, Sunrise, Good Clean Fun, Comeback Kid, Bones Brigade? smile
    • john_malkovitch Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 01:50
      SYL-u najnowszego sobie posłuchaj...
      A jak spragniony połamanych rytmów, to Spastic Ink jest chyba najbardziej połamany.
      Jest jeszcze stary, dobry Atheist...
      Zimmers Hole też jest niezły, ale cholernie trudno to znaleźć.
      • egoblonde Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 05:34
        impaled nazarene "ugra karma"
        • ugugunana Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 08:26

          Skup się i pierdyknij na maxa God Hates Us All... Jak nie pomoże, to już chyba
          nie ma dla ciebie ratunku...
          • bender_rodriguez Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 14:46
            pisałem, ze slejer to już nie to, tym bardziej, ze do tej pory uzywałem go w
            ramach napędzacza a nie rozpie..tora. nie mniej jednak jest też dobry.
            dziekuje
    • Gość: pffff Re: poziom wku..enia przekroczony IP: *.chello.pl 29.06.05, 15:33
      nielatwa sprawa...
      moze Wolf Eyes - czy zbyt subtelne?
      moze Masonna - czy zbyt przesadny?

      ja ostatnio w takich chwilach (wku...enia) zazywam Kena Vandermarka (Spaceways Inc, albo Vandermark
      Five). moze malo ekstremalne patrzac po powyzszych postach, ale dziala.
      • bender_rodriguez Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 15:37
        masonna juz przerobiony. tam jest upierdliwość i natrętność niemożebna a mi
        chodzi o gwałt na neuronach (taki z przemocą i szaleństwem) a nie o
        molestowanie się.
        nie mniej jednak dziekuje.
        a co to wolf's eyes?
        • Gość: pffff Re: poziom wku..enia przekroczony IP: *.chello.pl 29.06.05, 15:59
          wolf eyes? wydali w ub. roku album "Burned Mind" dla Sub Pop, ale maja na koncie chyba ze 100
          albumow wydanych chalupniczo (kasety, cdry) i dla bardzo malych wydawnictw... bardzo, bardzo dobra
          rzecz, jak dla mnie jedna z lepszych plyt '04... jest i zaduma, i wscieklosc, halas okrutny i subtelnosci z
          brudu utkane... jak sie nie rozwiaza za chwile, to bedzie to wielki band (w sumie, juz jest).
          na stronie sub pop chyba jest wiecej info i cos do sciagniecia, byla tez kiedys strona chyba
          wolfeyes.net, ale pewien w tej chwili nie jestem, a w szukaniu Cie teraz nie bede wyreczal, za
          przeproszeniem. powodzenia - bon apetit!
    • tenebre Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 18:41
      Według mnie nasza rodzima Antigama całkiem przekonująco do trzewi przemawia...

      www.antigama666.webpark.pl/#
    • ianek70 Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 18:56
      Big Black "Songs about Fucking" albo "Atomizer".
      Birthday Party "Junkyard".
      Swans "Filth", "Cop", "Greed".
      • bender_rodriguez Re: poziom wku..enia przekroczony 08.07.05, 17:56
        o! birzdej parti jest zajebiste, ale to jest stała pozycja i na pamięć znam.
    • tanderstrak Dziewczyna Cię rzuciła? 29.06.05, 18:58
    • grimsrund Re: poziom wku..enia przekroczony 29.06.05, 19:55
      Melt Banana?

      Ja wiem, że to nie jakaś hiperekstrema, ale jak Yasuko O. zaczyna się
      wydzierać, mam ochotę wypruć sobie żyły i się na nich powiesić smile

      Hair Police?

      Na obu stronach okładki - leżące w trawie i w wodzie ścierwo. A muzyka -
      prymitywny industrialno-elektroniczno-wrzaskliwy gwałt na muzycznej wrażliwości
      słuchacza, od którego to ataku organy słuchu samoistnie skręcają się w sprężyny.
    • drkronski Re: poziom wku..enia przekroczony 30.06.05, 01:57
      Pare propozycji:
      Tragedia wg Post Regimentu... reszta plyt tej kapeli to dosyc softowy punk ale
      Tragedia to cos wyjatkowego, 1 minutowe wsciekle kawalki bez krzty litosci.
      Plyta wszechczasow jesli chodzi o wku...enie.
      Moze jakis grindzik? np. Regurgitate z utworami o uroczych tytulach typu
      "complete rectal prolapse".
      Heaven Shall Burn, Liar - oba gdzies na pograniczu miedzy hc a metalem
      No i nie powstrzymam sie przed zareklamowaniem lokalnych będów: Arkangel i
      Length of Time (ale cos z wczesniejszych albumow, np. "Shame to this weakness
      modern world!" bo ostatnio spokornieli i kreca z major labels).

    • Gość: pffff Re: poziom wku..enia przekroczony IP: *.chello.pl 30.06.05, 10:17
      a jeszcze nikt nie wspomnial Foetusa?
      mysle, ze niektore moglyby sie nadac: "Hole" i "Nail" (jako Scraping Foetus Off The Wheel), albo "Thaw"
      (jako Foetus Interruptus zdaje sie) - "English Faggot", "Don't Hide It, Provide It", "Satan's Place", "I'll
      Meet You in Poland Baby"....
      no i wspomnaine Big Black, "Atomizer" szczegolnie.... arcydzielo
    • wredotka1 Re: poziom wku..enia przekroczony 30.06.05, 12:17
      Jak slucham muzyki dobiegajacej z samochodow na ulicy, moj poziom wk...nia sie
      podnosi, ale nie nastepuje to z mojej wlasnej woli.
      • Gość: pump_it_up Re: poziom wku..enia przekroczony IP: *.broker.com.pl 08.07.05, 18:55
        Tori Amos "Tear in your hand".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka