Dodaj do ulubionych

1 stycznia 2003

26.12.02, 13:03
Głupota nie zna granic: co roku obiecuję sobie, że:
-nie będę mieszał
-będę dużo jadł, żeby mieć bazę na większą ilość,
-wrócę ok 3 00 do domu,
-nie będę dyskutował o muzyce ani żadnych takich
-nikogo nie pobiję
-żadnego towarzystwa płci przeciwnej
i nigdy nie dotrzymuję słowa. A następnego dnia tupot białych mew i zaniki
pamięci. O muzyce, jako środku na złagodzenie dolegliwości ciała, nawet nie
ma co wspominać - tylko cisza!
Pierwszy dzień nowego roku - czy ma być mi wstyd?
Obserwuj wątek
    • loveletter Re: 1 stycznia 2003 26.12.02, 13:15
      surfik napisał:




      > Pierwszy dzień nowego roku - czy ma być mi wstyd?




      mnie by było jakbym sobie takich głupot życzył ..wink


      • surfik Re: 1 stycznia 2003 26.12.02, 13:51
        • surfik Re: 1 stycznia 2003 26.12.02, 13:54
          A wszystko pewnie przez nadmiar zakarpianego świątecznego
    • dziewczyna_mickiewicza Re: 1 stycznia 2003 26.12.02, 14:19
      no, jak ktoś robi jakiekolwiek założenia co do sylwestrowej nocy, to raczej z
      góry ma przechlapane (a tak na marginesie - to masz jakąś awersję do płci
      przeciwnej??? trochę nie kapuję textu: "żadnego towarzystwa płci przeciwnej"...)
      pozdrówki
      ps. co innego postanowienia noworocznesmile ja już wymyśliłam to, czego
      najbardziej od siebie oczekuję i na czym najbardziej mi zależy w 2003...mam
      nadzieję, że za rok będą to juz całkiem inne postanowienia, bo te uda mi się
      zrealizowaćsmile))
    • vulture Re: 1 stycznia 2003 26.12.02, 15:19
      Nigdy nie robię sobie żadnych postanowień poza jak najszybszym zapomnieniem o
      mijającym roku...
    • astir Re: 1 stycznia 2003 26.12.02, 15:36
      może nareszcie rozum weźmie u mnie górę nad porywczością?
      taa, już to widzę..
    • szuus Re: 1 stycznia 2003 27.12.02, 23:06
      Bez życzeń, bez planów a i tak 2003 zapowiada się minorowo, wystarczy gazety
      poczytać.
      • vulture Re: 1 stycznia 2003 28.12.02, 02:19
        szuus napisał:

        > Bez życzeń, bez planów a i tak 2003 zapowiada się minorowo, wystarczy gazety
        > poczytać.

        Znowu będzie płyta Phila Collinsa??? NIEEEEEEEEEEEEEEEE!!!
        • szuus Re: 1 stycznia 2003 28.12.02, 13:43
          a może nawet dwie???
          • vulture Re: 1 stycznia 2003 28.12.02, 19:00
            AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!
    • astir Re: 1 stycznia 2003 28.12.02, 23:23
      se posłuchamy, se zrecenzujemy, se poczytamy...a potem tylko zachwyt i dyskusje
      po świt - oby do 2004!
    • astir Re: 1 stycznia 2003 01.01.03, 04:46
      spać?
      nigdy!!! tylko 4 razy się wywróciłam, ale jest ok
      czerwone korale...........
      o innych muzycznych odkryciach napiszę za kilka godzin -
      chyba mnie juz nie ma - pozdrawiam noworocznie i idę aaaaaaaaaaa..........
    • astir Re:" Voice of Chunk" 01.01.03, 13:34
      The Lounge Lizards -
      dwa lata przeleżeli na półce, teraz chciałabym więcej
      nie mam o nich żadnych informacji, płyta bez opisu (czasami tak bywa..)
      gdyby ktoś z Was miał jakieś informacje, byłabym b. wdzięczna

      oślepiające słońce i śnieg...jakiż piękny jest ten 1 stycznia!
      • huney Re:' Voice of Chunk' 01.01.03, 13:37
        Oslepiajace słońce i kac... Dobrze, że wczoraj nie piłam smile
        • astir Re:' Voice of Chunk' 01.01.03, 14:42
          huney napisała:

          > Oslepiajace słońce i kac... Dobrze, że wczoraj nie piłam smile

          chodzę więc jestem -
          tylko dlaczego te mewy tak uparcie tupią???

          pozdrawiam już_prawie_przytomnie
    • mamlazz Re: 1 stycznia 2003 01.01.03, 19:33
      ciężko mi teraz cokolwiek powiedzieć.
      a było tak pięknie... prawie dwu dniowy sylwester mi sie przytrafił, uuueeehh.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka