14.06.06, 14:12
Mam chaconne w wykonaniu szpilmana i juliana breama. Dla mnie to dzielo niezwykle, dobrze przy tym sie kontempluje , jest w nim jakis nakaz "przystan w biegu i zastanow sie" jakby zylo i nie zwracalo uwagi na chalasliwosc tego swiata tylko snulo swoją opowiesc .Potem jest taki moment ze chaconne prosi sluchacza by opowiedzial swoja historie .Takze dla mnie to utwor ktory kaze sluchac a jednoczesnie wysluchuje .To nie bajki tylko moje rozumienie Bachasmile
Obserwuj wątek
    • quasthoff Re: BWV 1004 14.06.06, 15:55
      Hałaśliwość - ale się czepiam?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka