Dodaj do ulubionych

Chuck (Death) - RIP

12.12.02, 20:01
Jutro 13.12 minie rok od jego smierci. Postanowilem napisac te slowa poniewaz
udalo mi sie na obczyznie zakupic z dawna poszukiwane wydanie kompaktowe
plyty Death "Human". Nie jest to plytka jakos bardzo nowa smile)) Ae od momentu
kiedy zawladnal ma dusz zespol Death za sprawa plyty "Spiritual Healing"
zawsze kupowalem w ciemno to co nagrywali. Oczywiscie na samiutkim poczatku
zdobylem to wydawnictwo na casseccie. Ale gdzie tam porownywac jakosc
nagrania!!! Wreszcie mialem okazje posluchac wszystkiego tak jak powinno
brzmiec a nie tak jak mi magnetofon kasete wciagal smile Pomimo tego, ze tak
naprawde sporo tej plycie brakuje do nastepnych dokonan tego pana, to i tak
da sie uslyszec sporo ciekawych motywow jak na tak brutalna muzyke. Od
czasow "Individual.." zaczalem wsluchiwac sie w to co Chuck wygrywal wraz ze
swoim zespolem, bo duzo tam sie nie raz dzialo. Teraz wiem, ze plyta
wczesniej byla juz sporym krokiem w kierunku, w ktorym caly czas Death
podazal. Wystarczy posluchac wstepu do "Lack of comprehension", czy jakze
(dla mnie) fascynujacego "Cosmic sea" (z bardzo sympatyczna wstawka basu w
srodku).
O tekstach nie bede nic pisal, bo kazdy powinien je ocenic wedlug swojego
widzi mi sie. Napomkne tylko tyle, ze w zespole Death odnalazlem zloty srodek
pomiedzy warstwa muzyczna i liryczna. A zbyt duzo takich zespolow w mojej
karierze sluchacza nie ma.

Rest in peace Chuck. Byles wielki w tym co robiles.




Close your eyes and imagine
to be without what we take
for granted every time
we open our eyes
Obserwuj wątek
    • siekiera`79 Re: Chuck (Death) - RIP 12.12.02, 20:59
      Przez wiele lat Chuck był dla mnie obok Kinga i Hannemana muzycznym Bogiem.
      Solo do "The Philosopher" to pierwsze solo jakie nauczyłem się grać na
      gitarze. "Individual..." to najlepsza płyta w "technicznym" metalu jaką
      słyszałem (a słyszałem wiele).

      NIESTETY!

      Ok. 98 roku porzuciłem na 3 długie lata całkowicie metal na rzecz hip hopu,
      który mnie bez reszty zafascynował i (wstyd przyznać) choroba (o której później
      się dowiedziałem) i śmierć Karola zupełnie mi umknęła. Chociaż gdy się w końcu
      o tym dowiedziałem, była to dla mnie spora "NIESPODZIANKA"...
      Mimo usilnych starań (i powrotu na drogę PRAWDY) nie udało mi się poznać
      przyczyny Jego śmierci, dlatego prośba mistrzuniu, napisz jak zginął/umarł...
      Please sad
      • pagan.gh Re: Chuck (Death) - RIP 12.12.02, 22:27
        Death to pierwsza kapela death metalowa której słuchałem. I tak zaczęła się
        moja przygoda z naprawdę ciężką muzyką.
        Śmierć Chucka była dla mnie zaskoczeniem, dlatego może, że w Polsce o takich
        ludziach się nie głosi a niestety nie miałem wtedy jeszcze dostępu do netu.
        Na 100% nie jestem pewny ale z tego co wiem to Chuck miał guza mózgu. Wiem, że
        były koncerty z których dochód szedł na jego leczenie, ale niestety natura była
        nieubłagana.

        CHUCK śpij spokojnie i niech Ci się śni nowa muzyka.
        sad
        • Gość: Argus Re: Chuck (Death) - RIP IP: *.uci.uni.torun.pl 13.12.02, 13:03
          To ja sie przylaczam do zalu na Chuckiem...Gdyz byl to jeden z najwybitniejszych gitarzystow w swiecie szeroko rozumianego rocka.A trzy ostatnie alnumy studyjne Deathu(od "Individual..."po "The Sound of...")stanowia w tej chwili prawdziwy kanon mocnego INTELIGENTNEGO przede wszystkim grania.
      • h8red Re: Chuck (Death) - RIP 13.12.02, 14:52
        Polecam www.emptywords.com ; jesli czegos oczywiscie nie
        pokrecilem. To jest oficjalna strona Death i Control
        Denied. Caly czas dziala!!!

        Dzieki ludziska. Wiem juz, ze nie jestem sam smile Teraz
        jakos mi latwiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka