Słuchając Bacha w wykonaniu na syntezatorze czy harfie nie ma się
najmniejszych wątpliwości, że to Bach. Rachmaninow wykonany na syntezatorze
wzbudzi czczy śmiech, no bo co to za podróbka... Kto waszym zdaniem jest
odporny na złe lub niewłaściwe wykonania?
Moim zdaniem Mahler, Szostakowicz i Prokofiew, z kolei źle wykonany
Lutosławski czy Górecki po prostu gwałci uszy