szczery80
24.09.05, 15:01
Jeszcze kilka lat temu było niewiele nurtów muzycznych połączonych z
przekonaniami politycznymi. W dzisiejszych czasach jednak zaczyna to się
wymykać spod kontroli. I nie mam tu na myśli takich stylów jak punk, R.A.C
(Rock Again Comunism)czy hipisowskie klimaty, ale przenosi to się już nawet
do hip-hopu (piosenka dla SDPL napisana przez Mezo) jak również do techno (DJ
Adolf). Również w nurtach takich jak metal, który był przez wiele lat
apolityczny - przynajmniej w dużej większości, to jednak teraz to się zmienia
(chociażby NSBM - Burzum). Poprostu wkrada się ten preceder już chyba
wszędzie. Mam wrażenie, że nie są to już pojedyńcze przypadki. W nawiasach
przedstawiłem kilka tylko przykładów. Oczywiście ktoś napisze - ale dlaczego
tylko kilka nurtów ma miec to zarezerwowane ? A no dlatego, że udziwnianie
jest jakimś absurdem - oczywiście moim zdaniem. Również mieszanie
(niejednokrotnie przewrotowe) stało się w wielu przypadkach jakąś pomyłką w
większym lub mniejszym stopniu - chociażby nazi punk (The Exploited - fajna
kapela, jest jednak dla wielu to ale...). Jakie jest więc Wasze spostrzeganie
na ten temat ?