Dodaj do ulubionych

Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 13:30
właśnie...

Ja wróciłem sobie do Soundgarden po wielu latach zapomnienia i wciąż takiego
kopa mają płyty LOUDER THAN LOVE i BADMOTORFINGER, że kapcie spadają...

Audiosyf to nedzne popłuczyny.... szkoda....wokalisty
Obserwuj wątek
    • Gość: Wrecekrzepki Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE IP: 195.136.112.* 12.12.05, 14:12
      Moze nie Audiosyf, probuja zrobic cos nowoczesniejszego, ale Badmotorfinger to
      faktycznie chyba ich najlepsza plyta.
      • furry Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE 12.12.05, 15:03
        >ale Badmotorfinger to faktycznie chyba ich najlepsza plyta.

        what? what? what???

        Widzisz, gdzie dwóch Polaków, tzm trzy opinie. Może i faktycznie trochę ich w
        młodości lubiłem za łomoty na Badmotorfinger, ale jednak widać ewolucję, jaką
        przeszła ich muzyka. Weź dla porównania np. kawałek Big Dumb Sex i coś z
        ostatniej płyty smile To pierwsze to ciężkie granie, jakiego wiele, to drugie
        ciężko porównać z czymkolwiek, to ich własny kawałek muzyki. Chris ma naprawdę
        dobry głos i jak nie drze ryja, to naprawdę dobrze to mu wychodzi. Z wyłączeniem
        solowej płyty - podejrzewam, że się zakochał alboco. smile

        Audioslave nie jest niczym więcej niż kupą sprawnych technicznie weteranów,
        którzy postanowili zarobić trochę kasy (albo ktoś za nich postanowił). Muzyka
        lekka łatwa i przyjemna, ale i tak wolę ich niż Revolver smile
        • Gość: soul_to_squeeze to ja wybieram trzecia opcje ;) IP: *.icpnet.pl 12.12.05, 17:37
          Chris ma naprawdę
          > dobry głos i jak nie drze ryja, to naprawdę dobrze to mu wychodzi.

          ..a kiedy drze ryja bardziej finezyjnie, w sposob wywazony i z umiarkowanym
          ledwie jazgotem, to powstaje taki majstersztyk jak projekt Temple of the dog.
          dodam ze chmurne pomruki jakie generuje przy okazji audioslave'a sa w mojej
          opinii rowniez calkiem przyzwoite, do czego obliguje zreszta sklad kapeliwink
          natomiast komentarze tyczace sie soundgarden, jako ze z natury rzeczy
          przesiakniete tanim sentymentalizmem, pozostawiam na okolicznosc jakiejs smutnej
          rocznicy. pzdr allwink
          • Gość: Wrecekrzepki Re: to ja wybieram trzecia opcje ;) IP: 195.136.112.* 13.12.05, 12:11
            Akurat Badmotorfinger poznalem wcale nie tak dawno, juz po "Down on the
            upside", i mimo wszystko uwazam ja za najlepsza plyte Soundgarden. Nie mozna
            chyba tego wytlumaczyc "tanim sentymentalizmem".
        • spokojni1 Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE 13.12.05, 12:51
          O, bardzo się niezgodzę. To co zaczęli robić po Badmotorfinger to na pewno nie
          ewolucja a raczej uwstecznienie. Zaczęli grać miłą , przyjemną dla ucha
          muzyczkę. I owszem, bardzo fajnie się tego słucha, ale to już nie ten poziom.
          A Audioslave to zupełne nieporozumienie. Zupełny brak wyczucia, zwykła rąbanka.
          A szkoda bo RATM nagrywali o nieeeebo lepsze płyty (i wcale nie mówię o
          debiucie).
      • kazisi Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE 12.12.05, 22:36
        Najlepsza, bez dwóch zdań. "Jesus Christ pose" do dziś uważam za jeden z najlepszych rockowych numerów wszechczasów.
    • Gość: ;P Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 15:05
      a ja uwielbiam jedno i drugie...
      cóż nie potrafię byc obiektywna jeśli chodzi o pana Ch. C. wink

      • Gość: Listek Superunknown IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 21:42
        Superunknown to zdecydowanie najlepsza plyta.
    • Gość: Anna Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE IP: *.mmj.pl 12.12.05, 22:00
      Ja wolę, a Krzysia żal ci byc nie powinno dlatego, że śpiewa w Audiosyfie ale
      dlatego, że głos mu niestety mocno się przetarwink strasznie kiepsko przędzie
      ostatnio, starość nie radość.
      • Gość: soul_to_squeeze Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE IP: *.icpnet.pl 12.12.05, 22:55
        się chłopak nieznacznie zarżnął już w trasie po wydaniu superunknown- szarża na
        własne struny głosowe grozi przetrąceniem wokalu, niestety. a pan doktor
        ostrzegał, wizualizował..
    • ari Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE 13.12.05, 11:30
      CHyba kazdy, kto swiadomie sluchal muzyki 10 lat temu, zdaje sobie sprawe ze
      Audioslave to dla tych gosci etap pomostowy przed ciepla emerytura. Zreszta
      akurat pierwsza ich plyta moim zdaniem broni sie niezle. Ale do Superunknown i
      Down on the Upside, jak i pierwszej plyty RATM, to nie ma co sie przyrownywac.
      • Gość: nitro Re: Kto jeszcze woli SOUNGARDEN od AUDIOSLAVE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 11:54
        Soul!!!!!

        o jaki tanim sentymentalizmie Ty piszesz????????????

        Nawet gdybym ich nie znał i tak bym się w Soundgardenie rozpływał ( zwłaszcza w
        BADMOTOR...). Uspokoję Cię, to nie jest jakas rocznica stanu wojennego, bym
        sobie puszczał Kaczmarskiego czy Gintrowskiego, to powazne rockowe nawalanie,
        coś co nie rdzewieje tak szybko ( taki Led Zeppelin zmieszany z Black Sabbath -
        tylko nie bijcie za to porównanie), żaden sentymentalizm!!!!!

        Chyba ze mi nie wierzysz?

        • Gość: soul_to_squeeze lania nie bedzie IP: *.icpnet.pl 13.12.05, 19:15
          wierzę Ci, Nitro, brzmisz zaprawdę autentyczniewink
          pozwolisz, Wręcekrzepki, że zahaczę przy okazji o Ciebie? jako że dość
          pesonalnie traktujecie wszelkie uwagi, szczególnie emocjonalnie te dotyczące
          domniemanej czułostkowoścismile
          zatem wyjaśniam:

          intuicyjnie uprzedzam natchnione głosy fanatycznie oddanych wczesnym inicjatywom
          Krisa, i przy tym oszczędzam nam wszystkim przypływu ckliwości we własnym
          autorskim wydaniu, co mogłoby się okazać bolesne w odbiorze. tym bardziej, że
          nuta liryzmu zaburzyłaby obiektywizm oceny, a tego chcemy przecież uniknąćwink

          soundgarden to kawał lekko przebrzmiałego, ale ciągle zacnego, konkretnego i
          przytupnego łomotu- co właściwie nie podlega dyskusji. łomotu, z którym- nadal
          utrzymuję- czuje się emocjonalną więź, bo to i generalnie dość emocjonalny
          łomotwink ale zestawianie go z aktualną działalnością Krisa jest trochę
          nietrafione, bo audioslave to granie innego kalibru; chłopaki montują zgrabne
          kawałaki z przyjaznym aranżem, nienachalne w odbiorze i dopieszczone
          estetycznie- i wykonują to, chyba zgodnie z założeniem, bardzo przyzwoicie. nie
          deprecjonowałabym ich za to- myśląc zdroworozsądkowo. wiek słuszny, pozycja
          godna- to i aspiracje zweryfikowane

          tyle i pozdrawiamwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka