Dodaj do ulubionych

Diabolus in Musica - Wasze typy

30.04.06, 22:23
Watek moze troche techniczny, wiec niewykluczone, ze na poczatku majowego
weekendu nie pofrunie. Niemniej...

Polaczenie dwoch dzwiekow oddalonych od siebie od trzy pelne tony uwazany byl
od sredniowiecza za "interwal Diabla", utozsamiajacy zlo i wywolujacy, m.in.,
odczucia seksualne:

news.bbc.co.uk/1/hi/magazine/4952646.stm
Przed chwila zauwazylem, ze ow diabelski interwal pojawia sie w utworze Master
of Puppets (czterokrotnie, miedzy 0:50 a 0:52, po dwoch dzwiekach E oddalonych
o oktawe pojawia sie B - czyli gdy otwierajacy riff przechodzi w riff pod
zwrotka). Czy jestescie swiadomi wystepowania tej figury (a takze Waszych
reakcji (!) na nia) w sluchanej przez Was muzyce?

Pzdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: najgorzej Re: Diabolus in Musica - Wasze typy IP: *.polskieradio.pl 01.05.06, 21:21
      Ten diabolus in musica już od dość dawna jest oswojony i nazywa się flat five.
      Cały bebop na nim jedzie.
      • carnivore69 Re: Diabolus in Musica - Wasze typy 07.05.06, 01:09
        Na marginesie - chlopcy z Iron Maiden natomiast nie mogli go oswoic i
        otwierajacy riff 'The Number of the Beast' sklada sie z par dzwiekow w
        odstepach, kolejno, czterech, pieciu i siedmiu poltonow, a nigdy szeciu.

        Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka