szczery80
17.09.05, 16:12
5 kwietnia 2002 roku odszedł jeden z najwspanialszych głosów muzyki rock'owej
Layne Thomas Staley. Śmierć była spowodowana mieszanką heroiny i kokainy.
Szkoda, że tak wspaniali muzycy odchodzą w tak tragiczny sposób. Staley był
wokalistą jednego z legendarnych zespołów grunge Alice In Chains. Już
pierwszy album "Facelifte" namieszał w światku muzycznym. Mam nadzieję, że są
osoby, które pamiętają ten wspaniały zespół ?
Jest to zespół, który można spokojnie postawić koło takich wspaniałych bandów
jak Pearl Jam czy Soundgarden.