Dodaj do ulubionych

TOOL "10 000 Days"

    • b3b3ch Re: TOOL "10 000 Days" 01.06.06, 23:15
      Długo czekałem na 10.000 days i ... trochę się zawiodłem. Myślałem, że ów album
      będzie kontynuował wątki z Lateralusa. I czerpie z wcześniejszego albumu wiele,
      jednakże jest to dla mnie pewnego rodzaju wtórność. Jedyne 2 dobre kawałki to wg
      mnie Vicarious i Jambi, ten drugi mniej więcej do 4-5 minuty trwania. Co do
      okładki - bardzo ciekawie wykonana, natomiast kawałki na płycie - nijakie. Płyta
      raczej do jednorazowego przesłuchania. Kandydat do płyty roku w kategorii
      "Największy zawód"...
      • mirandel1 Re: TOOL "10 000 Days" 02.06.06, 07:04
        "Płyta
        raczej do jednorazowego przesłuchania. "
        I tu się mylisz. Płyta jest właśnie do wielokrotnego przesłuchania.Wtedy
        dopiero usłyszysz jaka jest genialna i jak można się do niej uzależnić. Tego ci
        życzesmile
        P.S. Po pierwszym przesłuchaniu miałam dokładnie takie samo zdanie jak ty .
        Zmienił je pewien spokojny wieczór ze słuchawkami( dobrymi) na uszach.
        Pordrawiam.
        • b3b3ch Re: TOOL "10 000 Days" 02.06.06, 12:18
          Hmmm, jakby to powiedzieć...zawsze słucham płyty po kilka razy, żeby wychwycić
          jakieś niuanse, ale akurat na 10.000 days nie zauważyłem żadnych przebłysków
          geniuszu artystów z formacji Tool
          • mirandel1 Re: TOOL "10 000 Days" 02.06.06, 20:29
            Moim skromnym zdaniem blużnisz... Ale jeśli tak czujesz to pozostaje mi ci
            tylko współczuć , że nie słyszysz geniuszu Toola na tak genialnej płycie jaka
            jest "10.000 days". Tym bardziej skoro czekałeś na tą płyte jak reszta ludzi
            którzy cenią Toola.
            Pozdrawiam.
            • Gość: ja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.kom / *.os1.kn.pl 02.06.06, 22:04
              Ja też nie słyszę tego geniuszu na tej płycie. Więc nie współczuj, bo każdy to
              inaczej odbiera.
              • mirandel1 Re: TOOL "10 000 Days" 03.06.06, 16:56
                Nie odbieraj mojego współczucia negatywnie. Poprostu wiem jak sie czuje
                zawiedziony słuchacz.Czyż nie należy mu współczuć?smile
                Pozdrawiam.
    • Gość: ????? Nadzieja - gdzie jestes??????????????/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:37
      Czy nie martwi Was brak nadziei w tym watku???????????????????
      • Gość: nadzieja Re: Nadzieja - gdzie jestes??????????????/ IP: *.adslgp.cegetel.net 16.06.06, 18:03
        Melduje sie. Tu jestem smile
    • Gość: Eryk z drewutni Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.chello.pl 03.06.06, 14:32
      Ostatnia plyta Toola mnie urzekla. Jestem wprost zachwycony.
    • mirandel1 Re: TOOL "10 000 Days" 04.06.06, 20:03
      Następny dla mnie kawałek nr 1 na płycie : "Right in two"smile
      Nie mogę się oderwać od słuchaniasmile)
      • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 05.06.06, 02:05
        koncert Toola zaliczony, zacny byl, tylko kurde niezbyl dlugi... Metallika grala dzis grubo ponad pol godziny dluzej uncertain

        Ale nic, fajnie bylo, profesjonalnie zagrane, przednia zabawa jak dla mnie smile

        Zestaw taki jak na innych koncertach, w jakims watku (chyba w tym o Rock am Ring) napisalem cos wiecej o nim...

        Powiem tylko, ze swietnie zrobili ta wolna czesc od Schism... mianowicie jako wstep do niej zagrali ladna nawalanke, oparta na jej (tzn tej wolnej czesci) melodii smile

        ide spac, dobranoc wink
        • Gość: unc Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.nec-computers.com 13.06.06, 10:34
          Kolega gdzie byles na koncercie?
          Ja bylem w Glasgow Carling Academy w niedziele - tj 2 dni temu - czadzik
          i tak sobie mysle ze chetnie jeszcze bym sie gdzies wybral

          pozdro
          • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 13.06.06, 17:01
            Ja bylem na Rock im Park w Norymberdze

            co zagrali u Ciebie ?
            pozdrawiam
            • Gość: unc Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.nec-computers.com 14.06.06, 10:43
              Zaczelo sie od Rosetty Stoned smile
              nie pamietam kolejnosci ale z nowej plyty oprocz powyzszego byl
              Vicarious, Jambi, Right in Two (z wstepem od Intension)

              z Lateralusa
              Schizm i kurde zapomnialem tytul (seperate the body from the mind :])
              z Aenimy
              46&2, Aenima, Stinkfist
              no i Sober z Undera
    • Gość: qwerty Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.06, 12:10
      tak btw tej dyskusji: wiecie moze cos na temat terminu wydania teledysku do
      "vicarious"? wczesniej wspominano o 06.06.06, ale nic na razie nie wyszlo.
      niczego konkretnego w sieci na ten temat nie udalo mi sie osobiscie znalezc sad
      • wieniak Re: TOOL "10 000 Days" 15.06.06, 01:27
        to chyba była kaczka dziennikarska.
    • mirandel1 Re: TOOL "10 000 Days" 15.06.06, 10:21
      Właśnie znalazłam coś co niby ma być klipem do "Vicariousa". Myślę , że to
      jakaś ściemawink ale zasysamwink
      Pozdrawiam.
      • Gość: unc Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.nec-computers.com 15.06.06, 11:20
        napewno sciema - narazie koncertuja wiec nie sadze zeby w najblizszym czasie
        cos wyszlo - chyba ze dyrektorem nie bedzie jones w co watpie

        • mirandel1 Re: TOOL "10 000 Days" 15.06.06, 11:50
          Coż ... uciesze się nawet jeśli to będzie jakas piratka z koncertuwink
    • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 15.06.06, 18:26
      Do autorki watku: czy te tandetne okluarki czynia z tej plyty wyjatkowa?
      • mirandel1 Re: TOOL "10 000 Days" 15.06.06, 20:33
        Płyta sama w sobie jest wyjątkowa... okularki to tylko gadzet.
        Pozdrawiam.
      • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 15.06.06, 20:58
        > Do autorki watku: czy te tandetne okluarki czynia z tej plyty wyjatkowa?

        Dla wyjasnienia... ten watek pojawil sie w dniu, albo w przeddzien premiery plyty. Muzyke slyszeli wtedy juz prawie wszyscy, bo wyciekla do internetu i zostala ona skomentowana w innym watku, w ktorym bylo z 80 wpisow. Autorka watku dlatego napisala o tych okularkach (tandetne okularki to byly w tik-taku wink ), bo nikt ich wczesniej nie widzial.

        pozdrawiam
        • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.7.62.* 16.06.06, 00:43
          Te w Tik Taku byly podobne i cel ich dodania byl nawet taki sam czyli zaden.
          Ani nie zwieksza to doznan wizualntch (wprost przeciwnie) ani tym bardziej
          muzycznych. Taki towar dla mas - no i masy polecialy. Dobry marketing po raz
          kolejny zwycieza.
          • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 16.06.06, 01:55
            Ja wiem, TRU zespoly nie wydaja plyt, a jak wydaja, to bez okladek wink

            Ale te masy sa gluuuupie... kupily juz wszystkie bilety na plyte w Spodku... gluuupie te masy, przeciez ten Tool to komercha i ich popularnosc to wynik dobrej okladki !


            > Te w Tik Taku byly podobne i cel ich dodania byl nawet taki sam czyli zaden.

            mysl jak piszesz - mowisz ze Tool nie mial celu w tym, ze wydal taka okladke wink i ze dali cos, ale w sumie samo to z nieba spadlo i im wisialo czy to bedzie, czy nie smile

            ... mam Cie zastapic w krytykowaniu okladki i plyty? Bo cos sobie nie radzisz...



            Zajebistym zabiegiem marketingowym byla 5-letnia przerwa w wydawaniu plyt... dorobili sie na niej big_grin
            pozdrawiam wink
            • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 16.06.06, 17:58
              Ciezko dyskutowac z kims kto ma nick kolega.maynard. Just kidding smile)
              skoro twierdzisz, ze moja krytyka jest do d. i sie nie broni, to po co sie do
              niej odnosisz?
              I nie chodzi mi o glupie masy. Niech se sluchaja i podziwiaja. Chodzi o moje
              subiektywne odczucia, spaprane zrobiona artystycznie na sile okladka i
              zjechanym jednym utqworem (musialam kupic druga plyte).
              Nie interesuje mnie ile biletow na Toola sie sprzedalo i ilu ludziom plyta sie
              podoba. Widocznie Ty na to zwracasz uwage, ja nie. Nawet gdyby sam Bog do mnie
              przemowil i powiedzial: wow! super plytam to zapewne tez nie mialoby dla mnie
              znaczenia. staram siem zeby mojego gustu i zycia nie ksztaltowaly opinie
              innych. Ty widocznie postepujesz inaczej.
              jesli zas chodzi o 5 letnia przerwe to jestem w stanie uznac to za chwyt
              marketingowy (uwierz na slowo, ze troche sie na tym znam). Przypomnij sobie ile
              trzeba bylo czekac na lateralusa i wez pod uwagem ze to 5 lat bylo przeciete
              dzialaniami Maynarda w APC.
              Aha - ciezko jest przekonywac fanatykow. Nawet wiecej - boje sie smile
              Pozdrawiam,
              Iwona.

              • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 21.06.06, 00:35
                > staram siem zeby mojego gustu i zycia nie ksztaltowaly opinie
                > innych.
                >>>>>>>>>Ty widocznie postepujesz inaczej.

                no bez jaj wink
                Tzn twierdzisz, ze lubie ta plyte, bo ktos mi kazal ? No sorry, ale tylko szczerym usmiechem to zbyc mozna smile)

                > jesli zas chodzi o 5 letnia przerwe to jestem w stanie uznac to za chwyt
                > marketingowy (uwierz na slowo, ze troche sie na tym znam).

                To samo mozna powiedziec o wydawaniu plyt co pol roku, co rok, co dwa, co trzy i w ogole o wydawaniu czegokolwiek. Komercja



                Co do okladki.... to nie jest na sile robione... oni sa po prostu tacy pogrzani wink
                • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 21.06.06, 00:48
                  jak Ci za kilka lat ustapi ten toolowy orgazm to sie odezwij smile))
                  ja tez uwazam, ze Tool to genialny zespol, co nie zmienia faktu, ze staram sie
                  podchodzic do muzyki racjonalnie. Czasy podniecania sie swoimi ulubionymi
                  zespolami, a co za tym idzie, bezkrytycznego uwielbienia do nich mam juz za
                  soba.
                  I nie twiezem ze tkos "Ci kazal lubic ta plyte". Sam w swoim poscie podsunoles
                  taka sugestie.
                  A z tym "pogrzaniem" to nie bardzo rozumiem. Moglbys wyrazac sie precyzyjniej?
                  Za jakisczs wyslucham po raz kolejny tej plyty i napisze czy zmienilam zdanie o
                  okladce i tym,ze nie sprawdza sie plyt przed zapakowaniem. Czy uwazasz, ze to
                  profesjonalne??? Dodam, ze mowimy o zespole twoim zdaniem idealnym smile))
                  pozdrawiam,
                  iwona.
                  • Gość: qwerty Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.06, 11:08
                    > Za jakisczs wyslucham po raz kolejny tej plyty i napisze czy zmienilam zdanie o
                    > okladce i tym,ze nie sprawdza sie plyt przed zapakowaniem. Czy uwazasz, ze to
                    > profesjonalne???
                    przepraszam, ze sie wtrace: mozesz mi wyjasnic zwiazek miedzy zamyslem
                    artystycznym (ewentualnie jego brakiem) a sprawdzaniem plyt przed pakowaniem? co
                    ma jedno do drugiego? no chyba, ze chodzi o jakis performance - kiedys obieralo
                    sie ziemniaki w galerii, czemu nie pakowac plyt na koncertach? wink
                    • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 21.06.06, 16:03
                      Dostajac do reki zjechana plyte ciezko po prostu zauwazyc zamysl artystyczny.
                      jedyne uczucie jakie wtedy ma miejsce to zlosc smile)
                      Aha - profesjonalizm i szanowanie sluchacza ma, przynajmniej w moim przypadku,
                      nie mniejsze znaczenie niz zamysl artystyczny. Inaczej jestem w stanie mowic o
                      komercji.
                      • Gość: qwerty Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.06, 08:29
                        jednakze:
                        - profesjonalizm i szanowanie sluchacza (a propos "zjechanej plyty") ==>
                        wydawca/dystrybutor
                        - zamysl artystyczny ==> zespol. najczesciej wink
                        zatem: trzeba swoje zale adresowac prawidlowo wink
                        • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 22.06.06, 10:18
                          jednakze:
                          zespol => wydawca/dystrybutor
                          nie mam zalu. po prostu pewnien niesmak zostaje na trwale.
                  • theagata Re: TOOL "10 000 Days" 22.06.06, 00:54
                    Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                    > jak Ci za kilka lat ustapi ten toolowy orgazm to sie odezwij

                    ja ci życzę żeby to ciągle trwało niech nigdy nie "ustępuje" nie ma nic
                    piękniejszego niż emocje spowodowane przeżywaniem muzyki, racjonalne podejście
                    do muzyki bardzo zubaża odczucia.

                    10 000 Days wciąż uważam za dzieło genialne. od pierwszego usłyszenia
                    nieustająco zachwyca i wywołuje ogromne emocje. teraz czekam tylko na sobotę i
                    koncert w Spodku smile)
                    • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 22.06.06, 10:22
                      ja ci życzę żeby to ciągle trwało niech nigdy nie "ustępuje"

                      Moja Droga, orgazm, nawet muzyczny, ma to do siebie, ze w koncu ustepuje smile))

                      racjonalne podejście
                      > do muzyki bardzo zubaża odczucia.

                      moze Twoje. ja sie bynajmniej uboga nie czuje. aha - czy to, ze nowa plyta
                      Toola mnie rozczarowala oznacza, ze sie nie znam i moj gust muzyczny pozostawia
                      wiele do myslenia. nie wydaje mi sie.

                      a na koncert mimoto bym sie wybrala. niestetym tutaj nie graja smile)

                      Pozdrawiam.
                      • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 22.06.06, 18:08
                        Co do orgazmow, ktorych podobno doznaje....

                        Czy moglybyscie przestac o nich dyskutowac?? smile)
                        Czuje sie troche jak w programie Big Brother, w ktorym po super emocjonujacych wydarzeniach w domu Wielkiego Zioma komentowano, czy Gulczas podrapal po tylku tego lysego z telewizji Mango.



                        Nadziejo droga, za malo mnie znasz, zeby ocenic w jaki sposob odbieram muzyke, czy dostaje podczas sluchania Third Eye ejakulacji, czy nie. Wiec prosze, daruj sobie takie teksty z orgazmami.


                        cos tam bym jeszcze dopisal, ale nie mam za bardzo czasu,

                        do zobaczenia w Katowicach smile
                        • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 22.06.06, 19:41
                          > Co do orgazmow, ktorych podobno doznaje....
                          > Czy moglybyscie przestac o nich dyskutowac?? smile)

                          Sorki, nie wiedzialam, ze moje skromne porownanie moze Cie zawstydzic smile)))

                          Milej zabawy jednak zycze. szkoda, ze nie moge dojechac - z ciekawosci smile)
                          • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 23.06.06, 18:48
                            nie napisalem, ze to mnie zawstydza wink


                            Nie diagnozuj moich stanow, prosze, ani zawstydzenia, ani orgazmow smile
                            • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 23.06.06, 19:16
                              ech... zatem obiecuje, ze juz nie bede smile)
          • tenebre Re: TOOL "10 000 Days" 22.06.06, 17:33
            Jeżeli droga nadziejo nie jesteś w stanie docenić zasadności dołączenia
            tych "tandetnych" stereoskopów do okładki to współczuję. Pewnie cierpisz na
            astygmatyzm.
            • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 22.06.06, 19:37
              Kiepski z Ciebie bylby lekarz smile))
              Ostatnimi czasy na nic nie cierpie smile))
              Chetnie jednak poznam Twoja wizje artystyczna o "stereoskopach". Moze sie
              nawroce???
              • tenebre Re: TOOL "10 000 Days" 22.06.06, 22:10
                Artystyczna wizja nie jest moja - ja ją tylko doceniam.
                Astygmatyzm jest przypadłością z gatunku przewlekłych, więc jeśli nawet - jak
                to mówisz - "ostatnimi czasy" na nic nie cierpiałaś, to nie oznacza, że wizyta
                u okulisty nie byłaby wskazana smile
                • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 22.06.06, 23:06
                  Nie martw sie. W kwestii swojego zdrowia jestem bardzo zadbana osoba, moze
                  dlatego, ze nie lecze sie w Polsce smile))

                  Nadal jednak nie uslyszalam Twoich argumentow o rzekomej arystycznej wizji???
                  To, ze ktos zgarnal niezla kase za projekt to co innego niz sztuka.
                  • tenebre Re: TOOL "10 000 Days" 23.06.06, 20:08
                    Zakładając, że z Twoim wzrokiem jest wszystko w porządku rozumiem, że
                    obrazki Alexa Grey'a + świetne zdjęcia członków zespołu, które dzięki
                    dołączonym stereoskopom można oglądać w pełnym trójwymiarze nie znalazły
                    zrozumienia w Twoim poczuciu estetyki.
                    No cóż sztuka to pojęcie względne. Niektórzy pieją nad twórczością
                    Andy'ego Warhola, niektórzy go opluwają i oskarżają o hochsztaplerstwo.
                    Myślę, że okładka "10 000 Days" jest z pewnością czymś bardzo innowacyjnym
                    w grafice płytowej, a przy tym zgodnym z ich dotychczasową
                    koncepcją, która rozwijała się z albumu na album. Nie widzę tu ŻADNEJ
                    tandety. W ogóle słowo 'tandeta' w zestawieniu z dotychczasową twórczością
                    Toola wydaje mi się bardzo poważnym nadużyciem.

                    Istnieje coś takiego jak ranking najlepszych okładek wszech czasów.
                    Znajdują się na niej m.in. 2 okładki płyt zaprojektowane przez
                    wspomnianego Warhola ("The Velvet Underground & Nico" i "Sticky Fingers"
                    Stonesów). Obstawiam, że wkrótce trafi tam również okładka nowego Toola i
                    to pewnie na całkiem wysokie miejsce. Chcesz się założyć?

                    Uwag dotyczących zgarniania niezłej kasy komentować nie będę bo primo - nie są
                    przedmiotem tej dyskusji, secundo - są po prostu nie na miejscu.

                    Teraz pozostaje mi tylko czekać na klip do "Vicarious". Pewnie okaże się
                    tandetą do potęgi 3(D)

                    smile
                    • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 23.06.06, 20:46
                      dzieki, ze rozumiesz moje prawo do oceny tego co jest sztuka, a co nia nie
                      jest. I milo,ze dostrzegasz, ze sztuka to pojecie wzgledne.
                      W tym kontekscie oznajmiam - nie lubie tej "sztuki" smile)) nie trafia do mnie i
                      nie podoba mi sie. Dodatkowo jestem wzburzona faktem, ze sprzedano mi zjechana
                      plyte, ktora z duzy wysilkiem wyciaga sie z case'u.
                      I jeszcze sprecyzuje - slowa tandeta uzylam w kontescie tworzywa uzytego
                      do "okularkow".ja po prostu przez swoje niewiele zobacze, bo byly od poczatku
                      porysowane i zakurzone. To dla mnie tandeta i olewanie sluchacza.
                      Sadzac natomiast po opiniach na forum -masz racje - okladka moze zostac
                      wyrozniona. Ale jake to ma dla mnie znaczenie??? Mi sie po prostu nie podoba i
                      napisalam juz dlaczego. Zaden ranking tego nie zmieni.
                      Pozdrawiam.
                      • tenebre Re: TOOL "10 000 Days" 23.06.06, 21:01
                        Wyczuwam tu nieodwracalnie negatywne nastawienie spowodowane czymś, co ze
                        sztuką nie ma nic wspólnego. Przykro mi, że dostałaś wybrakowany towar, ale
                        pamiętaj to jest przemysł, a zespół sam w sobie ma na to ultramikroskopijny
                        wpływ. Ktoś już zresztą wspomniał w tym wątku o adresowaniu tego typu pretensji
                        we właściwym kierunku.

                        Z rankingiem masz rację. Jako indywidualna jednostka masz oczywiście prawo do
                        własnej oceny. To był wybieg czysto demagogiczny smile
                        • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 24.06.06, 16:59
                          dzieki, ze jednak zauwazylas, ze "ultramikroskopijny", a nie zaden. zawsze do
                          jakis punkt zaczepienia do dalszych rozwazan.
                          Podam Ci taki malutki przykladzik: jeden pije kawe ze szklanki firmy Arcoroc,
                          drugi z Rosenthala. Jedna baba kupuje perfum z Avonu, druga woli Chanel no5
                          Diora. I uwaga!!! Nie tylko za zapach (w przypadku perfum) czy ladniejszy wzor
                          (w przypadku porcelany). Chodzi o zjawisko smiesznie niespotykane w naszym
                          kraju, ktore nisi nazwe bycia PARTYKULARNYM (particular in english).
                          Czlowiek partykularny to taki, ktory kupi Rosenthala tylko dlatego, ze lubi
                          piekno, estetyke, rzeczy idealnie zrobione, bez zarysowac,bez skazy. czlowiek
                          partykularny to tez taki, ktory kupi Chanel no5 ze wzgledu na ksztalt
                          flakonika, ktory dodatkowo nie ma zadnej skazy - bez zarysowan, bez
                          wyszczerbien na nakretce.
                          Czlowiek partykularny to takim ktory zwraca uwage na szczegoly.
                          I ja tez - wielokrotnie zreszta - podkreslalam, ze w plycie sama plyta jest tak
                          samo wazna jak case, booklet, niewylamane zabki, rowniez pomysl artystyczny. I
                          niedopuszczale jest dawanie mi reki produku wielokrotnie wybrakowanego, jakim
                          okazala sie plyta Toola. gdybym ja swojemu klienowi dala takie cos, to
                          najpewniej kazalby mi pocalowac sie w d. i mialby racje. Dlatego ja mam racje
                          krytykujac Toola. Wiem, ze niewiele osob sie ze mna zgadza, szczegolnie w
                          naszym kraju (profesjonalism??? a co to??) ale sa tacy, ktorzy zyja podobnie i
                          dla ktorych takie rzeczy tez maja znaczenie i cale szczescie.
                          I dzieki, ze to wspomnienie o demagogii bylo z smile)) Bo juz sie balam.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: fishdick Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 12:55
                            znowu nie zdzierzylem! uncertain

                            >Podam Ci taki malutki przykladzik: jeden pije kawe ze szklanki firmy Arcoroc,
                            >drugi z Rosenthala. Jedna baba kupuje perfum z Avonu, druga woli Chanel no5
                            >Diora. I uwaga!!! Nie tylko za zapach (w przypadku perfum) czy ladniejszy wzor
                            >cryingw przypadku porcelany). Chodzi o zjawisko smiesznie niespotykane w naszym
                            >kraju, ktore nisi nazwe bycia PARTYKULARNYM (particular in english).

                            "partykularny ~ni (za: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42377)
                            «odnoszący się, należący do pewnej części kraju, właściwy partykularzowi;
                            prowincjonalny, miejscowy»
                            Partykularne interesy, sprawy.
                            Partykularna ciasnota pojęć."
                            tobie zapewne chodzilo o "wybredny, wymagajacy" (takie jest jedno z
                            prawidlowych znaczen okreslenia particular) ale paradoskalnie (freudowska
                            pomylka?) wlasciwie okreslilas swoje nastawienie do pewnych spraw
                            (prowincjonalne).

                            >Czlowiek partykularny to taki, ktory kupi Rosenthala tylko dlatego, ze lubi
                            >piekno, estetyke, rzeczy idealnie zrobione, bez zarysowac,bez skazy. czlowiek
                            >partykularny to tez taki, ktory kupi Chanel no5 ze wzgledu na ksztalt
                            >flakonika, ktory dodatkowo nie ma zadnej skazy - bez zarysowan, bez
                            >wyszczerbien na nakretce.
                            na to jest inne okreslenie: snob. w domysle - prowincjonalny snob.

                            >Czlowiek partykularny to takim ktory zwraca uwage na szczegoly.
                            >I ja tez - wielokrotnie zreszta - podkreslalam, ze w plycie sama plyta jest
                            >tak samo wazna jak case, booklet, niewylamane zabki, rowniez pomysl
                            >artystyczny. I niedopuszczale jest dawanie mi reki produku wielokrotnie
                            >wybrakowanego, jakim okazala sie plyta Toola.
                            no popatrz, a mnie naiwnemu wydawalo sie, ze najwazniejsza jest muzyka!
                            okladki, okularki, duperelki sa tylko smaczkami, takimi dodatkami na okrase
                            (zdaza sie, ze oryginalnymi i intrygujacymi). a to, czy sama
                            plyta/wkladka/okladka/pudelko/karton byly
                            porysowane/pogiete/obgryzione/zafajdane (wlasciwe podkreslic) nie ma _zadnego_
                            (nawet "ultramikroskopijnego"!) dla samej muzyki znaczenia.

                            >gdybym ja swojemu klienowi dala takie cos, to najpewniej kazalby mi pocalowac
                            >sie w d. i mialby racje. Dlatego ja mam racje krytykujac Toola. Wiem, ze
                            >niewiele osob sie ze mna zgadza, szczegolnie w naszym kraju (profesjonalism???
                            >a co to??) ale sa tacy, ktorzy zyja podobnie i dla ktorych takie rzeczy tez
                            >maja znaczenie i cale szczescie.
                            masz prawo krytykowac zespol za muzyke i koncepcje graficzna plyty, teledyski,
                            itp. za spieprzony dysk cd krytykuj zombe/sony/bmg lub lokalnego dystrybutora i
                            to na ich "profesjonalizmie" sie wyzywaj! zreszta statystycznie jest
                            _wysoce_malo_prawdopodobne_, ze przy produkcji (nawet bardzo "profesjonalnej"!)
                            kilkuset tysiecy nosnikow zaden nie bedzie uszkodzony! moze dotyczy to kilku
                            procent plyt? a moze tylko ulamka promila a ty po prostu mialas pecha tongue_out
                            na szczescie sa tacy, ktorzy po zakupie spieprzonej plyty ida ja spokojnie
                            wymienic i za piec minut zapominaja o sprawie. i potem ewentualnie maja chec
                            podzielenia sie wrazeniami ze sluchania.
                            i nie chodzi mi tu konkretnie o toola, tylko o ogol zachowan pt. "zespol jest
                            do dupy bo okladka plyty wyblakla zaledwie po tygodniu trzymania jej na ostrym
                            sloncu za szyba" albo "zespol jest artystycznie mizerny, bo jak wchodzilam na
                            koncert to ochroniarz potarmosil mi torebke i caly chanel no 5 wylal sie na
                            filizanke rosenthala".
                            ponawiam prosbe: adresuj prawidlowo swoje zale. naprawde moze to dobrze zrobic
                            ogolnemu poziomowi "profesjonalizmu" na swiecie wink
                            • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 25.06.06, 20:49
                              Przykro mi,ze nie zdzierzyles smile)

                              wiem, co po polsku znaczy partulularnym dlatego tez napisalam o pojeciu
                              nieuzywanym w Polsce, popularnym w Stanach: particular. Bynajmniej nie oznacza
                              to prowincjonalny, jak sie domyslasz zapewne.

                              W kwestii muzyki: jest wazna, bardzo wazna, podobnie jak booklet, pomysl
                              artystyczny i inne. To, co dostaje do reki w pewnym sensie nastawia mnie do
                              pozniejszego odboiru muzyki. Jesli sciagalabym ja z sieci najpewniej
                              stracilabym na nia ochote i poglubilabym sie w nadmiarze. Znam kilku znajomych,
                              ktorzy pukali mnie po glowie na ta manie kupowania plyt. A pozniej stwierdzali,
                              ze i tak nie maja czasu sluchac wiekszosci tego, co siagneli. podobny efekt
                              wywoluje u mnie spieprzona plyta czy tez projekt, w ktorym czuje komerche. A
                              nazwij mnie prowincjonalna snobka, co mi tam. I tak olewam opinie wiekszosc
                              ludzi na moj temat smile))

                              I nie boj sie. Sluchalam plyty Toola zanim ja wrzucilam do kosza. "lateralus"
                              dla przykladu uwazam za genialny album.

                              Pozdrawiam.
    • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 16.06.06, 14:24
      No, to sie pochwale... wlasnie kupilem bilet na allegro.... mam je..ca smile

      Do zobaczenia w Katowicach! smile
      • tenebre Re: TOOL "10 000 Days" 22.06.06, 17:30
        Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że polski koncert ma trwać prawie 2
        godziny smile
    • aliveinchains Re: TOOL "10 000 Days" 22.06.06, 09:54
      Jestem już przekonany. I nie tylko ja tak sądzę ale większość moich znajomych.
      10 000 Days jest lepszy i ciekawszy od Lateralusa...a a kazdym bądz razie
      niczym mu nie ustępuje. Oczywiście nigdy już nie zagrają tak genialnie jak na
      AENIMIE czy tak energetycznie jak na Undertow ale ich ostatni longplay to już
      klasyka...

      Ps. Denerwują mnie ci malkontenci na kazdym kroku dyskredytujący TOOla i ich
      ostatnie dzieło...przestancie narzekać i wsłuchajcie się w muzykę.
      • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 22.06.06, 10:24
        > Ps. Denerwują mnie ci malkontenci na kazdym kroku dyskredytujący TOOla i ich
        > ostatnie dzieło...przestancie narzekać i wsłuchajcie się w muzykę.

        ostatnio slyszalam genialna plyte. mowie Ci - rewelacja. niestety, ale na forum
        wsmianka o niej przeszla bez echa. to dopiero malkontenctwo smile)
        • Gość: toolmaniack Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 11:27
          >
          > ostatnio slyszalam genialna plyte. mowie Ci - rewelacja. niestety, ale na
          forum
          >
          > wsmianka o niej przeszla bez echa. to dopiero malkontenctwo smile)

          Co to za płytka? Chętnie posłucham
          • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.adslgp.cegetel.net 22.06.06, 16:35
            nowa Katatonia smile)
            polecam
            • Gość: nadzi­eja Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.nec-computers.com 23.06.06, 11:26
              katatonicznie smierdze gesiwem
              uwaga to forum zostalo zkazone bezpowrotnie virusem F23


              • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 23.06.06, 17:20
                tak sie sklada, ze mam teraz "niepodrabialne" ip. Spadaj trollu smile)
                • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 23.06.06, 18:46
                  tak to jest, jak sie czlowiek nie loguje smile
                  • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 23.06.06, 19:18
                    jak sielogowalam to z kolei jakis troll mi spamowal... alez ja musze w
                    niektorych wzbudzac skrajne emocje smile))
                    na szczescie mam jeszcze ip i wszystko wiadomo kto jest kto smile)
            • tenebre Re: TOOL "10 000 Days" 23.06.06, 20:24
              Płyta całkiem przyzwoita, ale nazwanie jej genialną to IMHO gruba przesada.
              Muzycznie nawet ciekawie, ale wokal jest mocno smętnawy i jednostajny. Brak mi
              w nim wyrazistości, szczerości i emocji. Użycie efektów tego nie zastąpi.
              Ciekawa jestem jak koleś daje radę na żywo, bo nigdy nie widziałam Szwedów w
              akcji.
              • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 23.06.06, 20:39
                Dla mnie jest genialna. i to bez przesady.
                O jakich efektach mowisz??? Znam wersje nieoszlifowana i wokal brzmi
                identycznie. Moim zdaniem Jonas ma podobna melancholie w glosie co Maynard, z
                tym, ze ten drugi wydaje mi sie obecnie nieszczery w tym co robi. Jonas jest
                konsekwenty w tekstach i zyciu - to lubie. Mysle, ze z ta nieszczeroscia nie
                trafilas wink))
                Zreszta nie jest to wlasciwe miejsce do dyskusji o Katatonii. Zapraszam do
                odpowedniego watku, ktory przeszedl bez echa.
                • tenebre Re: TOOL "10 000 Days" 23.06.06, 20:48
                  Efekt wokalowy jest na pewno użyty w utworze "Consternation". Jeśli chodzi o
                  szczerość to nie znam osobiście Jonasa - po prostu mnie gość nie przekonuje -
                  nie ta chemia może wink). Powinnam była zamiast "szczerości" użyć raczej
                  słowa "żarliwość".

                  Muzycznie jest bardzo OK.
                  • Gość: nadzieja Re: TOOL "10 000 Days" IP: 84.4.201.* 24.06.06, 17:04
                    dzieki za sprecyzowanie. Zarliwosc to faktycznie lepsze slowo.
                    ja po prostu nieco inaczej odbieram jegowokal, bo wczesniej mialam okazje
                    uslyszec jego growling i wiem, ze zeby tak spiewac trzeba posiadac niesamowity
                    talent.
                    Bo nie dosc, ze dobry growling to prawdziwie meska i trudna rzecz (pania z
                    Arch Enemy pomine milczeniem), to jego grwling mne po prostu zwalil z nog.
                    Do tego to, co innym moze sie nie podobac, a mnie fascynuje - po prostu
                    Jonas "sepleni" i gdy sie nie ma tekstu utworu mozliwosci interpretacji jest
                    kilka smile) Mozna sobie wybrac, co sie podoba smile)
                    Pozdrawiam.
    • kolega.maynard Re: TOOL "10 000 Days" 23.06.06, 18:49
      Tak wiec kolega.maynard odmeldowuje sie i juz za godzine wyrusza na koncert smile

      Mam tempo, nie? wink
      • Gość: Dosia Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.nycmny.east.verizon.net 25.06.06, 02:41
        I jak bylo???!!!
        • Gość: kole­ga.maynard Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.nec-computers.com 26.06.06, 14:52
          No bardzo fajnie bylo - przed koncertem niczym nieuchwytny thief wemsknalem
          snie na bekstejdz zeby nasmarowac samoopalazcem zapadla szczurza klate
          mejnardowi

          ps - jak to dobrze ze sie zalogowalem przynajmniej nikt sie nie podszyje

          ps - oryginalne gesiwo tylko z banderolka
        • Gość: ■þ Re: TOOL "10 000 Days" IP: *.packardbell.com 26.06.06, 14:54
          sorka nie poszlo za chwile nadam boldem i nie bedzie roznicy tongue_out
          dobra przepraszam juz nie pbede sie podszywal po prostu nudze sie
          a tool jest jak najbardziej [cool]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka