Dodaj do ulubionych

My Dying Bride

IP: 158.75.1.* 12.11.02, 14:23
Podczas gdy większość współczesnych zespołów progresywnych wygrywa dźwięki
znane od lat 70-tych i razi wtórnością i brakiem pomysłów warto zajrzeć do
krainy nieco mocniejszej-bardziej metalowej.Jednym z liderów
mocnego,mrocznego grania jest właśnie My Dying Bride.Za co ich lubię?-za
dłuuugie utwory w których dzieje się naprawdę wiele ciekawych rzeczy.Za głos
Aarona o którym ktoś kiedys napisał,że spiewa jakby to miał byc ostatni dzień
w jego życiu.Za najlepszy ich album uważam "The Light at the ends of the
world".Co ciekawe zespół ten trafia do ludzi z wielu działek szeroko pojętej
muzyki rockowej.Jeżeli chodzi o współczesne zespoły u mnie są w
czołówce.Czekam na inne opinie.
Obserwuj wątek
    • jasiek666 Re: My Dying Bride 12.11.02, 14:48
      Przy całym szacunku jaki mam dla tego zespołu muszę niestety przyznać, że MDB
      stał się więźniem stworzonej przez siebie konwencji. Wystarczy spojrzeć na
      raczej chłodne przyjęcie z jakim spotkał się eksperymentatorski "34.788 %
      Complete", po którym MDB, aby nie stracić dotychczasowej publiczności zmuszeni
      byli nagrać kolejną kopię "Turn loose the swans". Co prawda płyty MDB nigdy
      nie schodza poniżej pewnego poziomu, i "Light at the end of the world" jest
      płytą co najmniej przyzwoitą, to jednak coraz częściej mam wrażenie, że
      obecnej twórczości tego zespołu coraz bardziej brakuje dawnej świeżości i
      sponataniczności. Dokonania takie jak "A light at the end of the world"
      czy "Dreadful hours" mogły stanowić arcydzieła w 1990 roku. Teraz jest to tylko
      coś na kształt odgrzewanego w nieskończoność kotleta.
      • Gość: SaTyR Re: My Dying Bride IP: *.bphpbk.pl 12.11.02, 17:54
        Z tego co wiem to Turn Loose the Swans był drugą płytą jeszcze przed 34. coś
        tam.
        I jeszcze jedno, dle mnie to właśnie Turn Loose... jest najlepszą płytą tej
        kapeli. Zresztą wolę ich drogę w rozwoju ( czy ktoś zrozumiesmile) niż np.:
        Paradise Lost.
        Pozdro.



        Evil never die,
        it just sleep.
        • jasiek666 Re: My Dying Bride 13.11.02, 09:44
          Gość portalu: SaTyR napisał(a):

          > Z tego co wiem to Turn Loose the Swans był drugą płytą jeszcze przed 34. coś
          > tam.

          Dlatego właśnie napisałem o jej "kolejnej kopii"
          btw: TLtS zaiste jest szczytowym osiągnięciem MDB

          pzdr.
          • Gość: SaTyR Re: My Dying Bride IP: *.bphpbk.pl 13.11.02, 13:39
            Sorki, rzeczywiście nie doczytałem. sad
            Pozdro
    • dreaded88 Re: My Dying Bride 12.11.02, 18:43
      Lubię. Najbardziej "The Angel and the Dark River". Karawan jadący powoli na
      cmentarz w deszczowy listopadowy dzień mi się z tym kojarzy... Albo ilustracja
      muzyczna do twórczości Emila Ciorana.
      Do ciekawej muzyki dochodzą naprawdę niezłe teksty.
      Niestety jak już koledzy wyżej napisali MDBowcy ugrzęźli w wypracowanej przez
      siebie konwencji - jakaś zaraza przenoszona najpewniej przez Iron Maiden smile
      • jasiek666 Re: My Dying Bride 13.11.02, 09:29
        dreaded88 napisał:

        > MDBowcy ugrzęźli w wypracowanej przez
        > siebie konwencji - jakaś zaraza przenoszona najpewniej przez Iron Maiden smile

        Ostatnimi czasy zaraza przybrała rozmiary epidemii sad
        • dreaded88 A swoją drogą Pestilence to też był niezły zespół 14.11.02, 16:14
          Szczególnie na "Spheres".
    • Gość: kadriana Re: My Dying Bride IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 13.11.02, 15:26
      Ja uwielbiam My Dying Bride pomimo ,ze 34, .. i like gods of the sun nie za
      bardzo przypadły mi do gustu.Moje ulubione to Turn Loose the Swans i The
      Angel....Reczywiście zamknęli sie w jakis sposób w swojej konwencji ale nie
      przeszkadza mi to zupełniesmile)Koncertowo za to wypadają znakomicie.
      Pozdrawiam
      • Gość: Argus Re: My Dying Bride IP: *.uci.uni.torun.pl 14.11.02, 14:52
        Ja bede bronil plyty "The light at the ends of the world".A to z tego wzgledu,ze w moim odczuciu jest to album na ktorym zawarli Idee swojej muzyki.Skumulowali na niej doswiadczenia muzyczne calej swojej kariery.I choc takze uwielbiam"Turn loose..."-to jak sie w nia wsluchac-czasami drazni mnie ilosc wpadek instrumentalistow.Po prostu nie umieli jeszcze wtedy dobrze grac.Na "The light of..."-sa juz w pelni uksztaltowanymi muzykami.Zgadzam sie takze z opinia,ze poszli o wiele ciekawsza droga niz na Paradise Lost czy chociazby swietny kiedy(do Wildhoney) Tiamat-ktory przynudza teraz niemilosiernie.MDB moze i przynudzaja co dla nie ktorych,ale mi w takiej estetyce w jakiej oni sie poruszaja-nie maja zadnej konkurencji.Wiekszosc zespolow black-metalowych jest przy nich po prostu zenujaco smieszna.Oni sie na nic nie sila-po prostu robia swoje.
        • dreaded88 Re: My Dying Bride 14.11.02, 16:12
          Będę bronił Tiamata ( cholera, jak to odmienić - w końcu nazwę wzięli od
          żeńskiej boginii, więc powinno być w dopełniaczu Tiamat ). Porażką jest
          dopiero "Judas Christ". "Deeper Kind of Slumber" to płyta genialna, "Skeleton"
          był całkiem ciekawy. Ja bym Edlunda jeszcze nie skreślał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka