Dodaj do ulubionych

do fanów r. progresywnego - apel

IP: 62.233.177.* 12.09.02, 22:26
nie wiem, zapewne się czepiam, w końcu każdy ma prawo słuchać tego, czego
chce, ale zaczyna mnie naprawdę irytowac zaślepienie fanów muzyczki z lat 70.
(czytaj: progresywny rock)

Przepraszam, ale mdli mnie jak czytam watki Dzozefa i jemu podobnych.
Zachowujecie się tak jakby naprawdę w historii ludzkości nigdy nie pojawiły
się żadne dźwięki godne słuchania poza Yes, genesis itp.... To bardzo smutne,
ze tak myślicie... Mam podobne odczucia, gdy czytam felietony śp.
Beksińskiego, dla którego mam wiele szacunku, ale którego bezustanna
gadanina, ze jakoby w muzyce od lat 80tych nie działo sie już nic godnego
uwagi, działała na mnie jak płachta na byka.

Drodzy Progresywni, namawiam was z całego serca, wyściubcie nosy z waszego
ciasnego światka, przestańcie się kisić w swoim dawno już przeterminowanym
sosie, poszukajcie, zadajcie sobie trochę trudu i pofruńcie trochę wyżej,
posłuchajcie chociażby TORTOISE przy którym igraszki panów z Yes mogą
wzbudzić uśmiech na twarzy, bądź .. no nie wiem... może stereolab?

Choć z drugiej strony, skoro wam tak dobrze w waszym gorsecie, to po co ja w
ogóle tu ględzę... przecież to wasza sprawa..

pozdrawiam
mam nadzieję że nie spadnie na mnie grad obelg ze strony progresywnych
lecz jeśli tak się stanie, zniose to mężnie

dolgo-rukij



Obserwuj wątek
    • teddy4 Re: do fanów r. progresywnego - apel 12.09.02, 22:33
      Czy Tortoise i Stereolab to reprezentanci rocka regresywnego?
    • Gość: Vapor Re: do fanów r. progresywnego - apel IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 22:40
      Dolgo, to nie jest tak. na pewno jest duza grupa ludzi bezkrytycznie
      zapatrzonych w dokonania wielkich progresywnych lat 70. i odrzucajaca a priori
      wszystko co powstalo pozniej. Wolno im OK. Ale jest tez WIELKA grupa mlodych,
      otwartych na rozne dzwieki, ktorym ten gatunek po prostu sie podoba i ktorzy z
      luboscia chlona muzyke Yes, King Crimson, Genesis czy Van Der Graaf Generator,
      ale tez wielkie emocje w nich wzbudza Tortoise, Radiohead, Porcupine Tree czy
      Tool. Bo wszystkie te grupy mozna smialo zaliczyc do rocka progresywnego.
      Wszystkie graja taki "sophisticated rock", ktory wymaga skupienia i
      odpowiedniego wczesniej osluchania dla przyjecia "do srodka" tej muzyki. Mysle,
      ze te posty o rocku progresywnym wynikaja z innego powodu. Sa wyrazem
      agresywnej reakcji na poczynania wielu molodych dziennikarzy i prezenterow
      radiowych, na ktorych same slowa "rock progresywny" dzialaja jak plachta na
      byka. Slepo zapatrzeni w brytyjski miesiecznik snobow "Q", nie czytaja innych
      gazet, tylko bezkrytycznie powtarzaja za tamtym wszelkie opinie. A propozycje
      typu "a moze posluchalbys Nathan Mahl albo Hamadryad?" - "a co to?" - "no
      wiesz. wspolczesny rock progresywny...", kwituja "o nie za to gowno dziekuje",
      nie podejmujac nawet proby posluchania muzyki nieznanej im grupy. Dzis na
      swiecie dziala cale mnostwo grup grajacych tzw. progresywnego rocka,
      znakomitego progresywnego rocka! Sek w tym, ze jesli ktos raz przylepil im
      etykietke "rock progresywny", sa przegrani, zaraz rozne dziennikarzyny zapedza
      ich do getta. Cale szczescie, ze Toolowi, Radiohead czy Tortoise nikt takiej
      etykietki nie przykleil. Bo juz z Porcupine Tree gorsza sprawa. Przez wiele lat
      musieli walczyc by sie jej pozbyc. Pozdrawiam
    • Gość: Dżozef:) Re: do fanów r. progresywnego - apel IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.09.02, 23:18
      Gość portalu: dolgo napisał(a):

      > nie wiem, zapewne się czepiam, w końcu każdy ma prawo słuchać tego, czego
      > chce, ale zaczyna mnie naprawdę irytowac zaślepienie fanów muzyczki z lat 70.
      > (czytaj: progresywny rock)


      Ok.Masz całkowite prawo do tego by lubić co chcesz, zresztą jak każdy.Tylko
      proszę nie nazywaj muzyki z lat 70 "muzyczką", zrobiłeś to chyba po prostu nam
      na złość, a wypadło to całkiem kiepsko i prymitywnie( a za taką osobę się chyba
      nie uważasz)


      >
      > Przepraszam, ale mdli mnie jak czytam watki Dzozefa i jemu podobnych.


      Szkoda, widać lubisz coś innego i na szczęście nie musisz czytać naszych wątków.
      Ja też mógłbym prosić o nie zajmowanie się popem i innymi rodzajami muzyki, ale
      to nie ma sensu.Niech każdy sobie pisze i czyta o tym co chce.


      > Zachowujecie się tak jakby naprawdę w historii ludzkości nigdy nie pojawiły
      > się żadne dźwięki godne słuchania poza Yes, genesis itp.... To bardzo smutne,
      > ze tak myślicie... Mam podobne odczucia, gdy czytam felietony śp.
      > Beksińskiego, dla którego mam wiele szacunku, ale którego bezustanna
      > gadanina, ze jakoby w muzyce od lat 80tych nie działo sie już nic godnego
      > uwagi, działała na mnie jak płachta na byka.


      Owszem pojawiły sie i pojawiają się dalej, ale to co jest tworzone przez
      młodych artystów i zarazem godne uwagi można wyliczyć na palcach.(np.już
      wspomniane dwie ostatnie płyty Radiohead)I nie myśl sobie, że słucham tylko Art-
      rocka.Bardzo lubię jazz,muzykę klasyczną i nawet pop(ale grany na prawdziwych
      instrumentach i zasmucę Cie z lat 60 i 70 wyłącznie.Np.późni Beatlesi)


      >
      > Drodzy Progresywni, namawiam was z całego serca, wyściubcie nosy z waszego
      > ciasnego światka, przestańcie się kisić w swoim dawno już przeterminowanym
      > sosie, poszukajcie, zadajcie sobie trochę trudu i pofruńcie trochę wyżej,
      > posłuchajcie chociażby TORTOISE przy którym igraszki panów z Yes mogą
      > wzbudzić uśmiech na twarzy, bądź .. no nie wiem... może stereolab?


      Nie znam Tortoise w ogóle, ale jestem ciekaw ile Ty znasz płyt zespołu Yes(mam
      na myśli naprawdę dobrze, czyli min. ok. 100 przesłuchań jednej płyty), żeby
      ogłąszać takie wnioski.Są dwie możliwości, albo ten Tortoise jest naprawdę
      świetny, albo masz jakieś zapędy mające na celu dokopanie innym ludziom.
      Piszesz o tolerancji dla innej muzyki, ale sam nie masz jej dla Art-rocka z lat
      70.Czyli przeczysz sam sobie, jesteś śmieszny.


      >
      > Choć z drugiej strony, skoro wam tak dobrze w waszym gorsecie, to po co ja w
      > ogóle tu ględzę... przecież to wasza sprawa..


      No właśnie.Dziękujemy za Twoje zdanie, ale na mnie nie wywarło żadnego wpływu.

      >
      > pozdrawiam

      Również pozdrawiam

      > mam nadzieję że nie spadnie na mnie grad obelg ze strony progresywnych
      > lecz jeśli tak się stanie, zniose to mężnie

      Zauważ, że z mojej strony nie padła żadna obelga.
      To wszystko co mam do napisania w tym temacie.
      Nie będę nabijał Ci więcej listówsmile
      Pa
      • Gość: dolgo Re: do fanów r. progresywnego - apel IP: 62.233.177.* 12.09.02, 23:56
        Gość portalu: Dżozefsmile napisał(a):

        > to co jest tworzone przez
        > młodych artystów i zarazem godne uwagi można wyliczyć na palcach.(

        Dżozefie!
        właśnie - powiedziałes to! I, wybacz, jest to niewybaczalna bzdura, a przede
        wszystkim IGNORANCJA o kosmicznych więc rozmiarach... aż mi łzy stanęły w
        oczach... dam sobie spokój z wyliczankami artystów, którzy współcześnie tworzą
        muzykę, o jakiej nie śniło się nikomu, bo trwałoby to zbyt długo...

        Mój poprzedni post faktycznie miał wiele fałszywych tonów. Niue chciałem, aby
        wypadło to agresywnie, nie chcialem atakować; znam bardzo dobrze 3 płyty Yes:
        fragile, close to.. i tales from topographic oceans, poza tym nieco słabiej te
        wczesniejsze. późniejszych niestety nie słyszałem.. zapewniam, ze to nie tak,
        że ja nie mam szacunku dla progresu z lat 70.

        chcialem tylko pozrzędzić trochę na to, że jego fani są (zazwyczaj) zbyt
        jednowymiarowi, jednostronni i nie dostrzegają wielu zjawisk, które się dookoła
        nich dzieją i do których przy odrobinie wysiłku mogliby dotrzeć. Jestem pewien,
        że taki Tortoise czy Gastr Del Sol, gdyby go usłyszał fan prog-r. o otwartym
        umyśle, przysporzyłby mu niezapomnianych wrażeń..

        I właśnie dlatego zżymam się troszkę, że wy tego nie chcecie, na własne
        życzenie idziecie obok ważnych współczesnych prądów muzycznych jak chociażby
        postrock czy avantpop, ignorując je i wszem i wobec ogłaszając że w
        dzisiejszych czasach nie dzieje się prawie nic itp.

        Ale, jak już powiedziałem, kijem wisły nie zawrócę, więc mówię PAS i niech
        każdy zajmuje się tym, co uważa za najlepsze dla niego

        pozdrowienia
        • vulture pytanie 13.09.02, 00:05
          to po co był ten wątek?
          • Gość: dolgo Re: pytanie IP: 62.233.177.* 13.09.02, 00:13
            vulture napisał:

            > to po co był ten wątek?

            racja, wątek jest bez sensu. zapomnijcie o nim.
          • Gość: dolgo Re: pytanie IP: 62.233.177.* 13.09.02, 00:15
            powiem wam jeszcze, ze wlasnie sobie slucham "Fragile" i podoba mi sie (o
            zgrozo!) smile)))
          • Gość: Argus Dziwaczności IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 00:22
            Choć jestem wielkim fanem muzyki z lat 60/70-tych to uwielbiam w zasadzie
            wszystko co mi się podoba a do tego zaliczam między innymi:
            5 pierwszych albumów Metalliki
            wszystko Iron Maiden
            Tiamat,Anathema,My Dying Bride-też nie są mi obce.Podobnie jak Megadeth,,Slayer
            czy Death.
            Dire Straits-piękne granie.
            pearl jam,soundgarden- muzyka na jaką stać największych.
            Radiohead-kolana od klęczenia bolą.
            Tool,System of a Down- kolejne świetne zespoły.
            i.t.d.,i.t.d. Nie rozumiem tego apelu.to,że kładziemy nacisk na muzykę z lat
            60/70-tych nie oznacza,że nie znamy tej nowej-wręcz przeciwnie.ja np.najpierw
            poznawałem to co wychodziło na bieżąco-dopiero później dotarłem do korzeni
            rocka.i te zarzuty o zaślepieniu są głupie-jest oczywiste że w tatmtych czasach
            wychodziło też dużo słabych albumów i o tym też tu piszemy.Chodzi tylko o to
            stary-że muzykę z tamtych lat trudniej jest promować-bo jest po prostu starsz i
            nie jest tak łatwo ją poznać -jak chociażby Toola-którego na wielu imprezach
            można posłuchać.Dlatego twój apel jest bezsensowny. Dżozef ma prawo zachwycac
            się YES-ja co też pisałem,nie przepadam za tym zespołem-ale szanuję.Nie
            przepadam za Red Hot Chilli Peppers-ale też ich do cholery sznuję.(choć to
            współczesny zespół).Apelów takich jak najmniej bo tylko zamęt chciałeś
            wprowadzić z którwego nic nie wynika.
            ja nie czuję się zamknięty w gorsecie progresywnego grania i myślę,że większość
            ludzi także.
            mimo wszystko pozdrawiam.
            • Gość: dolgo Re: Dziwaczności IP: 62.233.177.* 13.09.02, 00:30
              no dobra, przepraszam.
              ale z ta nowa muzyką nie chodziło mi jednak o rzeczy w rodzaju red hotów czy
              czegoś tam lecz muzykę bardziej ambitną, mniej masową (jim o'rourke, sea and
              cake, stereolab, mouse on mars, oval, laika, yo la tengo, broadcast itd.)

              powtarzam jeszcze raz, że jestem jak najdalszy od narzucania wam czegokolwiek.
              fajnie, że słuchacie muzyki. to najważniejsze.

              to miło, że mimo wszystko pozdrawiasz. ja tez pozdrawiam, bez żadnego mimo, ze
              szczerego serca smile))
              • Gość: As Nowa Muzyka IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 13.09.02, 00:43
                Gość portalu: dolgo napisał(a):


                > ale z ta nowa muzyką nie chodziło mi jednak o rzeczy w rodzaju red hotów czy
                > czegoś tam lecz muzykę bardziej ambitną, mniej masową (jim o'rourke, sea and
                > cake, stereolab, mouse on mars, oval, laika, yo la tengo, broadcast itd.)

                Jeśli jest tak mało masowa to co się dziwisz że ludzie jej nie znają?? Nie wiem
                jaki gatunek muzyki prezentują artyści wymienieni przez Ciebie - ale nazwy te
                widzę po raz pierwszy w życiu. Serio. Być może to nie moja działka
                zainteresowań. Jednak zespoły progresywne o których sobie tutaj dyskutujemy
                miały i mają wielu fanów i były czasy że jeśli chodzi o popularnośc stanowiły
                pierwszą ligę.
                Dodam jeszcze że nie należę do ludzi którzy poza latami '70 nic nie widzą, ale
                na swoje usprawieliwienie mam że teraz ciężej mi dotrzeć do nowej muzyki niż
                np. 10 lat temu. Dlatego czasami czuję się wytrącony z obiegu ... ale jednak
                jakoś z sobie radzę.

                Pozdrawiam i uważam że pewne pozytywne aspekty w Twoim watku są.
                • Gość: why? Re: Nowa Muzyka IP: *.unisoft.com.pl 13.09.02, 07:46
                  Gość portalu: As napisał(a):

                  > Gość portalu: dolgo napisał(a):
                  >
                  >
                  > > ale z ta nowa muzyką nie chodziło mi jednak o rzeczy w rodzaju red hotów c
                  > zy
                  > > czegoś tam lecz muzykę bardziej ambitną, mniej masową (jim o'rourke, sea a
                  > nd
                  > > cake, stereolab, mouse on mars, oval, laika, yo la tengo, broadcast itd.)
                  >
                  > Jeśli jest tak mało masowa to co się dziwisz że ludzie jej nie znają?? Nie
                  wiem
                  >
                  > jaki gatunek muzyki prezentują artyści wymienieni przez Ciebie - ale nazwy te
                  > widzę po raz pierwszy w życiu. Serio. Być może to nie moja działka
                  > zainteresowań. Jednak zespoły progresywne o których sobie tutaj dyskutujemy
                  > miały i mają wielu fanów i były czasy że jeśli chodzi o popularnośc stanowiły
                  > pierwszą ligę.
                  > Dodam jeszcze że nie należę do ludzi którzy poza latami '70 nic nie widzą,
                  ale
                  > na swoje usprawieliwienie mam że teraz ciężej mi dotrzeć do nowej muzyki niż
                  > np. 10 lat temu. Dlatego czasami czuję się wytrącony z obiegu ... ale jednak
                  > jakoś z sobie radzę.
                  >
                  > Pozdrawiam i uważam że pewne pozytywne aspekty w Twoim watku są.


                  ...ze słucha właśnie Fragile
              • Gość: Argus Już spokojniej... IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 00:49
                I bardzo dobrze,że wymieniasz te zespoły mniej znane szerszej "widowni" a
                wychodzące teraz.Może przy jakiejś okazji też i mi coś wpadnie w ręce z tej
                muzyki o której piszesz.Muzyka to obszar nieogarnięty.Nie sposób poznać
                wszystkiego-przecież to oczywiste.Nie na codzień też pojawiają się tak piękne
                rzeczy jak chociażby Sigur Ros. No kończę-bo juz późno.
                Pzdrw.
                • teddy4 Re: Już spokojniej... 13.09.02, 12:28
                  Stereolab i Tortoise - zespoły "wchodzące" teraz? Przecież oni już po parę płyt
                  nagrali! To zespoły miłujące barwę i klimat ale na póżno szukać tam popisów a
                  la Emerson, Wakeman czy Howe. Jeżeli ktoś jednak dysponuje otwartym umysłem to
                  nie ma wyjścia - polubi je tak jak ja parę lat temu. U Tortoise najbardziej
                  lubię nietypowe harmonie przy jednoczesnej oszczędnej grze wszystkich
                  instrumentów, a u Stereolab oniryczny klimat wynikający z francuskiej szkoły
                  śpiewania wokalistki (nic dziwnego, jest Francuzką). Na archaicznych (czyli
                  obecnie topowych) klawiszach od jakiegoś czasu gra tam Sean O'Hagan - swego
                  czasu podpora zapomnianej formacji Microdisney.
                  • cze67 Re: Juz˙ spokojniej... 13.09.02, 13:52
                    Teddy, wciaz mnie zaskakujesz. To on rzeczywiscie gral w Micro? Uwielbialem te
                    kapele (a teraz uwielbiam Stereolab), ale o tym fakcie nie wiedzialem.
                    Do zalozyciela watku, lubie sluchac Yes, uwielbiam tez Stereolab i Tortoise.
                    Nie przeszkadza.
    • Gość: amis Re: do fanów r. progresywnego - apel IP: *.bogucicka7.com.pl 13.09.02, 16:28
      Gratuluję otwarcia tego wątku. Razi mnie trochę prowokowanie fanów - jak piszesz- muzyczki z lat 70, ale może tak trzeba było.

      Piszesz:
      > Zachowujecie się tak jakby naprawdę w historii ludzkości nigdy nie pojawiły
      > się żadne dźwięki godne słuchania poza Yes, genesis itp....

      Śledzę to forum, lecz być może mało uważnie, gdyż nie nasuwają mi się takie wnioski. Owszem powstało ostatnio wiele wątków gloryfikujących dinozaury, niemniej uwielbienie jednych nie świadczy, że wszystko inne ma się głęboko gdzieś.
      Nie będę wypowiadał się za innych. O sobie mogę powiedzieć, że podpisuję się pod większością postów z wątków o VDGG, Camel, Yes, itd. Nie oznacza to jednak, że nie dostrzegam iż muzyka żyje, że kłębi się, powstają nowe interesujące brzmienia, również miłe dla wielbicieli progresywnego grania. Jest dobrych grup dużo, niemniej gdyby nie wspomniany przez Ciebie Beksiński, Kaczkowski, może jeszcze ktoś, to szansa poznania ich muzyki byłaby dla mnie niewielka. Bowiem na przesiadywanie w sklepach muzycznych nie mam czasu (zresztą muzyka, o której mówimy, nie jest znana w wielu sklepach). Znajomi też raczej już zdziadzieli, zajmują ich własne problemy, muzyka zeszła na dalszy plan.

      I dlatego odbieram zaistnienie tego wątku bardzo pozytywnie. Tylko zamiast oburzać się na peany na cześć starszych panów, które niewątpliwie mają miejsce w wymienionych powyżej wątkach, napisz coś o swojej ulubionej muzyce. Pewnie część zgredów ominie to z obrzydzeniem, ale większość zajrzy i zainteresuje się. Może w sobotę ktoś wstanie z fotela i kupi nieznaną sobie płytę?

      Ja np. pod wpływem tego wątku sciągnąłem parę MP3 TORTOISE, którego nie znałem i słucham. Nie powiem, całkiem całkiem.

      Nie chciałbym jedynie, aby jacyś źli ludzie zaczęli się kłóćić, że np. XXX do pięt nie dorasta YYY.

      Pozdrawiam

      amis


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka