surfik
26.12.02, 13:03
Głupota nie zna granic: co roku obiecuję sobie, że:
-nie będę mieszał
-będę dużo jadł, żeby mieć bazę na większą ilość,
-wrócę ok 3 00 do domu,
-nie będę dyskutował o muzyce ani żadnych takich
-nikogo nie pobiję
-żadnego towarzystwa płci przeciwnej
i nigdy nie dotrzymuję słowa. A następnego dnia tupot białych mew i zaniki
pamięci. O muzyce, jako środku na złagodzenie dolegliwości ciała, nawet nie
ma co wspominać - tylko cisza!
Pierwszy dzień nowego roku - czy ma być mi wstyd?