Zmuszona bylam dzis spedzic 3 godziny w 30parostopniowym upale. Malo to
przyjemne, ale przynajmniej dokonalam ciekawego odkrycia - muzyka Sigur Rós
oraz ostatnia plyta Radiohead dzialaja na mnie bardziej ochladzajaco niz lody.
A czego Wy sluchacie chodzac po miescie w sierpniowe popoludnie?