Chorzów (?) // Chicago w TVP 2

23.11.05, 22:43
Słynna z róznych powodów, m.in. z tego że tanczyłą na scenie z Bono w
Chorzowie Agnieszka napisała na u2@pl że rozmawiała z "jakąś Panią z TVP" i
koncert, nie wiadomo który tak właściwie ma być 16 grudnia, w piątek. Pewnie
wieczorem.

Chorzów? Jesli tak, to tylko pierwsze 3 utwory chyba.
Ale i tak super smile
    • ihopeyouwilllikeme Re: Chorzów (?) // Chicago w TVP 2 24.11.05, 14:24
      > Słynna z róznych powodów, m.in. z tego że tanczyłą na scenie z Bono w
      > Chorzowie Agnieszka napisała na u2@pl że rozmawiała z "jakąś Panią z TVP" i
      > koncert, nie wiadomo który tak właściwie ma być 16 grudnia, w piątek. Pewnie
      > wieczorem.

      Pewnie skrót. Ciekawe, czy wersja DVD, czy " telewizyjna " - różne telewizje
      puszczały " fragmenty DVD z Chicago ", po czym okazało się, że niby było to to
      samo Chicago, ale de facto poważnie się różniło od oficjalnie wydanej wersji,
      np. inna zapowiedź Bono przed Vertigo, i mniej efekciarski montaż.

      > Chorzów? Jesli tak, to tylko pierwsze 3 utwory chyba.
      > Ale i tak super smile

      A ktoś filmował Chorzów profesjonalnie ( nie licząc oczywiście samego zespołu,
      dla własnych celów ) ? Ja żadnych kamer nie widziałem...
      • peternurek1 Chicago w TVP 2 28.11.05, 18:43
        "Koncert dla nocnych Marków i do tego mocno okrojony - 16 grudnia od
        23:05 do 00:15."


        *&$(^(*&*& że okrojony.
        Ale i tak, nieźle smile
        • pwo Re: Chicago w TVP 2 16.12.05, 23:35
          Oglądamy !!!!!!!!!
          Teraz SBS.
          SUPER
          • peternurek1 Re: Chicago w TVP 2 17.12.05, 00:20
            Jak w tym żarcie.
            DVD cienkie, publicznośc tragiczna, atmosfery brak, wszystko jakieś sztuczne,
            non stop coś mi przeszkadzało (nie że się czepiam, po prostu aż bolą niektóre
            rzeczy jak sobie porównuje jak to brzmiało/wyglądało gdzie/kiedy indziej kiedy
            indziej) do tego Roman Rogowiecki...
            ...a to wszystko trwało za krótko wink
            • peternurek1 Re: Chicago w TVP 2 17.12.05, 00:21
              brzmiało/wyglądało gdzie/kiedy indziej kiedy indziej

              bez drugiego "kiedy indziej"

              a M.Ways z tego DVD jeszcze mniej mi się teraz podoba tongue_out
              • kwiat_paproci Re: Chicago w TVP 2 17.12.05, 11:56
                też uważam, że MW wypadło zdecydowanie najsłabiej. A tak poza tym, to mi się
                wszystko podobało poza paroma detalami wink No i marzy mi się, żeby takie
                koncerty (nie tylko U2) były emitowane co sobotę o 20, żeby naród wreszcie
                przejrzał na oczy, zrzucił te moherowe berety i poczuł rock'n'rolla big_grinDD
                • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 19.12.05, 16:03
                  > No i marzy mi się, żeby takie
                  > koncerty (nie tylko U2) były emitowane co sobotę o 20, żeby naród wreszcie
                  > przejrzał na oczy, zrzucił te moherowe berety i poczuł rock'n'rolla big_grinDD

                  Zwracam uwagę, że w TVP można było obejrzeć swego czasu Sydney, Mexico City
                  ( chyba nawet dwa razy ), i Slane. Więc nie jest tak źle ( tzn. jest źle, ale
                  nie ma co z puszczenia Chicago robić wydarzenia smile)
                  • kwiat_paproci Re: Chicago w TVP 2 20.12.05, 17:02
                    eee tam, mnie wtedy na świecie nie było, więc możliwe wink
            • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 19.12.05, 16:57
              > DVD cienkie

              Zajebiste smile

              > publicznośc tragiczna

              Bardzo dobra smile

              > atmosfery brak

              Aż kipi smile

              > wszystko jakieś sztuczne

              Autentyczne do bólu smile

              > non stop coś mi przeszkadzało

              Bodaj jednej usterki smile

              > do tego Roman Rogowiecki...

              <gdzie jest ubika... hmpffff !!> Na szczęście nie oglądałem tego w TV big_grin

              • newyearsday1981 Re: Chicago w TVP 2 20.12.05, 20:27
                Pozostaje mi tylko się podpisać pod wypowiedzią Ajhołpasmilewłącznie z ostatnim
                zdaniembig_grin
              • peternurek1 Re: Chicago w TVP 2 20.12.05, 20:57
                > Zajebiste smile

                Ale tek serio, to średnie. W porównaniu ze Slane (5) dałbym mu 3,5 i nie więcej.

                > > publicznośc tragiczna
                >
                > Bardzo dobra smile

                Ta... na pogrzeb wink

                > > atmosfery brak
                >
                > Aż kipi smile


                Żeby kipiało niezbędny byłby dostęp tlenu do sali. Śmiem wnioskować z
                zachowania publiczności że takowego zabrakło.

                > > wszystko jakieś sztuczne
                >
                > Autentyczne do bólu smile

                Awcalebonie! tongue_out

                > > non stop coś mi przeszkadzało
                >
                > Bodaj jednej usterki smile

                Usterki chyba nie... tzn. to to tak miało wyglądać czy to demo version? tongue_out

                A Roman boski był. O.
                • lady_sunflower Re: Chicago w TVP 2 21.12.05, 00:10
                  aj, chłopcy, chłopcy... znowu to samo.

                  ale jako autorytet moralny, przypomnę wam zdanie wypowiedzianie przez jednego z
                  was.

                  "moja racja jest inna niż twoja, ale obydwoje
                  ją mamy"

                  ale z jednym się zgadzam. Roman był genialny tongue_out
                  • peternurek1 Re: Chicago w TVP 2 22.12.05, 00:08
                    > aj, chłopcy, chłopcy... znowu to samo.

                    No co? Własnie po to mamy to forum, żeby się wykłócać godzinami o takie nic nie
                    znaczace głupoty big_grin

                    > "moja racja jest inna niż twoja, ale obydwoje
                    > ją mamy"

                    A drugi z nas stwierdził że po uświadomieniu sobie tego, możemy dyskutować
                    dalej, po czym ten pierwszy przytaknał i tak też sie stało big_grin
                • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 21.12.05, 11:49
                  > Ale tek serio, to średnie. W porównaniu ze Slane (5) dałbym mu 3,5 i nie
                  > więcej

                  Slane jest słabsze od Bostonu. A Chicago jest lepsze od Bostonu.

                  > Ta... na pogrzeb wink
                  > Żeby kipiało niezbędny byłby dostęp tlenu do sali. Śmiem wnioskować z
                  > zachowania publiczności że takowego zabrakło.

                  Kompletnie nic z tego nie rozumiem. Oglądałem to DVD już chyba z 10 razy, i ani
                  razu nie zauważyłem żeby z publiką było cokolwiek nie tak. Na pewno jest dużo
                  lepiej niż w Bostonie, a tam również nie miałem żadnych zastrzeżeń.

                  > Awcalebonie! tongue_out

                  No ale co Ty tam sztucznego widzisz ? Weź jakąś polemikę porządną zacznij, bo
                  jak na razie to tylko bluzgasz big_grinbig_grin

                  > Usterki chyba nie...

                  To napisałem, żeby ładnie grało z resztą smile Usterki, niestety, są, głównie
                  błędy w montażu, np. w Elevation i Zoo Station są momenty, kiedy słychać Bono,
                  a na ekranie nie ma on w tym momencie styczności z mikrofonem smile jest to
                  faktycznie wkurwiające, nie wiem, nikt tego uważnie nie obejrzał przed
                  wydaniem ?? To jest znów ta fuszerka, o której pisałem przy okazji bonusowego
                  dvd... Ale na ocenę samego DVD nie ma to większego wpływu, i absolutnie nie
                  zasługuje ono na tak ostrą, jak Twoja.
                  • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 21.12.05, 11:55
                    A propos sztuczności - dopiero w porównaniu z Chicago można zrozumieć zarzuty
                    B.T.T.R.T pod adresem Bostonu. Teraz faktycznie wygląda mi to jak film, kamera-
                    cięcie-kamera-cięcie-kamera-cięcie-Bono, powtórz skok w publiczność, ok?-kamera-
                    kręcimy itd. Chicago to coś zupełnie innego, tam dopiero czuć prawdziwy
                    autentyzm rockowego show, energię, pot, fever... Tak więc zarzuty o sztuczność
                    są dla mnie, bez urazy, wręcz śmieszne. No bo teraz bym zapytał, to co powiesz
                    o poprzednich ? O Sydney np. ? Albo Popmart, każdy koncert Popmartu, z którego
                    mam proshota, był wyreżyserowany według tego samego scenariusza ( np. na
                    początku New Year's Day ZAWSZE jest IDENTYCZNE ujęcie na Adama ). Jeśli Chicago
                    jest sztuczne, to jakie jest Mexico City ?? Coś tu, stary, nie gra. Żądam
                    wyjaśnień na poważnie.
                  • peternurek1 Re: Chicago w TVP 2 21.12.05, 23:59
                    > Slane jest słabsze od Bostonu. A Chicago jest lepsze od Bostonu.

                    To może tak - co w Chicago jest lepsze od Bostonu?
                    Bo ja zdecydowanie wolę Boston. Oceniajac DVD nie oceniam tylko sposobu
                    realizaji, że tu kamera tak, a tu fajne ujęcia - bo Chicago faktycznie pełne
                    jest fajnych ujęć i scen. Ale nie ogląda mi się go wcale dobrze. I o to chodzi
                    generalnie. To jest bardzo dobrze nakręcone DVD ale to tyle. Dobrze
                    technicznie, bo to wszytsko było zamierzone, ale <'bluzg' na dvd ;D> wyglada
                    jakby w programie jakimś cienkim dali losowe obrazy z poszczególnych kamer tongue_out
                    <koniec 'bluzgu', dalej powaznie>.
                    W Bostonie lepiej grali. Ale ja w ogóle uważam że na Elevation grali lepiej niż
                    teraz wiele kawałków, może to tez przyczyna dla której mniej mi się DVD podoba.
                    To już nie wina samego DVD, ale co z tego, przyczyna to jest smile
                    Mniej dynamiczne? Bo Bono nie biega po scenie, Edge nie szarpie się aż tak z
                    gitarą, a jak się szarpie to jakoś tak dziwnie - wole jak skacze w Until'u niż
                    jak <bluzg> nie-wie-co-robi w Electric Co. <bluzg end>. Nie ma świateł w
                    Streets, a publika - o własnie - sobie po chamsku stoi. Do tej pory nie do
                    pomyślenia było dla mnie że jest Where The Streets have No Name, ujęcie na
                    publiczność a tu bezruch totalny. Pisałem na tym forum kiedyś że przy tym się
                    nie da stać - no widocznie się da. Nie wiem czemu, ale w Bostonie mi to nie
                    przeszkadzało. Też nie są najmocniejsi, jak to amerykanie na koncertach, ale
                    widać że sie tym cieszą jednak, rusza ich ta muzyka i nie mogą ustać w miejscu.
                    Od DVD U2 nie oczekuje tylko dobrze wykonanych utworów bez większych błedów i
                    wpadek i fajnych ujeć na sprzęt i zespół, tylko jakieś magii tego wydarzenia
                    (jakby to nie brzmiało wink ).
                    Sztuczne? Tak, takie odnoszę wrażenie. Co z tego że tamte były realizowane jak
                    filmy momentami, tam (Boston, Slane) zespół zachowywał sie naturalnie.
                    (pomijając Zoo i Popmart o których tu nie dyskutujemy bo to inna bajka
                    zupełnie). Tutaj to nie jest film, a oni zachowują sie jak kiepscy aktorzy.
                    Tak mi sie wydaje, jak widzę Bono który chodzi dookoła Larry'ego, potem wali w
                    talerz - fajna scena, ale źle zagrana big_grin
                    A nawet jeśli było to spontaniczne, to tak nie wygląda. A może ja się nie znam.

                    Na Elevation Tour, co za tym idzie na DVD z tej trasy było więcej luzu - "all i
                    want is fuckin' you man" "look Edge, a beachball !" , kobieta podajaca Bono
                    kwiat w Bostonie, Bono wpadający w publike w The Fly, wiele takich momentów. To
                    wyglądało lepiej. Może to i wyglądało "filmowo", ale ja właśnie takie sceny
                    lubie.
                    Yyy... pewnie coś jeszce, ale to nie wypada pisac na forum o takiej porze więc
                    jak czegoś zapomniałem to dopisze jutro, albo jak mi ktoś wypomni wink

                    > No ale co Ty tam sztucznego widzisz ? Weź jakąś polemikę porządną zacznij, bo
                    > jak na razie to tylko bluzgasz big_grinbig_grin


                    Bluzgu bluzg, to dobre DVD - ale poprzednie dwa były nieomal zajebiste big_grin
                    <wybaczcie wyrażenie wink >.
                    Dobranoc.
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 22.12.05, 09:09
                      > Bo ja zdecydowanie wolę Boston. Oceniajac DVD nie oceniam tylko sposobu
                      > realizaji, że tu kamera tak, a tu fajne ujęcia - bo Chicago faktycznie pełne
                      > jest fajnych ujęć i scen. Ale nie ogląda mi się go wcale dobrze.

                      Ja też nie. Natomiast mi się je ogląda bardzo dobrze smile Dziś wróciłem do domu,
                      i obejrzałem sobie na większym ekranie, i z sensownymi głośnikami. Wyglądało
                      jeszcze lepiej smile

                      <'bluzg' na dvd ;D> wy
                      > glada
                      > jakby w programie jakimś cienkim dali losowe obrazy z poszczególnych kamer tongue_out
                      > <koniec 'bluzgu', dalej powaznie>.

                      I dobrze, i dobrze ! smile Mówimy stop wyreżyserowanym koncertom ! smile

                      > W Bostonie lepiej grali. Ale ja w ogóle uważam że na Elevation grali lepiej
                      niż
                      >
                      > teraz wiele kawałków, może to tez przyczyna dla której mniej mi się DVD
                      podoba.

                      To nie jest wina samego... No dobra, wiem o co chodzi big_grin Ale tu też się nie
                      zgodzę. Z perspektywy Vertigo Tour poprzednia trasa wydaje mi się bezbarwna,
                      jakas taka mdła. Które piosenki grali wtedy lepiej ? Hmmm... Elevation na
                      pewno. The Fly, wiadomo. Mysterious Ways. I dla mnie to tyle. Poza tym
                      wszystkie inne piosenki wypadają lepiej na VTour, jak dla mnie ( oczywiście,
                      nie ma sensu porównywać np. akustycznego Walk On z normalnym Walk On, ale dla
                      mnie oba są świetne, i to wystarczy )

                      > <bluzg> nie-wie-co-robi w Electric Co. <bluzg end>.

                      Electric Co. z Chicago to najściślejsza czołówka najlepszych fragmentów
                      koncertowych video U2 smile

                      > Nie ma świateł w
                      > Streets, a publika - o własnie - sobie po chamsku stoi

                      Są, ale dopiero pod koniec. To jakoś ten brak rekompensuje smile Po chamsku stoi ?
                      A włącz sobie Slane. Tam niby skacze ? big_grin

                      Do tej pory nie do
                      > pomyślenia było dla mnie że jest Where The Streets have No Name, ujęcie na
                      > publiczność a tu bezruch totalny. Pisałem na tym forum kiedyś że przy tym się
                      > nie da stać - no widocznie się da

                      Ehe, nawet Irlandczycy to potrafią, patrz wyżej smile

                      Też nie są najmocniejsi, jak to amerykanie na koncertach, ale
                      > widać że sie tym cieszą jednak, rusza ich ta muzyka i nie mogą ustać w
                      miejscu.

                      Tak, to właśnie ma miejsce w największym stopniu w Chicago smile Widać to również
                      w Bostonie. Poza paroma ujęciami ( końcówka Elevation, początek SBS, ujęcia w
                      Streets i Pride ) nie widać tego w Slane Castle.

                      > (pomijając Zoo i Popmart o których tu nie dyskutujemy bo to inna bajka
                      > zupełnie).

                      Wporzo.

                      > Tutaj to nie jest film, a oni zachowują sie jak kiepscy aktorzy.
                      > Tak mi sie wydaje, jak widzę Bono który chodzi dookoła Larry'ego, potem wali
                      > w talerz - fajna scena, ale źle zagrana big_grin

                      Nie będzie płaszczyzny porozumienia smile Nie rozumiem, co jest złego w tej
                      scenie, ani dlaczego źle zagrana. Ja właśnie nie odnoszę wrażenia, że jest
                      zagrana. Zagrane to było kopanie w gitarę w Untilu.

                      > A nawet jeśli było to spontaniczne, to tak nie wygląda.

                      Wygląda smile

                      > Na Elevation Tour, co za tym idzie na DVD z tej trasy było więcej luzu - "all
                      i
                      >
                      > want is fuckin' you man" "look Edge, a beachball !" , kobieta podajaca Bono
                      > kwiat w Bostonie, Bono wpadający w publike w The Fly, wiele takich momentów.
                      To
                      >
                      > wyglądało lepiej. Może to i wyglądało "filmowo", ale ja właśnie takie sceny
                      > lubie.

                      Być może było więcej luzu, bo i trasa miała skromniejszą oprawę. Ale luzu na
                      Chicago nie brakuje. Takich scen jak w Elevation z Chicago, kiedy Bono
                      porzuca " whooooo ", żeby się napić, a potem pomija linijkę tekstu, żeby
                      odksztusić, nigdy wcześniej nie było. Oczywiście, to też mogło być zagrane big_grin

                      > Bluzgu bluzg, to dobre DVD - ale poprzednie dwa były nieomal zajebiste big_grin
                      > <wybaczcie wyrażenie wink >.

                      A ja nie mówie że nie big_grin

                      • peternurek1 Re: Chicago w TVP 2 22.12.05, 19:01
                        > Ja też nie. Natomiast mi się je ogląda bardzo dobrze smile

                        Koniec tematu w zasadzie big_grin Ale ja spróbuje się jeszcze przekonać, bo w
                        zasadzie to nie fajnie tak mieć tyle do zarzucenia wydawnictwom U2 big_grin
                        Chcę się przekonać, naprawde chcę smile)

                        > > jakby w programie jakimś cienkim dali losowe obrazy z poszczególnych kame
                        > > r tongue_out

                        > I dobrze, i dobrze ! smile Mówimy stop wyreżyserowanym koncertom ! smile

                        Ale wyreżyserowany koncert i wyreżyserowane i dobrze zmontowane DVD to nie jest
                        to samo chyba wink

                        > Z perspektywy Vertigo Tour poprzednia trasa wydaje mi się bezbarwna,
                        > jakas taka mdła. Które piosenki grali wtedy lepiej ? Hmmm... Elevation na
                        > pewno. The Fly, wiadomo. Mysterious Ways. I dla mnie to tyle. Poza tym
                        > wszystkie inne piosenki wypadają lepiej na VTour.

                        Elevation, M.Ways, The Fly, Until, Out Of Control, I Will Follow, Bullet,
                        Sunday, With Or Without You, Streets (perkusja była fajniejsza, gitara jest
                        trochę lepsza na Vertigo, ale tak czy inaczej wrażenie lepsze na mnie
                        Elewejszynowe Streets robi).
                        I w połowie z wyżej wymienionych róznica na korzyść ET jest kolosalna (albo
                        duża wink ). Taka że bardzo, bardzo żałuje że nie było mi dane słyszeć tamtych
                        wersji a w zamian dostałem te. Narzekam? No wiem, narzekam, czepiam się i w
                        ogóle wink

                        Akustycznych nie porównuję. Na korzyść Vertigo jest In A Little While,
                        Discotheque, (ale zagrali to po dwa razy, więc..) Beautiful Day, może Pride
                        (ale i tu i tu jest takie sobie w porównaniu z Tymi Lepszymi Wykonaniami).

                        Mamy tu Electric Co., ale tam było 11 O'Clock. Gloria - a tam lepsze I Will
                        Follow. An Cut Dubh... no, przewagą jest to ze grają więcej starych kawałków,
                        ale za to wypadło takie Gone - genialne na ET, Walk On full band, Until przez
                        większość trasy, pare innych.

                        > Electric Co. z Chicago to najściślejsza czołówka najlepszych fragmentów
                        > koncertowych video U2 smile

                        Zgoda, ale sam widziałem lepsze na żywo, na własne oczy big_grin
                        Gdyby sfilmowali Electric Co. na kazdym innym koncercie też by wypadło super
                        tylko dlatego ze to Electric Co. Tak upraszczając. Znów się czepiam? smile

                        > Są, ale dopiero pod koniec. To jakoś ten brak rekompensuje smile

                        Tylko troszeczke. To nie jest ta ekslpolozja swiateł i nie widać w tym jednym
                        przynajmniej momencie kilkunastu tysięcy skączacych i szalejących ludzi. A
                        potem tych migających świateł wszędzie. W tym momencie zawsze miałem ciary na
                        plecach, i na Popmarcie i na ET i wszedzie indziej. To jest taki "moment",
                        jeden z TYCH momentów. A w tu go nie ma. No trudno, przynajmniej muzycznie
                        dobre smile

                        > Nie będzie płaszczyzny porozumienia smile Nie rozumiem, co jest złego w tej
                        > scenie, ani dlaczego źle zagrana. Ja właśnie nie odnoszę wrażenia, że jest
                        > zagrana. Zagrane to było kopanie w gitarę w Untilu.

                        Oj nie będzie porozumienia, nie będzie smile)
                        Kopanie w gitare to było coś, czad, rozwałka i inne głupie okreslenia big_grin
                        Wiadomo ze było zagrane i planowane i w ogóle, ale podobało mi się, fajnie to
                        robili. A tu takie tam... mam takie wrażenie że on miał to zrobić, może sam
                        wcześniej sobie zaplanował. A może tak mu tylko wyszło.
                        Widziałem tych gości na żywo i widziełem na DVD. Jacyś tacy po prostu sztywni
                        są w tym Chicago generalnie big_grin W porównaniu.
                        W Bostonie i Slane tego nie odczuwam smile

                        > Być może było więcej luzu, bo i trasa miała skromniejszą oprawę. Ale luzu na
                        > Chicago nie brakuje. Takich scen jak w Elevation z Chicago, kiedy Bono
                        > porzuca " whooooo ", żeby się napić, a potem pomija linijkę tekstu, żeby
                        > odksztusić, nigdy wcześniej nie było. Oczywiście, to też mogło być zagrane big_grin

                        No dobra, pokazali takie rzeczy, specjalnie, nawet fajnie że U2 ma ludzkie
                        oblicze. Ale akurat omijania tekstu nigdy nie lubiłem big_grin

                        A Slane i Boston sobie jeszcze obejrzę niedługo i porównam, bo mozliwe że
                        przsadzam i źle je pamiętam czy cuś smile
                        • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 22.12.05, 21:08
                          > Ale wyreżyserowany koncert i wyreżyserowane i dobrze zmontowane DVD to nie
                          > jest to samo chyba wink

                          Ja miałem bardziej na myśli wrażenie podczas oglądania. Moim zdaniem naprawdę
                          trudno odnieść wrażenie " wyreżyserowania " podczas oglądania Chicago.

                          > Elevation, M.Ways, The Fly, Until, Out Of Control, I Will Follow, Bullet,
                          > Sunday, With Or Without You, Streets (perkusja była fajniejsza, gitara jest
                          > trochę lepsza na Vertigo, ale tak czy inaczej wrażenie lepsze na mnie
                          > Elewejszynowe Streets robi).

                          Na korzyść Untila z ETour przemawia tylko kopanie w gitarę, wyreżyserowane smile
                          Out Of Control ? Nie zauważyłem. Chodzi o gadki Bono ? Podobnie I Will Follow -
                          generalnie tak samo, poza tym, że na ETour Bono trzymał gitarę ( bez sensu, bo
                          nic nie grał, więc tylko głupio to wyglądało big_grin, a Larry'emu zdarzało się
                          olewać rytm na wczesnych koncertach, a'la Popmart. Na VTour wszystko grało od
                          początku do końca. Bullet... no tu można by długo dyskutować, z jednej strony
                          mamy reflektor, klaskanie, ale z drugiej rewelacyjne sola Edge'a ( od części
                          europejskiej zdecydowanie najlepsze w historii bulletowych solówek ). Wybieram
                          solówki smile SBS zdecydowanie lepszy na VTour, o tym juz pisałem. WOWY tak samo -
                          na ETour pod względem wykonawczym to była taka uboższa wersja popmartowa,
                          natomiast na Vertigo Larry wrócił do rytmu z Joshua Tree Tour, co mnie bardzo
                          ucieszyło smile Co do Streets - bardziej mi się podoba vertigowe, ze względu na
                          " ideologiczną oprawę " smile

                          > Mamy tu Electric Co., ale tam było 11 O'Clock.

                          Ależ przecież nie ma porównania między Electric Co. z Vertigo, a 11 O'Clock z
                          ETour smile Oczywiście na korzyść tego pierwszego smile Tu jest dopiero kolosalna
                          różnica.

                          > Gloria - a tam lepsze I Will Follow.

                          Biorąc pod uwagę po jak długiej przerwie wróciła Gloria, znowu mamy plus dla
                          VTour smile

                          > ale za to wypadło takie Gone - genialne na ET

                          Fakt, szkoda że wypadło. Choć wolę Gone popmartowe - takie funkujące...

                          > Zgoda, ale sam widziałem lepsze na żywo, na własne oczy big_grin

                          Z tym nie będę polemizował big_grinbig_grin

                          > Gdyby sfilmowali Electric Co. na kazdym innym koncercie też by wypadło super
                          > tylko dlatego ze to Electric Co. Tak upraszczając. Znów się czepiam? smile

                          No, czyli zgadzamy się, że to z Chicago też jest super smile Gdyby dali z
                          Chorzowa, byłoby bardziej super, i jeszcze bardziej w czołówce, i już big_grinbig_grin

                          > Tylko troszeczke. To nie jest ta ekslpolozja swiateł i nie widać w tym jednym
                          > przynajmniej momencie kilkunastu tysięcy skączacych i szalejących ludzi. A
                          > potem tych migających świateł wszędzie. W tym momencie zawsze miałem ciary na
                          > plecach, i na Popmarcie i na ET i wszedzie indziej. To jest taki "moment",
                          > jeden z TYCH momentów. A w tu go nie ma. No trudno, przynajmniej muzycznie
                          > dobre smile

                          Nie no, zgadzam się. Nie powinni tego wywalać.

                          > Widziałem tych gości na żywo i widziełem na DVD. Jacyś tacy po prostu sztywni
                          > są w tym Chicago generalnie big_grin W porównaniu.
                          > W Bostonie i Slane tego nie odczuwam smile

                          Ja nie odczuwam, żeby w Chicago byli sztywni. To chyba tyle smile

                          > A Slane i Boston sobie jeszcze obejrzę niedługo i porównam, bo mozliwe że
                          > przsadzam i źle je pamiętam czy cuś smile

                          Mam podobne obawy, i też zamierzam smile

                        • better.than.the.real.thing Re: Chicago w TVP 2 22.12.05, 22:08
                          > Kopanie w gitare to było coś, czad, rozwałka i inne głupie okreslenia big_grin
                          > Wiadomo ze było zagrane i planowane i w ogóle, ale podobało mi się, fajnie to
                          > robili

                          skad wiadomo ze to bylo wyrezyserowane?
                          • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 22.12.05, 22:28
                            > skad wiadomo ze to bylo wyrezyserowane?

                            Stąd, że było na wszystkich koncertach smile
                            • better.than.the.real.thing Re: Chicago w TVP 2 22.12.05, 23:32
                              > Stąd, że było na wszystkich koncertach smile

                              tzn. na wszystkich w bostonie?? sorry ale et to jeszcze nie moja era wink jesli
                              tak to burzy to calkowicie moja koncepcje. czuje sie jak wtedy gdy dowiedzialam
                              sie ze w walk on spiewaja 'home , thats where the hurt is' , a nie '..heart
                              is' sad lol
                              • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 23.12.05, 10:44
                                > tzn. na wszystkich w bostonie??

                                Na wszystkich koncertach Elevation Tour smile Przecież w Slane Castle też to było.
                                • better.than.the.real.thing Re: Chicago w TVP 2 29.12.05, 22:33
                                  > Na wszystkich koncertach Elevation Tour smile Przecież w Slane Castle też to
                                  było.

                                  bez kitu smile gdzie??
                                  • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 29.12.05, 23:15
                                    > bez kitu smile gdzie??

                                    Na końcu Until The End Of The World, jak i na każdym innym koncercie smile
                                    • better.than.the.real.thing Re: Chicago w TVP 2 30.12.05, 18:09
                                      ok. juz wiem o co chodzi smile)) caly czas mialam wrazenie ze mowicie o rozwaleniu
                                      gitary przez edge'a w gone. to dopiero bylo cos wink i nie bylo wyrezyserowane smile
                                      • ihopeyouwilllikeme Re: Chicago w TVP 2 31.12.05, 00:20
                                        > to dopiero bylo cos wink i nie bylo wyrezyserowane smile

                                        A to faktycznie nie było smile
Pełna wersja