IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 17:05
słyszeliście brytyjski zespół bullet for my valentine? zarąbisty, melodyjny
metalcore. jeśli nie to polecam kawałki "hand of blood", "hit the floor"
czy "no control" z genialnego "The Poison"! a jeśli tak to czy ktoś mógłby
polecić mi coś fajnego w tym stylu?
Obserwuj wątek
    • Gość: nx Re: metalcore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 18:07
      No to polecam (jesli nie znasz) Rise Against, Evergreen Terrace, Billy Talent
      (to takie spiewne kawalki jak BfMV)...

      ...a z czystego, hejtowego (bez spiewnych kawalkow) metalcoru (ugh, jak ja
      nienawidze szufladek, sam nie wiem czemu to powiedzialem wink to moze polski
      Sunrise albo Hatebreed, Madball.

      pzdr,
      nx
    • bubot Re: metalcore 27.02.06, 15:37
      dziwna moda sie zrobiła z tym metalcorem; kompromis poza spiewanymi melodiami
      do radia i niby cięzką jazdą. te zespoły w stylu BfMV przerazaja mnie, wszystko
      kopie...
      była moda na numetal to i będzie moda na metalcore, przejdzie. kapele
      hadrcore'owe zaczynają śpiewac wesoło w refrenach, żeby ich lubyly i zapraszaly
      na salonowe koncerty...
      frontside - świetna kapela hc poszła w dziwne kombinacje, czasem udane, a
      czasem nie - ostatnia płyta powinna przypaśc ci do gustu.
      świetny zespoł Killswitch Engage - My last serenade czy The end of heartache -
      przynajmniej nie robia z siebie nie wiem jakich tough guyów, potrafili zgrabnie
      połączyć ciężar i melodie (zreszta wspomniany Frontside bardzo chce aspirowac
      do polskiej odmiany tej kapeli).
      ale zespoły pokroju Trivium czy innych badziewów żenuja mnie i nudzą, tna to
      samo, jakby jedynym patentem na muzykę były spiewane refreny i niby krzyczane
      wystudiowanym i przerobionym przez mase efektów screamem.
      ponad 10 lat temu ten patent opracowało do perfekcji Fear Factory - na
      szczescie nie skupiali sie na pokomplikowanych riffach i nie nudzili, co
      ostatnio im się zdarza.
      konkludując: uwazajcie na mody, bo sa zdradliwe.
        • Gość: bubot Re: metalcore IP: *.devs.futuro.pl 28.02.06, 23:32
          owszem wiem, trivium to straszny syf.
          ajuz wystep matthew k. heafy'ego w kolektywie Roadrunner United w tym
          strasznym "The End" zakrawa na komedię. totalna groteska, a w klipie wymalowany
          mkh pięknie się wdzięczy do takich lasek jak ty.
          a że udział w tym bierze dino cazares, to nie dziwie sie ze sie skłocił z FF.
          wiesz o czym mówie w ogóle?
            • bubot Re: metalcore 01.03.06, 14:54
              ta, widac, ze nie rozumiesz, że ta ich cąła muzyka jak i imaż to chwyt
              marketingowy, by wypromowac kapelę na fali melodyjnego, płaczliwego, spiewanego
              metalcore'a.
              istnieje cos takiego jak emocore czyli emocjonalny hardcore niby, ktorego nie
              znosi większośc hardcore'owców i tak tez wymalowani chłopcy ładnie spiewają,
              nawet im czasem jakaś łezka pocieknie.
              i nie rózni sie to od siebie niczym wg mnie, tyle, że trivium jest produktem do
              sprzedania, który nieźle idzie. a jesli artysta jest dla mnie nieautentyczny,
              to traci w moich oczach.
              • Gość: kllly Re: metalcore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 15:08
                trivium to nie emocore ani żaden produkt. grają bardzo ciekawie, mają fajny
                potencjał. "ta, widac, ze nie rozumiesz, że ta ich cąła muzyka jak i imaż to
                chwyt marketingowy, by wypromowac kapelę" oczywiście że muzyka służy
                wypromowaniu kapeli, w przypadku każdego zespołu na świecie tak jest, nie?
                "nawet im czasem jakaś łezka pocieknie" to mnie rozwaliło. o czym ty człowieku
                mówisz?
                • Gość: bubot Re: metalcore IP: *.mnc.pl 01.03.06, 18:10
                  ale zależy jaka muzyka ma promowac kapelę. powielanie trendów skutkuje jak widac
                  nie tylko w przypadków mainstreamowych tworów radiowych (masowe przerabianie na
                  dance hitów z lat 60, 70 i 80).
                  może kiedyś zrozumiesz o czym mówię.
                  zreszta będac w roadrunnerze pojada na komerche i juz nie tylko uładzoiny mjuzik
                  i klipy z RU będa miały miejsce, ale Trivium będzie grało to, co jest trendy,
                  albo i tak wszyscy o nich zapomną dawno.
                  • Gość: kllly Re: metalcore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:35
                    "wiesz o czym mówie w ogóle?"
                    "ta, widac, ze nie rozumiesz"
                    "istnieje cos takiego jak emocore czyli emocjonalny hardcore niby"
                    "może kiedyś zrozumiesz o czym mówię."

                    wiesz jesteś żałosny, za wszelką cenę starasz się pokazać, że ja jestem jakąś
                    małolatą, idiotką która zobaczyła w tv ładnego chłopca, uległa modzie a tak w
                    ogóle nie ma pojęcia o muzyce. to jest doprawdy śmieszne, masz jakieś kompleksy
                    czy po prostu chcesz pokazać, jaki to ty mądry a reszta głupia. ja naprawdę mam
                    pojęcie o muzyce, wiem o czym mówię, nie musisz mi tłumaczyć czym jest emocore
                    czy roadrunner united... nie masz poparcia dla swoich argumentów, więc starasz
                    się ośmieszyć drugą stronę dyskusji? to żałosne. a ty pieprzysz głupoty.
          • h8red 3 grosze i już mnie nie ma 01.03.06, 16:48
            Gość portalu: bubot napisał:

            > owszem wiem, trivium to straszny syf.
            > ajuz wystep matthew k. heafy'ego w kolektywie Roadrunner United w tym
            > strasznym "The End" zakrawa na komedię.

            Klip szajsowaty. To fakt. Natomiast to co napisał na tą składankę to już niczego
            sobie. Choćby "Dawn of a golden age", o który bym go w życiu nie podejrzewał wink
            Co do samego wydawnictwa to już się tu wypowiadałem i odzew był mizerny, więc
            nie będę się powtarzał ;p
    • lo-bullet-ve Re: metalcore 02.03.06, 16:41
      no masakra Bullet jest zaczepisty a zwlascza tears don't fall, cries in vain i room 409 a tak oprocz tego to polecam as i lay dying, soilwork i faust again pozdrotongue_out
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka