Dodaj do ulubionych

serial 24 (5 seria)

18.02.06, 03:06
te dlugie watki mnie denerwujasmile
a przy okazji moze jednak bardziej oznaczone wiec nikt nam nie zarzuci
spojlerowaniasmile

odcinek 8


to dziwne, ze Lynn tak latwo ukryl slady bojki - przyczesal grzywe rekami,
poprawil koszule, marynare, krew zlizal i juz!
i co to za karte mu zajebano skoro bez problemu wlazl do CTU? przeciez
wychodzac musial zamknac drzwi?? chyba ze taki pomyslowy Dobromir z niego i
zastawil je np metalowym dlugopisem, aby sie nie zatrzasly?smile

prezydent to taka ciota(mentalnie) - jakim cudem on wogole w tej polityce
sobie dawal rade??? prezydentowa tez nie miala najlepszego pomyslu z tym
przemowieniem - zbyt to emocjonalne bylo, a polityka wiadomo..
ta jej asystentka malo kumata, ze nie domyslila sie ze Walt cos krecil.

sprawa gazu:
na moj gust Jack mogl spokojnie z centrum handlowego zwiac przy pierwszej
lepszej okazji, bo tak postapilby kazdy przypadkowo znajdujacy sie na jego
miejscu czlowiek. ale on musi byc taki poprawny(az do przesady czasem).
wowczas ci goscie od gazu nie mogliby podejrzewac, ze Jack to podstawiona osoba.

i ta zatroskana mina Audreywink))

a bohaterowie o imieniu Jack to chyba zawsze z ta poprawnoscia sa za bardzo do
przodu..w Lost Jack to dopiero przesadza..dzis to juz calkiem , no ale tego
nie moge tu opowiadac)
big_grin
Obserwuj wątek
    • mameluch Re: serial 24 (5 seria) 19.02.06, 01:28
      chyba że to jakąś inną tajemną kartę Lynnowi zakosili? chociaż z drugiej strony,
      nie było w tym odcinku żadnej kontynuacji tego wątku... ale wracając do
      pierwszej stronywink siostra na pewno nie pojawiła się jednorazowosmile
      teraz prezydent znów zyskał przewagę nad żoną, pokazując że miał rację w
      prowadzeniu politykiuncertain ale to może i lepiej dla serialu, żeby prezyden był takim
      debilem-niezgułąsmile
      tak się zastanawiam czy najładniejsza imho kobieta tej serii (czyli asystentka
      prezydentowejsmile nie jest jakąś jeszcze wyżej postawioną wtyką? w zasadzie nic
      wcześniej na to nie wskazywało, ale w ostatnim odcinku taka jakaś niewyraźna i
      zbyt dociekliwa mi się wydała, tak jakby na zlecenie kogoś z góry badała ile
      Walt powiedział. wg mojej zrytej teorii on nic o niej wcześniej wiedzieć nie
      mógł oczywiściesmile
      Audrey staje się dość silną postacią, taką zaangażowaną w akcję nie tylko ze
      strony uczuciowej (jak wg mnie było w poprzedniej serii, chyba że zapomniałem
      jużsmile no i może dobrzesmile
      a Losta ściągają mi się właśnie odcinki 12, 13 i 14, wszystkie poprzednie mam,
      ale nie zebrałem się nadal do oglądania. przynajmniej wiem że do 14 odcinka Jack
      przeżyjetongue_out ale nie mów nic więcej!smile
      • mallina Re: serial 24 (5 seria) 19.02.06, 01:40
        po kolei wiec:

        siostra Lynna pewnie sie jeszcze pojawi, a na pewno ten gosc co zajebal
        karte..pytanie brzmi: czy Lynn zauwazyl brak owej karty czy byl w takim szoku,
        ze nie sprawdzil..
        dlaczego tez nie mogl powiedziec, ze dostal w ryja od jakiegos obcego? w koncu
        nie takie problemy rodzinne mieli poprzedni szefowie CTUwink

        prezydentowa wyszla na idiotke przed ta swoja asystentkawink))
        a co do niej samej, to jak wczesniej myslalam, ze to zwykla taka dyskretna
        opiekunka prezydentowej, to tez obecnie mocno ja podejrzewam!!
        wczesniej juz raz mnie zaskoczyl jej brak reakcji - to od niej Walt dowiedzial
        sie gdzie Loganowa trzyma zapis rozmowy z Palmerem, wiec powinna sie zdziwic
        zguba. a jej ani powieka nie drgnela!
        a jakby byla bystra, to moglaby skierowac podejrzenia juz wtedy na Walta..


        hmm to ogladaj juz tego Losta!!
        powiem Ci, ze jednym z nudniejszych odcinkow dla mnie byl taki ze wspomnieniami
        Charliego..ale nie powiem Ci ktory to abys sie nie nastawial, za to 14 byl
        klasse!!!!wg jeden z lepszychsmile))

        a Jack, no wiesz - juz podpisane sa papiery na trzeci sezon, a Jack jakby nie
        patrzec jest taka pierwszoplanowa postacia wiec mysle, ze pozyje jeszcze dlugo,
        az do jakiegos pewnie happy endubig_grin
    • mallina Palmer 20.02.06, 00:42
      jarhead.filmweb.pl/
      Polecam w/w film, tam aktor znany nam glownie z roli prezydenta Palmera ma
      pewien epizod, pojawia sie dwa razy.

      A sam film..jak ktos lubi taka tematyke to polecam.
      • mameluch Re: Palmer 20.02.06, 02:16
        właśnie chyba w środę czy czwartek Jarhead'a obejrzałem. podobało mi się, lubię
        takie kino, choć do Full Metal Jacket kawałek mu brakuje. Haysbert rolę miał
        małą, ale i tak znaczącą i fajnąsmile w końcu to on pozbawił chłopaków złudzeń że
        coś na tej wojnie zrobić mogą.
        wracając do '24'smile Lynn jest jakiś dziwny, niby w sprawach służbowych
        zdecydowany i ostry, a tak naprawdę taki jakiś lelak z niegowink

        > a jakby byla bystra, to moglaby skierowac podejrzenia juz wtedy na Walta..

        no tak, ale jeśli rzeczywiście byłaby z ciemnej strony mocy, Walt byłby tylko
        jej narzędziem (tyle że on nie wiedział że ona jest nad nim w terrorystycznej
        hierarchii i jest przedstawicielką tego drugiego dna, o którym on nie miał
        pojęcia), to nie miałaby raczej interesu w wystawianiu go już wtedy.
        kurcze, coś mi się w głowie pokręciło i nie wiem czy pisząc tamto miałaś to samo
        na myśli, co ja czytającwink chyba pora iść odpocząćsmile
        aha, trzeci sezon Losta. czyli już mogę być pewien że nie uratują ich
        przynajmniej przez najbliższe ok. 40 odcinkówtongue_out
        • mallina Re: Palmer 21.02.06, 00:30
          masz racje - role w Jarhead mial mala, ale zauwazalnawink
          poznalam go od razu jak sie odezwal, bo geby za dobrze nie szlo przyuwazyc w
          pierwszej chwilismile

          Losta drugiej serii jest 25 odcinkow, trzeciej mysle, ze tez bedzie
          tyle..najgorsze, ze teraz kolejny odcinek ma byc dopiero 1.03!!!
          jakos pojebane maja w USA z tymi przerwami.
          a ten odcinek co teraz ogladalam to taki zachecajacy!!!
          jak mozesz wytrzymac i nie obejrzec tego co juz masz???

          Lynn to jednak takie cieple kluchy, pewnie w pracy zgrywa twardziela, a jak byl
          malym chlopcem to na podworku dostawal od wszystkich kopy...
          co do asystentki, to wlasnie moglo tak byc, ze ona prowadzila jakas obserwace
          Walta, a moze i nie ma zadnej innej roli w serialu jak asystentka?wink))))
          zobaczymy
          • mameluch Re: Palmer 21.02.06, 22:50
            sam nie wiem czemu ciągle zwlekam z Lostem. chyba lenistwosmile
            ta asystentka zbyt interesującym polem manewru mi się wydaje, żeby wykorzystywać
            ją tylko jako służbęsmile zobaczymy zobaczymy, może nawet dziśsmile ale to dopiero po
            skrótach LMsmile
            • mallina Re: Palmer 21.02.06, 23:51
              a masz juz napisy do nowego odcinka??
              ja nie wiem kiedy obejrze, bo jutro ide do kina, a pojutrze tlusty czwartek..hmm
              • mameluch Re: Palmer 22.02.06, 00:21
                są już. Ty ściągasz z napisy.org czy bezpośrednio
                stąd? a sam odcinek już masz?
                • mallina Re: Palmer 22.02.06, 00:25
                  ja sie osobiscie nie zajmuje sciaganiemsmile
                  ja przychodze na gotowe

                  odcinek juz mam, ale zanim zaczal sie mecz to napisow ponoc jeszcze nie bylo.
                  ale napisy zawsze mam od SilderOh, podrzucilam juz komu trzeba ten link od
                  Ciebie, bo nie mam pewnosci co do zrodla napisow.
                  • mameluch Re: Palmer 22.02.06, 00:31
                    dobrze Ci tak, ja muszę o wszystkim sam pamiętaćwink)) teraz Losta ściągam z maj
                    Low równocześnie, ale Ona została z tyłu, bo w domu tylko na weekendy bywa.
                    chyba że wezmę ze sobą nagrane wszystkie 14 kiedy wyjadę za dwa tygodnie (wtedy
                    będę miał przerwę w '24'smile i obejrzymy razem (o ile na Jej dvd pójdzie).
                    • mallina Re: Palmer 22.02.06, 00:38
                      to dobry pomysl!! najlepiej sie oglada taka ilosc odcinkow jednym rzutemsmile
                      zastanawiam sie czy w "24" tez nie bedzie jakiejs przerwy..jak tak to pomimo
                      wyjazdu mialbys szanse nie byc w tylewink
                      • mameluch Re: Palmer 22.02.06, 00:48
                        ja tam w tym hamerykańskim systemie się nie łapięsmile chociaż dziś sam się
                        zaplątałem, kiedy nieźle się rano zdziwiłem widząc że jest już nowy odcinek
                        (myślałem, że dopiero czwartek-piąteksmile
                        w tyle może całkiem nie zostanę, bo prawdopodobnie wrócę w piątek wieczorem,
                        więc w sobotę w nocy powiniennem 11 odcinek zaliczyćsmile
                        • mallina Re: Palmer 22.02.06, 00:55
                          to juz ale ten najnowszy obejrzales?wink)))
                          jednak bede probowac go jutro zobaczyc, zeby na goraco popisac komentarzesmilemoze
                          sie uda
                          • mameluch Re: Palmer 22.02.06, 00:58
                            zaraz odpalam, już po skrótach, których i tak w zasadzie nie oglądałemsmile
    • mameluch odcinek 9 22.02.06, 02:07
      w końcu akcja nabiera tempa, aż nie wiem o czym pisaćsmile
      więc może na początek: nie wydaje Ci się że prezydent mlaska?big_grin
      w ogóle mam wrażenie że głównym zagrożeniem w tej serii nie są terroryści, a
      prezydentsmile gość wszystko komplikuje, nie tylko blisko siebie, ale teraz jeszcze
      pośrednio CTU rozpieprzauncertain wydaje mi się, że do zamachu dojdzie, może nie zginie
      prezydenctwo (chyba że rosyjska ferstlejdi) ani prezydentowa, ale po co ten
      Aaron tam wsiadł?sad
      jednak z kartą mieliśmy racjęsmile a Lynn pewnie szybko bicz na siebie ukręci, bo
      jak tak dalej pójdzie to po następnym odcinku z porządnych agentów zostanie mu
      tylko Curtis.
      ciekawe jak jest pojmowany owy 'rząd' o którym mówił ten gość od czipa, że ktoś
      z niego jest wtyką terrorystów? chyba asystentka prezydentowej już się nie
      załapie?wink Majk raczej też nie, bo gdyby jego zabrakło prezydent już całkiem by
      się rozsypał.
      fajnie że Audrey wyrosła na niepokorną bohaterkęsmile może trochę więcej sympatii u
      mnie zyskasmile
      szkoda że Edgara tak mało ostatnio. dziś chyba w ogóle się nie odezwał, tylko
      siedział na zebraniu, poprzednio, z tego co pamiętam, jakieś tam chwilowe
      wejścia miał. no i Tony'ego nie było dawno... myślisz że nawet jeśli by się
      obudził, mógłby w czymkolwiek jeszcze pomóc? w końcu sprawy zaszły już daleko i
      sfery terrorystów, które dziś się pojawiły, nie były bezpośrednio zamieszane w
      zamachy z początku, tylko jakoś koordynowały pomniejsze pionki, które już chyba
      całkowicie zostały wyeliminowane?
      właśnie, ten zabity gość od czipa to był ten, który na początku był w ciemnym
      pomieszczeniu z telewizorami i gadał z terrorystami przez bluetootha?
      dobra, tyle na raziesmile
      • mallina Re: odcinek 9 24.02.06, 21:20
        dopiero dzis obejrzalam.

        w sumie nie ma pewnosci czy Mike podal proawidlowe dane co do przejazdu
        samochodowwink, ale nawet jakby, to zapewne po drodze cos sie wydarzy takiego, ze
        nie wszyscy ucierpia.
        dziwi mnie to, ze Rosjanie sie nie zorientowali, iz cos nie gra, bo miny Marthy
        Logan wyraznie wskazywaly na to, ze cos sie dziejewink

        Lynn mnie po prostu wkurwia, widze, ze kazde wspomnienie o karcie dostepu bedzie
        konczylo sie izolatka..facet wpadl w panike jak na moje oko, ale stara sie to
        maskowac.
        Mam nadzieje, ze ktos mu nosa utrze!

        hmm wiesz, ten "rzad" moze dosc ciekawie wygladac, zauwaz, ze wiadomosci na
        czipie musialy byc odblokowane przez Audery, czyli bedzie to ktos kto pracuje w
        jej Ministerstwie(no watpie by jej ojciec heheh). trudno wyczuc kto to moze byc
        konkretnie, bo za bardzo owego "rzadu" nam nie prezentuja(do tej pory).

        Tony licze na to, ze sie obudzi w koncu, ale trudno zgadnac czy on moze wiedziec
        cos waznego, no i gdzie ta Kim???
        tak, ten zabity na dachu to ten od ciemnego pomieszczenia, myslalam, ze to jakas
        szycha, a to w sumie niewiadomo kto..

        no i czyzby Jack juz olal calkiem Diane? widze, ze wszyscy przyjeli za
        oczywiste, ze Jack spiknie sie zas z Audreysad
        • mameluch Re: odcinek 9 25.02.06, 00:12
          ale Majk musiałby na własną rękę działać podając inne dane, bo prezydet-buc
          łatwiuteńko dał się zastraszyć i pewnie nie dałby się przekonać do rolowania
          terrorystów. chociaż Majk byłby do tego zdolny widząc indolencję Logana.

          coś mi się widzi że Lynn jest na wylocie, przynajmniej z tego kierowniczego
          stanowiska. chociaż z drugiej strony jest ciągle sprawa karty, która musi być
          rozwiązana... tak sie zastanawiam czy Buchanan był taki do rany przyłóż w
          poprzednim sezonie? czy może ostry ale pozytywny? bo teraz taki pomocny i w
          ogóle... ja tam się cieszę, myślę że ten aktor świetnie wypada w takiej roli,
          ale może ma to jakieś drugie dno? kolejna wtyka?;>

          gdyby wyszło rzeczywiście że ten gość z rządu jest z MONu, pewnie pojawiłaby się
          nowa ciekawa postać. chyba że jakiś nieoczekiwany powrót kogoś z poprzednich
          sezonów?smile a może to prezydent jest szefem całej siatki terrorystów?;D

          o Łejnie Palmerze całkiem już zapomniano? i ta Diane... jakoś dziwnie te wątki
          się kończą w tym sezonie. chyba że się nie kończą i jakiś powrót będzie?
          • mallina Re: odcinek 9 25.02.06, 01:00
            wlasnie to mialam na mysli, ze Mike sam zmyslil dane widzac, ze prezydent se w
            dupie rady dac nie moze.
            ten aktor co gra prezydenta, to powinien dostac jakas nagrodewink, jest bardzo
            przekonywujacy i nawet sobie nie potrafie wyobrazic go w roli jakiegos
            zdecydowanego, twardego bohaterasmile))

            Logan nie potrafi ZADNEJ decyzji podjac, pewnie dlatego Waltowi udalo sie na
            boku kombinowac..

            Lynn sie rozsypal, jest na dobrej drodze, zupelnie jak szefowa CTU w czwartej
            serii,(ta z Nikity) ciekawe czy Lynn dotrwa na stanowisku do konca dnia hahaa.
            Buchanan nie byl mile widziany, bo przeciez mial chec na Michelle, przyszedl
            jako jej bliski hmm przyjacielwink))
            ale ostatecznie wykazal sie jakas tam klasa, wiec az tak mnie obecne jego
            zachowanie nie dziwi.
            wiesz, on jednoczy sie z tymi ktorych najlepiej zna i automatycznie jakos ich
            popiera, Lynn chyba mu od poczatku szedl na nerwwink

            Lejn Palmer dochodzi pewnie do siebie, w koncu pol dnia dopiero minelo od
            porannych wydarzen..czasem zapominam ze to tylko jeden dzien.
            co do Diane, wydaje mi sie ze Jack juz ja pozegnal, ale moze ona niekoniecznie
            zechce sobie ot tak pojsc?
            nawet cos takiego powiedziala, ze nie odpusci(do szczurzej Audrej).

            czyli na nastepny odcinek akcja w rosyjskiej limuzynie nas czeka i newsy z czipa
            ktorego zdobyl Jack, no i pewnie Lynn bedzie nadal wszystkich chcial ustawic.
            podobalo mi sie to zgranie ekipy w tym odcinkuwink))
            odcinek powinien miec wsumie podtytul"jak wydymac Lynna"smile))))
    • mallina odcinek 10 02.03.06, 23:59
      Audrey dzis calkiem dobrze wypadla(merytorycznie, nie wizualnie big_grin)
      ale wykazala sie zdecydowaniem i dalo to efekty.

      Lynn mnie doprowadzal do szalu, na szczescie w koncu go odpowiednio
      potraktowano..ale to az przykre, ze facet tak sie rozsypal!!

      dalej ani Kim, ani Tonego, ani tez Diane..
      za to pojawil sie jakis stary znajomy Jacka(wspomniano NIne!)
      ktory go oczywiscie powinien bardziej docenicwink)))
      • mameluch Re: odcinek 10 03.03.06, 01:26
        mallina napisała:

        > Audrey dzis calkiem dobrze wypadla(merytorycznie, nie wizualnie big_grin)
        > ale wykazala sie zdecydowaniem i dalo to efekty.

        chciałem to samo napisaćsmile tyle że mi po części spodobała się wizualnie,
        konkretnie w biurze Lynna, kiedy już się na nią wydarłsmile dużo fajniej ją się
        ogląda kiedy jest w akcji, a nie (głównie) w wątku obyczajowym.


        > Lynn mnie doprowadzal do szalu, na szczescie w koncu go odpowiednio
        > potraktowano..ale to az przykre, ze facet tak sie rozsypal!!
        >

        ale to miało swój urokwink tzn. taki że on był tak wkurwiający, że aż fajniewink
        ciekawe czy jeszcze sobie pogra w tej serii?
        w ogóle to na podobny paragraf powinien powołać się jakiś sędzia Sądu
        Najwyższego w stosunku do prezydentawink jest teraz sprawa, że prezio i Majk
        wiedzą o tym, że dojdzie do zamachów, ale CTU za bardzo powiedzieć nie mogą.
        pewnie wyjdzie w końcu. obstawiamy czy Logana postawią przed jakimś
        trybunałem?wink nie ma jeszcze połowy serii, a on tyle zdążył namieszaćsmile

        > dalej ani Kim, ani Tonego, ani tez Diane..
        > za to pojawil sie jakis stary znajomy Jacka(wspomniano NIne!)

        ale ona już chyba jest ded na śmierć, no nie?smile chyba że będzie jak z Tejlor w
        MnStongue_out gdzieś czytałem co się zdarzy w przyszłości <spojler--> Tejlor zginie,
        pochowają ją i w ogóle, ale chyba Rydżem będą targać wątpliwości czy umarła na
        pewno, że aż grób rozkopie i tam ni śladu po Tejlor nie będziebig_grin
        w sumie Henderson z jakąś babką gadał, ale dość młodo brzmiała... może Carrie?
        tak nagle się pojawiła (bo chyba nigdy wcześniej jej nie było? chociaż kogoś
        podobnego w 2 albo 3 sezonie kojarzę...).
        • mallina Re: odcinek 10 03.03.06, 02:11
          wlasnie, Henerson gadal z jakims babskim glosem, a tej calej Carrie wczesniej
          jakos nie widzialam, Nina to jest calkiem martwabig_grinDD
          ale Henderson pewnie specjalnie se nia gebe wytarl, aby wyjsc na bardziej
          wiarygodnego, no Jack troche sie naiwnoscia wykazal dzis..
          normalnie czulam, ze ktos w tym bunkrze zostanie!!!
          i zauwazyles, ze Henderson czekal na Jacka?musial miec w gabinecie jakis podglad
          sekretariatu czy cos takiego

          ciekawa jestem czy czasem Logan nie bedzie chcial zrzucic winy na Mike'a?, w
          koncu trase Mike podal przez telefon.
          a Lynn pewnie bedzie odsuniety za zignorowanie informacji o zamachu, pewnie
          bedzie kiblowal w izolatce, a wyciagna go gdy wyjdzie na jaw kradziez jego karty.
          dalej mnie interesuje to, jak on wszedl do CTU bez tej karty? w koncu zajebali
          mu caly ten portfel?bo nie kojarze teraz czy jak jego sister ze zlodzieje
          siedzieli w pokoju, to na stole lezal portfel czy luzem rozne dokumenty?
          podczas napadu wydwalo mi sie, ze wyciagnal mu gosc kase i karte.
          ale tak sobie mysle, ze to moze byc taka karta wazna na wszystko, czyli wejscie
          do CTU rowniez?
        • mallina Re: odcinek 10 03.03.06, 02:13
          a i jeszcze Buchanan, dzis Henderson probowal podwazyc jego wiarygodnosc,
          zauwazyles?
          choc ja mysle, ze on nic nie kombinujesmile
          • mameluch Re: odcinek 10 03.03.06, 16:26
            może jednak Lynn ba kilka kart, może jakaś żeby wejść i do podstawowych zadań, a
            druga (którą zajebali) do wyższego poziomu dostępu? może Lynn to tak naprawdę
            syn Logana?wink obaj jakoś mają zdolność do tworzenia chaosuwink ciekawe co by
            zrobił Logan gdyby naprawdę chciał zrzucić winę na Mike'a, przecież on się go
            nawet pyta czy ma podetrzeć dupę papierem w kwiatki czy kaczuszki! chyba że tak
            się załamie, że z tylnego fotela poprowadzi wszystkim Martha, a on będzie
            marionetkąsmile
            właśnie, ciekawe jak teraz zachowa się prezydentowa? będzie wkurwiona na męża że
            tak późno mieli zawrócić (przecież nie wie że to z CTU sygnał przyszedł, chyba
            że dopiero się dowie), czy raczej wdzięczna (i tu też może się wkurwić
            dowiadując się jak było naprawdęsmile
            mnie aż dziwi taka dobroć Buchanana (świetny ma głossmile ale gdyby naprawdę miał
            związki z terrorystami, jakoś by zrobił żeby w Suvarowa trafili.
            w sumie nie ma jeszcze kandydata na poważnego zdrajcę. tzn. był Spenser i Walt,
            ale przecież jeszcze 14 odcinków zostało, przecież nie będzie przez cały ten
            czas równego podziału na dobrych i złych. do tego ci dwaj wyżej myśleli że
            działają w dobrej sprawie, tzn. nie bezpośrednio przeciw Hameryce.
            następny odcinek chyba zobaczę dopiero w przyszłą sobotę, od niedzieli do piątku
            wieczór jestem outsmile
            • mallina Re: odcinek 10 03.03.06, 21:03
              to fakt, Lynn ma podobne zdolnosci do Logana..
              w sprawie ataku na limuzyne z Rosjanami oboje dali dupywink

              a jak juz widze to pelne zdziwienia spojrzenia Logana to szlag mnie trafia, on
              na serio sam zadnej decyzji nie jest w stanie samodzielnie podjac.

              tez jestem ciekawa jak Martha zareaguje po powrocie, pewnie wpierw bedzie
              myslala, ze mezulek interweniowal, moze ja Aaron z bledu wyprowadzi?
              i jakos sie zapodziala ta jej sekretarka..

              ale czemu Ty ciagle nie jestes pewny Buchanana?
              a co do glosu -na serio tez na to zwrocilam uwage!

              Jack ma tez taki"telewizyjny" glos, a w Niemczech jest dubbingowanybig_grinDD

              zaraz bede ogladac 15ty Losta, jak juz bedziesz na etapie drugiego sezonu to
              powiedzsmile
              • mameluch Re: odcinek 10 03.03.06, 23:27
                właśnie Buchanan (dzięki za przypomnienie ostatnio w jakich okolicznościach w 4
                sezonie się pojawiłsmile jest aż tak dobrą i fajną postacią, że to może budzić
                podejrzeniawink ale nadal umotywowane one niczym ponad zwykłe dywagacje nie sąsmile
                czy pisałem wczoraj jak to dobrze, że Aaron przeżył?smile)) to jest fajter!big_grin
                przypomniało mi się coś, o czym miałem już przed tygodniem napisać. nie uważasz
                że to trochę sztuczne, że tam w ogóle nie klną?uncertain czasem jedno 'fuck' mogłoby
                dobrze podziałać. jakoś tego mi zabrakło kiedy tydzień temu Lynn po raz pierwszy
                zaatakował Audrey. już myślałem że pod nosem jakieś 'you fuckin' asshole' rzuci,
                a tu nicindifferent
                Lost nadal nie ruszony ani na milimetrsmile chociaż może bym pierwszy odcinek
                obejrzał (o ile uda mi się sklecić drużynęsmile? od tygodnia piwo jedno leży w
                lodówie, ale ani przy '24' ani przy innych okazjach nie miałem ochoty, może Lost
                pomożesmile
                • mallina Re: odcinek 10 04.03.06, 00:46
                  ja Ci powiem jakie jest wytlumaczenie na to, ze brak fuckania w "24", a na
                  przyklad w "Sporanos" prawie co drugie slowo to fucksmile
                  telewizja ktora pokazuje "24" czylo Fox, nie jest platna i dlatego takie slowa
                  tam nie wystepuja, dozwolone to chyba shit i inne tego kalibrusmile

                  ale masz racje, ze czasem dosadniejsze slowa lepiej by pasowaly do sytuacji, w
                  Lost tez nikt brzydko nie mowismile

                  sklecic druzyne?na ogladanie czy pilkarzyki mas zna mysl?
                  bo ja dzis sobie beztrosko wrocilam po 19-tej do domu i w ten sposob moja
                  druzyna miala dzis wolne!!!
                  sama w to jeszcze nie moge uwierzycsmile
                  • mameluch Re: odcinek 10 04.03.06, 01:12
                    no nie no!!!!! nie daruję Ci!!!big_grin obejrzałem pierwszy odcinek, świetny był (choć
                    później ponoć dłużyzny) i teraz korci żeby jeszcze jeden strzelićsmile a chciałem
                    raz iść spać o przyzwoitej godzinie...smile ale i tak w bitefight jeszcze muszę
                    jakieś 20min. poczekać żeby dalej działać, więc chyba kolejne 20min. tak
                    straszne nie jest?wink
                    • mallina Re: odcinek 10 04.03.06, 01:24
                      super!!!
                      to na Losta zrobimy inny watekwink
                      ale Ci od razu powiem, ze ten serial jest mniej rowny niz 24, no ale to w koncu
                      inna bajkasmile
                      sa odcinki swietne i takie co lekko nudza. ale teraz byl znow ciekawy odcinek,
                      wiec juz nie mysle o tym z flashbackami Charliego heheh
                      ale wiesz, to jest przyjemne ogladanie jak sie ma kilka odcinkow..smile
                      • mameluch Re: odcinek 10 04.03.06, 02:06
                        no nie no (vol.2smile! obejrzałem drugi odcinek, bo głównie liczyłem na dalszy ciąg
                        akcji z Desmondem, a twórcy Losta znów sobie z ludźmi pograli - skończyło się
                        dokładnie w tym momencie, co w pierwszymuncertain
                        mam nadzieję że w tej serii nie będzie takiego odcinka jak w pierwszej, gdzie
                        były wyłącznie same powtórki, tyle że doszedł do niego głos narratora. po co coś
                        takiego? żeby ludzie sobie przypomnieli i utrwalili co było wcześniej? czy żeby
                        zbudować napięcie? a może w Stanach Lost dopiero zyskał większą oglądalność po
                        jakimś czasie i to była część specjalnie dla spóźnialskich? no nie wiem, mnie w
                        każdym razie zirytowałasmile
                        na dziś już koniec, jutro nie wiem czy się uda nadrobić, plan dnia napięty, a i
                        spać wyjątkowo wcześnie muszę się udać (w ogóle co to za oglądanie 24 czy Losta
                        przy świetle dziennym?smile
                        • mallina Re: odcinek 10 04.03.06, 02:10
                          ten powtorkowy odcinek z pierwszej serii byl dlatego, ze w Stanach jest zawsze
                          jakas przerwa i on byl taki specjalnie dla tych co maja slaba pamiecbig_grin
    • mallina odcinek 11 10.03.06, 00:24
      pare niespodzianek - na przyklad Tony to w calkiem dobrej formie jest, ale to
      raczej adrenalina zadzialala, bo ostatecznie znow w bety go zapakuja..ale
      mowi!!!a glos ma przeciez..powiedzmy - meskiwink

      JoBeth Williams jako zona Hendersona, przykro pisac, ale sie kobieta juz troche
      posypala..a pamietam ja z takiego filmu z Pierce Brosnanem i on sie od tamtego
      czasu az tak nie zmienil..
      w koncu przypomniano sobie o Kim - cos czuje, ze lada moment sie pojawi, ale
      beda problemy chyba..

      Aaron dostal opierdol od Mike'a, moze Mike tez chcialby Marthe za reke potrzymac
      i stad taka reakcja?wink

      no i sister od Lynna - wiadomo bylo, ze to sie tak zakonczy..
      jednak Lynn i Logan musza miec jakies rodzinne powiazania, bo wkurwiajacy sa tak
      samo.
    • mallina odcinek 12 10.03.06, 22:07
      mam nadzieje, ze o 11 cos napiszesz po obejrzeniu(na goraco)

      a 12 odcinek pelen niespodzianek!
      wyczekiwana Kim w koncu sie objawila, rozczarowana jestem faktem, ze Chase nie
      byl z nia tylko jakis dupas. i bylam pewna, ze Jack od razu poczuje do niego
      niechecwink
      pojawil sie tata Laury Palmer!!przez chwile nie wiedzialam skad znam ta
      twarz!tak bardzo kojarzy mi sie on z siwymi wlosamiwink
      ale mysle, ze pojawil sie tam, aby namieszac

      Tony calkiem dobrze sobie radzi, chociaz w poprzednim odcinku jego rana byla z
      drugiej strony twarzy..

      zakonczenie faktycznie dramatyczne, tak jak to napisal Ariwederczi na f.seriale.
      pozegnalismy jednego z charakterystycznych bohaterow, wielka szkoda..
      • mameluch Re: odcinek 12 11.03.06, 22:45
        uf, w końcu nadrobiłem, oba na raz (jako bonus miałem to że se na kinie domowym
        i dużym tv zapuściłemsmile już wczoraj oba mi się ściągły, ale po całym dniu
        podróży, do tego smutnym, bo znów 2msc. do następnego spotkania mamy teraz,
        byłem strasznie zmęczony i zostawiłem sobie na dziś.
        od razu, bo zapomnę: czemu CTU nie ma wewnętrznego parkingu? on wygląda tak
        jakby był dostępny dla każdego! trochę dziwne, przecież w poprzednich sezonach
        ciekawe (i dramatyczne z tego co pamiętam) sceny się rozgrywały. kiedy
        transportowany jest ktoś ważny, chyba powinien zostać przekazany w bardziej
        bezpiecznych warunkach?
        Lynn pewnie wpakował się w jeszcze większe kłopoty nic nie mówiąc o skradzionej
        karcie. a my powinniśmy dostać nagrodę za wyczajenie sprawy od razuwink
        prezydentowa jak zwykle klasa, a zachowanie Majka trochę dziwne. on od razu
        pomyślał o romansie? przecież sytuacja nie była aż tak jednoznaczna. dwoje ludzi
        przeżyło zamach, rozmawiali itp., czy od razu musiało mieć to takie podłoże?
        Logan wykazuje niezwykłą konsekwencję - pierdolnie jakąś głupotę, potem kaja się
        mówiąc że znów spieprzył, a zara potem pakuje się w kolejne gównosmile ciekawe czy
        Aaron zadziała wiedząc, że Logan maczał palce w zamachu? chociaż gdyby go
        wywalili, prezydentem zostałby ten od Twin Peaks (które 'oglądałem' tylko jak
        byłem mały i nic nie pamiętam), a to najlepszym rozwiązaniem raczej nie jest.
        ciekawe czy sytuacja z Hendersonem się przeciągnie? przecież powiedział że wie
        bardzo dużo. może właśnie wcprezydent jest w to zamieszany?
        tak się zastanawiam czy długo pozostaną w zamknięciu? jak w ogóle będzie
        wyglądała praca CTU? przecież nie wrócą za godzinę w to miejsce. może z innej
        agencji będą klikać? i jak wydostaną uwięzionych, czy da się tam dostać nie
        wpuszczając wirusa (np. ustawiając przed wejściem taką strefę przejściową jak w
        filmach o różnych chorobach zakaźnych, czy jak w 3 serii bodajże)?
        coś dużo pytań zadajęsmile
        strasznie szkoda Edgara, postać świetna, choć w tym sezonie jakby przygaszona.
        nie ciekawiej by było gdyby ten przemądrzały fagas Kim tam został? potem Kim
        zrobiłaby Jackowi piekło w izolatcewink
        chociaż teraz z tym brodatym też może być ciekawiesmile
        • mallina Re: odcinek 12 12.03.06, 03:14
          i ani slowa o Tonym???
          moze dlatego, ze nie jestes kobieta big_grin
          ale ciekawi mnie czy tez zauwazyles, ze mu w 12 odcinku po zlej stronie rane
          zrobili?

          na kwestie parkingu nie zwrocilam uwagi, a masz co do tego racje!
          choc wydaje mi sie, ze oni maja podziemny parking(na pewno taki mieli w
          poprzednich sezonach, co Grim moglby nam chyba potwierdzic-jest na biezacowink ).
          ten zewnetrzny parking jest chyba taki "niezobowiazujacy"..

          dalej meczy mnie sprawa karty Lynna, skoro jednak byla ona potrzebna do wejscie
          do CTU, to jak on wrocil ze spotkania z siostra??????????
          oczywiscie zakladam, ze mogl miec jakies inne karty, ktore do wejscia starczyly,
          albo poprosil o wpuszczenie, ale przeciez bylo widac, ze straznik sprawdza..i ze
          raczej kazde drzwi sa na owa karte?
          i skad friend siostry wiedzial, zeby akurat ta zajebac?
          i nadal nie potrafie sobie przypomniec czy caly portfel mu skradziono czy
          wybrane rzeczy z niego?

          ten brak pokory u Lynna mnie wkurza, zawinil i moglby przynajmniej sie do tego
          przyznac, a nie Buchananowi tak chamowato odpowiadac.

          ja sobie pomyslalam, ze Majk to chyba troche byl zazdrosnywink, widac, ze szanuje
          prezydentowa, a jej meza ma za dupkawink
          szczegolnie teraz, gdy vice TwinPeaks blysnal tym swoim planem, a Logan sie nim
          podjaral.
          To ciekawe, ze juz jakis plan powstal, jakby tylko czekano na ta
          okazje..Henderson, TwinPeaks i Psychiatra wydaja mi sie jakos byc powiazani..
          szczegolnie po tym jak Henderson kilka razy wspominal o Kim, o tym jak ja
          wspierali itd.
          ten jej Psychiatra wyglada na nawiedzonego i pewnie w tym ciasnym szklanym
          pomieszczeniu odbedzie sie jakas nieprzyjemna rozmowa, a moze i Jack mu przywali
          w ryj(mam nadzieje). w kazdym razie Psychiatrze chuj konferencje strzelilwink

          mysle, ze pod koniec kolejnego odcinka ich wypuszcza - gaz tylko jakis czas jest
          we wlasciwym stezeniu i pozniej rozrzedzony nie bedzie juz tak grozny i jakos
          sobie poradza.
          i dlaczego Buchanan nie powiedzial Jackowi, ze Tony chce z nim pogadac?nawet nie
          wspomnial, ze Tony jest przytomny!!!!!!moze jakas niewinna z pozoru wiadomosc
          okaze sie wazna?

          z Edgarem scena byla naprawde smutna, i bylo widac, ze Chloe cos mocno poruszylo.
          • mameluch Re: odcinek 12 12.03.06, 21:41
            zapomniałem o Tonym, ale miałem napisaćsmile pięknie wypatrzyłaś z tą ranąsmile kiedy
            przeczytałem co napisałaś też to skojarzyłemwink rzeczywiście trochę jednak zbyt
            energicznie zadziałał lecąc do komputera, tym bardziej że chwilę wcześniej
            lekarz powiedział że jest w ciężkim stanie. on pewnie coś ważnego może wiedzieć
            skoro tak bardzo chce z Jackiem pogadać.
            może ochroniarz puścił Lynna bez karty, skoro parę chwil wcześniej wychodził?
            chociaż wątpliwa to teoria, bo w takich miejscach pewnie nie ma zmiłuj, a do
            tego Lynn przybył tam tego ranka dopiero, więc ochrona za dobrze kojarzyć go nie
            mogła.
            portfel chyba cały zabrali? przecież w mieszkaniu mieli jego kasę i różne karty,
            chyba nie wybieraliby ich na miejscu napadu? i coś mi się kojarzy że widziałem
            portfel u nich na stole, ale to może znów tylko moje rojeniasmile
            no to przyszły odcinek chyba będzie w sporej mierze odcinkiem psychologicznym?
            największy agent USA vs. szrink i chłop jej córkismile będzie nieźlesmile
            • mallina Re: odcinek 12 12.03.06, 23:47
              wlasnie!masz racje, ze Lynn jest tam dopiero od rana i straznicy wcale nie musza
              go kojarzyc!
              ja chyba bede musiala zerknac na ten odcinek z napadem na Lynna, bo wtedy
              wydawalo mi sie, ze facet wyciaga z jego portfela kase i karte. a potem na tej
              melinie tez mialam wrazenie, ze widze portfel..
              ale tez czy Lynn po pobiciu nie zagladal do portfela czasem?
              coz, diabel tkwi w szczegolachwink))

              Tony byc moze ma jakiegos newsa i to go tak pobudza, a Buchananowi moze do konca
              nie ufac, bo ten w koncu kiedys do Michelle sie przystawialwink

              z tego szklanego akwarium chyba szybko ich uwolnia, bo inaczej moze byc jatkawink))
              psychologiczne teorie kontra piesci i inne rozwiazania silowebig_grinDD
    • mameluch odcinek 13 15.03.06, 01:30
      miałem napisać że odcinek mi się nie podobał za bardzo, ale ta końcówka...sad
      szkoda Tony'egosad a Tobie to musi być przynajmniej podwójnie szkodawink swoją
      drogą, jak to jest możliwe że ten od znęcania się był przekonany, że Henderson
      jest w śpiączce i z tego nie wyjdzie, a po chwili zeskoczył dziarsko ze stołu?
      chyba jakieś symptomy odróżniające jeden stan od drugiego widać gołym okiem?
      wątek z Kim imho beznadziejny. to już jej pożegnanie z serialem? dziewczyna
      pracowała w CTU, wie jak tam jest itp., a zachowuje się jak rozkapryszony
      bachorwink żeby powiedzieć że nie pójdzie się do kliniki przebadać? że nie chce
      się z Jackiem spotkać? eee, nieciekawie jakoś to rozwiązali.
      dopiero dziś przypomniało mi się, że kilka odcinków temu padło stwierdzenie że w
      rządzie jest wtyka. chyba wcześniej nikogo nie znaleźli (mam strasznie słabą
      pamięć, szczególnie do filmów, książek i naukiwink? czyli pada na Hala? czy może
      on jest tylko kolejnym pierdolniętym na punkcie broni Hamerykaninem, a wtyka
      jeszcze ujawniona nie zostanie?
      no i Lynn. szkoda mimo wszystko postaci, ciekawa była. tylko tak sobie też
      myślałem, że chyba ta izolatka w której się znajdował składała się z dwóch
      pomieszczeń? przynajmniej wydało mi się że jest jakoś sprzęgnięta z pokojem
      przesłuchań. jeśli tak by było rzeczywiście, może tam mógłby się schronić ten
      badigard?
      znów chyba więcej zdań pytających niż oznajmujących napisałemsmile
      • mallina Re: odcinek 13 16.03.06, 22:07
        no tak, liczylam na wiecej dzialan na linii Jack-Kim-Barry, a tu Chloe byla
        mila i mu pare uszczypliwych zdan rzucilawink
        Kim mysle, ze jeszcze sie pojawi, w sytuacji gdy Henderson dal noge, to jakos
        nie wydaje mi sie, ze uda jej sie spokojnie wyjechac.
        W sumie zamiast siedziec i gapic sie bezmyslnie, to mogla troche tam pomoc, bo
        jak zauwazyles pracowala tam niegdys..

        co do Hendersona, to moze ow czlowiek, ktory mial go niby przesluchiwac troche
        markowal robote? i moze wcale nie podawal mu w tych zastrzykach tego co trzeba?
        chyba, ze Barry wyszkolil Hendersona jakimis sprytnymi metodami i ten sila woli
        sobie poradziltongue_out

        Lynn - dla niego chyba najlepsze wyjscie z sytuacji, bo wpadl w niezle bagno
        -zacisnal wszystko czym sie zajmowal i jego kariera na pewno bylaby zakonczona..
        choc myslalam, ze gaz juz ma mniejsze dzialanie i on ze straznikiem przezyja..

        a co myslisz o tej babie co wlasnie jedzie do CTU??jakos mi to smierdzi i wydaje
        sie tak samo zaplanowane jak plan vice Palmerawink
        choc tu jeszcze plany moze pokrzyzowac Loganowa, Mike wyraznie jej sugerowal, ze
        powinna zaczac dzialac!!

        no Tony nie byl zbyt zrownowazony psychicznie po tym wybuchu i szkoda, ze tak
        sie skonczylo - on zginal a Henderson spierdolil..
        szkoda, juz prawie wszyscy przyjaciele Jacka odeszli, tylko Chloe mu zostala.
        no i piekna Audrey..fakt, ze ostatnio mnie nie denerwuje swoim zachowaniem, ale
        wizualnie mi nie pasuje nic a nicbig_grin

        nie zwrocilam uwagi na ta izolatke, czy byla mozliwosc aby ktos sie schowal i
        przezyl..
        przyznaje, ze przez moment nie bardzo rozuumialam akcje Jackasmile))
        pobiegl gdzies tam, byla krata wrocil a powietrze sie wymienilo, a niby od niego
        to zalezalo.smile))))))))
        • mameluch Re: odcinek 13 18.03.06, 14:01
          pamiętasz na ile odcinków Kim miała się pojawić? bo ten ostatnio to był trzeci w
          którym jest, prawda? mi coś się kołacze, że wystąpić miała w 5, to by stwarzało
          okazję małego zamieszania z Hendersonem i Barrym jeszczesmile Henderson musi zginąć
          pewnie w tej serii, za dużo już nabruździł, a z Tonym przegiął pałkęwink
          z tą kobietą będzie niezła jazda, pewnie znów powstanie ruch oporu złożony ze
          starych i sprawdzonych z Jackiem działającym w terenie bez pozwolenia (do tego
          ściganymwink
          tak sobie myślę, czy jest jakiś stary bohater pozytywny który odszedł we
          wcześniejszych seriach? może ktoś taki by się pojawił żeby wspomóc Jacka & co.?smile
          następny odcinek w poniedziałek? coś mieszają ostatnio z grafikiemsmile zaraz
          sprawdzę w Twojej sygnaturce, o ile ją jeszcze maszsmile
          • mameluch Re: odcinek 13 18.03.06, 14:03
            o, masz Biełe Kozaczkibig_grin jakiś czas temu również oglądałem tę stronę
            (wstrząśniętysmile
            wczoraj widziałem podobną paniusię w szpitalu, tradżediuncertain
            • mallina Re: odcinek 13 18.03.06, 18:05
              wejdz na moja wizytowke, tam tez powinien byc link do "24".
              a ja ostatnio zauwazylam, ze zwracam uwage na biale kozaczki pojawiajace sie na
              ulicy, czasem zaluje, ze nie mam mozliwosci zrobienia zdjecia, bo okazy sa warte
              uwiecznieniabig_grinDD

              Kim wg mnie miala pobc z 5 odcinkow. czy w 13-ty to nie byl dopiero drugi z jej
              udzialem?
              w sumie to juz dojrzala kobieta, a zachowanie ma chwilami nastolatki.

              z bylych pracownikow CTU - na przyklad szefowa z 4 sezonu(ta z serialu Nikita),
              dziewczyna, ktora zwolnila(wspolpracowala z Edgarem i rywalizowala z Chloe),
              oczywiscie maz Kimsmile))-byl przeciez blisko z Jackiem, wiec pasowalby do tej
              sytuacji, a i jej watek moglby sie rozkrecic.
              czy ojciec Audrey juz nie ma wplywowo w rzadzie?jakos cisza o nim calkowita..
              byla tez jakas kobieta w srednim wieku, ktora czasem Jackowi i Michelle pomagala.
              mysle, ze jakas grupa silna jest w stanie sie zebrac i przeciwstawic Nowym w CTU..
              • mameluch Re: odcinek 13 19.03.06, 08:37
                Chase chyba nie wróci, jakoś niedawno przeglądałem filmografie różnych aktorów z
                24 i pamiętam że gość dawno nigdzie nie zagrał. szkoda, rzeczywiście mogłoby być
                bardzo ciekawie.
                ojciec Audrey chyba występuje tylko jako postać niematerialnawink czy nie dlatego
                Lynn nie wywalił Audrey z CTU kiedy zaczęli przeciw niemu knuć?
                • mallina Re: odcinek 13 19.03.06, 22:17
                  ja tez przegladalam jego filmografie, trzeba przyznac, ze za duzego dorobku nie
                  ma..ale to nie oznacza, ze sie nie pojawi?
                  chyba, ze to byla bardzo aktualna filmografiawink


                  ojciec Auderey wystepuje "w mowie", co mnie dziwi, bo mial wazna funkcje i w
                  obliczu kryzysu powinien sie tam u boku Logana pojawic. w trakcie podpisania
                  umowy z Rosjanami rowniez.

                  moze jeszcze ktos od Plamera sie pojawi?brat chocby..

                  na pewno nowe osoby beda, bo jeszcze 11 odcinkowsmile
                  • mameluch Re: odcinek 13 19.03.06, 23:09
                    ciężko powiedzieć jak tam z aktualizacją. niech będzie, kopnę się na imdb.

                    <kopię się>

                    chyba nie pojawi sięsad
                    www.imdb.com/name/nm0197647/
                    choć dorobek chyba bogatszy od tego z filmwebu, to nowej serii tam nie masad
                    też o bracie Palmera myślałem, ale nie napisałemsmile w sumie nie wiem jaką rolę
                    miałby odegrać... jest kilkanaście godzin po zabójstwie jego brata, pewnie ma
                    inne zajęcia. a wątek Palmera do głównej akcji serialu chyba już nic nowego
                    wnieść nie może? obaczymy obaczymysmile
                    prezydent Rosji powinien wkrótce znów się pojawić żeby Logan miał cd kłopotów
                    dotyczących zamachusmile
                    • mallina Re: odcinek 13 20.03.06, 01:04
                      widac, ze gra teraz w innym serialu..
                      a szkoda, bo jego pojawienie sie byloby calkiem ciekawe!
                      szkoda, ze niektore osoby tak calkiem znikaja..szczegolnie te kobiety od Jacka -
                      Kate, teraz Diane..

                      ja mma pomysl na pojawienie sie brata Palmerowego - Martha miala ponoc dosc
                      bliskie kontakty z Palmerem, moglby brat cos w tej sprawie odgrzebac i sie pojawic..
                      w koncu jest to interesujace dlaczego ona sie z nim(Palmerem) kontaktowala a nie
                      jej malzonekwink

                      niestety wiemy, ze Mandy nie pojawi sie..ale Grim tego jeszcze nie wiemwink)))
                      • mameluch Re: odcinek 13 20.03.06, 01:31
                        o, to w takim razie niech się pojawismile choć Wayne zawsze taki trochę memłowaty
                        mi się wydawałwink chociaż brał udział w znaczących sprawach, ale tak jakoś...smile
                        ciekawe czy Diane jeszcze się pojawi? chyba coraz mniej prawdopodobne.
                        w oderwaniu od 24, wracając do kozaczków:
                        skocz.pl/bckhbig_grin
                        przez jakiś link z bezottka trafiłem, textu raczej nie czytałem, ale zdjęcie
                        mnie poraziłosmile))
      • grimsrund Re: odcinek 13 18.03.06, 23:48
        Nie wiem co jeszcze dzieje się w tym odcinku i nie chcę wiedzieć, bo w ogóle
        nie patrzę, co w tym wątku piszecie, muszę jednak zaznaczyć, iż powrót Mandy
        uważam za niezmiernie pozytywną rzecz smile))
        • mallina Re: odcinek 13 19.03.06, 01:20
          no tak, poniewaz nie mam pojecia na jakim jestes etapie ogladania poczynian
          Mandy nic o niej nie napiszewink
          • grimsrund Re: odcinek 13 19.03.06, 01:23
            Wizualnie to na etapie gdy użądliła w rączkę prezydenta Palmera, więc chyba
            dość daleko. Lektura filmografii Mii Kirshner to jednak coś zupełnie innego smile)
            • mameluch Re: odcinek 13 19.03.06, 08:34
              czy ja Ci czegoś nie wyspojlerowałem kiedy oglądałem tamtą serię właśnie o
              Mandy?smile albo chociaż o Mię pytałemsmile
              ciekawe rzeczy przed Tobąsmile
              • grimsrund Re: odcinek 13 19.03.06, 10:37
                Ależ skąd, po prostu regularnie sprawdzam co Mia aktualnie porabia, tzn. gdzie
                ostatnio się rozbierała smile)
    • mameluch odcinek 14 23.03.06, 01:33
      aaaaaaale zakończenie mocarnesmile)) niby było o MONie już wcześniej wspominane w
      tym kontekście, jednak nie spodziewałem się że chodzi o Audrey. jej postać
      rzeczywiście niezłych rumieńców nabierawink może będzie miało to związek ze
      'śmiercią' Jacka, po której Audrey się załamała i sprzedała terrorystom co
      chcieli?wink
      co do Wayna niezłe przeczucie miałaś, ja po części zresztą teżsmile i wychodzi na
      to że wcprezydent chce go zaciukać? eh, co to się w tej Hameryce wyrabia, u nas
      coś takiego byłoby nie do pomyśleniawink
      nie wiem czemu, ale podczas tego odcinka aż rzepki w kolanach mi latałybig_grin dobrze
      byłoby żeby w tym tygodniu też dali dwa odcinki, ale pewnie płonne me n******esad
      ten Theo pewnie będzie chciał Jackowi teraz nabruździć, chyba nie przez
      przypadek pokazywali go w multiskrinowych przerywnikach?
      aha, fajowa muzyczka była podczas zatrzymania Colette i próby wysłania listy
      przez Theosmile ostatnio jakoś rzadziej zauważałem w 24 muzykę. o ile pamiętam,
      najfajniejsza była w 3 albo 4 sezonie, czasem powalała naprawdęsmile
      a ta kobieta tłamsząca CTU wiesz z kim mi się kojarzy? z matką tego ucznia z
      'Boston Public', który chyba jej rękę odrąbałsmile i która z Guberem się umawiała i
      chyba nauczycielką była potem. ale nie pamiętam do końca, oglądałem dość dawno i
      raczej od przypadku do przypadkusmile

      ps. a gdzie Ty się podziewasz? pusto na forum cuśsad
      • mallina Re: odcinek 14 24.03.06, 23:28
        bylam w innym miescie, w ktorym chyba bede calkiem niedlugo mieszkac..
        odcinka wiec jeszcze nie widzialam, choc przyznaje, ze jestem zaciekawiona, bo
        nie moglam sie powstrzymac i przeczytalam co napisaleswink
        a czeka tez odcinek Lost z flashbackami Sun i jej mezabig_grin
        • mameluch Re: odcinek 14 24.03.06, 23:33
          au! przeczytałem coś o loście!wink ja jakoś miałem zastój, wczoraj dopiero się
          przemogłem i obejrzałem 3 odcinek, a teraz właśnie miałem startować z 4, ale
          jeszcze sprawdzałem co na forach słychaćsmile
          dobrze żeś jest już, bom się niepokoić zaczął!
          coś miałem o 24 napisać, chyba jakąś uwagę ogólną, ale zapomniałemsmile
          to nadrabiaj!smile
          • mallina Re: odcinek 14 24.03.06, 23:46
            no Lost juz sie sciagnal, ale "24" chyba jutro bedzie sciagany wiec byc moze
            dopiero w niedziele zobaczymy.
            niedopuszczalne zaleglosciwink))
            ale cozrobic, trzeba bylo pojechac do ch*go miasta obejrzec przyszle mieszkanie
            i zrobil sie piatek..ale najwazniejsze, ze juz z powrotemsmile
            jutro wieczorem ide na mecz futbolu amerykanskiego, dach stadionu bedzie
            zamkniety, bo dzis caly dzien leje, a na jutro tez prognoza deszczowasmile jeszcze
            tam nie bylam na meczu przy zamknietym dachu, wiec nawet ciekawa jestem jak bedzie..

            ale fajnie, ze jednak Wayne sie pojawilsmile to zawsze szansa, ze jakies ciekawe
            zaleznosci powychodza. Audery mnie zaintrygowales!!!
            i nic o Kim, czyli tak bez problemow opuscila CTU..hm
            • mameluch Re: odcinek 14 25.03.06, 00:30
              to Kolonia taka ch*owa? bo ostatnio chyba pisałaś że tam macie w planach być
              może się przeprowadzić? albo mi się pomotało znów, co ostatnio dość często mi
              się zdarzasmile
              fajnie na taki mecz... stadion się zapełnia? pewnie połowa to Hamerykanie w FnM
              mieszkający?wink wiesz, w Olsztynie mecz pewnie będzie przy otwartym dachu, w
              końcu piękną pogodę mamy ostatnimi dniamiwink jak tak dalej się utrzyma to za
              tydzień może nawet zdejmą dach hali na półfinał w siatcewink ale serio,
              infrastruktura sportowa kuleje tu bardzo mocnosad
              a co do 24, to ostatni odcinek chyba był przełomowy, tzn. akcja powinna nabrać
              znów niezłego impetu. wiem co miałem napisać wcześniej - w serialach nie lubię
              nocy czy ciemności. czasem tak cholernie słabo widać, że muszę niektórych rzeczy
              się domyślać. teraz może w 24 nie jest źle, bo oglądam w nocy przy zgaszonym
              świetle, ale np. pierwszy sezon był tragiczny. niby już wieczór, ale światło w
              pokoju najczęściej się paliło, tak w nocnych/ciemnych odcinkach traciłem
              połowęuncertain najbardziej lubię te porannesmile jak dla mnie akcja mogłaby rozgrywać się
              w Rovaniemi w porze letniejwink
              a Kim rzeczywiście nie pojawiła się w ogóle w tym odcinku. minęła godzina, więc
              w tym czasie z LA chyba powinna się wydostać, skoro tak bardzo jej chłoptasiowi
              się spieszyło.
              jeszcze jedna sprawa natury technicznejsmile nie wiesz czy każdy odcinek zaczyna
              się od równej godziny, czy może jest założone że kilkadziesiąt sekund-2min.
              schodzą na wstęp? zauważyłem, że jest tam mały przeskok. np. ostatnią sceną 13
              była chyba ta, gdzie Tony umiera Jackowi na rękach. a w 14 najpierw widać bodaj
              przykrywane ciało Tony'ego leżące na podłodze. przecież w tym czasie musieli
              pojawić się jacyś tam lekarze czy sanitariusze, przygotować rzeczy itp. lekko
              licząc przynajmniej kilkadziesiąt sek. na to musiało zejść.
              ja naprawdę nie mam innych problemów chybasmile
              wkurzyłem się na bitefight, chyba pójdę spaćsmile
              • mallina Re: odcinek 14 25.03.06, 01:24
                tak, to Koloniasad
                oczywiscie, ze stadion sie zapelniasmile
                taki mecz to calkiem spora impreza, przed samym meczem sa rozne wystepy
                muzyczne(ale nic szczegolnego jak dla mnie).
                w ub sezonie bylo po 40-50 tysiecy widzow, wiec to calkiem sporo prawda?smile
                Amerykanow w Ffm i okolicy jest niemalo -bazy wojskowe.
                ale i bez tego widzow sporosmile

                Kim mogla sie wydostac, ale przeciez i Henderson sie wydostal, o nim nic nie
                wspomniales, wiec kto wie czy czasem jeszcze i Kim nie wyplyniewink)))
                z uwagi na charakter serialu jego polowa musi byc w nocybig_grinDDD

                to ciekawe z tym Tonym, tzn, z ta przerwa czasowa.
                teoretycznie kazdy odcinek zaczyna sie o pelnej godzinie, a i konczy o pelnej..
                w sumie jest mozliwe, aby juz go przykrywano -jesli byli to jacys ludzie z CTU a
                nie przyjezdni sanitariusze..
                chyba ze to byla ekipa ratunkowa przyslana do CTU w zwiazku z uwolnieniem gazu..
                nadal mi przykro, ze Tony zniknal z serialusad
                ach, jeszcze w sprawie Kim - zawsze wybierali jej dosc przystojnych partnerow
                jako chlopakow i przyjaciolwink, a tu tym razem taki niewypal!!!choc byc moze
                psychiatrze cos sie jednak stanie? w koncu Kim przynosi pecha..
      • mallina Re: odcinek 14 26.03.06, 15:24
        Audrey:
        moze jednak wiedziala, ze Jack zyje? a moze wlasnie bylo jej juz wszystko jedno
        i sprzedala te informacje wierzac, ze w slusznej sprawie.
        ale tez moze jje nazwisko zostalo specjalnie wymienione?
        a zauwazyles ze niemiecki agent do Lostowy Desmond????cos mi sie wydaje, ze
        jeszcze on namiesza Jackowi w najmniej oczekiwanym momencie - bo nie dostal ani
        listy, a jego zwiazek poszedl w pizdu..
        moze sie okaze, ze Audrej gra w druzynie vice?
        vice Palmer chyba wie w czym Wayne moglby mu zagrazac..Wayne jednak powinien
        usilowac sie skontaktowac z Jackiem a nie z Aaronem, Jackowi latwiej byloby
        ustawic spotkanie.
        na pewno tez Wayne gdzies tam pod oslona nocy sie schowal i doczolga sie do
        rezydencji, komorka pewnie nadal dziala wiec sie jakos do Arona dozwoniwink

        Chloe - swietne bylo "zaplace za pralnie"wink
        sposob z kawa jak widac stary jak swiat a nadal skuteczny!
        ci ludzie ktorzy przyjechali nie podobaja mi sie jakos..

        agentka brzydsza od Mii, ciekawe czy Grimowi sie spodobawink))

        biedny Tony..nadal go zalujesad, ale akcja z przescieradlem wydaje mi sie dosc
        mozliwa w czasie.
        • mallina Re: odcinek 14 29.03.06, 18:24
          masz juz ferie swiateczne?wink
          • mameluch Re: odcinek 14 29.03.06, 19:21
            chciałbymsmile ale niestety łeb mi zaprząta głupi referat na głupi przedmiot, do
            tego były zawirowania na czymś w rodzaju FoFFM dla TbOttka i tak jakoś wyszło,
            że nic już o 14 odcinku nie napisałemsad a z 15 zwlekam świadomie do piątku (trza
            dodać do ściągania w końcu), bo teraz roboty sporo jeszczesad
            Ty już obejrzałaś? jeśli tak, to koniecznie pisz w poście oznaczonym, żebym
            przypadkiem nie przeczytałwink
            • mallina Re: odcinek 14 29.03.06, 19:47
              jeszcze nie obejrzalam, ale chyba juz sie sciagnalwink
              a te zawirowania to pewnie na tajemniczym nowym forum czesi z butiku?wink
              juz tak dawno na TbO nie zagladalam, a jak juz zajrzalam to akurat na taki
              ciekawy watek trafilamwink))

              ale poznales Desmonda?wink
              • mameluch Re: odcinek 14 29.03.06, 20:07
                dokładnie na nimsmile ale jest już nowe, choć pewne wyładowania jeszcze byływink
                właśnie miałem takie wrażenie, że to Desmond, ale zapomniałem napisać albo sam
                siebie przekonywałem że znów sobie coś ubzdurałem - już nie pamiętamsmile fajowy
                akcent nawet w 24smile
                • mallina Re: odcinek 14 30.03.06, 02:27
                  ja Desmonda zaraz rozpoznalam, choc w 24 mial troche dluzsza czuprynewink
                  w Loscie chyba sie jeszcze pojawi, tak mysle.
                  15 odcinek juz mam, ale obejrze go dopiero wieczorem w piatek i mam nadzieje cos
                  na goraco napisac, bo potem to przez tydzien troche gorszy dostep do netu bede
                  miec(PL).
                  • mameluch Re: odcinek 14 30.03.06, 12:24
                    zaraz zrobię miejsce na dysku i dodam do ściągania 24 i Losty, bo jutro koniec
                    miesiąca, a pewnie jeszcze trochę limitu neo do wykorzystania mi zostało.
                    wczoraj przed meczem chyba był jakiś program o MŚ i, o ile dobrze dostrzegłem,
                    pokazywali stadion we FnM. taki ze śmiesznie rozkładanym dachem i w jakimś dużym
                    parku/na skraju lasu się znajdujący?
                    może się zamienimy? ja chętnie bym na tydzień do Niemiec pojechał dla równowagiwink
                    • mallina Re: odcinek 14 30.03.06, 16:42
                      smiesznie rozkladanym dachem?wink))
                      to jak sie ma inaczej rozkladacsmile, w sobote byl wlasnie dach zsuniety, choc
                      ostatecznie nie padalo, ale jakby lalo jak dzien wczesniej, to zamiast futbolu
                      amerykanskiego bylyby zapasy w blocie..
                      Commerzbank Arena(bo tak sie teraz stadion nazywa) faktycznie lezy na jednym ze
                      skrajow miasta i otoczony jest jakby laskiem. choc wg mnie to za duze slowo - po
                      prostu bardzo duzo drzew wokol i zanim sie dojdzie do samego stadionu idzie sie
                      jakby przez park. no i kiedys stadion nazywal sie Waldstadion, jak to tlumacza
                      niektorzy "Stadion Lesny".
                      ale sponsor i te sprawy i nazwa jak widac ulegla zmianiewink
                      choc podczas MS nazwa nie bedzie uzywana, bo..tylko nazwy oficjalnych sponsorow
                      MS beda uzywane, nawet z jakiegos zdjecia reklamowego usunieto wszystkie symbole
                      bankow itp z frankfurckich wiezowcow, aby im nie robic reklamy. no po prostu
                      przegiecie. ale FIFA ma czasem takie pomysly.

                      co do wyjazdu -mi akurat wcale sie nie chce jechac, bo tu duzo roboty, ale pare
                      osob sie ucieszy, ze bede wiec jade. w tym roku pierwszy raz, dosc dluga nawet
                      przerwa.
                      • mameluch Re: odcinek 14 30.03.06, 21:38
                        ale ja głupi jestemuncertain parę godzin temu dorzuciłem do bitcometa 15 odcinek, przed
                        chwila się ściągnał - patrzę, a to 2 odcinek! nie wiem jak ja to zrobiłem,
                        przecież chyba musiałem sprawdzić wcześniej. no nic, ściąga się od nowa, oby tym
                        razem dobrysmile
                        o tak śmieszenie się rozkłada:
                        www.dillinger.de/internet/dillinger/pm/cabrio1.jpg
                        smile taka jakby płachta od środka rozciągana, tak? już myślałem że wczoraj źle
                        zobaczyłem, bo akurat byłem w trakcie kłótni przez telefon, a telewizor był na
                        mutesmile ale jednak dobrze, coś takiego tam widziałemwink np. w Gelsenkirchen czy
                        Amsterdamie chyba są takie zasuwane z dwóch stron? w każdym razie takiego jak w
                        FnM nie widziałem nigdy wcześniej chybasmile to taka jakby bardzo gruba plandeka
                        jest?wink
                        o, tu są jeszcze fajne zdjęcia:
                        sco.de/events/bilder/Frankfurt/CommerzbankArena2005%20113.jpg
                        ftd.de/asset/Image/2005/06/30/wasser_3_gr.jpg
                        samochodem wyruszasz? czy np. samolot? bo pociąg czy stop to raczej nie?wink
                        • mallina Re: odcinek 14 30.03.06, 22:09
                          no dokladnie tak to wygladasmile
                          stadion jest ogromny i na meczach futbolu amerykanskiego tez bywa po 40tys widzowsmile
                          to robi spore wrazenie..
                          za niedlugo bede mogla sprawdzic jaki jest dach stadionu w Kolonii(co nie
                          oznacza, ze im bede kibicowac!)
                          teraz byla taka "nowosc" - wszystko co chciales se kupic do zarcia lub picia
                          byla na specjalna karte. trzeba bylo ja oczywiscie wczesniej naladowac i potem w
                          tych stoiskach, nie placilo sie, a dawalo karte. karte mozna bylo dostac na
                          miejscu, my dostalismy poczta razem z biletami na caly sezon.
                          trzeba przyznac, ze jest mnostwo kioskow z zarciem i piciem(prawie przy kazdym
                          wejsciu na korone stadionu), no i toalet rowniez tak duzowink
                          nie wiem czy to dobrze tlumacze, cala ta infrastruktura jest w koronie stadionusmile
                          coz, wczesniej glownie znalam stadion Ruchu i Slaskiwink, a to nawet nie ma co
                          porownywac, choc Slaski mial jakies tam super zalozenia podczas przebudowy, ale
                          porownywac jednak nie ma co.

                          samochodem jade do, a wracam samolotem (za duzo rzeczy do zabrania)

                          a powiem Ci, ze przez telefon to sie najlepiej ucina mile pogawedki, a nie
                          klotnie, bo tylko bardziej mozna wszystko poplatac. chyba, ze gadasz z bankiem,
                          albo jakas cyfra+, wtedy trudno o mila pogawedke i zalozenia wiadomo, ze skonczy
                          sie niemilo(szczegolnie gdy masz nietypowe prosby).
    • mameluch odcinek 15 01.04.06, 22:50
      eeee, Audrey nie jest złatongue_out trochę szkoda, ale przynajmniej na Jacka nie spadł
      kolejny cioswink Kim chyba jednak nie ma zamiaru się pojawićsad Henderson, z tego
      co było widać, chyba krąży dalej po mieście, ona już pewnie leci nad Nowym
      Meksykiem czy innym Oregonemsmile
      no i mamy kolejną paranoiczkęwink czyli tę od komputerów. takie naprawdę istnieją?
      ciekawe czy tamten mści się na niej za to że w podobnej sytuacji (jak ta z
      Buchananem) go udupiła, czy zaszło coś poważniejszego, a ona teraz tak się
      zachowuje przez jakieś tam przestawienie w psychice?
      aha, zauważyłem u siebie dziwną rzecz - ten gość od tortur zawsze taki łagodny
      mi się wydawałsmile a przecież chyba powinno być zupełnie inaczej?
      przez tę głupią noc nie było widać jak poważnie dostał Palmer! w sumie to nic
      tam nie było widać;> coś mi się wydaje, że zejdzie, ale wcześniej wyjawi część
      tego co wie.
      kurcze, więcej nie pamiętam, w nocy wczoraj oglądałem, aż nie miałem sił żeby
      napisać o wrażeniachsmile
      a Ty pewnie w PL już? nie zdążyłaś obejrzeć?
      • mallina Re: odcinek 15 11.04.06, 20:23
        no tak, Audrey nie jest zla, za to nabieram pewnosci, ze Jack olal juz calkiem
        Diane..nieladnie..jakos dziwnie szybko mu przeszlo.
        ale niezbadane sa gusta meskie,-)))
        zdziwilo mnie, ze sklamala Jacka, ze nie domyslila sie, ze on juz wie o jej
        romansie..

        ta nowa od komputerow to niezla, ja nawet nie zauwazylam, ze ja ktos w ramie
        dotknalwink)))
        ale tez ma swoje zalety, tzn jakas wiedze w konkretnych sprawach.
        najbardziej podobaly mi sie miny Chloe


        tez mnie drazni to, ze brat Palmera szybko nie przekazal tego co trzeba i teraz
        ryzyko, ze nie zdazy jest wieksze..
        a Jack tez zawsze musi leciec tam gdzie nie trzeba!!
        ide ogladac kolejny
    • mameluch odcinek 16 05.04.06, 00:30
      MALL, NIE CZYTAJ TEGO POSTU(A?) PRZED OBEJRZENIEM 16 ODCINKA!!!!!big_grin

















      mam nadzieję że takie środki bezpieczeństwa powstrzymają Cię przed tymwink ale Cię
      omija przez ten czas! jeśli poprzedni odcinek był średni, to ten znów tak
      dokopał, że nie wiedziałem co się dzieje i co zapamiętywaćsmile

      no to trzeba przeprosić Logana i go docenić - grać takiego debila trzeba umiećwink
      ale jak żona o wszystkim się dowie, to go niechybnie zabijesmile trochę zbyt
      przewidywalna wydawała się opcja z wcprezydentem i fajowo że okazała się
      nieprawdziwasmile myślałem że to może prezydentowa jest tą złą, nie podejrzewałem
      Logana o posiadanie jakichkolwiek pokład sprytuwink
      ciekawe czy Buchanana już nie zobaczymy w tej serii?sad kiedy rzucał sobie z
      Audrey ostatnie spojrzenie, miał torbę w ręce i wychodził. do tego okazało się,
      że wcprezydent nie chce źle (chyba).
      fajnie znów zaprezentowała się wkurzona Chloebig_grin

      a w kwestiach technicznych:
      - ile lat ma Evelyn? miałem od początku wrażenie, że 28-32, a tu okazuje się, że
      ma córkę gdzieś 10letnią (chyba że 8, to już byłoby trochę lepiej). no i tak się
      zastanawiam, czy jest możliwe załapać się na asystentkę prezydentowej (wcześniej
      musiała mieć doświadczenie i pewnie zaskarbione zaufanie) mając dziecko w bardzo
      młodym wieku?
      - znów czas między końcem poprzedniego, a początkiem nowego. ostatnią sceną w 15
      była eksplozja, a pierwszą w 16 chyba ta gdzie są na miejscu już służby
      ratownicze. no jakieś ciągle naciągane mi się to wydajesmile
      znów wyszukuję sobie problemysmile

      techniczne - evelyn, czas
      • mameluch Re: odcinek 16 05.04.06, 00:33
        siet, to ostatnie miałem skreślić, to było po to żebym nie zapomniał napisaćbig_grin
        • mallina Re: odcinek 16 11.04.06, 21:28
          ja w 15 znalazlam czasowa niezgodnosc. ta kobieta ktora niby wkopac miala Audrey
          zostala zatrzymana w jakims tam miejscu, a 15 odcinek zaczyna sie juz obecnoscia
          wszystkich w CTU..to mi nie pasuje jakos.
          i to, ze brat Palmera w rezydencji obecnego prezydenta byl taki czysty i nie
          mial sladow walki, poza zabandazowana reka. oczywiscie ta zabandazowana reka
          swiadczy o tym, iz Aaron zorganizowal mu chwile na powiedzmy toaletewink
          jak dla mnie to az tyle czasu nie bylo, skad tez wzieli czysta koszule i ogolnie
          ubranie..no wiem, to niby szczegoly..

          LOogan jako przebiegla osoba..no smiechu warte..zapewne ten chytry plan ma
          sprawic, iz na calym swiecie uzyska on zajebista pozycje..zauwazyles jaki byl
          podjarany tym, ze tak do niego dzwonia inni politycy?
          chociaz mozgiem wydaje sie byc HENDERSON; JAKOS logan nie wydaje mi sie taki
          inteligentny..on po prostu chce wladzy i chwaly. zreszta kolejne odcinki mam
          nadzieje wiecej wyjasnia.
          Evelyn wydaje mi sie calkiem zdolna miec taka corkewink
          szkoda, ze Audrey nie zdazyla wyjasnic Buchananowi sytuacji. zaraz zapewne tez
          ktos nakryje ja i Chloe na tej robocie.
          za chwile bede miec kolejny odcinek!
          SORRY ZA literowki i inne takie, ale nowa klawiatura na razie zyje wlasnym zyciem
    • mameluch odcinek 17 12.04.06, 01:38
      kogóż to me piękne (fajnie by byłowink oczy widzą?smile tak długo Cię nie było, że aż
      myślałem że trzy odcinki zdążę sam przeleciećwink
      właśnie skończyłem 17. kurcze, szkoda mi bardzo Evelyn i jej córkisad nie mogli
      tego jakoś mniej drastycznie rozwiązać?sad i czemu ona nie zawołała Amy żeby do
      niej przyszła kiedy płakała, tylko sama tam lazła???
      Loganowa coś przeczuwasmile nie wiem czy to przymilanie się do męża było częścią
      planu, czy może dopiero po tym telefonie zauważyła że coś nie gra. chociaż
      jeszcze zachowanie Aarona ją zaniepokoiło. Aaron swój chłop znów się okazał, ale
      ciągle mam przeczucie, że to może być jego ostatnia seria...sad(( teraz jak
      zacznie kręcić się koło Logana, ten może chcieć mu łeb ukręcićsad
      ciekawe czy Heller nie jest w układzie z Loganem?;> chociaż wydaje mi się że
      nie, muszą przecież mieć oparcie gdzieś wyżej. ta cała Karen nie byłaby pewnie
      taka zła, gdyby nie była taką służbistkąwink za to ten jej przydupas...uncertain świetnie
      go Chloe załatwiłasmile)) może on jest wtyką prezydenta? chociaż to znów mogłoby
      okazać się zbyt oczywiste. inne typy to tylko ta nowa od molestowania i Buchanan
      chyba. chociaż ten ostatni raczej odpada, bo gdyby był zamieszany, prezio nie
      pozwoliłby go wywalić, a komputerowica za cienka w barach na takie akcjewink
      a może Chloe?;D
      aha, jeszcze fajną muzyczkę na koniec rzucili, taka z mocnym zabarwieniem
      kryminalnym, ale wymieszana z dynamikąsmile
      ps. też miałem ostatnio na początku z nową klawiaturą problemy, jakoś się
      wyrobiła, chociaż znów czasem dziwnie mi się na niej piszeuncertain i prawie całe Z się
      starłosmile
      • mallina Re: odcinek 17 12.04.06, 02:02
        chcialam napisac zaraz po obejrzeniu, ale sie zagapilam i prosze - ubiegles
        mniewink))))
        w sumie lekko ponad tydzien mnie nie bylo, to krotka a samam mam wrazenie, ze
        minelo wiecej czasu..
        przyznam sie, ze fajnie bylo obejrzec trzy odcinki jeden po drugim..
        przypomnily mi sie poprzednie serie, gdy np mielismy i 7 odcinkow do obejrzenia
        i po kolei je ogladalismywink

        jakos czulam, ze Evelyn zle skonczy, Henderson jest bez litosci, a bylo pewne,
        ze ja i jej corke znajdzie.
        tez sie zdenerwowalam tym, ze gowniara do niej nie przyszla tylko czekala az ona
        tam podskoczy na jednej nodze..

        juz sie niecierpliwie i czekam na ten moment az Loganowa zada jakies pytanie,
        ktore prezydenta wytraci z rownowagi. cos czuje, ze on palnie cos glupiego co ja
        naprowadzi na trop. obrzydliwy jest Logan, ten aktor jest baaardzo wiarygodnywink))
        ale Logan bezmyslny, bo to powiedzenie, ze ten telefon to prywatna rozmowa bylo
        glupie..wzbudzilo wiecej podejrzen niz jakby normalnie odebral rozmowe. on chyba
        do konca nie traktuje powaznie Marthy, a Aaron moglby jej jakis trop podrzucic.
        i gdzie dzis byl Mike??????????????
        rozwiazal sie tez problem z ojcem AUDrey, tzn moze tylko ja mialam z nim
        problem. jakos za bardzo niewidoczny mi sie wydawal jak na tak wazna persone w
        rzadzie.

        ten dowod od Evelyn - ona wlasnie to nagranie dostarczyla Palmerowi???jakos
        pasowalo mi ze rozmowa miala miejsce po jego smierci.

        Chloe jest najlepsza, jej odzywy sa zawsze jednorazowe. podoba mi sie jak idzie
        zawsze cos zrobic -pozornie niezadowolona, ze musi np zepsuc obraz satelity
        • mallina Re: odcinek 17 12.04.06, 02:07
          za szybko poszlo
          wiec Chloe - wg mnie odpowiednia osoba dla Jacka..tzn kobieta.
          zna sie na wszystkim co trzeba, z rody wydaje mi sie lepsza niz Audrey, poza tym
          wierzy w Jacka bez zastrzezen.

          ciekawe kto jeszcze z loganem i Hendersonem swiadomie bierze udzial w spisku.
          czy ojciec Audrey jest naprawde taki uczciwy?
          Logan okazuje sie byc w sumie dobrym graczem, wiele sytuacji tak poprowadzil iz
          decyzje nie wyszly od niego choc byly mu na reke -np podanie planow przejazdu
          rosyjskiego goscia.
          • mameluch Re: odcinek 17 13.04.06, 01:35
            Mike chyba zniknął kiedy pojawił się wcprezydent... dali wtedy do zrozumienia,
            że Mike nie jest już potrzebny i trochę obawiam się, że możemy go już nie
            zobaczyć w tym sezoniesad
            jakoś musi się Loganowa dowiedzieć i mam nadzieję że odpowiednio dokopie
            małżowismile ciekawe na ile jest on zdeterminowany? myślisz że może żonę jakoś
            unieszkodliwić? chociaż zabić to raczej nie, ale znów do hamerykańskich Tworek
            wysłać, pewnie takwink
            ja bym jednak nie chciał żeby wywiązał się romans między Chloe, a Jackiemsmile)) te
            postaci najbardziej pasują mi gdy są samotne.
            poboczny wątek obyczajowy pojawił nam się jakby wraz z córką Evelyn i
            widzieliśmy jak się skończyłsad zdecydowanie wolę akcję agencyjną, bez mieszania
            rodzin.
            to Evelyn coś Palmerowi-prezydentowi dostarczała??? cholera, ja się chyba
            troszkę gubię, albo już włączyło się moje zapominaniesmile
            • mallina Re: odcinek 17 13.04.06, 02:02
              Evelyn prowadzila korespondencje mailowa z Palmerem-Prezydentem, wiec jak
              rozumiem miala o czym. a nagranie z dyktafonu mialam wrazenie, ze powstalo
              calkiem niedawno. meczy mnie to i chyba jutro sprawdze ten moment jak odsluchuja
              nagranie.

              Loganowa powinna uwazac, bo jak widac jej mezulek nie przebiera w srodkach i
              pewnie jeszcze bedzie zalowal, ze jej nie umiescil jednak w owych Tworkachwink))
              do odstrzalu sa szykowani:Mike, Aaron i Loganowa jak za szybko sie kapnie, Vice
              chyba tez.
              coz, typuje, ze usmiercony zostanie Aaron, bo najlatwiej szloby jego zejscie
              wytlumaczyc. z takim Mike lub Vice byloby gorzej, a Martha i tak pewnie ma
              opinie stuknietej..

              w sumie tez wole jak Jack jest samotny, i tez nie chcialabym jakiegos romansu
              jego z Chloe, ale mysle, ze po prostu najlepiej do siebie pasuja.
              biedna Terry, juz calkiem sobie nie wyobrazam tego, ze mial taka zone, jakas
              zbyt stateczna byla dla Jacka.
              Chloe nie uzywa zbednych slow - robi odpowiednia mine i wszystko jasnewink

              ten poboczny watek nie byl za duzy..rownie dobrze jako poboczny mozna traktowac
              watek Hendersona czy Desmonda(agenta niemieckiego, ktory pewnie jeszcze gdzies
              tam wyskoczy w najmniej potrzebnym momencie).
              a, no i Kim chyba faktycznie juz w jakims samolocie, bo henderson sam porusza
              sie po miescie..

              calkiem dla mnie niezrozumiala jest akcja wymiany pracownikow w CTU w takim
              momencie! ale widac i USA nie sa wolne od biurokracjiwink))))
    • mameluch odcinek 18 19.04.06, 01:18
      kurcze, jeśli to koniec Aarona, to trochę nie w porządku. jedna z czołowych
      postaci, a tak po cichu załatwiona? chociaż na koniec nie powrócili w żaden
      sposób do prezydentowej, więc może coś więcej jest na rzeczy... w ogóle
      wyglądało na to, że prezydent jest sam w tym spisku, a jeśli Aaron został jakoś
      unieszkodliwiony, musiał mieć swoich wtajemniczonych ludzi w Secret Service
      pewnie. do tego ten ktoś musiał być oddelegowany do śledzenia Aarona. nie wiem,
      mam nadzieję że nasz agent po raz kolejny się wywiniesmile za to ile ta sytuacja
      musiała zrodzić podejrzeń w Loganowej!
      Audrey mam nadzieję przeżyje, bo inaczej Jack będzie dobity kolejną stratąsad ten
      Henderson mógł spokojnie Jacka załatwić przecież. wystarczyło chwilę poczekać i
      otworzyć z powrotem drzwi i go zastrzelić. czy cokolwiek podobnego. celem w
      każdym razie chyba najtrudniejszym wtedy nie był.
      Logan zagrał tak na granicy, że ciężko będzie mu wytrwać kolejny odcinekwink Aaron
      (o ile żyje) i dobra część CTU wiedzą o wszystkim, a wcprezydent i prezydentowa
      są na dobrej drodze by się dowiedzieć.
      chociaż zastanowiło mnie jeszcze jedno - Jack przekazał Wayne'a Buchananowi, a
      kiedy do tego ostatniego przyjechala Chloe, nie było nigdzie śladu Wayne'a...
      ale to chyba niemożliwe żeby Buchanan był we wszystko wplątany, zabił Wayne'a, a
      teraz ma Chloe na tacy?
      kurcze, może jednak w tym tygodniu są dwa odcinki?wink
      • mallina Re: odcinek 18 22.04.06, 16:52
        mialam wrazenie, ze Aarona to ktos sledzil, przynajmniej tak wywnioskowalam z
        ujecia kamery. i ze potem prezydentowa tez ktos obserwowal.
        zapewne jeszcze Aaron wyplynie, tylko czy zywy?
        mysle, ze Mike i ojciec Audrey tez juz maja przejebane.
        Audrey pewnie przezyje, ale Henderson to juz pewnie daleko i kto wie gdzie go
        szukac?
        Henderson chyba chcial po prostu jak najszybciej zniknac z tamtego miejsca,
        dlatego ich nie dobil.

        mysle, ze Wayne siedzi gdzies w dalszych pokojach i w sumie im mniej osob wie
        gdzie on jest tym lepiej, zreszta niekoniecznie musial go Buchanan ukryc u
        siebie w domuwink
        widze, ze cos nie wierzysz Buchananowi za mocnowink))
        mysle, ze ryzykiem sporym bylo, ze Chloe do niego pojechala, bo to logicznie
        jedno z miejsc gdzie moga jej szukac..

        nadal mam watpliwosci w jednej sprawie:
        nagranie pochodzi z chwili gdy Palmer byl juz dead, wiec o czym Evelyn
        wymieniala maile z Palmerem wczesniej? musza byc jakies inne dowody.. moze ta
        ksiazka Palmera?? w koncu cos tam pisal i moze w tym jest jakis slad?

        w maju co tydzien beda odcinki, wiec nie powinno byc zle, mam na mysli to, ze
        nie ma zadnych glupich przerw!
      • mallina Re: odcinek 18 24.04.06, 16:58
        jakas sesja juz sie zaczla czy co?
      • mallina Re: odcinek 18 24.04.06, 17:00
        jakas sesja sie juz zaczela czy co?
        • mameluch Re: odcinek 18 24.04.06, 23:26
          w zasadzie coś w tym stylu, przed długim łikendem postanowili nas przycisnąć i
          dwa duże koła zrobićuncertain jedno za mną, z wynikiem bardzo zadowalającym, w środę
          drugie, nic jeszcze się nie uczyłemuncertain ale za to w piątek koło 5 rano wyjeżdżamsmile
          będę miał dwa 24 z rzędu z małym przesunięciem, tegotygodniowego pewnie w środę,
          przyszłotygodniowego - chyba w czwartek. ale co tam, specjalnie tym razem mnie
          to nie martwismile
          z tym Buchananem taki asekurancki jestem chyba dlatego, że zbyt kryształowy jest
          w tym sezonie. chociaż postać i aktora lubię, ale odrobina ostrożności nie
          zaszkodziwink
          wątek Evelyn nieboszczka-Palmer nieboszczyk w ogóle dla mnie jakiś tajemniczy
          jest i dociera do mnie tylko dzięki Tobiesmile gdyby nie Ty, zarejestrowałbym tylko
          że coś tam mu wysłała chyba i koniecwink
          • mallina Re: odcinek 18 24.04.06, 23:36
            no wiesz! przeciez ten watek Evelyn i Palmera w jakis sposob nakrecil akcjewink))
            sprawil, ze Palmer is dead, Evelyn is dead i innesmile)

            ojciec Audrey juz chyba za duzo nie zdziala..mysle, ze vice moze jakis numer
            jeszcze wywinac,bo widac, ze zaczal sie zastanawiac.

            majowe odcinki powinnam widziec raczej na biezaco, najwyzej na laptopie je
            obejrzewink)

            wlasnie sie poudzielalam na forum tv, typowy wkrecajacy watek, ale jakos kusilo
            mnie odpisywacwink))

            zycze udanego wyjazdusmile)
            kolokwium na pewno pojdzie dobrze!
            • mameluch Re: odcinek 18 25.04.06, 01:00
              mallina napisała:

              > no wiesz! przeciez ten watek Evelyn i Palmera w jakis sposob nakrecil akcjewink)
              > )
              > sprawil, ze Palmer is dead, Evelyn is dead i innesmile)
              >

              jakoś mi umkło, pewnie uznałem że wątek nie jest aż tak ważnywink


              > wlasnie sie poudzielalam na forum tv, typowy wkrecajacy watek, ale jakos kusilo
              > mnie odpisywacwink))

              widziałem, śledziłem od początkusmile śmieszny wątek (a raczej gość), aż sam się
              wpisałemsmile

              > zycze udanego wyjazdusmile)
              > kolokwium na pewno pojdzie dobrze!

              e tam, wystarczy że dziś poszło nadspodziewanie dobrze, żeby równowaga w naturze
              została zachowana, to muszę spieprzyćwink
              dziękismile
              • mallina Re: odcinek 18 25.04.06, 01:09
                widzialam Twoj wpis-)
                sama nie wiem co mnie dzis pokusilo, aby tam dyskutowac, szczegolnie, ze osoba z
                typu "beton"wink

                a wiesz, w sobote na meczu moglam zaobserwowac jak dach sie chowa..dosc dlugo to
                trwalo ale ciekawie wygladalowink
                zdjecia tam gdzie zawsze, jesli Cie interesuja.
                a wygrana przewaga 1 pkt nastapila jakies 3 sekundy przed koncem meczuwink
                • mameluch Re: odcinek 18 25.04.06, 11:24
                  pewnie że interesująsmile
                  rozumiem że wygrana drużyny właściwej?smile oni tak po kontynencie jeżdżą ciągle?
                  słyszałem że w Wawie jakaś drużyna powstała, ale chyba jest jeszcze w
                  powijakach. tylko nazwa mnie dobiła - bodaj Warsaw Eagles. cóż za oryginalność!
                  eh, też się dałem betonowi wciągnąć:] cholera, gość brnie tak że aż żal. a
                  najgorsze, że żaden argument do niego nie trafia.
                  • mallina Re: odcinek 18 25.04.06, 12:00
                    oni za daleko i za wiele jezdzic nie musza:do Amsterdamu, Kolonii,
                    Düsseldorfu,Berlina. No i Frankfurt, ot cala europejska liga. 10 meczow a potem
                    final.
                    zywciestwo oczywiscie druzyny wlasciwej, bylo napiecie, oj bylowink
                    link podesle
                  • mallina Re: odcinek 18 26.04.06, 00:34
                    jakbys na gazecie nie mial @ to mi powiedz, wiesz nie mam zaufania do gazetowej
                    • mameluch Re: odcinek 18 26.04.06, 01:03
                      mam mam, doszłosmile ale zagoniony dzień miałem tak, że jeszcze oblukać nie dałem
                      rady. jutro na spokojniesmile
                      cholera, wątek wieśkowo-moskwowy wykasowali z seriali, a ostatnich ok. 50 postów
                      nie zdążyłem przeczytać przez tą głupią naukę!wink nie wiem jak w nich było, ale
                      na tbo kilka razy gość nieźle pojechał. uprawnienia admina tam mam, więc mogę
                      podziwiać sporo wykreślonych wątkówuncertain nieźle, gość chyba ponad 40, ona 34 bodaj,
                      a takie coś. gówniarstwo:]
                      • mallina Re: odcinek 18 26.04.06, 01:09
                        a ja przeczytalam wszystkie, za to tych z TbO nie, bo nie kaplam sie, ze tam
                        jakas akcja bylawink
                        te z f.seriale czytalam z czysta ciekawosciawink)))zadziwiajace, ze ludzie w ten
                        sposob swoje prywatne sprawy zalatwiaja, przeciez prosciej byloby im wsylac se
                        maila, zadzwonic itd, ale widac i on i ona lubia miec publike. a na serio -
                        zenada jakich malo.


                        na nogach
                        • mameluch Re: odcinek 18 26.04.06, 01:15
                          Wieśki chyba mają wszyscy dość, a przynajmniej wszyscy z mojego bliższego kręgu
                          tam. najchętniej by ją wywalili, ale może być potem kolejny kwas (nowe nicki,
                          dalsze cyrki)uncertain ona tego Moskwę sama nieźle podpuszczała, nawet padły
                          podejrzenia czy to nie ona sama z sobą dyskutuje... na razie na tbo jest spokój,
                          nic nie jest wycinane. zobaczymy czy to już koniec, czy skoro wycięli wątek na
                          serialach, znów tam wrócą z wywlekaniemuncertain jak do tej pory poskutkowało
                          zaprzestanie cięcia nowych wpisów, bo wcześniej jakby to ich jeszcze dodatkowo
                          napędzało. szkoda gadaćuncertain
                          • mallina Re: odcinek 18 26.04.06, 01:27
                            tez nie bardzo rozumiem po co ludzie wyciagaja takie watki w ktrych ktos pierze
                            swe osobiste brudy. jak widac sa tacy ktorych to fascynuje..
                            moze faktycznie teraz sie troche uspokoi
                            choc mysle, ze za jakis czas znow sprawa wyskoczy,moze na jakims ogolnym forum?
                            a tam to niech juz sie martwia gazetowi admini.dziwie sie, ze na serialach
                            szybciej nie wywalili tego watku - w calosci
                            • mameluch Re: odcinek 18 26.04.06, 01:30
                              na Oślą niestety tego nie wywalili, więc nie będę miał już szansy na zapoznanie
                              się z niewątpliwie fascynującym ciągiem dalszymwink
                              • mallina Re: odcinek 18 26.04.06, 01:38
                                w sumie ciagle mielili to samowink
                                moj wniosek: pasuja do siebie, az przykro ze im nie wyszlo i sie rozstaliwink)))
                                • mameluch Re: odcinek 18 26.04.06, 01:40
                                  nie było kolejnych tajemnic alkowy i portfela?wink
                                  • mallina Re: odcinek 18 26.04.06, 02:07
                                    bylo o biedowaniu w kawalerce i dlugach oraz o staropanienstwie i bezdzietnosci
                                    oraz wiekowym partnerze
                                    oraz otym, ze ow watek wydrukowany wisi w redakcji i wszyscy z niego sie
                                    nabijaja..tak wiec gdzies on zostal udokumentowany
                                    • mameluch Re: odcinek 18 26.04.06, 02:18
                                      to ja już nie rozumiem, bo chyba na tbo gość mówił o jej mężu z tvp, nawet
                                      nazwisko jakieś tam podał. eh, Warsiawkauncertain
                                      • mallina Re: odcinek 18 26.04.06, 02:21
                                        to chyba jakis ex maz, w kazdym razie o co tam naprawde chodzilo, to tylko oni
                                        wiedza
                                        a ten Maro76 to moglby se do nas wpadac mecze komentowac, bo na TbO to raczej
                                        slaby odzewwink)
    • grimsrund Re: serial 24 (5 seria) 25.04.06, 14:23
      Jak zwykle bez związku czuję się w obowiązku poinformować, że doszedłem
      wreszcie do wielkiego i ostatecznego zejścia tej suki Niny. Trzeba przyznać, że
      dobrze to rozegrali - za spust spluwy Jacka pociągał nie tylko on sam, ale i
      miliony widzów przed telewizorami smile

      (zakończenie sezonu 3 też już w ogólnych zarysach znam, bo mnie sie przemskło
      jakoś tak)
      • mallina Re: serial 24 (5 seria) 25.04.06, 18:23
        powiem Ci, ze nawet zaluje, ze nie jestem na tym etapie co Ty, wowczas jeszcze
        tyle odcinkow(serii) byloby przede mnasmile)
        ciekawe, bo Nina miala jednak wielu zwolennikow, pomimo swojej sukowatosciwink
        ja akurat nie przepadalam za niawink))
        • mameluch Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:04
          Nina fajna była!smile do tego żona George'a Masona przecieżwink
          • grimsrund Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:10
            No fakt, dobra żona, więc do niego dołączyła smile
          • mallina Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:12
            e tam fajna, no zalezy jaki typ urody kobiecej ktos woliwink)
            zona Masona w priv, przez chwile sie zastanawialam wktorej serii wyszlo, ze byli
            ochajtani hehehe
            do Niny mam uraz, bo zbalamucila Tonego!!no a dla jacka wg mnie najbardziej
            pasowala jednak Kate..ale..no..Grim jeszcze na innym etapie wiec nic juz w tym
            temacie nie mowie.
            • grimsrund Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:16
              Nie no, ja też za Kate głosuję wszystkimi kończynami. Wiem, że nie wróciła w 4
              i 5 sezonie, ale naprawdę byłoby fajnie smile
              • mameluch Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:20
                może w 6?wink
                ja najbardziej lubię Jacka-samotnika, bo kobity to zawsze kłopotywink
                • grimsrund Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:22
                  Ale ja tam Kate od razu polubiłem, ładnie z Kim w S2 rozmawiała, widzać, że one
                  też by się polubiły smile
                  • mallina Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:31
                    no wlasnie! nawet z Kim nawiazala porozumienie..oj szkoda, ze to nie wyszlo
                • mallina Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:30
                  ale Kate nie sprawiala mu klopotow, a nawet przeciwnie..
                  Jack niby samotnik, ale zawsze te kobiety do niego lgnely jakoswink
                  • mameluch Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:32
                    macioł macioł meeen...wink
                    a Ty jeszcze nie przerobiłaś 19 odcinka?;> ja jutro się postaram, o ile się
                    ściągnie, ale zazwyczaj z tym większych problemów nie masmile
                    • mallina Re: serial 24 (5 seria) 26.04.06, 01:36
                      on juz jest, ale sciagnal sie dosc pozno i moj maz poczul sennosc i ...ogladanie
                      jutrowink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka