Dodaj do ulubionych

Makowiecki Band - plyta

IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 11:53
Od kilku dni mam okazje sluchac plyty jednego z finalistow "Idola" - Tomka
Makowieckiego. Po wczesniejszych "dokonaniach" Ali Janosz bylem pelen obaw,
czy nie dostane kolejnego bezbarwnego, plastikowego pseudoidola, ktory mial
zrobic rewolucje na polskiej scenie muzycznej, a zrobil g***no - nawet nie
wielkie. I nie wiem, czy mylili sie jurorzy wyglaszajacy bezkrytyczne opinie
o przyszlosci Ali (co swiadczyloby o ich niekompetencji), czy tez Ala ma
taki, a nie inny gust (co swiadczyloby ... ale o gustach sie nie dyskutuje).
A moze Ela, Jacek, Robert i Kuba mieli racje, a ciala dala wytwornia
fonograficzna tlamszac "janoszowe" gusta?
Tak czy owak - nie oczekiwalem, ze idol wyciagniety wprost z telewizora
powali mnie na kolana. Liczylem jedynie na dobry start do kariery. No i w
drugim podejsciu mam co chcialem - Makowiecki nagral plyte, ktorej slucham z
coraz wieksza przyjemnoscia.
Zgodnie z zapowiedziami - duzo na niej gitar, czesto przesterowanych. A
jeszcze wiecej ladnych melodii. Slychac inspiracje czerpane wprost od
Myslovitz, Gawlinskiego, Oasis. Teksty na roznym poziomie, ale to nie razi.
Jak na debiut bardzo ladnie to wszystko brzmi. Na pierwszy singiel poszedl
chyba najlagodniejszy i najbardziej komercyjny utwor. Sadze (chcialbym tego),
ze z tej plyty trafi na listy przebojow jeszcze co najmniej kilka kawalkow.
Reasumujac - wysluchalem i jestem ZA. Kupujcie ludzie, naprawde warto!
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 12:03
      Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):

      Slychac inspiracje czerpane wprost od Myslovitz, Gawlinskiego, Oasis.

      Jak to krzyczy vulture? AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
      • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 12:07
        cze67 napisał:

        > Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
        >
        > Slychac inspiracje czerpane wprost od Myslovitz, Gawlinskiego, Oasis.
        >
        > Jak to krzyczy vulture? AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

        Moze jasniej?
        • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 12:11
          To oznacza, Piorze M., calkowita i bezapelacyjna D E Z A P R O B A T E.
          • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 12:13
            pizmak31 napisa?a:

            > To oznacza, Piorze M., calkowita i bezapelacyjna D E Z A P R O B A T E.

            O wlasnie, pizmak dobrze wie, co mi w duszy gra.
        • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 12:12
          Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):

          > Moze jasniej?

          Ogolnie - nie sa to moi faworycie. Scislej - uwazam, ze muzyka kogos kto
          wzoruje sie na zdecydowanie nielubianych przeze mnie artystach (Gawlinski i
          Myslovitz) nie bedzie w zadnym wypadku cieszyc moich uszu.
          • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 12:30
            cze67 napisał:

            > Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
            >
            > > Moze jasniej?
            >
            > Ogolnie - nie sa to moi faworycie. Scislej - uwazam, ze muzyka kogos kto
            > wzoruje sie na zdecydowanie nielubianych przeze mnie artystach (Gawlinski i
            > Myslovitz) nie bedzie w zadnym wypadku cieszyc moich uszu.

            Mozna miec faworytow, a jednoczenie szanowac dokonania innych. Oczywiscie pod
            warunkiem, ze to sa "dokonania". Uwazam, ze zarowno Myslovitz, jak tez
            Gawlinski, czy Oasis to w zalewie tandetnej popkultury niezle wzory do
            nasladowania. Wiem tez, ze wymienionych tworcow mozna - jesli sie chce -
            zaliczyc do tej tandety i ja wykazac, ale to juz bardziej skomplikowana sprawa.
            • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 12:38
              Apeluje o niezanizanie poziomow. Nie mow, Piotrze, prosze, ze Gawlinski ma
              jakies dokonania....
              • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 12:51
                pizmak31 napisała:

                > Apeluje o niezanizanie poziomow. Nie mow, Piotrze, prosze, ze Gawlinski ma
                > jakies dokonania....

                Uwazam, ze ma. To co on tworzy to nie jest muzyka wyjatkowa, ponadczasowa,
                odkrywcza, wyrafinowana, mistrzowsko zagrana, a Gawlinski nie jest wirtuozem
                spiewu. Rzecz w tym, ze takiej muzyki nie szukam. Sadze, ze reprezentuje on
                bardzo dobry poziom zarowno jako kompozytor, jak i wokalista. A to co robi
                trafia do mnie. I tyle.
                Napisz moze o swoich faworytach - bede wiedzial do czego sie odniesc.
              • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 12:51
                pizmak31 napisała:

                > Apeluje o niezanizanie poziomow. Nie mow, Piotrze, prosze, ze Gawlinski ma
                > jakies dokonania....

                Uwazam, ze ma. To co on tworzy to nie jest muzyka wyjatkowa, ponadczasowa,
                odkrywcza, wyrafinowana, mistrzowsko zagrana, a Gawlinski nie jest wirtuozem
                spiewu. Rzecz w tym, ze takiej muzyki nie szukam. Sadze, ze reprezentuje on
                bardzo dobry poziom zarowno jako kompozytor, jak i wokalista. A to co robi
                trafia do mnie. I tyle.
                Napisz moze o swoich faworytach - bede wiedzial do czego sie odniesc.
            • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 12:47
              Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):

              Uwazam, ze zarowno Myslovitz, jak tez Gawlinski, czy Oasis to w zalewie
              tandetnej popkultury niezle wzory do nasladowania.

              Dla mnie to wlasnie oni sa tandetna popkultura. Ich nasladowanie przez T.
              Makowieckiego jest wiec dla mnie nasladowaniem tandetnej popkultury.
              Byla chyba nawet taka plyta: Milosc w czasach tandetnej popkultury. Czy cos
              takiego.
              • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 12:54
                cze67 napisał:

                > Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
                >
                > Uwazam, ze zarowno Myslovitz, jak tez Gawlinski, czy Oasis to w zalewie
                > tandetnej popkultury niezle wzory do nasladowania.
                >
                > Dla mnie to wlasnie oni sa tandetna popkultura. Ich nasladowanie przez T.
                > Makowieckiego jest wiec dla mnie nasladowaniem tandetnej popkultury.
                > Byla chyba nawet taka plyta: Milosc w czasach tandetnej popkultury. Czy cos
                > takiego.

                Byla taka plyta, ale bez slowa "tandetnej" w tytule. Zreszta niezla (plyta).
                Napisz, czego sam sluchasz, bo nie wiem jak mam sie odniesc do tej krytyki.
                • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 12:58
                  Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):

                  A jakie ma znaczenie to, czego ja slucham w tej konkretnej sytuacji?
                  • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 13:16
                    cze67 napisał:

                    > Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
                    >
                    > A jakie ma znaczenie to, czego ja slucham w tej konkretnej sytuacji?

                    Duze. Zachodzi spore prawdopodobienstwo, ze inaczej patrzysz na muzyke jezeli
                    jestes fanem metalu niz kiedy gustujesz w jazzowych improwizacjach.
                    Jednemu wystarcza do szczescia ladne, dobrze zagrane, pop-rockowe kawalki, a
                    drugi szuka w muzyce takze niuansow (np. interesuje go rozroznianie brzmien
                    gitar poszczegolnych muzykow).
                    Sa tez ludzie akceptujacy dobra muzyke jako taka. Nie gorszy ich to, ze ktos
                    nie dociaga do poziomu mistrzow. Nie mamy w Polsce zespolu pokroju Queen, ale
                    to nie znaczy, ze z definicji nie sluchamy rodzimych tworcow.
                    Ja lubie Queen, lubie tez Gawlinskiego, a Makowieckiego lubic zaczynam. To trzy
                    rozne poziomy i nie odrzucam zadnego, bo kazdy jest dla mnie z jakiegos powodu
                    ciekawy i godny szacunku.
                    • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 13:30
                      A Ty, Piotrze, to chyba od niedawna na forum, skoro nie wiesz czego slucha
                      Cze...
                      • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 13:35
                        pizmak31 napisała:

                        > A Ty, Piotrze, to chyba od niedawna na forum, skoro nie wiesz czego slucha
                        > Cze...

                        Na forach Gazety jestem od samego poczatku, tylko z rozna intensywnoscia. A na
                        Muzyce chyba po raz pierwszy.
                        • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 13:43
                          Aha, to musze Cie wprowadzic w temat. Na forum panuje atmosfera estymy wobec
                          klasycznej muzyki rockowej. Cze67 lubi Beatlesow i Genesis najbardziej, no a
                          zaraz potem - cala reszte. Dlatego Makowiecki nie zazna tutaj szacunku.
                          • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 13:46
                            pizmak31 napisa?a:

                            > Aha, to musze Cie wprowadzic w temat. Na forum panuje atmosfera estymy wobec
                            > klasycznej muzyki rockowej. Cze67 lubi Beatlesow i Genesis najbardziej, no a
                            > zaraz potem - cala reszte. Dlatego Makowiecki nie zazna tutaj szacunku.

                            Nie strasz czlowieka. Moze ktos polubi muzyke Makowieckiego. To przeciez
                            kwestia gustu.
                    • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 13:42
                      OK. The Beatles, Genesis, Marillion, The Clash, Stereolab, The Cranes, Yes,
                      King Crimson, Sex Pistols, Bauhaus, My Bloody Valentine, Police, Joy Division,
                      Metallica, The Who, Miles Davis, Maceo Parker, Ella Fitzgerald, John Coltrane,
                      Scianka, Pogodno, Homo Twist, Skaldowie, Erykah Badu, Pixies, The Doors, Black
                      Sabbath, Velvet Underground, itp, itd...
                      • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 13:48
                        A ja 70 proc. z tego, ale tez nie w calosci.
                        • cze67 Prosze o diagnoze! 18.12.02, 14:12
                          Piotrze, powiedzialem czego slucham, teraz prosze o diagnoze!
                          • Gość: Piotr_M Re: Prosze o diagnoze! IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 14:18
                            cze67 napisał:

                            > Piotrze, powiedzialem czego slucham, teraz prosze o diagnoze!

                            Nie posiadam uprawnien do stawiania diagnozy, zreszta nie o nia chodzi.
                            Odpowiedzialem na Twoj poprzedni wpis, tam znajdziesz wiecej. Wiem w kazdym
                            razie na tyle duzo, ze nie bede Cie przekonywal do zakupu plyty Makowieckiego.
                            Ewentualnie w celu sprezentowania jej na swieta osobie o moich gustach. smile
                      • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 14:13
                        cze67 napisał:

                        > OK. The Beatles, Genesis, Marillion, The Clash, Stereolab, The Cranes, Yes,
                        > King Crimson, Sex Pistols, Bauhaus, My Bloody Valentine, Police, Joy
                        Division,
                        > Metallica, The Who, Miles Davis, Maceo Parker, Ella Fitzgerald, John
                        Coltrane,
                        > Scianka, Pogodno, Homo Twist, Skaldowie, Erykah Badu, Pixies, The Doors,
                        Black
                        > Sabbath, Velvet Underground, itp, itd...

                        No coz, ladny zestaw, tylko lekko "przykurzony". "Estyma wobec klasycznej
                        muzyki rockowej" w pelnej krasie. Czesciowo podzielam ten gust - cenie The
                        Beatles, Genesis, Marillion (wczesny), Sex Pistols (wybrane kawalki), Police,
                        Metallice, Scianke, Pogodno, Homo Twist, The Doors, Black Sabbath ... Mam
                        jednak wrazenie, ze mimo wszystko inaczej odbieram ich muzyke. Chyba jestem w
                        tym odbiorze "powierzchowny". Latwo zauwazyc, ze okroilem Twoja liste do
                        wykonawcow blizszych tlumom.
                        Dlatego latwiej mi uzupelnic ten zestaw o pare innych nazw. Jedne sa z rocka
                        i "okolic"(Bruce Springsteen, U2, Nirvana, Pearl Jam, Alice in Chains, Blur,
                        Oasis [glownie pierwsze plyty], Manic Strret Preachers, Pulp ...), inne z
                        zupelnie innej bajki (Prodigy, Chemical Brothers ...). A dalej wielu innych,
                        tez z innych bajek ... Mydlo i powidlo? Byc moze, ale smaczne.
                        • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 14:15
                          Robi sie goraco...
                        • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 14:30
                          Czyli w sumie dzieli nas jedynie odmienne zdanie w kwestii Myslovitz i
                          Gawlinskiego...
                          • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 14:32
                            Usciskajcie sie zatem, chlopaki.
                            • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 14:39
                              pizmak31 napisała:

                              > Usciskajcie sie zatem, chlopaki.

                              Pozwolcie, ze sie uchyle od sciskania. smile
                              • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 14:41
                                Pozwalamy.
                          • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 14:43
                            cze67 napisał:

                            > Czyli w sumie dzieli nas jedynie odmienne zdanie w kwestii Myslovitz i
                            > Gawlinskiego...

                            Mysle, ze to jest cos glebszego. smile
                            • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 14:46
                              Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):

                              > Mysle, ze to jest cos glebszego. smile

                              Row Marianski?
                              • pizmak31 Re: Makowiecki Band - plyta 18.12.02, 14:47
                                Grand Kanion?
                              • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 14:51
                                cze67 napisał:

                                > Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
                                >
                                > > Mysle, ze to jest cos glebszego. smile
                                >
                                > Row Marianski?

                                Row Gawlinski smile
                        • ilhan Re: Makowiecki Band - plyta 19.12.02, 16:14
                          Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

                          > Oasis [glownie pierwsze plyty]
                          Na tym forum fani braci G. nie należą do najpopularniejszych. Wiem coś o
                          tymsmile)))))

                          Swoją drogą jestem zaintrygowany. Nie słyszałem jeszcze Makowieckiego, a już ze
                          druga osoba w odniesieniu do jego muzyki używa nazwy Oasis. Ciekawe...smile))

                          Ale chyba nagrania naszego przemiłego Tomusia nie odnoszą się akurat do
                          pierwszych płyt wyżej wymienionych? Jakoś sobie go nie wyobrażam w kompozycjach
                          typu 'Rock'n'Roll Star' albo 'Cigarettes & Alcohol' wink)))

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 19.12.02, 16:32
                            ilhan napisał:

                            > Gość portalu: Piotr_M napisał(a):
                            >
                            > > Oasis [glownie pierwsze plyty]
                            > Na tym forum fani braci G. nie należą do najpopularniejszych. Wiem coś o
                            > tymsmile)))))
                            >
                            > Swoją drogą jestem zaintrygowany. Nie słyszałem jeszcze Makowieckiego, a już
                            ze
                            >
                            > druga osoba w odniesieniu do jego muzyki używa nazwy Oasis. Ciekawe...smile))
                            >
                            > Ale chyba nagrania naszego przemiłego Tomusia nie odnoszą się akurat do
                            > pierwszych płyt wyżej wymienionych? Jakoś sobie go nie wyobrażam w
                            kompozycjach
                            >
                            > typu 'Rock'n'Roll Star' albo 'Cigarettes & Alcohol' wink)))
                            >
                            > Pozdrawiam

                            A w "Married With Children" sobie wyobrazasz? Generalnie chodzi o
                            charakterystyczne brzmienie, nie o bezkompromisowosc tekstu lub jazgotliwosc
                            gitary. A odniesienia do Oasis sa bezpieczne, bo nie trzeba tlumaczyc co to
                            jest Oasis. smile
                            • ilhan Re: Makowiecki Band - plyta 19.12.02, 17:00
                              Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

                              > A w "Married With Children" sobie wyobrazasz?
                              Oj, bluźnisz...smile))

                              > Generalnie chodzi o charakterystyczne brzmienie
                              Na tym chyba polega charakterstyczne brzmienie Oasis, że jest jedyne w swoim
                              rodzaju i ICH. To po co taki Makowiecki zaczyna ich kopiować??? Nie może
                              chłopak wypracować własnego??? Jak zwykle w takich przypadkach chodzi
                              oczywiście o KASĘ...
                              • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 19.12.02, 17:32
                                ilhan napisał:

                                > Gość portalu: Piotr_M napisał(a):
                                >
                                > > A w "Married With Children" sobie wyobrazasz?
                                > Oj, bluźnisz...smile))

                                Byc moze, ale nieszkodliwie. smile

                                > > Generalnie chodzi o charakterystyczne brzmienie
                                > Na tym chyba polega charakterstyczne brzmienie Oasis, że jest jedyne w swoim
                                > rodzaju i ICH. To po co taki Makowiecki zaczyna ich kopiować??? Nie może
                                > chłopak wypracować własnego??? Jak zwykle w takich przypadkach chodzi
                                > oczywiście o KASĘ...

                                Nie wiem, czy chodzi o kase, czy po prostu Makowiec lubi to brzmienie i chce
                                robic cos podobnego. Jesli to drugie to jestem za. Tym bardziej, ze nie jest to
                                kopiowanie, ale inspiracja. Jego muzyka to polaczenie Gawlinskiego, Myslovitz,
                                Oasis i kogos tam jeszcze. Dawkowane chyba w tej wlasnie kolejnosci.
                                Sadze, ze na tej bazie moze wyrosnac kiedys cos naprawde oryginalnego.
                                • ilhan Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 14:00
                                  Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

                                  > Nie wiem, czy chodzi o kase, czy po prostu Makowiec lubi to brzmienie i chce
                                  > robic cos podobnego. Jesli to drugie to jestem za. Tym bardziej, ze nie jest
                                  > to kopiowanie, ale inspiracja. Jego muzyka to polaczenie Gawlinskiego,
                                  > Myslovitz, Oasis i kogos tam jeszcze. Dawkowane chyba w tej wlasnie
                                  > kolejnosci.


                                  > Sadze, ze na tej bazie moze wyrosnac kiedys cos naprawde oryginalnego.
                                  Mógłbym się założyć, że nie. Jeśli ktoś się w ogóle łudził, że na bazie
                                  programu "Idol" może wyrosnąć cokolwiek oryginalnego (pieprzenie o
                                  zrewolucjonizowaniu polskiej sceny muzycznej itd.), to gratuluję. Dla mnie od
                                  samego początku było jasne, że powstaną nowe klony wykonawców w rodzaju Kasi
                                  Kowalskiej i podobnych.
                                  Nie wiem gdzie Ty widzisz inspirowanie się Oasis. Głos Makowieckiego przypomina
                                  Ci Liama? Jazgotliwe brzmienie gitary Noela pojawia się na płycie jego "bendu"?
                                  Może kompozycje są równie porywające i chwytliwe? A może widziałeś go na żywo i
                                  jest równie dobry jak Oasis?!?!
                                  Proszę o pozostawienie w spokoju braci Gallagherów i nieużywanie nazwy mojego
                                  ulubionego zespołu w odniesieniu do boysbandowych lalusiów z gitarą...
                                  Myslovitz również zostawcie w spokoju...
                                  • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 14:07
                                    ilhan napisa?:


                                    > Prosze˛ o pozostawienie w spokoju braci Gallagherów i nieuz˙ywanie nazwy
                                    mojego ulubionego zespo?u w odniesieniu do boysbandowych lalusiów z gitara˛...
                                    > Myslovitz równiez˙ zostawcie w spokoju...

                                    Dobra, ale pod warunkiem, ze vulture przestanie przesladowac Collinsa.
                                    • ilhan Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 14:16
                                      cze67 napisał:

                                      > Dobra, ale pod warunkiem, ze vulture przestanie przesladowac Collinsa.

                                      To jest zupełnie inna para kaloszy. Po pierwsze ja nie jestem Vulture, a po
                                      drugie, drogi Cze, chyba też byś się oburzył, gdyby ktoś Ci napisał, że nowy
                                      utwór Ali Janosz brzmi jak połączenie Beatlesów z Genesis (z zachowaniem
                                      odpowiedniej skali)...
                                      • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 20.12.02, 20:29
                                        > To jest zupełnie inna para kaloszy. Po pierwsze ja nie jestem Vulture, a po
                                        > drugie, drogi Cze, chyba też byś się oburzył, gdyby ktoś Ci napisał, że nowy
                                        > utwór Ali Janosz brzmi jak połączenie Beatlesów z Genesis (z zachowaniem
                                        > odpowiedniej skali)...

                                        Nie kus losu, bo jedna z jej piosenek z tej jej plyty rzeczywiscie tak brzmi.
                                        Nie napisze nic wiecej, bo jeszcze sie ktos, hm, oburzy smile)).
                                  • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.acn.waw.pl 21.12.02, 02:02
                                    ilhan napisał:

                                    > Gość portalu: Piotr_M napisał(a):
                                    >
                                    > > Nie wiem, czy chodzi o kase, czy po prostu Makowiec lubi to brzmienie i ch
                                    > ce
                                    > > robic cos podobnego. Jesli to drugie to jestem za. Tym bardziej, ze nie je
                                    > st
                                    > > to kopiowanie, ale inspiracja. Jego muzyka to polaczenie Gawlinskiego,
                                    > > Myslovitz, Oasis i kogos tam jeszcze. Dawkowane chyba w tej wlasnie
                                    > > kolejnosci.
                                    >
                                    >
                                    > > Sadze, ze na tej bazie moze wyrosnac kiedys cos naprawde oryginalnego.
                                    > Mógłbym się założyć, że nie. Jeśli ktoś się w ogóle łudził, że na bazie
                                    > programu "Idol" może wyrosnąć cokolwiek oryginalnego (pieprzenie o
                                    > zrewolucjonizowaniu polskiej sceny muzycznej itd.), to gratuluję. Dla mnie od
                                    > samego początku było jasne, że powstaną nowe klony wykonawców w rodzaju Kasi
                                    > Kowalskiej i podobnych.
                                    > Nie wiem gdzie Ty widzisz inspirowanie się Oasis. Głos Makowieckiego
                                    przypomina
                                    >
                                    > Ci Liama? Jazgotliwe brzmienie gitary Noela pojawia się na płycie
                                    jego "bendu"?
                                    >
                                    > Może kompozycje są równie porywające i chwytliwe? A może widziałeś go na żywo
                                    i
                                    >
                                    > jest równie dobry jak Oasis?!?!
                                    > Proszę o pozostawienie w spokoju braci Gallagherów i nieużywanie nazwy mojego
                                    > ulubionego zespołu w odniesieniu do boysbandowych lalusiów z gitarą...
                                    > Myslovitz również zostawcie w spokoju...

                                    Gdybym chcial swoja opinia o Makowieckim zgedradowac Oasis to raczej bym tego
                                    nie pisal, bo sam jestem fanem braci G., od samego poczatku. Ale fan fanowi
                                    nierowny ...
                                    • ilhan Re: Makowiecki Band - plyta 21.12.02, 10:52
                                      Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

                                      > Gdybym chcial swoja opinia o Makowieckim zgedradowac Oasis to raczej bym tego
                                      > nie pisal, bo sam jestem fanem braci G., od samego poczatku. Ale fan fanowi
                                      > nierowny ...

                                      Do niczego chyba w tej dyskusji nie dojdziemy...
                                      W każdym razie jako fan Oasis pozdrawiam kolejnego fana Oasis na forum (można
                                      ich policzyć na palcach jednej ręki...) i zapraszam do częstszego
                                      odwiedzania... smile
                    • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 18.12.02, 18:46
                      > Ja lubie Queen, lubie tez Gawlinskiego, a Makowieckiego lubic zaczynam. To
                      > trzy rozne poziomy i nie odrzucam zadnego, bo kazdy jest dla mnie z jakiegos
                      > powodu ciekawy i godny szacunku.

                      Z mojej strony szacunek dla Ciebie za takie slowa - oby wiecej osob o tego typu
                      pogladach na tym forum i w ogole w Polsce, to moze kiedys do czegos dojdziemy.

                      Dla mnie ogolnie pojeta muzyka musi przede wszystkim charakteryzowac sie czyms,
                      co sprawi, ze mnie zainteresuje. Taka swoista kompilacja takich cech jak
                      melodyjnosc, brzmienie, glos wokalisty(ki), aranzacja, a przede wszystkim
                      emocje i uczucia. Dopiero jak te wszystkie cechy sa spelnione to moge
                      zastanawiac sie nad tekstem i poziomem artystycznym danego utworu. W ten prosty
                      sposob wlasciwie zadna modna ostatnimi czasy hip-hopowa kompozycja mnie nie
                      zainteresowala - moze i sa to dzis utwory z najprawdziwszymi aktualnymi
                      tekstami, ale podane w ten sposob zupelnie do mnie nie przemawiaja. Podobnie
                      jak nie przemawiaja do mnie niektorzy "prawdziwi" artysci, ktorzy
                      swoje "dziela" tworza w ten sposob, ze czasami ma sie wrazenie, ze to co
                      stworza podoba sie tylko im. Trudno sie dziwic, ze sa malo popularni, no, ale
                      przeciez dzieki temu sa tez "niekomercyjni". Niech tylko potem nie narzekaja,
                      ze na rynku jest za duzo tandety i przez to ciezko im sie wybic. Muzyka przede
                      wszystkim moim zdaniem ma sluchaczowi sprawiac przyjemnosc i z tego powodu ilu
                      ludzi tyle rodzajow potencjalnych przyjemnosci. Kogos, kto nie potrafi
                      zaakceptowac (albo chociaz zrozumiec) faktu, ze jakas muzyka nie najwyzszych
                      artystycznych lotow potrafi sprawiac komus innemu przyjemnosc i moze sie z tego
                      wlasnie powodu podobac sugeruje po prostu zignorowac. Szkoda czasu i nerwow.

                      A tak na marginesie mnie tez sie w miare podoba to co Makowiecki stworzyl.
                      Podoba mi sie takze paru innych tworcow opluwanych przez tzw. "znawcow". Podoba
                      mi sie jednak rowniez czesc muzyki promowanej przez tychze "znawcow". To jednak
                      nie powod, by nie miec wlasnego zdania. A "znawcow" trzeba traktowac z
                      przymruzeniem oka. Dla mnie emocje sa wazniejsze od artyzmu.
                      • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 19.12.02, 14:12
                        Gość portalu: Mark napisał(a):

                        > > Ja lubie Queen, lubie tez Gawlinskiego, a Makowieckiego lubic zaczynam. To
                        >
                        > > trzy rozne poziomy i nie odrzucam zadnego, bo kazdy jest dla mnie z jakieg
                        > os
                        > > powodu ciekawy i godny szacunku.
                        >
                        > Z mojej strony szacunek dla Ciebie za takie slowa - oby wiecej osob o tego
                        typu
                        >
                        > pogladach na tym forum i w ogole w Polsce, to moze kiedys do czegos dojdziemy.
                        >
                        > Dla mnie ogolnie pojeta muzyka musi przede wszystkim charakteryzowac sie
                        czyms,
                        >
                        > co sprawi, ze mnie zainteresuje. Taka swoista kompilacja takich cech jak
                        > melodyjnosc, brzmienie, glos wokalisty(ki), aranzacja, a przede wszystkim
                        > emocje i uczucia. Dopiero jak te wszystkie cechy sa spelnione to moge
                        > zastanawiac sie nad tekstem i poziomem artystycznym danego utworu. W ten
                        prosty
                        >
                        > sposob wlasciwie zadna modna ostatnimi czasy hip-hopowa kompozycja mnie nie
                        > zainteresowala - moze i sa to dzis utwory z najprawdziwszymi aktualnymi
                        > tekstami, ale podane w ten sposob zupelnie do mnie nie przemawiaja. Podobnie
                        > jak nie przemawiaja do mnie niektorzy "prawdziwi" artysci, ktorzy
                        > swoje "dziela" tworza w ten sposob, ze czasami ma sie wrazenie, ze to co
                        > stworza podoba sie tylko im. Trudno sie dziwic, ze sa malo popularni, no, ale
                        > przeciez dzieki temu sa tez "niekomercyjni". Niech tylko potem nie narzekaja,
                        > ze na rynku jest za duzo tandety i przez to ciezko im sie wybic. Muzyka
                        przede
                        > wszystkim moim zdaniem ma sluchaczowi sprawiac przyjemnosc i z tego powodu
                        ilu
                        > ludzi tyle rodzajow potencjalnych przyjemnosci. Kogos, kto nie potrafi
                        > zaakceptowac (albo chociaz zrozumiec) faktu, ze jakas muzyka nie najwyzszych
                        > artystycznych lotow potrafi sprawiac komus innemu przyjemnosc i moze sie z
                        tego
                        >
                        > wlasnie powodu podobac sugeruje po prostu zignorowac. Szkoda czasu i nerwow.
                        >
                        > A tak na marginesie mnie tez sie w miare podoba to co Makowiecki stworzyl.
                        > Podoba mi sie takze paru innych tworcow opluwanych przez tzw. "znawcow".
                        Podoba
                        >
                        > mi sie jednak rowniez czesc muzyki promowanej przez tychze "znawcow". To
                        jednak
                        >
                        > nie powod, by nie miec wlasnego zdania. A "znawcow" trzeba traktowac z
                        > przymruzeniem oka. Dla mnie emocje sa wazniejsze od artyzmu.

                        Dzieki za mile slowa. Chyba jednak nie do konca na nie zasluzylem, bo trafiaja
                        sie wykonawcy, ktorych nie moge strawic i gatunki muzyczne, ktore wymagaja
                        wiele dobrej woli ze strony sluchacza. A przeciez maja swoich odbiorcow, ktorzy
                        poczuliby sie urazeni slyszac moje zdanie. Chodzi oczywiscie o disco-polo. smile
                        Wiem, ze to ekstremalny przyklad, ale ten "nurt" tez mozna podpiac pod Twoja
                        opinie o tym, czym i dla kogo jest muzyka. W takim przypadku ja przyjmuje
                        role "znawcy", bo nie rozumiem discopolowych emocji. Moze rzecz w tym, ze zdaje
                        sobie z tego sprawe i nie staram sie nikogo "nawracac". To co dla mnie jest
                        tandeta dla innych byc nia nie musi.
                        To tylko przyklad na niejednoznacznosc Twojego twierdzenia, jednak generalnie
                        podzielam Twoja opinie. Muzyke lubie i cenie wtedy, kiedy mnie zainteresuje i
                        jakos przyciagnie do siebie. A jesli nie przyciagnie to nadal moge ja cenic. Bo
                        przeciez z faktu, ze nie lubie niejakiej Celiny D. nie wynika, ze to marna
                        artystka. W swojej dziedzinie jest kims wyjatkowym.
                        • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 19.12.02, 14:47
                          > poczuliby sie urazeni slyszac moje zdanie. Chodzi oczywiscie o disco-polo. smile
                          > Wiem, ze to ekstremalny przyklad, ale ten "nurt" tez mozna podpiac pod Twoja
                          > opinie o tym, czym i dla kogo jest muzyka. W takim przypadku ja przyjmuje
                          > role "znawcy", bo nie rozumiem discopolowych emocji.

                          Jak juz pisalem dla mnie muzyka musi spelniac przynajmniej w czesci te
                          zalozenia, o ktorych wspomnialem. Zarowno disco polo jak i hip hop tych zalozen
                          w moim mniemaniu nie spelniaja (w 99% przypadkow) i tu sie konczy moj problem,
                          bo sie tym po prostu glebiej nie interesuje smile. Nie kreuje sie przy tym
                          na "znawce", nie pisze wszem i wobec, ze dp czy hh to kicz i tandeta. Moze nia
                          sa, moze nie - malo mnie to tak naprawde interesuje. Skupiam sie raczej na tym
                          co mi sie podoba. I tez mnie nie interesuje czy ktos nazywa to kiczem i tandeta
                          czy nie. Tzn. czytam rozne recenzje, bo lubie poznawac zdanie innych (byle
                          konstruktywne), ale jezeli cos mi sie spodobalo, a potem przeczytam na ten
                          temat chociazby najgorsza recenzje to nie znaczy, ze przestanie mi sie podobac,
                          ze przestane tego sluchac i przyznawac sie, ze tego slucham. To dziala tez w
                          druga strone - jezeli cos mi sie wyjatkowo nie spodobalo, to nawet najlepsza
                          recenzja nie sprawi, ze nagle zacznie mi sie podobac i bede tego sluchal, czy
                          mowil, ze tego slucham.

                          > przeciez z faktu, ze nie lubie niejakiej Celiny D. nie wynika, ze to marna
                          > artystka. W swojej dziedzinie jest kims wyjatkowym.

                          Szanuje C.D. za profesjonalizm i mozliwosci wokalne. Czesc jej muzyki mi sie
                          nie podoba, czesc wrecz przeciwnie i to wszystko co na ten temat napisze wink.

                          Jeszcze a propo Makowieckiego - mysle, ze wiekszosc krytykujacych go tutaj osob
                          nie slyszalo nic wiecej z jego plyty poza slabym (w moim mniemaniu) singlem i z
                          gory zalozylo sobie takie, a nie inne zdanie. Poza tym wiele osob uwaza
                          za "wstyd" przyznawanie sie do sluchania tego typu ("poidolowych") wykonawcow.
                          Wola przyznac sie, ze sluchaja ostrych rockowych i metalowych kapel, przeciez
                          to takie modne i meskie wink.
                          • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 19.12.02, 14:51
                            Gos´c´ portalu: Mark napisa?(a):

                            >Poza tym wiele osob uwaza za "wstyd" przyznawanie sie do sluchania tego typu
                            ("poidolowych") wykonawcow. Wola przyznac sie, ze sluchaja ostrych rockowych i
                            metalowych kapel, przeciez to takie modne i meskie wink.

                            A jak ja slucham Beatlesow, to chyba sie nie lapie do tej kategorii...
                            • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 19.12.02, 15:24
                              > A jak ja slucham Beatlesow, to chyba sie nie lapie do tej kategorii...

                              To czy sie lapiesz czy nie to Twoja indywidualna sprawa, ja tylko
                              generalizowalem, moze nie do konca slusznie, ale takie mam odczucia po lekturze
                              niektorych postow na tym forum.

                              Poza tym tez slucham Beatlesow od czasu do czasu. Gatunek muzyczny czy
                              wykonawca sa dla mnie sprawa mocno drugorzedna. Jezeli I3 stworzy cos co mi sie
                              spodoba to bede tego sluchal. Jezeli U2 stworzy cos co mi sie nie spodoba to
                              tego sluchal nie bede.
    • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta (ponownie) IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 14:57
      Czy oprocz moich dwoch sympatycznych adwersarzy jest na tym forum ktos, kto
      sluchal tej plyty i moze ja skomentowac?
    • vulture omatkoznowu 18.12.02, 15:44
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
      • Gość: Piotr_M Re: omatkoznowu IP: *.stacje.agora.pl 18.12.02, 16:03
        vulture napisał:

        >
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        >
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        >
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        >
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        > A
        >
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        > A
        >
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!
        > !

        Widze, ze trudno bedzie o konstruktywna wymiane zdan.
        • vulture Re: omatkoznowu 18.12.02, 16:12
          taaa?
    • Gość: samolot Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 23:13
      Ja też jestem bardzo za. Zaskakująco dobry debiut.

      Rzuć okiem na wątek "Makowiecki Band" - wcześniej na tym forum.

      Pozdrawiam
      • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.acn.waw.pl 19.12.02, 01:37
        Gość portalu: samolot napisał(a):

        > Ja też jestem bardzo za. Zaskakująco dobry debiut.
        >
        > Rzuć okiem na wątek "Makowiecki Band" - wcześniej na tym forum.
        >
        > Pozdrawiam


        Dziekuje, sprawdzilem - rzeczywiscie powtorzylem temat. No i dyskusja tam chyba
        byla bardziej na temat, bo "u mnie" zeszlo to na zupelnie inne tory.
        Juz myslalem, ze zagladaja tu tylko wyznawcy klasycznego rocka. Na szczescie
        nie, a w grupie (chocby nielicznej) zawsze razniej. smile
        • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 19.12.02, 10:40
          Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):

          > Dziekuje, sprawdzilem - rzeczywiscie powtorzylem temat. No i dyskusja tam
          chyba byla bardziej na temat, bo "u mnie" zeszlo to na zupelnie inne tory.

          To pewnie przeze mnie, za co bardzo przepraszam.

          > Juz myslalem, ze zagladaja tu tylko wyznawcy klasycznego rocka. Na szczescie
          > nie, a w grupie (chocby nielicznej) zawsze razniej. smile

          Ja tez odetchnalem z ulga...
          • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 19.12.02, 13:55
            cze67 napisał:

            > Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
            >
            > > Dziekuje, sprawdzilem - rzeczywiscie powtorzylem temat. No i dyskusja tam
            > chyba byla bardziej na temat, bo "u mnie" zeszlo to na zupelnie inne tory.
            >
            > To pewnie przeze mnie, za co bardzo przepraszam.

            Juz sie nie gniewam. smile

            > > Juz myslalem, ze zagladaja tu tylko wyznawcy klasycznego rocka. Na szczesc
            > ie
            > > nie, a w grupie (chocby nielicznej) zawsze razniej. smile
            >
            > Ja tez odetchnalem z ulga...

            Sarkazm ... ?
            • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 19.12.02, 14:11
              Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
              > Sarkazm ... ?

              Raczej specyficzne poczucie humoru...
              • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 19.12.02, 14:15
                cze67 napisał:

                > Gos´c´ portalu: Piotr_M napisa?(a):
                > > Sarkazm ... ?
                >
                > Raczej specyficzne poczucie humoru...

                Smagasz biczem satyry? Smagaj, ja tez mam specyficzne poczucie (humoru).
                • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 19.12.02, 14:42
                  A tak juz powaznie. Specjalnie pofatygowalem sie do sklepu (internetowego, wiec
                  daleko nie mialem) i posluchalem sobie fragmenty utworow z plyty Makowieckiego.
                  Moje obawy sprawdzily sie, z czego, zaznaczam, wcale sie nie ciesze.
                  Nie odpowiada mi ani muzyka (akurat najmniej, jakos bym przelknal), ani texty
                  (zgroza!, strasznie infantylne, wiem, ze koles jest mlody, ale dla mnie nie do
                  strawienia), ale przede wszystkim glos tego pana. Jak on mogl zostac jednym z
                  finalistow idola! Ogolnie - porazka.
                  • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.stacje.agora.pl 19.12.02, 15:40
                    cze67 napisał:

                    > A tak juz powaznie. Specjalnie pofatygowalem sie do sklepu (internetowego,
                    wiec
                    >
                    > daleko nie mialem) i posluchalem sobie fragmenty utworow z plyty
                    Makowieckiego.
                    >
                    > Moje obawy sprawdzily sie, z czego, zaznaczam, wcale sie nie ciesze.
                    > Nie odpowiada mi ani muzyka (akurat najmniej, jakos bym przelknal), ani texty
                    > (zgroza!, strasznie infantylne, wiem, ze koles jest mlody, ale dla mnie nie
                    do
                    > strawienia), ale przede wszystkim glos tego pana. Jak on mogl zostac jednym z
                    > finalistow idola! Ogolnie - porazka.

                    Czyli szkoda fatygi. Przykro mi, ze to przeze mnie. smile
                    Pozostala jeszcze szansa, ze bedziemy sie "pieknie roznic".
    • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 20.12.02, 13:40
      Zacznę od tego,że płytę 'Makowiecki band' słuchałam we fragmentach pół-
      minutowych(www.merlin.com.pl).Cóż mogę powiedzieć...
      Straszna kaszana! Nie wiem jak można zachwycać się tym albumem,bo on jest
      poniżej przeciętnej w tym kraju.Chodzi o to,że teksty w większości są
      banalne,pozbawione jakiejkolwiek wartości,muzyka niby gitarowa,ale ja bym tego
      rockiem nie nazwała(dla mnie jedyny 'ostrzejszy' moment na tej płycie to
      pierwsza piosenka-'Wejdź'-zresztą jedyna która mi się podoba)-to jest taki
      popik-muzyka w sam raz do Radia Zet-cukierkowy twór.
      Co jeszcze?Żadna piosenka się nie wyróżnia,żadnej oprócz pierwszej i singlowej
      nie pamiętam.Wszystko to tworzy niespójną całość,bo tak naprawdę płyta jest
      zbiorem piosenek,nie mających ze sobą nic wspólnego-prócz melodyjki pop.
      No i inspiracje Makowieckiego: Myslovitz i(od niedawna) Wilki to największy
      kicz w Polsce! Nie wiem czy są lepsi od Ich 3 i Bajmu-raczej nie...Wilki tym
      się różnią od T.Makowieckiego,że ich pierwsza płyta była dobra-
      świeża,ciekawa,coś znaczyła(wtedy).Natomiast on startuje z bardzo słabiutkiej
      pozycji.
      I ten jego(Tomka)głos...może i śpiewa czysto itd. ale co to znaczy?Kurt Cobain
      z punktu widzenia p.Zapendowskiej jest pewnie nie do słuchania,ale wokal tego
      człowieka zawierał w sobie tyle emocji,tyle prawdy,że można się było wzruszyć
      do łez,słuchając go.Daję przykład Cobaina-bo jest klasyczny,w zestawieniu z nim
      Ci wszyscy pięknie śpiewający przeciętniacy są nic nie warci.
      Na koniec mogę już odrzucić zarzuty typu: 'Jesteś do Tomka uprzedzona,dlatego
      tak źle go oceniasz' albo 'Słuchałaś skrawki i już wydajesz wyrok'.
      To jest tak: zawsze staram się być obiektywna-gdyby nagrał dobrą płytę,przecież
      bym to doceniła(jak o single chodzi to jego 'Spełni się' znacznie przewyższa
      pierwsze piosenki Wydry i Janosz),ale on naprawdę niczym się nie popisał.I to
      jego fanom można zarzucić brak obiektywizmu,ciągle tylko czytam 'Płyta Tomusia
      jest genialna'.Gów.. prawda(za przeproszeniem)-ona jest do kitu.W programie
      Idol-miałam o Makowieckim fatalne zdanie-nie dość,że zadzierał nosa i był
      lalusiowaty,to w dodatku śpiewał przeciętnie(bez wyrazu),piosenki tragiczne
      (B.Adams,Myslovitz) w dodatku w sposób mało oryginalny-powielał wzorce.Nudziarz-
      i tak daleko zaszedł.Teraz też nie zachwycił.Nie daję mu sznasę na dłuższe
      przetrwanie-powtórzy los Krzysia Antkowiaka.Ocena płyty: 2/10(za
      piosenkę 'Wejdź' i za to,że jego singiel jest lepszy od Szymona i Alicji).
      • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 13:44
        Bardzo ladne wypracowanie. Mialem dokladnie takie same odczucia.
        • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 20.12.02, 15:01
          Dziękuję.Jednak założę się,że za chwilę posypie się na mnie fala wyzwisk i
          oszczerstw-no bo w końcu jak można tak fatalnie oceniać bożyszcza tłumów
          T.M.??!!
          Ale miło wiedzieć,że jest choć jedna osoba mająca blade pojęcie o muzyce(nawet
          nie trzeba się na niej znać,że zjechać jego 'album').
          • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 15:05
            Gos´c´ portalu: Advokat napisa?(a):

            > Ale mi?o wiedziec´,z˙e jest choc´ jedna osoba maja˛ca blade poje˛cie o
            muzyce(nawet nie trzeba sie˛ na niej znac´,z˙e zjechac´ jego 'album').

            a skad wnosisz, ze mam blade pojecie o muzyce?
            • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 20.12.02, 15:17
              Przecież czytałam Twoje posty.Zresztą Ty masz więcej niż blade pojęcie...
              • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 15:20
                Gos´c´ portalu: Advokat napisa?(a):

                > Przeciez˙ czyta?am Twoje posty.Zreszta˛ Ty masz wie˛cej niz˙ blade
                poje˛cie...

                To znaczy bardziej blade pojecie czy mniej, bo nie do konca rozumiem. I ktore
                to moje posty swiadcza o tej bladosci?
                • gregkor Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 15:26
                  Jest taka piosenka Procol Harum "A Whiter Shade of Pale" może to o tą bladość
                  chodzi?
                  • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 20.12.02, 15:34
                    gregkor napisał:

                    > Jest taka piosenka Procol Harum "A Whiter Shade of Pale" może to o tą bladość
                    > chodzi?

                    Raczej niesmile
                • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 20.12.02, 15:33
                  Jaka plątanina słów...
                  No dobra dla mnie jesteś chyba największym ekspertem od muzyki na tym forum
                  (szczerze to mówię,bez słoszenia).Czy teraz brzmi to jasno?
                  • cze67 Re: Makowiecki Band - plyta 20.12.02, 15:37
                    Gos´c´ portalu: Advokat napisa?(a):

                    > Jaka pla˛tanina s?ów...
                    > No dobra dla mnie jestes´ chyba najwie˛kszym ekspertem od muzyki na tym forum
                    > (szczerze to mówie˛,bez s?oszenia).Czy teraz brzmi to jasno?

                    Teraz tak, bo wczesniej brzmialo dokladnie odwrotnie...

                    Za komplement dziekuje, ale to chyba jednak przesada.
                    • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 20.12.02, 16:00
                      Nie dla mnie smile
      • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 20.12.02, 20:41
        "Super" tekst. Mozna go (jedynie lekko zmieniajac) przykleic do - tak na oko -
        99,9% wydawanych plyt (czyt. jedna na tysiac nie pasuje do tego opisu).

        A tak z ciekawosci - powiedz mi czego Ty szukasz w muzyce gdy jej sluchasz?
        • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 21.12.02, 19:52
          Gość portalu: Mark napisał(a):

          > "Super" tekst. Mozna go (jedynie lekko zmieniajac) przykleic do - tak na oko -

          > 99,9% wydawanych plyt (czyt. jedna na tysiac nie pasuje do tego opisu).

          Takim komentarzem pokazujesz zupełną nieznajomość w temacie 'muzyka'-jeżeli ty
          uważasz,że mój tekst o płycie T.Makowieckiego można dopasować do albumów np.
          Pearl Jamu,Tori Amos,Santany,Bruce'a Springsteena,Petera Gabriela(mówię o
          nowościach) to w takim razie życzę Wesołych Świąt...

          > A tak z ciekawosci - powiedz mi czego Ty szukasz w muzyce gdy jej sluchasz?

          Proszę bardzo:

          Przede wszystkim nowych rozwiązań,płyta powinna mieć swój styl i spowodować
          artystyczne trzęsienie ziemi w świecie muzyki(oczywiście nie zawsze-tego raczej
          oczekuję od debiutantów,oni muszą sięgać wysoko,a nie tylko powtarzać i
          powielać sprawdzone wzorce i schematy),jeżeli jest to kolejna płyta danego
          muzyka raczej interesuje mnie to jak on/ona sam się rozwija,co jest w stanie
          zaprezentować słuchaczom w porównaniu ze wcześniejszymi dokonaniami
          (arcyklasyczny przykład: Beatlesi wystarczy porównać ich z płyt z lat 1963-64 z
          płytami z 1966-67-nie ten zespół!!!)
          Dalej-muzyka: urozmaicona,skomplikowana indtrumentalnie,z ciekawymi
          rozwiązaniami dźwiękowymi(mistrzowie sami w sobie Pink Floyd).Teksty-nie mogą
          być banalne,powinny wręcz mieć formę wiersza,nie mogą być kitem,w którym trudno
          zrozumieć o co chodzi.
          Najbardziej lubię tzw. concept-albumy,czyli płyty spójne-jako całość
          poruszające daną kwestię albo pokazujące jakiś obraz muzyczny-gdzie całość
          dotyczy np. życia codziennego itp.
          Czego nie lubię?
          Byle-jakości przede wszystkim.Po drugie nudy i braku pomysłu na płytę.
          • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 22.12.02, 00:00
            > Takim komentarzem pokazujesz zupełną nieznajomość w temacie 'muzyka'

            Czyzby? Wydaje mi sie, ze jednak troche sie minelas z powolaniem - trzeba bylo
            zostac jasnowidzem. Pokazalas to zreszta juz poprzednio. Moj komentarz
            specjalnie byl taki krotki, ale skoro chcesz... prosze bardzo.

            Przede wszystkim ocenianie tekstow, muzyki i samych utworow na podstawie 30
            sekundowych kawalkow to chyba jakas kpina. Gdybys byla w muzyce dostatecznie
            osluchana, to bys o tym wiedziala, a tak pokazujesz, ze doskonale pasuja do
            Ciebie Twoje wlasne slowa (poprzedzone >, patrz wyzej). Nie mam zamiaru dluzej
            rozpisywac sie dlaczego wlasnie tak jest. Pomysl nad tym. Po drugie powiedz mi
            prosze kto Ci wmowil, ze to ma byc plyta rockowa? To jest typowy przedstawiciel
            pop-rocka, a tak w ogole przypisywanie plyt do konkretnych gatunkow obecnie
            bardzo czesto mija sie z celem. Wiesz co to rock? To nie tylko gitary,
            ostrzejsze brzmienia i perkusja. Wiesz co to pop? To nie tylko tandeta i kicz.
            Nad tym tez pomysl.

            Napisalas natomiast bardzo wyraznie czego szukasz w muzyce i sa to piekne
            slowa, ale niczym zupelnie nie poparte z Twojej strony. Piszesz bowiem, ze
            Twoja niby-recenzja nie pasuje do tych plyt, ktore wymienilas. A jak te plyty,
            ktore wymienilas maja sie do tego co napisalas, ze oczekujesz od muzyki? Ktora
            z nich ma w sobie jakies nowe rozwiazania? Ktora z nich spowodowala trzesienie
            ziemi w swiecie muzyki? Jak dla mnie zadna i to na pewno nie przez ignorancje z
            mojej strony, a nawet gdyby, to takie trzesienie ziemi dotarloby nawet do nas,
            do zacofanej Polski i bym sie o nim dowiedzial. Jakos go jednak tutaj nie
            odczulem. Zadna z plyt, ktore wymienilas nie pasuje do Twojego opisu, bo takie
            plyty to obecnie jedna na kilka tysiecy pozycji i bardzo ciezko je znalezc
            wsrod zalewu poprawnej, ale rzemieslniczej roboty serwowananej przez wytwornie
            i ogranych artystow. Wiecej - powiem Ci, ze wrecz wspolczuje Tobie i osobom o
            podobnych do Twoich pogladach sad. Jezeli bowiem rzeczywiscie czujesz tak jak
            napisalas (a nie tylko na taka sie kreujesz, bo po przykladach, ktore podalas
            takie odnioslem wrazenie) to musisz byc bardzo nieszczesliwa w dzisiejszym
            muzycznym swiecie. Ja mam wiecej szczescia - nie wymagam od muzyki, zeby
            koniecznie musiala byc odkrywcza, zeby koniecznie musiala pokazywac, ze dany
            artysta sie rozwija, zeby obowiazkowo wywolywala trzesienie ziemi w muzycznym
            swiatku. Ja wymagam, zeby muzyka mi sie po prostu podobala. Wokalist(k)a moze
            slabo spiewac, tekst moze byc beznadziejny, aranzacja moze byc skopana, ale
            jesli dany kawalek mi sie ogolnie podoba to sie tego nie bede wypieral
            chociazby wszyscy w okolo mieli inne zdanie na ten temat. Artyzm w muzyce dla
            mnie jest calkowicie na drugim planie, bo muzyka w moim mniemaniu przede
            wszystkim powinna sprawiac przyjemnosc. Co mi po doskonalej od strony
            artystycznej muzyce skoro nie da sie tego sluchac, bo uszy cierpna? Jednego
            natomiast nie znosze: niekonstruktywnego oceniania tegoz artyzmu przez
            kompletnie nieprzygotowane do tego osoby. Piszesz, ze Myslovitz czy Wilki to
            esencja polskiego kiczu. A gdzie jakies argumenty? Na jakiej podstawie to
            piszesz? Na podstawie wlasnego gustu? Bo jezeli tak to nie tedy droga - na
            podstawie gustu to mozesz jedynie wlasne wrazenia opisac, a nie artystyczna
            ocene osiagniec tych (i jakichkolwiek innych) zespolow. Tak sie sklada, ze
            zarowno ostatnie plyty Myslovitz jak i Wilkow artystycznie stoja dosyc wysoko
            na polskim rynku i w dodatku dobrze sie sprzedaja, co tylko swiadczy o tym, ze
            tym zespolom udalo sie polaczyc artyzm na przyzwoitym poziomie z trafieniem w
            gusta przecietnego polskiego odbiorcy, dla ktorego z artyzmem nie mozna
            przesadzic, bo nie zrozumie o czym mowa. A ze nie sa to plyty odkrywcze? Ze nie
            pokazuja za bardzo, ze owe zespoly sie rozwijaja? Ze nie wywoluja na rynku
            trzesienia ziemi? To juz sa kiczem i tandeta, tak? Zalosne wrecz podejscie. I
            zeby nie bylo - nie jestem fanem zadnego zespolu, wokalisty czy wokalistki, bo
            nie mam na takie zabawy czasu i nie scierpialbym ograniczania sie do jednego
            gatunku, czy braku obiektywnosci (na ile ktos moze byc obiektywny) w ocenie
            danej muzyki (a tak jest z fanami). Natomiast jedyne w czym moge sie z Toba
            zgodzic odnosnie Makowieckiego to to, ze rzeczywiscie jego plyta jest dosyc
            monotonna, po jednym odsluchu ciezko sobie przypomniec o czym byl dany utwor,
            bo kompozycje sa do siebie podobne. Moze to w Twoich oczach z gory go skresla,
            w moich natomiast nie. I nie zgodze sie, ze jego singiel przewyzsza single
            Wydry czy Janosz. Wszystkie trzy uwazam bowiem za slabe, a Tobie sie dziwie,
            ze "obejrzalem dwa seriale, chce naprawiac swiat" stawiasz wyzej od "do nieba
            nie chodze, bo jest mi nie po drodze" czy "zmien siebie, nim zmienisz ten
            swiat". Przeciez wedlug Twoich oczekiwan od muzyki wszystkie trzy powinny byc
            totalnie oklepane.
            • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 22.12.02, 15:06
              Moj komentarz
              ) specjalnie byl taki krotki, ale skoro chcesz... prosze bardzo.
              )
              Tak cholernie tego chciałam.Po co ten referat?!Nawet mi się czytać tego nie
              chcę,ale niech będzie-jednak wypadałoby odpowiedzieć.

              ) Przede wszystkim ocenianie tekstow, muzyki i samych utworow na podstawie 30
              ) sekundowych kawalkow to chyba jakas kpina. Gdybys byla w muzyce dostatecznie
              ) osluchana, to bys o tym wiedziala, a tak pokazujesz, ze doskonale pasuja do
              ) Ciebie Twoje wlasne slowa (poprzedzone ), patrz wyzej). Nie mam zamiaru dluz
              ) ej
              ) rozpisywac sie dlaczego wlasnie tak jest. Pomysl nad tym.

              Myślę,myślę i nie widzę sensu w tych słowach.Te półminutowe fragmenty
              utwierdziły mnie w moim przekonaniu,że to jest jakaś żenada.Zresztą jakim
              sposobem mam przesłuchać tę płytę Panie 'Alfa i Omega'?Z netu nie ściągnę,bo to
              piractwo,którym się brzydzę,kupić też nie kupię bo jeszcze nie
              zwariowałam.Ciekawe jak ty oceniasz nielubianych przez siebie wykonawców.Pewnie
              kupujesz ich albumy...

              Po drugie powiedz mi
              ) prosze kto Ci wmowil, ze to ma byc plyta rockowa?

              Hehe! Chyba kolego masz problemy ze słuchem,jeżeli nie słyszałeś dotąd 'to jest
              płyta rockowa'.Słyszalam to setki razy i uznałam za obrazę wszystkiego co się
              nazywa rockiem.

              To jest typowy przedstawiciel
              )
              ) pop-rocka,

              Nienawidzę tego określenia.Grr...Takim mianem określa się np. Bon Jovi-muzyka
              niby ostra,ale ja czegoś z góry zrobionego dla komercji nigdy nie nazwę rokiem-
              zespołu Bon Jovi też.

              a tak w ogole przypisywanie plyt do konkretnych gatunkow obecnie
              ) bardzo czesto mija sie z celem. Wiesz co to rock? To nie tylko gitary,
              ) ostrzejsze brzmienia i perkusja. Wiesz co to pop? To nie tylko tandeta i
              kicz.
              ) Nad tym tez pomysl.

              A co ty kaznodzieją jesteś?Wiem co to jest rock i pop i pytając mnie o te
              definicje-za przeproszeniem-robisz z siebię idiotę.

              )
              ) Napisalas natomiast bardzo wyraznie czego szukasz w muzyce i sa to piekne
              ) slowa, ale niczym zupelnie nie poparte z Twojej strony. Piszesz bowiem, ze
              ) Twoja niby-recenzja nie pasuje do tych plyt, ktore wymienilas. A jak te
              plyty,
              ) ktore wymienilas maja sie do tego co napisalas, ze oczekujesz od muzyki?
              Ktora
              ) z nich ma w sobie jakies nowe rozwiazania? Ktora z nich spowodowala
              trzesienie
              ) ziemi w swiecie muzyki? Jak dla mnie zadna
              z plyt, ktore wymienilas nie pasuje do Twojego opisu, bo takie
              ) plyty to obecnie jedna na kilka tysiecy pozycji i bardzo ciezko je znalezc
              ) wsrod zalewu poprawnej, ale rzemieslniczej roboty serwowananej przez
              wytwornie
              ) i ogranych artystow.

              Jesteś ignorantem,bo kompletnie olałeś mój tekst-a teraz zgrywasz takiego
              elokwenta.W dodatku czepiasz się słówek,a ja tego nie toleruję!Napisałam
              wyraźnie,że trzęsienia ziemi i rewolucyjnych zmian oczekuję(i bynajmniej nie w
              sensie KOMERCYJNYM) od debiutantów(np. Maanam w 1980).Natomiast od artystów
              którzy od lat działają-wierności swojemu stylowi lub postępów(szanuję i jednych
              i drugich).

              Wiecej - powiem Ci, ze wrecz wspolczuje Tobie i osobom o
              ) podobnych do Twoich pogladach :

              Straszne-będę płakać...

              (. Jezeli bowiem rzeczywiscie czujesz tak jak
              ) napisalas (a nie tylko na taka sie kreujesz, bo po przykladach, ktore podalas
              ) takie odnioslem wrazenie)

              Błędne


              to musisz byc bardzo nieszczesliwa w dzisiejszym
              ) muzycznym swiecie.

              No to teraz cię zaskoczę,bo jestem po prostu najszczęśliwsza.Mało się orientuję
              w nowościach,całą wiedzę czerpię z pewnej stacji radiowej i z pewnego magazynu-
              po prostu wolę starsze rzeczy.Odkrywać dla własnej przyjemności genialne rzeczy
              z przeszłości to największa frajda.A na zmiany na polskim rynku czekam-i
              głęboko w nie wierzę,bo jestem optymistką.Jednocześnie uważam,że nie należy
              schlebiać najbardziej dennym zjawiskom i wykonawcom.Trzeba ich zmiatać ze
              sceny,żeby zostali tylko najlepsi.Niestety przy obecnej sytuacji-komercja
              wytwórni,władza w rękach Zet i RMFu jest bardzo ciężko.(Nie ma tego złego,co by
              na dobre nie wyszło)

              Ja mam wiecej szczescia - nie wymagam od muzyki, zeby
              ) koniecznie musiala byc odkrywcza, zeby koniecznie musiala pokazywac, ze dany
              ) artysta sie rozwija, zeby obowiazkowo wywolywala trzesienie ziemi w muzycznym
              ) swiatku.

              Twój problem.


              Ja wymagam, zeby muzyka mi sie po prostu podobala.

              Mało odkrywcze-przecież muzyka zawsze podoba się z jakichś konkretnych powodów!

              Wokalist(k)a moze
              ) slabo spiewac, tekst moze byc beznadziejny, aranzacja moze byc skopana, ale
              ) jesli dany kawalek mi sie ogolnie podoba to sie tego nie bede wypieral
              ) chociazby wszyscy w okolo mieli inne zdanie na ten temat.

              Wniosek jest taki,że podobają ci się największe badziewia,bo nie masz żadnych
              wymagań.Wiesz słabo śpiewa np. Michał Wiśniewski,a banalny tekst to np. 'Może
              się wydawać'-wychodzi na to,że to też ci się podoba.Gratuluję upodobań!

              Artyzm w muzyce dla
              ) mnie jest calkowicie na drugim planie, bo muzyka w moim mniemaniu przede
              ) wszystkim powinna sprawiac przyjemnosc.

              Tym tekstem ostatecznie skopałeś się w moim oczach.
              P.S. Dobitny dowód na to,że fani chociażby Makowieckiego to ludzie słuchający
              muzyki 'łatwej,lekkiej i przyjemnej'-brzmi jak definicja disco polo.Czyli
              jednak nie myliłam się...

              Co mi po doskonalej od strony
              ) artystycznej muzyce skoro nie da sie tego sluchac, bo uszy cierpna?

              No nie...tego już wręcz nie da się komentować.Oczy słabną od takich
              tekstów.Nawet nie wiem co mam pisać-takich bzdur już dawno nie czytałam.Jeżeli
              uważasz,że od dobrej muzyki uszy cierpną to sorry,ale jesteś chyba jakimś
              mutantem muzycznym.


              Jednego
              ) natomiast nie znosze: niekonstruktywnego oceniania tegoz artyzmu przez
              ) kompletnie nieprzygotowane do tego osoby.

              I że niby ja jestem kimś takim?To ciekawe...


              Piszesz, ze Myslovitz czy Wilki to
              ) esencja polskiego kiczu. A gdzie jakies argumenty? Na jakiej podstawie to
              ) piszesz? Na podstawie wlasnego gustu? Bo jezeli tak to nie tedy droga - na
              ) podstawie gustu to mozesz jedynie wlasne wrazenia opisac, a nie artystyczna
              ) ocene osiagniec tych (i jakichkolwiek innych) zespolow.

              To posłuchaj: 'Baśki','Acidlandu'.Przykłady pierwsze z brzegu-nie będę w to
              wgłębiać,bo szkoda mi nerwów i ochoty.Znam też poprzednie albumy Myslovitz i
              Wilków-bo byłam fanką tych zespołów.Wystraczy?


              Tak sie sklada, ze
              ) zarowno ostatnie plyty Myslovitz jak i Wilkow artystycznie stoja dosyc wysoko
              ) na polskim rynku i w dodatku dobrze sie sprzedaja, co tylko swiadczy o tym,
              ze

              ..że są komercyjnym hitem.Bo tylko o tym to może świadczyć.Ostatnie albumy
              Kultu i T.Love(żeby była jasność-szanuję te dwa zespoły)też się dobrze
              sprzedawały,a są kompletną porażką muzyczną-niestety.



              ) tym zespolom udalo sie polaczyc artyzm na przyzwoitym poziomie z trafieniem w
              ) gusta przecietnego polskiego odbiorcy, dla ktorego z artyzmem nie mozna
              ) przesadzic, bo nie zrozumie o czym mowa.

              To swiadczy o ograniczonych muzycznie(a może też intelektualnie fanach).Sam
              przeczytaj to co napisałeś.Bo rysujesz obraz swój i ludzi tobie podobnych jako
              muzycznych debili.


              A ze nie sa to plyty odkrywcze? Ze nie
              )
              ) pokazuja za bardzo, ze owe zespoly sie rozwijaja?

              Jeżeli ktoś się nie rozwija,cofa się-prosty wniosek.One pokazują,że te
              zespoły 'sprzedały się' w sensie-wiadomo jakim.Bo w początkach były świetne!
              Myslovitz wręcz tworzyło kiedyś polski underground.


              Ze nie wywoluja na rynku
              ) trzesienia ziemi? To juz sa kiczem i tandeta, tak? Zalosne wrecz podejscie.

              Owszem-twoje(pseudointelektualisto).Człowieku posunąłeś się do takich
              bzdetów,że aż ciężko cokolwiek powiedzieć,nie urażając cię przy tym.To,że nie
              wywołują trzęsienia ziemi w głowach słuchaczy,świadczy,że są mało
              odkrywcze,mało ambitne(wszystkie wielkie zespoły tworzyły wielkie rzeczy-
              pamiętaj o tym).Natomiast kiczem nazwałam Myslovitz,Wilki z innych powodów-o
              których już pisałam,a że się nie l
              • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 22.12.02, 16:43
                Ok, dosyc. Dotarlem do polowy Twojego tekstu i dalej nie moglem, wybacz, ale
                ostatni raz takie glupoty czytalem zdaje sie na stronach Radia Maryja. Przykro
                mi Cie (i kogokolwiek) oceniac jedynie po Twoich bezsensownych wypowiedziach,
                ale niestety z braku innych mozliwosci tak wlasnie musze czynic. Na szczescie
                to koniec Twoich mak, bo doskonale pasujesz do pokroju ludzi, ktorych w
                dyskusjach na temat muzyki po prostu ignoruje gdyz inaczej sie nie da - owszem,
                mozna tracic czas, ale to jak walka z wiatrakami. Zycze powodzenia dalej w
                zyciu z przeswiadczeniem, ze tylko plyty "wstrzajace rynkiem muzycznym" sa
                warte sluchania, a cala reszta to kicz i wtorna tandeta. No i powodzenia w
                dalszym "doskonalym inaczej" doborze tychze plyt (jak wnioskuje z Twoich
                przykladow).

                EOT z mojej strony, no i mimo wszystko zycze Wesolych Swiat i duzo dobrych,
                Twoim zdaniem oczywiscie, plyt pod choinka.
                • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 22.12.02, 17:12
                  Gość portalu: Mark napisał(a):

                  > Ok, dosyc. Dotarlem do polowy Twojego tekstu i dalej nie moglem,

                  Ja twój tekst potrafiłam przeczytać w całości,pomimo,że aż czasami słabo mi
                  było od niektórych sformułowań.Tobie się nawet nie chciało dotrzeć do
                  końca,więc po co wogóle odpisujesz?! Wiesz to jest szczyt bezczelności w tym
                  momencie.

                  wybacz, ale
                  > ostatni raz takie glupoty czytalem zdaje sie na stronach Radia Maryja.

                  Nie masz nic innego do zaoferowania jak tylko-wymierzanie we mnie tego co ja
                  miałam do zarzucenia tobie?!


                  Przykro
                  > mi Cie (i kogokolwiek) oceniac jedynie po Twoich bezsensownych wypowiedziach,
                  > ale niestety z braku innych mozliwosci tak wlasnie musze czynic.

                  Doprawdy niebywałe.Proponuję przeczytać ci wszystkie twoje komentarze,może
                  wyciągniesz z tego wnioski.Bo mnie przykro jest kiedy widzę,że ktoś mnie
                  zrównuje z parterem,tylko dlatego,że jest totalnym ignorantem-nie sięgającym
                  dalej niż za czubek własnego nosa i dlatego,że nie lubię dyskutować o niczym.


                  Na szczescie
                  > to koniec Twoich mak,

                  Ja się nie męczę-mnie sprawia ogromną frajdę intelektualna batalia-ale widzę,że
                  wysiadasz.Zresztą nie masz nic mądrego do powiedzenia,więc nie dziwię się,że
                  zwiewasz..


                  bo doskonale pasujesz do pokroju ludzi, ktorych w
                  > dyskusjach na temat muzyki po prostu ignoruje gdyz inaczej sie nie da -

                  Po raz pierwszy masz rację!-ignorujesz mnie do tego stopnia,że nawet nie
                  patrzysz co do ciebie piszę,dla ciebie liczy się tylko twoja własna-dostojna
                  postać.W du... masz innych ludzi i może dlatego dobrze,że rezygnujesz,bo
                  dyskusje z takim człowiekiem jak ty to w sumie mała przyjemność.Nie wydaje mi
                  się,żebyś na temat muzyki miał do powiedzenia cokolwiek mądrego,poza tym nie
                  masz właściwie żadnych argumentów do udowodnienia swoich racji,oprócz
                  bezmyślnego atakowania drugiej strony.

                  owszem,
                  >
                  > mozna tracic czas, ale to jak walka z wiatrakami.

                  Wiesz tracenie czasu-to nie tylko jest ta dyskusja ze mną(oczywiście w moim
                  odczuciu) dla ciebie tracenie czasu to będzie rozmowa z każdym człowiekiem,bo
                  jesteś strasznym egoistą-takie można mieć wrażenie rozmowie z tobą przez
                  internet.

                  Zycze powodzenia dalej w
                  > zyciu z przeswiadczeniem, ze tylko plyty "wstrzajace rynkiem muzycznym" sa
                  > warte sluchania, a cala reszta to kicz i wtorna tandeta.

                  I to jest niezbity dowód na to,że nie umiesz słuchać ludzi ani rozmawiać z nimi.


                  No i powodzenia w
                  > dalszym "doskonalym inaczej" doborze tychze plyt (jak wnioskuje z Twoich
                  > przykladow).
                  >
                  Tak masz rację: 'Riot act' Pearl Jamu czy 'Scarlet's walk' Tori Amos to
                  płyty 'doskonałe inaczej'(własnie teraz ich słucham).
                  Jasne natomiast Tomek Makowiecki to płyta najlesza pod słońcem i wogóle
                  przyszłość muzyki w tym kraju.Jasne...


                  > EOT z mojej strony, no i mimo wszystko zycze Wesolych Swiat i duzo dobrych,
                  > Twoim zdaniem oczywiscie, plyt pod choinka.

                  Nie będę dziękować za ten cynizm i właść. brak kultury.
                  Żegnam(mam nadzieję,że raz na zawsze).
                  P.S. Proszę,żebyś już więcej nie odpisywał i nie wysilał się na te steki bzdur.
                  Będę wdzięczna.
                  • Gość: Mark Re: Makowiecki Band - plyta IP: 80.51.254.* 22.12.02, 17:44
                    Byl EOT, ale gwoli wyjasnienia:

                    > Ja twój tekst potrafiłam przeczytać w całości,pomimo,że aż czasami słabo mi
                    > było od niektórych sformułowań.Tobie się nawet nie chciało dotrzeć do
                    > końca,więc po co wogóle odpisujesz?! Wiesz to jest szczyt bezczelności w tym
                    > momencie.

                    Odpisalem tylk po to, zebys nie czula sie moralnym zwyciezca, bo to by Cie
                    moglo utwierdzic w przekonaniu, ze masz racje w tym co wypisujesz. Zbyt wiele w
                    zyciu naczytalem sie takich tekstow jak Twoj, a jeszcze wiecej nasluchalem sie
                    tego typu wypowiedzi, zeby nie wiedziec czym skonczy sie kolejna taka dyskusja.
                    Wspomnialem cos o wiatrakach i na tym pozostane. Mozesz to nazwac
                    bezczelnoscia - Twoja sprawa.

                    I jeszcze jedno:

                    > Tak masz rację: 'Riot act' Pearl Jamu czy 'Scarlet's walk' Tori Amos to
                    > płyty 'doskonałe inaczej'(własnie teraz ich słucham).
                    > Jasne natomiast Tomek Makowiecki to płyta najlesza pod słońcem i wogóle
                    > przyszłość muzyki w tym kraju.Jasne...

                    To Ty napisalas. Nie wkladaj tych slow w moje usta, bo nigdy z nich nie wyszly.
                    Tylko sie osmieszasz.
                    • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 22.12.02, 19:35


                      >
                      > To Ty napisalas. Nie wkladaj tych slow w moje usta, bo nigdy z nich nie
                      wyszly.
                      >
                      A teraz jeszcze wychodzisz na tchórza,bo wypierasz się tego co przez kilka
                      listów udowadniałeś.Oczywiście nie powiedziałeś tego wprost,ale to są wnioski
                      jakie należy wysnuć z twoich wywodów.I to ty się ośmieszasz w tej chwili-bo sam
                      zaprzeczasz swoim absurdalnym słowom.

                      P.S. Jednak odpisałeś..no tak trudno ci odejść z twarzą z tego wszystkiego.Więc
                      to ja zakończę.
                      Żegnam.
        • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 21.12.02, 19:52
          Gość portalu: Mark napisał(a):

          > "Super" tekst. Mozna go (jedynie lekko zmieniajac) przykleic do - tak na oko -

          > 99,9% wydawanych plyt (czyt. jedna na tysiac nie pasuje do tego opisu).

          Takim komentarzem pokazujesz zupełną nieznajomość w temacie 'muzyka'-jeżeli ty
          uważasz,że mój tekst o płycie T.Makowieckiego można dopasować do albumów np.
          Pearl Jamu,Tori Amos,Santany,Bruce'a Springsteena,Petera Gabriela(mówię o
          nowościach) to w takim razie życzę Wesołych Świąt...

          > A tak z ciekawosci - powiedz mi czego Ty szukasz w muzyce gdy jej sluchasz?

          Proszę bardzo:

          Przede wszystkim nowych rozwiązań,płyta powinna mieć swój styl i spowodować
          artystyczne trzęsienie ziemi w świecie muzyki(oczywiście nie zawsze-tego raczej
          oczekuję od debiutantów,oni muszą sięgać wysoko,a nie tylko powtarzać i
          powielać sprawdzone wzorce i schematy),jeżeli jest to kolejna płyta danego
          muzyka raczej interesuje mnie to jak on/ona sam się rozwija,co jest w stanie
          zaprezentować słuchaczom w porównaniu ze wcześniejszymi dokonaniami
          (arcyklasyczny przykład: Beatlesi wystarczy porównać ich z płyt z lat 1963-64 z
          płytami z 1966-67-nie ten zespół!!!)
          Dalej-muzyka: urozmaicona,skomplikowana indtrumentalnie,z ciekawymi
          rozwiązaniami dźwiękowymi(mistrzowie sami w sobie Pink Floyd).Teksty-nie mogą
          być banalne,powinny wręcz mieć formę wiersza,nie mogą być kitem,w którym trudno
          zrozumieć o co chodzi.
          Najbardziej lubię tzw. concept-albumy,czyli płyty spójne-jako całość
          poruszające daną kwestię albo pokazujące jakiś obraz muzyczny-gdzie całość
          dotyczy np. życia codziennego itp.
          Czego nie lubię?
          Byle-jakości przede wszystkim.Po drugie nudy i braku pomysłu na płytę.
      • Gość: Piotr_M Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.acn.waw.pl 21.12.02, 01:57
        Powiem tyle, ze nie zgadzam sie z Twoja opinia. Nie jestem fanem "Tomusia", ale
        nawet bezstronnemu obserwatorowi nie umknie Twoj brak obiektywizmu. Piszesz, ze
        jesli byloby co docenic, to oczywiscie bys docenila - proste i logiczne,
        prawda? A wiesz, ze ja, z czystym sumieniem, moge napisac to samo i jednak
        docenic? Kto wiec ma tutaj racje? Gust?
        • Gość: Advokat Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.net.autocom.pl 21.12.02, 19:25
          Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

          > Powiem tyle, ze nie zgadzam sie z Twoja opinia. Nie jestem fanem "Tomusia",
          ale
          >
          > nawet bezstronnemu obserwatorowi nie umknie Twoj brak obiektywizmu. Piszesz,
          ze
          >
          > jesli byloby co docenic, to oczywiscie bys docenila - proste i logiczne,
          > prawda? A wiesz, ze ja, z czystym sumieniem, moge napisac to samo i jednak
          > docenic? Kto wiec ma tutaj racje? Gust?

          Jasne,że gust.Przeczyatj uważnie moją opinię,to nie będziesz miał wątpliwości.
          Nie dostrzegam żadnych plusów jeśli chodzi o tę płytę-typowa pop papka.
          Piotr-lubisz Myslovitz,Wilki albo Bryana Adamsa?
          • Gość: samolot Re: Makowiecki Band - plyta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 20:00
            Pozwolę sobie włączyć się w dyskusję pomiędzy Advokatem, Piotrem_M i Markiem.

            Mnie się płyta Makowieckiego podoba. Oczywiście w kategorii popularnej muzyki
            rockowej. Dokładnie tak: pomiędzy Wilkami, Myslovitz, Oasis, Blur, Gene, Shed
            Seven, Ashcroftem itd. I wciąż uważam, iż w tej kategorii płyta jest bardzo
            dobra i ma potencjał na przebój lata w Londynie.

            I oczywiście zgadzam się: tego typu muzyka niewiele wnosi i artystycznie jest
            bez znaczenia. Wciąż jednak nie znaczy to, że w codziennym życiu brak jest
            okazji do jej słuchania. Osobiście wolę Makowieckiego wiele razy bardziej niż
            90% tej hip-hopowej i POPowej łupanki jaką katują nas w Radiostacji, RMF,
            Trójce i np. Radio Zet. (Na marginesie - jak niewiele jest chociaż audycji
            konsekwentnie nadających autentycznie dobrą artystycznie muzykę - bo radia jako
            całości niestety nie ma).

            Tori Amos, Pink Floyd, Verve, King Crimson, Lori Anderson, Birthsday Party nie
            będę słuchał we wtorek o 11.00 w pracy. To nie ma sensu. Natomiast z
            przyjemnością będę słuchał Makowieckiego, a przy goleniu 1sze Oasis.


            Wyluzujcie się!


            Pozdrawiam,



            PS Pozostaje jeszcze kwestia dlaczego uważam płytę Makowieckiego za lepszą niż
            Wilki czy Myslovitz, czy innych wymienionych. Ogólnie mówiąc uważam, że jest tu
            o wiele mniej zgrzytów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka