Dodaj do ulubionych

Mercury czy May?

15.05.06, 11:38
Wczoraj przesluchalem sobie wiekszosc dyskografii Queen i zauwazylem - nigdy
sie wczesniej nad tym nie zastanawialem - ze o wiele bardziej przemawiaja do
mnie kompozycje Maya. Te Fredkowe sa jakies pompatyczne, napuszone...
Oczywiscie kocham "Death on two legs", "Somebody to Love", "Mustapha" i inne
oparte na ciekawym pomysle, ale May bardziej mnie urzeka prostota skojarzen,
niemal asceza. A jakie jest Wasze zdanie?
PS. Zupelnie pomijam kompozycje Deacona.
Obserwuj wątek
    • Gość: sailor Re: Mercury czy May? IP: *.toya.net.pl 19.06.06, 23:19
      Ja preferuje piosenki Freddiego. Moim zdaniem sa bardziej oryginalne i niejako
      definiuja styl Queen. Killer Queen, Rapsodia, We Are The Champions, Somebody to
      Love - dlugo mozna wymieniac. Oczywiscie nie zapominam o nagraniach Maya, a
      zwlaszcza o wspanialym "show must go on". Deacon natomiast pisal niewiele, ale
      spod jego reki tez wyszlo kilka swietnych kawalkow - "another one bites the
      dust", "you're my best friend", no i urocze "i want to break free".
      • Gość: me Re: Mercury czy May? IP: *.acn.waw.pl 19.06.06, 23:40
        Hej a co z Taylorem? 'I'm in love with my car', 'Radio GaGa'... Swoja droga
        wracajac do pytania z tematu to mozna posluchac solowych plyt panow by zobaczyc
        w jaka strone ich 'ciagnie' gdy nie stoi za nimi zespol. Freddie sie wyglupia,
        stawia na melodyjne ale dosc lekkie kawalki, polega glownie na swoim swietnym
        glosie. Brian stawia na klasyczny rock i oczywiscie duzo gitary. A wiec co kto
        lubi. Osobiscie zawsze lubilem kawalki gdzie Freddie i Brian spiewali razem, ale
        nie w chorze tylko kazdy inny fragment utworu: jak chocby 'Who wants to live
        forever' czy 'Let me live'. Wydaje mi sie ze jednak Queen to bardziej Freddie
        niz Brian, choc oczywiscie obaj niewatpliwie sa 'skladnikami' niezbednymi (czego
        juz chyba nie powiedzialbym o Johnie, za to o Rogerze tak).
        A tak na marginesie - glowe bym dal ze 'Show must go on' napisal Freddie. Hmm...
        To na pewno utwor Maya? Te slowa... Sprawdzilem nawet w ksiazeczce plyty ale tam
        tylko pisze 'written by Queen'. Nie chce mi sie siegac do ksiazki z historia
        zespolu albo grzebac w necie wiec pozostawie moj post z pytaniem smile
        • Gość: vanity Re: Mercury czy May? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 23:36
          show must go on - napisał May - to pewniak.
      • amk64 To i ja dorzucę głos na Taylora. 20.06.06, 15:15
        Nie dlatego, że uważam go za najlepszego w tej bandzie (pytanie czy w ogóle jest
        sens stawiać ich w jakiejś hierarchii) ale dlatego, żeby o nim nie zapomnieć -
        zwłaszcza o tym JAK śpiewał. Drugi głos w "We Are The Champions", zwłaszcza w
        koncertowych wersjach - to jest mistrzostwo świata. Zwracam też uwagę na
        kompozycję "Rock It" z płyty The Game. Początek śpiewa Fred, a potem wokal
        Rogera - mniam!!!
    • exman Re: Mercury czy May? 19.06.06, 23:24
      Myślę, że sailor dość sprytnie odpisał. Nie mam nic do dodania.
      • Gość: aga Re: Mercury czy May? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 10:08
        a ja kocham cała czwórke i wszystkie ich kompozycje!!! smile
        • Gość: ju Re: Mercury czy May? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 18:27
          No właśnie smile)) I to jest najlepsza odpowiedź.
          To jednak był zespół 4 wielkich indywidualistów (choć wielu się zapewne z tym
          nie zgodzi) i każdy z tej czwórki dołożył do zestawu piosenek zespołu jakiś klasyk.
          • Gość: StraszydloDydlon Re: Mercury czy May? IP: *.osaka / *.osaka-gaidai.ac.jp 03.07.06, 08:41
            Chyba raczej Mercury. Gdyby Queen ograniczyl sie tylko do jego kompozycji, i
            tak bylby to wielki zespol. May pisal rzeczy nierowne, od genialnych po calkiem
            przecietne, poza tym mial sklonnosc do nadmiernego patosu, poglebiajaca sie
            wraz z uplywem lat. Kompozycje Taylora to ciekawe urozmaicenie albumow Queen,
            ale rzadko naleza do najlepszych utworow na danej plycie. Nieliczne utwory
            Deacona maja duza reprezentacje wsrod przebojowych singli, bo sa z reguly
            lekkie, latwe i przyjemne, jakby pisane przez nastolatka dla nastolatkow. Moim
            zdaniem najlepsza piosenka Deacona ulozona na potrzeby Queen jest calkiem
            niedoceniona "Spread Your Wings".
            • kicior99 Re: Mercury czy May? 04.07.06, 13:27
              May mial sklonnosc do patosu? To co powiesz o Mercurym???
    • t-800 Mercury czy Saturn? May czy September? 04.07.06, 17:46
      wink
      • Gość: Page Re: Mercury czy Saturn? May czy September? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 17:47
        Page

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka