Drogi panie eliks, drogi panie balshoy... czy trzeba się z panami zawsze zgadzać i we wszystkim mieć jednakowe zdanie żeby nie zasłużyć na miano UFO i prowokatora? Wydaje mi się żę "dysputę" na temat podpisywania petycji zakończyliśmy kilka dni temu więc byłabym wdzięczna za pozostawienie mnie w spokoju, tym bardziej że chyba dość jasno dałam do zrozumienia że nie zamierzam więcej brać udziału w innych dyskusjach. W czym to moi drodzy panowie, jawni forumowicze,

nie UFO,

i nie prowokatorzy

jesteście niby lepsi od innych, tych którzy nie "klikają"? Tym że możecie ich obrażać tylko dlatego że to UFO ma inne zdanie? Mogę was zapewnić, że więcej waszych "wypocin" czytać nie zamierzam. Nie jest to nic aż tak ciekawego żebym żyć bez tego nie mogła.

Nie musicie się już więc obawiać obecności tego prowokatorskiego UFO na waszym prywatnym forum..

Bo rozumiem że mile widziani przez szanownych panów są tylko jawni forumowicze najlepiej zgazający się we wszystkim z szanownymi panami i oczywiście kilkający o tym "zgadzaniu się"..
Pozdrawiam wszystkich

Gosia