Gość: dolgo
IP: 62.233.177.*
12.09.02, 22:26
nie wiem, zapewne się czepiam, w końcu każdy ma prawo słuchać tego, czego
chce, ale zaczyna mnie naprawdę irytowac zaślepienie fanów muzyczki z lat 70.
(czytaj: progresywny rock)
Przepraszam, ale mdli mnie jak czytam watki Dzozefa i jemu podobnych.
Zachowujecie się tak jakby naprawdę w historii ludzkości nigdy nie pojawiły
się żadne dźwięki godne słuchania poza Yes, genesis itp.... To bardzo smutne,
ze tak myślicie... Mam podobne odczucia, gdy czytam felietony śp.
Beksińskiego, dla którego mam wiele szacunku, ale którego bezustanna
gadanina, ze jakoby w muzyce od lat 80tych nie działo sie już nic godnego
uwagi, działała na mnie jak płachta na byka.
Drodzy Progresywni, namawiam was z całego serca, wyściubcie nosy z waszego
ciasnego światka, przestańcie się kisić w swoim dawno już przeterminowanym
sosie, poszukajcie, zadajcie sobie trochę trudu i pofruńcie trochę wyżej,
posłuchajcie chociażby TORTOISE przy którym igraszki panów z Yes mogą
wzbudzić uśmiech na twarzy, bądź .. no nie wiem... może stereolab?
Choć z drugiej strony, skoro wam tak dobrze w waszym gorsecie, to po co ja w
ogóle tu ględzę... przecież to wasza sprawa..
pozdrawiam
mam nadzieję że nie spadnie na mnie grad obelg ze strony progresywnych
lecz jeśli tak się stanie, zniose to mężnie
dolgo-rukij