izoldakocia
23.04.06, 10:22
Hermann Prey (1929-1998), był według mnie jednym z najwspanialszych barytonów
XX wieku. Miał piękny, ciepły, aksamitny głos, o pięknej barwie, miał też
ogromne poczucie hmoru, miał talent aktorski, co w przypadku śpiewaków
operowych wcale tak często się nie zdarza. Uwielbaim jego kreacje
Mozartowskie, kantaty Bacha w jego intetrpretacji, piesni Schuberta. Wedlug
mnie był najlepszym Figarem, jakiego kiedykolwiek słyszałam i widziałam,
zarówno w "Weselu Figara", jak i w "Cyruliku sewilskim" (słynne nagranie z
Teresą Berganzą i Luigi Alva, chociaż puryści mogą mieć zastrzeżenia, że nie
jest to interpretacja we "włoskim" stylu.