Dodaj do ulubionych

A wiec zaczynam...

05.11.02, 14:45
Na pocztaek, moze jakas lista obecnosci - jesli ktos sie pojawismile)) Czego
sluchacie najwiecej, czego najmniej. Kompozytorzy? Dziela ??? Epoki? Czy
chodzicie na koncerty? Czy sluchacie radia? Jakich stacji? Duzo pytan, duzo
tematow...
Obserwuj wątek
    • aric Błogosławię więc... 05.11.02, 15:28
      To forum w imę Świataka. Niech ci ono lekkim i przyjaznym bedzie.

      A tak naprawdę to jaki zakres muzyczny proponujesz? Nie wiem czy moje
      zainteresowania sięgną w tematy mózyki klasycznej, ale czytać na pewno bedę.smile
      • iwa_ja Radio "Klasyka" jest cały czas na chodzie 05.11.02, 16:03
        Co prawda denerwują mnie takie dwie zapowiadające, co prawda trzeszczy, ale
        daja taką muzykę, jaka lubię. W tej chwili na przykład słucham Mozarta,
        koncertu fortepianowego A-dur. Uwielbiam Mozarta, ale chyba jeszcze bardziej
        Beethovena...
        • draconessa Re: Radio 'Klasyka' jest cały czas na chodzie 05.11.02, 18:54
          a bo tam faktycznie sa dwie jakies niekompetentne baby... w ogole poranne
          audycje maja kiepskie, ale wieczorem jest juz znosnie. Troche bardziej
          odpowiada mi dwojka, i jeszcze radio dla Ciebie ma czasem niezle audycje.
          Muzycznie Mozart, ha, ale co powiesz oi takim Monteverdim, czy tez o Haendlu,
          nie wspominajac o Pergolesim i Lullym..o Jezu, jakzez wiele tego!!!
          • iakub Re: Radio 'Klasyka' jest cały czas na chodzie 05.11.02, 19:27
            Oto lista ulubionych kompozytorów przy zachowaniu kolejności:

            Wagner
            Mahler
            Grieg
            Ravel
            Program II Polskiego Radia
            Beethoven
            Sibelius
            Czajkowski

            i co wy na to smile
            • draconessa Re: Radio 'Klasyka' jest cały czas na chodzie 05.11.02, 20:06
              Troche oni nie z mojej bajki - bo ja raczej w dawniejsze czasy...chociaz
              Wagner - nigdy sie na jego operach nie nudzilam ( chociaz, wzorem
              niektorych "dobrze poinformowanych fanowsmile))" z Bayreuth zdarzalo mi sie brac
              do Opery kanapki, coby sie posilic w antrakcie. Ale co wsrod kompozytorow robi
              II PR?smile))

              A tak ponad wszystko, witam serdecznie!!!
        • brunosch Radio 'Klasyka' czyli sieczka 06.11.02, 14:46
          Chciałem polubić Klasykę, ale mimo najlepszych chęci - nie mogę. Robią
          obrzydliwą sieczkę, pozwalając wysłuchać "końcowego fragmentu trzeciej części
          drugiego koncertu". Daje to efekt porannych niestrawności po wystawnej kolacji -
          w muszli pływa fragment łososia, ślady kawiorku, tu i ówdzie sałatka, wszystko
          to pogryzione, na pół strawione i wydalone- budzi odrazę, choć kiedyś było
          wspaniałe. Oferta muzyczna jest też nader skromniutka więc na domiar złego są
          to wciąż TE SAME fragmenty - w ciemno można zgadywać, jaką płytę ostatnio sobie
          kupili, bo dają jej fragmenty aż do zanudy. Kilka razy dziennie. "Zapowiadacze"
          idą rakiem, mówiąc co usłyszeliśmy, choć czasem miałbym ochotę dowiedzieć się,
          czego będę słuchać.
          Na koniec - straszliwe dwie sikorki (Kasia i Ula) silące się na pogodny dowcip,
          czyli chichoczące się z własnych dowcipów (wiele z nich można znaleźć w
          inernecie, w dziale z ciekawostkami) w dodatku w dość wymuszony sposób. Obie te
          pańcie charakteryzuje wspólna cecha - żadna z nich nie ma radiowego głosu -
          jedna brzęczy przez nos, u drugiej wyraźnie przebija knajacki akcencik z Pragi.
          Obie karierę powinny zacząć od wizyt u logopedy i laryngologa. Reszta OK. wink
          • draconessa Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 06.11.02, 15:10
            To prawda, ale wieczorne audycje juz sie nieco poprawily - czasem nadaja cos
            spoza "listy przebojow muzyki klasycznej" Widzisz, Radio Klasyka to takie
            glupio pomyslane pseudokulturalne radio dla mas. Wobec tego - nie moga obstawic
            zbyt wysokiego poziomu, zeby sie potencjalni sluchacze nie znudzili. Ma byc
            lekko, latwo i przyjemnie... No, przyjemnie zalezy dla kogo. Panienki -
            zapowiadaczki sa glupie, ciecie utworow i nadawanie ich "po kawalku" wola o
            pomste do nieba - to prawda. Ale wieczorami jest juz czasem nieco lepiej. Wiem,
            bedzie to pewnie jaskolka, ktora wiosny nie uczyni, ale... Coz, z Dwojka nie ma
            tego co porownywac... Ale faktycznie, gorzej jak ktos jest poza zasiegiem
            Dwojki, albbo mu ona trzeszczy nie do zniesienia - takie zjawisko np wystepuje
            w mieszkaniu moich Rodzicow - tam trzeszcza wszystkie stacje procz...Klasyki i
            Radia Maryja...Jak sadzisz, ktora stacje nastawiam, jak przychodze? smile)))
            • brunosch Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 06.11.02, 15:42
              ... Radyjo??? wink
              Tja, z odbiorem Dwójki jest źle, jakość sygnału jest nienajlepsza, co może nie
              raziłoby w przypadku jakiejś łubudu komerchy (czy coś zgrzyta mniej, czy
              bardziej w piosenkach Britney S., to nie ma żadnego znaczenia) ale trzaski w
              tle koncertu potrafią odebrać radość słuchania. Mimo to słucham głównie PR2.
              Nie tylko ze względu na muzykę, ale także dla wielu audycji, które odeszły ze
              starej Trójki. To jest profesjonalnie robione radio, bez "dowcipasów" tak
              charakterystycznych dla dzisiejszej trujki-plujki.
              PS Muzyka klasyczna była kiedyś w radio prezentowana na równi z innymi
              gatunkami muzyki - dziś stwarza się "getto dla wielbicieli", zbierające aż! 2%
              słuchaczy. Dlatego trzeba się liczyć z postępującą głuchotą Polaków-rodaków na
              dźwięki inne niż wszechobecny pop.
              • draconessa Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 06.11.02, 16:13
                Pokolenie gluchych juz w zasadzie mamy, obawiam sie. Dwojka, faktycznie,
                najlepiej i najszerzej prezentuje kulture, ciekawe, ile czasu jeszcze sie
                utrzyma? Bez zmian i upupienia???
                zreszta, zidiocenie ogolne slychac na koncertach, kiedy publicznosc nagminnie
                klaszcze miedzy czesciami utworu, brzecza telefony komorkowe, odbywa sie
                szeleszczenie papierkami i glosne ciamkanie cukierkow, tudziez polglosem
                prowadzone rozmowy o d...Maryni. Czekam tylko, az bedzie w foyer stoisko z
                prazona kukurydza i coca-cola... Oczywiscie, mozna mowic , ze to sprawy
                poboczne, ale... jakos dziwnie mozna wyczuc, kiedy audytorium zdominowane jest
                przez te wyedukowana w miare muzycznie publicznosc, a kiedy odbywa sie sped
                firm, wycieczek i miejsca zostaly sprzedane sponsorowi. Taaak, ale to taka mala
                dygresja, i w ogole chyba szerszy temat dotyczacy kultury tzw "wysokiej" w
                naszym kraju....
                • brunosch Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 07.11.02, 11:13
                  Piszesz o publiczności, która jakoś znalazła się w Filharmonii, ale czy
                  obejrzałaś kiedyś teledurniej "życiowa szansa"? Można tam zmieniać dziedzinę,
                  jeśli nie odpowiada. Gdy Ibisz zapowiada muzykę klasyczną, ZAWSZE wybucha
                  panika i uczestnicy wycofują się z obłędem w oczach. Zresztą o przerażeniu, a
                  może raczej - obrzydzeniu, jakie budzi muzyka poważna mogę pisać długo i
                  kwieciście. Niestety. sad((
                  Do moich ulubionych kwiatków należy autoreklama Klasyki - "nie nadajemy muzyki
                  dla znawców". Groza - wynika z tego, że trzeba być "znawcą", żeby mieć dostęp
                  do Beethovena, czy Czajkowskiego.
                  Pozdrawiam. Bardzo miłe forum.
                  • draconessa Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 07.11.02, 22:58
                    Tak , widzialam kiedys taka sytuacje...uczestnik wygladal, jakby chcial uciekac
                    ze studia... Zenada... Nie tylko radio Klasyka zapuszcza glupie slogany
                    reklamowe. Pamietasz moze reklame RMF FM - te, w ktorej wykorzystano arie
                    Cherubina ( chodzilo o panienke, ktora zbudzona rankiem przez swego mezczyzne
                    plyta z tym wlasnie nagraniem wpada w furie z wscieklosci i pelni szczescia
                    zaznaje dopiero wlaczywszy radio RMF FM!!!) Przeciez to czysta zgroza!!! jak
                    sie w ludziach tworzy takie nastawienie, to nie dziwmy sie, ze reaguja potem
                    alergicznie na muzyke.
                    Inna sprawa, to edukacja - juz od wieku przedszkolnego, zarowo w domu, jak i
                    rozmaitych placowkach z nazwy oswiatowych. Z reguly zamyka sie to w godzinie
                    tzw "spiewu" tygodniowo. Jesli wiec dziecie nie wyniesie z domu kultury
                    muzycznej, ma de facto nikle szanse, by sobie zainteresowanie muzyka przyswoic
                    ( oczywiscie, procz sluchania rozmaitych zjawisk masowych typu "ich Troje" co
                    ani z muzyka, ani z kultura nie ma zbyt wiele wspolnego)
                    • brunosch Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 08.11.02, 10:54
                      Godzina śpiewu. Najkoszmarniejsze wspomnienie ze szkoły. Nasza pani robiła
                      wszystko, żeby zniechęcić do muzyki. Po pierwsze: udział obowiązkowy w chórze,
                      czyli nie dość, że gwałt na gardle, to w dodatku obowiązek brania udziału w
                      próbach. Po drugie: nauka harmonii, pisanie dyktand ze słuchu i inne fanaberie
                      tego typu. Przy całkowitym pomijaniu tego, co najciekawsze - rozumieniu muzyki.
                      Odkryciem były programy Leonarda Bernsteina w TV.
                      I pozostał dom i normale, lubienie muzyki.
                      • draconessa Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 08.11.02, 13:24
                        U nas na spiewie, to i tego nie bylo - jaka harmonia, jakie dyktacnda, jakie
                        nuty? Spiewalo sie piosenki harcerskie, patriotyczne i na rozmaite akademie ku
                        czci. No i chor, z ktorego sie w koncu wykpilam, bo spiewac, to ja na pewno nie
                        umiemsmile)) W liceum za to mialam fajnego nauczyciela, ktory nam i plyty rozmaite
                        przynosil i o kompozytorach, trendach , instrumentach etc itd opowiadalsmile))
                        Nawet zaganial nas na koncerty do filharmonii, co bylo fajna sprawa -
                        przynajmniej dla mnie nie byl to problem, a mozna sie bylo wczesniej od tego
                        faceta dowiedziec, kto bedzie gral, na co warto, a na co nie. Zachowam go we
                        wdziecznej pamiecismile)) A i tak muzyki sluchac nauczylam sie w domusmile
                        • alicjamp Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 03.03.03, 13:13
                          Forum jest bardzo O.K.Ale nikt nie pisze np. dla początkującego...latka od
                          czego zacząć. Jak należy "zabrać" sie do słuchania tej wspaniałej, tzw.poważnej
                          muzyki, aby ją zrozumieć, nauczyć się jej słuchać i czerpać z tego nie tylko
                          radosc,ale nauczyć się wybierać dobre wykonania i po prostu spróbować... być
                          fanem. Podzielcie się swoimi doświadczeniami, też przecież kiedyś zaczynaliście.
                          Pozdrawiam
                          Latek
                • mulka Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 07.11.02, 12:28
                  draconessa napisała:

                  > Pokolenie gluchych juz w zasadzie mamy, obawiam sie. Dwojka, faktycznie,
                  > najlepiej i najszerzej prezentuje kulture, ciekawe, ile czasu jeszcze sie
                  > utrzyma? Bez zmian i upupienia???
                  > zreszta, zidiocenie ogolne slychac na koncertach, kiedy publicznosc nagminnie
                  > klaszcze miedzy czesciami utworu, brzecza telefony komorkowe, odbywa sie
                  > szeleszczenie papierkami i glosne ciamkanie cukierkow, tudziez polglosem
                  > prowadzone rozmowy o d...Maryni.

                  Przypominaja mie sie ostatnie Konkursy : Chopinowski i Wieniawskiego, kiedy to
                  prowadzacy koncerty, po odczytaniu programu kolejnego uczestnika, konczyli
                  zapowiedz prosba o wylaczenie telefonow komorkowych.
                  A ja sie zawsze zastanawiam: po co ludzie biora ze soba komore , idac na
                  koncert ???

                  A co do Dwojki: pamietam , ze jakis rok temu byly pomysly na to , zeby Dwojce
                  zrobic lifting, krotko to , na szczescie trwalo, moze nie wszyscy sluchacze
                  zorientowli sie. Polegalo to m.in. na tym, ze ludzie prowadzacy programy,
                  ktorzy na codzien mowia przeciez normalnie, nagle zaczeli mowic bardzo szybko,
                  tak jakby chcieli dogonic tych z rozglosni komercyjnych. Robilo to dosc zabawne
                  wrazenie, bo nie wszyscy sobie z takim mowieniem radzili. Na szczescie dosc
                  szybko ten pomysl zarzucono smile

                  A u mnie Dwojka dobrze nadaje , bez zaklocen. To chyba kwestia miejsca , w
                  ktorym jest odbierana ? Ja mieszkam w polnocno-zachodniej czesci kraju...
                  mulka
                  • draconessa Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 07.11.02, 23:01
                    Odbior Dwojki bywa bardzo rozny nawet w dwoch roznych czesciach tego samego
                    budynku!!! Taka to chimeryczna stacja.
                    Co do telefonow, to dla mnie zenujace jest zawsze, gdy slysze, jak tuz przed
                    spektaklem w Operze przez glosniki prosza o wylaczenie telefonow, a mimo to i
                    tak zawsze zadzwoni jakas komorka... Zreszta to samo dzieje sie w kosciolach,
                    teatrach, muzeach, kinach, na uczelniach...praktycznie wszedzie. Brak kultury i
                    tyle.
                    • mulka Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 08.11.02, 07:22
                      Slyszalam anegdote:

                      podczas recitalu Rostropowicza na widowni zadzwonil telefon.
                      Wlasciciel wyjal komorke i zaczal polglosem z kims rozmawiac.
                      Artysta przerwal gre, a gdy rozmowa zostala zakonczona , zwrocil
                      sie do wlasciciela komorki i powiedzial pogodnie:

                      - Młody czlowieku, proszę pozdrowić tę panią smile

                      I wznowil recital. Ale czy mlodzian wyniosl z tego jakas nauke,
                      o tym kroniki milcza smile

                      mulka


                      • otto_1 Re: Radio 'Klasyka' czyli sieczka 08.11.02, 17:29
                        Też słyszałem, a raczej czytałem. Ale to miało miejsce podczas próby, albo
                        nawet konferencji prasowej. Podczas koncertu, to chyba skandal odbiłby się
                        bardziej szerokim echem.
                    • soova o komórkach podczas koncertu 08.11.02, 16:57
                      Trochę podrążę tę dygresję. Oczywiście, zgadzam się, że komórki na koncertach,
                      mszach, odczytach, konferencjach itp. to zasadniczo zgroza i zdecydowany brak
                      obycia, ALE czasami zdarzają się sytuacje takie, jak opisana: koncert, trwa
                      wykonywanie pieśni, słyszę komórke przełączoną na tryb wibracyjny, ale słyszę.
                      Wiem nawet czyja, ale nie mogę nic zrobić i wiem, że ta osoba też nie może.
                      Osoba ZAPOMNIAŁA wyłączyć. Nie, żeby przyszła, jak ten burak jakiś, z komórą na
                      full na koncert, ale po prostu zapomniała. Ręce świerzbią do rękoczynów, ale
                      niestety, trzeba poczekać do "wybrzęczenia się". Całe szczęście, że nikt inny
                      nie słyszał i że nie było to podczas piano. Ale i tak dałam potem upust emocjom.

                      Reasumując: chciałabym wierzyć, że ci, którym znienacka włączają się koórki w
                      miejscach do tego nieprzeznaczonych, po prostu zapomnieli je wyłączyć.

                      Pozdrawiam


                      • otto_1 Re: o komórkach podczas koncertu 08.11.02, 17:33
                        Przyznam sie bez bicia, że i mnie się to zdarzyło. Tzn, nie zadzwoniła, ale w
                        pewnym momecnie oblał mnie zimny pot, bo przypomniałem sobie, że NIE
                        WYŁĄCZYŁEM !. Na szczęscie mało osób do mnie dzwoni. Także te ostrzeżenia
                        przydają sie nawet mnie.
      • draconessa Re: Błogosławię więc... 05.11.02, 18:51
        Muzyka klasyczna od wczesnego sredniowiecza az po wspolczesnosc. Ja najbardziej
        gustuje w muzyce dawnej - glownie barok i renesans - najmniej podoba mi sie
        okres romantyzmu ( no, moze ewentualnie poznoromantyczny Wagner i Rysiek
        Strauss nadawaliby sie do sluchaniasmile)) ale nie mam zamiaru uprawiac tutaj
        muzycznego faszyzmu!!!
    • kubajek Re: A wiec zaczynam... 05.11.02, 16:29
      No to i ja posłucham co w tym forum piszczy.
      Nie skłamię że słucham klasyki "na okrągło" ale zdarza się.
      Zupełnie nie "bierze mnie" poważna współczesna.
      Bardzo lubię gitarę klasyczną, jeszcze bardziej jak muzyka hiszpańska ...
      Z innych instrumentów to solówki na flet, skrzypce ...
      Do FN czasem zaglądam (np. 23 b.m. zajrzę smile
      Na razie tyle.
      Pozdrawiam Animatorkę tego forum smile))
      • draconessa Re: A wiec zaczynam... 05.11.02, 18:55
        Kubajeczku!!! Bedziesz 23 na "La Maestranzy"??????????????????????? A byles na
        Savallu w sowim czasie????
        • kubajek Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 08:56
          draconessa napisała:

          > Kubajeczku!!! Bedziesz 23 na "La Maestranzy"??????????????????????? A byles
          na
          > Savallu w sowim czasie????

          Czyżby ... ???? smile))))))))))))))))))
          Parter, rząd 8, miejsca 20 i 21 smile))
          Na Savallu nie byłem pewnie dlatego że ja w sowim czasie to śpię.
          smile))
          • draconessa Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 10:44
            hahaha!!!!! To bylo dobre, paluszek mi sie omsknal byl...Savall tez bylo dobry,
            podobalby Ci sie... Ja jeszcze nei wiem, gdzie bede siedziec, bo z przyczyn
            niezorganizowania i braku decyzyjnosci towarzysza podrozy pewnie bedziemy bic
            sie o wejsciowkismile))
            • kubajek Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 21:07
              ten Savall plątał mi się gdzieś po głowie
              i wreszcie olśnienie - Tous les matins du monde - jasne,
              mam nawet ścieżkę ale nieczęsto słucam,
              jakoś mnie to dołuje ...

              • draconessa Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 21:41
                Jak tak, to lepiej posluchaj czegos spoza sciezek filmowych - bo moze
                skojarzenie z filmem zle wplywac...Wez "La Folia" albo w miare
                swieze "Ostinato" - bedziesz mial kupe radosci, bo plytki lekkie i przystepne,
                a jakze mile sercusmile))
      • otto_1 Re: A wiec zaczynam... 07.11.02, 17:18
        Brdzo przyjemne forum, wspaniale, że powstało. A byliście na Los Angeles Guitar
        Quartet w Filharmonii ? Bo ja nie ;-(
        • draconessa Re: A wiec zaczynam... 07.11.02, 19:05
          Ja tez niestety nie...wybieram sie dopiero na "La Maestranze", ale wlasnie
          widze, ze mi sie towarzystwo na ten koncert chyba wykruszysad((
    • zamek Re: A wiec zaczynam... 05.11.02, 20:13
      Draconesso, z przyjemnością będę odwiedzał, ale zapraszam
      także do siebie...:
      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10037
      Pozdrawiam smile
      • draconessa Re: A wiec zaczynam... 05.11.02, 20:17
        Witam, zajrze z radosicasmile))
    • eela Re: A wiec zaczynam... 05.11.02, 20:52
      Znawczynią muzyki nie jestem, ale do opery i operetki lubię pójść.
      • draconessa Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 10:45
        I o to wlasnie chodzi, aby dzielic sie wrazeniami, podpowiadac sobie na co
        warto, na co nie warto sie wybierac, mowic o tym, co sie slyszalo ostatnio
        dobrego, jaka ciekawa plyta sie kupowalo. Wszak nie idzie tu o forum eksperckie.
    • johann3 Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 07:06
      draconessa napisała:

      > Na pocztaek, moze jakas lista obecnosci - jesli ktos sie pojawismile)) Czego
      > sluchacie najwiecej, czego najmniej. Kompozytorzy? Dziela ??? Epoki? Czy
      > chodzicie na koncerty? Czy sluchacie radia? Jakich stacji? Duzo pytan, duzo
      > tematow...

      Witam, cieszę się, że powstało takie forum, lubię klasykę, grając staram się
      zarobić na życie, w słuchaniu koncentruję się na wykonaniu i wykonawcy, w ten
      sposób wolę wersję Requiem Mozarta dyrygowanego przez L. Bernsteina z Orkiestrą
      Radia Bawarskiego, niż wykonanie Filharmoników Berlińskich z Karajanem, muzyki
      niemieckiej lubię słuchać w wykonaniu tej ostaniej ekipy, symfonie
      Czajkowskiego cudownie grają nowojorczycy z Bernsteinem, balety Czajkowskiego
      to bostońska i S. Ozawa, poza tym jest ogromna masa wspaniałych wykonań muzyki
      angielskiej właśnie przez Anglików, itd, itd, itd, a Chopina najpiękniej gra K.
      Zimmermann, a sonaty wiolonczelowe Bacha M. Maiski, skrzypce to domena co
      najmniej kilku gości i tu jest też kilku Polaków, co do śpiewaków jest donna
      C. Bartoli, piękne wykonania Rosiniego z la Scala i R. Mutti, to zresztą
      dopiero czubek góry lodowej, wiele nagrań moskwiczan z Mrawińskim znam tylko z
      winylu, ale warto posłuchać w ich wykonaniu Szostakowicza czy Strawińskiego, to
      na razie tyle, pozdrawiam
      • draconessa Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 10:48
        Witam - no i wlasnie o to chodzi..aby dzielic sie wrazniemi, swoimi
        odczuciami...aby dzielic sie muzyka. Ciesze sie, ze jestes. Pozdrawiam!
    • grzegorz.niecka Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 08:09
      czesc! na to forum trafilem przypadkiem ale jak zobaczylem "muzyka klasyczna"
      to pomyslalem,ze warto. slucham: Mozarta, Bacha, Vivaldiego, Haendla, duzo tego.
      ja glownie licze na wymiane nagran muzyki klasycznej z innymi, czekam na
      kontakt i pozdrawiam!
      • draconessa Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 10:49
        Naturalnie, jesli ktos bedzie chcial sie wymieniac nagraniami, to nie widze
        przeszkod, ale licze tez, ze sie czasem odeziwesz ze swoimi wrazeniami i
        przemysleniami na temat muzyki.
    • mulka Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 13:06
      Witam smile



      J.S.Bach - kantaty, oratoria, koncerty, msze,
      motety itd.... slowem wszystko.

      W ogole barok c'est mon amour smile
      Ale nie tylko, dalece nie tylko ....

      Moje muzyczne milosci, to - poza Bachem - przede wszystkim :

      Franz Schubert , w szczegolnosci jego muzyka
      kameralna i fortepianowa

      Vivaldi - wszystko smile

      Mozart - koncerty fortepianowe, skrzypcowe, opery (!!!) itd smile

      Beethoven - wszystko ze szczegolnym wskazaniem na :
      koncerty fortepianowe i koncert skrzypcowy

      Incydentalnie smile : Mahler (2 i 5 symfonie) oraz
      Richard Strauss (Vier letzte Lieder)

      Verdi - opery , nie znam innych jego dziel, poza operami i
      Requiem (Lacrimosa z tego requiem ''gra'' mi teraz w glowie smile)

      No i inni klasycy ....smile

      Jesli chodzi o wykonawcow, to lubie sluchac starych mistrzow:
      Arrau, Serkin, Stern, Ojstrach, Menuhin....
      I dawnych nagran wielkich orkiestr pod batuta wielkich dyrygentow :
      Boehm, Bernstein, Toscanini, Szell, Mrawinski ...

      No i tak dalej smile To tyle na razie. Ciesze sie, ze powstalo to Forum smile

      mulka

      p.s. Acha, radio. Slucham Dwojki. Radia Klasyka moje radio nie lapie
      m.
      • draconessa Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 15:13
        Witaj mulka!!! Rozrzut ciekawy Twoich gustow - mam nadzieje, ze duzo wniesiesz
        do forum.smile))
        • mulka Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 15:38
          draconessa napisała:

          > Witaj mulka!!! Rozrzut ciekawy Twoich gustow - mam nadzieje, ze duzo
          wniesiesz
          > do forum.smile))

          Zadbam o to, zeby i wyniesc co nieco smile))
          mulka
          • draconessa Re: A wiec zaczynam... 06.11.02, 16:04
            haha, kazdy wnoszenie i wynoszenie sa wskazanesmile))
            • iwa_ja Jeszcze raz o "Klasyce" 06.11.02, 17:36
              Mam wrażenie, że oni są w jakiś sposób (albo byli) sprzęgnięci z księgarnią
              muzyczną w Filharmonii. Parę razy mi się to już zdarzyło. Kiedy drążyłam pana
              Sławka o Rapsodie rumuńskie Enescu i w końcu mi dostarczył, to w chwilę potem
              zaczął się Enescu na "Klasyce". I zaczynam go mieć powoli dosyć. To samo było z
              Rapsodią węgierską Lista, z Fantazją Beethovena, ze Spzredaną narzeczoną
              Smetany i wiele, wiele innych. Wydaje mi się, że te gusta w "Kasyce" są
              sterowane klientami tej księgarni...
              • draconessa Re: Jeszcze raz o 'Klasyce' 06.11.02, 18:34
                Cos w tym moze byc, bo po kazdym koncercie w FN promuje sie radio Klasyka,
                rozdajac wychodzacym ulotki. Zapadla mi w pamiec wypowiedz jednego z szefow tej
                rozglosni, wtedy, kiedy "Klasyka" zaczela raptownie obnizac loty ( a milo to
                bodajze zwiazek ze zmiana wlascicieli), ze oni "chca grac dla kazdego gustu",
                no i wtedy zaczeli nadawac potworna sieczke.
    • pq Re: A wiec zaczynam... 09.12.02, 03:19

      > Na pocztaek, moze jakas lista obecnosci - jesli ktos sie pojawismile)) Czego
      > sluchacie najwiecej, czego najmniej. Kompozytorzy? Dziela ??? Epoki? Czy
      > chodzicie na koncerty? Czy sluchacie radia? Jakich stacji? Duzo pytan, duzo
      > tematow...

      Zacznę od tego, że strasznie się cieszę, że powstało takie forum.

      A teraz też się "przedstawię":

      W pierwszym rzędzie:
      Bach (przede wszystkim Pasje, Msza h-moll, solo skrzypce i wiolonczela, Kunst
      der Fuge)
      Mozart (zwlaszcza koncerty fortepianowe, opery, msza c-moll, 626, troche
      symfonie. Na dobry humor koncert fagotowywink)) )
      Beethoven (sonaty fortepianowe - zwlaszcza ostatnia piątka, troche kwartetów,
      symfonie czasem niektóre (ostatnio szczególnie Eroica), Missa solemnis)
      Brahms (symfonie, koncert podwójny, Requiem).

      a dalej już rozmaicie.

      Na koncerty chadzam jak czasu starczy, radia słucham mało (czas!) - Dwójki, jak
      jestem w Polsce - a chwilowo nie jestem.

    • ada08 Re: A wiec zaczynam... 20.12.02, 09:53
      Ja to tak wszystkiego po trochu: muzyki dawnej, baroku, klasycznej;
      najmniej moze romantyzmu, no w ogole XIX wiek - nie bardzo, ale
      nie unikam....
      Radia slucham. Dwójki.
      smile
      a.
    • kustosz.m Re: A wiec zaczynam... 02.01.03, 14:31
      > Na pocztaek, moze jakas lista obecnosci - jesli ktos sie pojawismile))
      Obecny! Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

      Czego
      > sluchacie najwiecej, czego najmniej.
      Klasycy raczej nie romantycy...
      i dawniejsza,
      a szczegolnie dawna
      ponadto minimalisci
      jazz i to co z jazzu w strone wielkomiejska (na przelomie wiekow)
      i to co do jazzu od swiata
    • piautre1 Re: A wiec zaczynam... 29.01.03, 15:23
      draconessa napisała:

      > Na pocztaek, moze jakas lista obecnosci - jesli ktos sie pojawismile)) Czego
      > sluchacie najwiecej, czego najmniej. Kompozytorzy? Dziela ??? Epoki? Czy
      > chodzicie na koncerty? Czy sluchacie radia? Jakich stacji? Duzo pytan, duzo
      > tematow...
      na pierwszy raz krótko:
      Po pierwsze: co lubie: przede wszystkim fortepian, a z gatunku- konceryt fortepianowe. mam nawet
      swoją listę rankingową 1: koncert e-moll, 2: G-dur Ravela 3: trzeci koncert Rachmaninowa 4: trzeci
      beethovena, 5:f-moll JSBacha, na shortliscie są też pozostałe konceryt Ludwika, f-moll chopina, 4ty
      Prokofiewa. moze cos przeoczyłem..
      że co?, że brak Mozarta?? ano wydaje mi sie że u niego jakosć przeszła w ilosć. Ale żeby nikt nie mówił o
      dyskryminacji Arcymistrza Amadeusza - na wszechliscie na pierwszym miejscu jest jego Requiem.
      po drugie: NIE lubie muzyczki, małej nocnej, walczyków straussa i temu podobnej popularnoklasycznej.
      Poniewaz celuje w tym radio Klasyka- często przełączam na inną fale. najchettniej dwójke.
      style i epoki zmieniają siechoc pozostaje wieczna i niezmieniona miłosć do chopina. przezywałem różne
      okresy np zauroczenie erikiem satie czy skriabinem. acha, niespecjalnie rajcuje mnie opera, a oratoria -
      wręcz przeciwnie.
      mam zamiar (może znajdzie sie ktos szybszy) otworzyc dwa tematy:
      - najwieksze przezycia myzyczne: koncert, spotkanie( z człowiekiem lub muzyką)...
      -impresja n.t konkursów szopenowskich
      pozdrowienia
      pi
    • jan.kran Re: A wiec zaczynam... 11.02.03, 11:21
      Wczoraj znalazlam to forum i czytam je z wielkim zainteresowaniem. Muzyki
      klasycznej slucham juz blisko 30 lat. Za moich licealnych czasow mozna
      bylo kupic za 10 zlotych wejsciowke do Filharmonii Wroclawskiej. Bylam
      jej stalym bywalcem.Organizowano tez swietne koncerty "Filharmonia
      dla mlodych". Slucham wszystkego z wyjatkiem muzyki wspolczesnej, ktorej nie
      rozumiem. Nie przepadam za romantyzmem, natomiast najulubiensi kompozytorzy to
      Strawinski i Ravel. Ula.
    • zenna Re: A wiec zaczynam... 11.02.03, 14:33
      To moze i ja cos wreszcie skrobne smile

      Uwielbiam klawesyn i organy.
      Slucham najchetniej muzyki dawnej, a ogolnie - wole raczej kameralna niz
      symfoniczna. Choc mnostwo od tego wyjatkow... Aha, i nie przepadam za opera.

      Bacha cenie ponad wszystko, choc wiele utworow jest dla mnie jeszcze nie do
      konca 'strawnych'. Za to Vivaldiego uwielbiam zawsze. Jeszcze Corelli,
      Haendel, Domenico Scarlatti.
      Przepadam tez za renesansowym muzykowaniem i za spiewem gregorianskim.

      Mozart, a dalej dlugo nic (z lekka Beethoven) az do Chopina(!) i Mendelssohna.
      Troche Rachmaninow. Debussy, ale symfoniczny (ukochane "Nuages"), Ravela tria
      i sonaty.

      Ostatnio troche eksperymentowalam z Szymanowskim. Najswiezsze fascynacje -
      Bruckner i Satie.

      Serdecznie pozdrawiam

    • siona Re: A wiec zaczynam... 13.02.03, 17:22
      Witam smile)

      Hmmm ... kogo lubię słuchać najbardziej ... trudne pytanie, zależy od nastroju.
      Czasem mam ochotę na Bacha, czasem na Strauss'ów, słucham Chopina, Wagnera,
      Verdi'ego, Rossiniego, czasem Czajkowskiego i Haydna.
      Nie mogę odżałować, że w naszej łódzkiej operze nie wystawiają już "Requiem"
      Verdi'ego ... to było niesamowite ... połączenie oratorium z baletem. Uczta dla
      oka i ucha, niesamowita muzyka (zwłaszcza ta "z piekła rodem"), piękna
      choreografia Fodora i Śmierć ucharakteryzowana na Michela Jacksona wink)))).
      Cudne, od początku do końca cudne, ale niestety sad( nowy dyrektor teatru
      pokłócił się z Fodorem i nie są już wystawiane spektakle z jego choreografią sad(

      Pozdrawiam smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka