Dodaj do ulubionych

warsztaty w poznaniu z Teo Barrea

28.06.06, 15:29
Flamenquitas- mam problem. Wybieram sie na warsztaty do Poznania i nie wiem,
czy wybrać poziom sredniozaawansowany (siguiriyas) czy pokusić się o
zaawansowaną guajiras. Dodam, ze tańczę tylko 2 lata, ale dosyc intensywnie i
do tej pory sobie jakos radzilam. nie wiem jednak, jaki jest sposob nauki Teo
i co u niego to'' zaawansowanie'' znaczy. Moze ktoś juz był u niego na
warsztatach i może mi co nieco opowiedzieć o jego tempie pracy, ilosci,
trudnosci stepów itp? Moze ktoś kto się wybiera powie mi, jaki ma staż?
Z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • jaleo Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 29.06.06, 22:37
      hipiska7 napisała:

      > Flamenquitas- mam problem. Wybieram sie na warsztaty do Poznania i nie wiem,
      > czy wybrać poziom sredniozaawansowany (siguiriyas) czy pokusić się o
      > zaawansowaną guajiras.

      Jesli chodzi o trudnosc rytmu i tanca, to ja bym powiedziala, ze siguiriyas
      jest trudniejsze od guajiras smile ale nie mam pojecia, co do tych warsztatow, bo
      nie mieszkam w Polsce.
      • hipiska7 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 10:49
        też mi sie wydawało, ze siguiriyas trudniejsze, zwłąszcza ze wzgledu na tę
        ciężką wartwę emocjonalną. Jednak na tych warsztatach włąśnie tak ułożono
        trudność poziomów. Zapisałąm sie na razie na siguiriyas, ale moze zarezerwuję
        kolejna grupę, wiec moje pytanie wciąż aktualne.
        • buleria Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 11:53
          Byłam na warsztatach z Teo w zeszłym roku-co prawda nie na Biennale tylko w
          Tormencie,ale choreografie robi chyba te samesmile Po roku nauki trafiłam do
          grupy średniozaawansowanej (rzekomo 2,3 lata -solea por bulerias) i nawet
          nieźle sobie radziłam,a przynajmniej tak mi się wydaje...wink Na Twoim miejscu
          zapisałabym się na guajirę, przede wszystkim ze względu na prostszy rytm. Teo
          jest dość,że tak to określę,szalony, i obawiam się że trudno będzie się połapać
          w jego stepach w siguiriyi, skomplikowanych już "z definicji". A poza tym moim
          zdaniem żeby DOBRZE zrobić siguiriyę warsztaty nie wystarczą, bo tych
          wszystkich "nieopisywalnych" elementów które tworzą jedyny w swoim rodzaju
          nastrój po prostu nie sposób dodać, gdy trzeba skupić się na technicznej
          stronie choreografii.No a czasu jest niestety mało... No chyba że jest się
          bardzo zaawansowanym i doskonale łapie się w strukturze rytmicznej siguiriyi.
          Także moim zdaniem powinnaś jednak spróbować wskoczyć do wyższej grupy,
          zwłaszcza że jeżeli sama się nad tym zastanawiasz to chyba czujesz się na
          siłach...smile Besoskiss
        • duna24 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 11:55
          Moja Droga!

          Z całego serca polecam Ci doświadczenie jakim jest taniec siguiriyas.

          Zaliczane do cante hondo jest niezwykle trudne w interpretacji(przy mały
          zaangazowaniu może wyglądac śmiesznie), ale może być wspaniałym przeżyciem.

          Ważne jest abyś dobrze weszła w rytm. Najlpiej by było, aby ktos wcześniej
          (przed warsztatami!) zaklaskał Ci, a Ty żebyś sobie utrwalała i na warsztat
          przyszła niemal w rytmie siguiriyas: 1 i 2 i 3 i i 4 i i 5.

          Potem w trakcie warsztatów będziesz mogła czuć się swobodniej.

          Warto, abyś się w ten sposób przygotowała, bo Teo może potkaktowac sprawę rytmu
          krótko, zakładając, że go "pi razy drzwi" znacie.

          Jesli nie masz mozliwości wejścia w rytm mogę spróbowac wytłumaczyć Ci go na
          przykładzie zegara flamenco.

          Pozdrawiam!

          PS. osobiście uważam, że palos guajira czy garrotin należy przyswajać po tych
          ważniejszych i bardzie charakterystycznych tj. tangos, bulerias, alegrias,
          fandango, tientos, soleares czy siguiriyas.



          • jaleo Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 12:06
            duna24 napisała:

            > >
            > PS. osobiście uważam, że palos guajira czy garrotin należy przyswajać po tych
            > ważniejszych i bardzie charakterystycznych tj. tangos, bulerias, alegrias,
            > fandango, tientos, soleares czy siguiriyas.
            >

            Ideologicznie sie z Toba zgadzam, ale z drugiej strony te wszystkie rytmy "ida
            y vuelta" sa o wiele prostsze od tradycyjnych rytmow flamenco i mniej
            zniechecajace dla nowicjuszy, bo rumbas czy guajiras mozna sie z powodzeniem
            nauczyc w jeden dzien (tzn. tak, zeby moc wywinac na parkiecie jak zagraja cos
            w tym rytmie), a bulerias czy nawet alegrias raczej sie nowicjiusz w jeden
            dzien nie nauczy.

            Co nie zmienia faktu, ze guajira to jest takie troche "flamenco dla laikow".
            • duna24 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 12:39
              smile
              poleciłam Hipisce naukę trudnej siguiriyas, gdyż napisała, że uczy się dwa lata
              dość intensywnie.

              Załozyłam więc, że rytm na 12 ma już w miarę opanowany.
              Życie szybko płynie więc chyba czas na wyzwanie smile jakim jest siguiriyas.

              A może Hipisko napisz jakie palos masz już za sobą smile
              wtedy trochę łatwiej cosik podpowiedzieć.

              Co do rumby to myśle, ze jest świetna na tzw roztańczenie, przede wszystkim dla
              osob które przed flamenco nie tańczyły.

              ale guajira wcale nie była dla mnie taka łatwa ... sad i nie chodzi tu o
              gadżet wink
              Natomiast rytm sig. wszedł mi błyskawicznie.

              Niestety nie za bardzo mogę zgodzić się z Tobą Jaleo, ze guajira jest dla
              laików.
              Może w sensie odbioru, czyli z punktu widzenia widza TAK, bo jest lekka łatwa i
              przykjemna.

              Jednak w sensie interpretacji nie. Wydobycie z siebie pewnej "kubańskiej
              kobiecości" wymaga pracy, dużej swobody, świadomości ciała.
              Guajira nie będzie guajirą tylko dlatego, że umiemy operować wachlarzem.

              Ale o tylko moja skromna opinia. Każdy inaczej podchodzi do flamenco. smile

              pozdrawiam!

              PS. Jaleo, a Ty co najbardziej lubisz tańczyc ?smile
              • jaleo Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 22:59
                duna24 napisała:

                > Niestety nie za bardzo mogę zgodzić się z Tobą Jaleo, ze guajira jest dla
                > laików.
                > Może w sensie odbioru, czyli z punktu widzenia widza TAK, bo jest lekka łatwa
                i
                > przykjemna.
                >
                > Jednak w sensie interpretacji nie. Wydobycie z siebie pewnej "kubańskiej
                > kobiecości" wymaga pracy, dużej swobody, świadomości ciała.

                Masz racje jesli chodzi o te kubanska kobiecosc. Mnie jednak chodzilo o to, ze
                Guajira to nie jest flamenco sensu stricte, tylko taka muzyka "lekka, latwa i
                przyjemna". Ale przyznaje sie bez bicia, ze moje opinie o flamenco
                ksztaltowaly sie przez wplyw nauczycieli dosc ortodoksyjnych, glownie cyganow z
                Andaluzji, i jednego takiego z Madrytu co prawda, ale rowniez bardzo
                ortodoksyjnego.

                > PS. Jaleo, a Ty co najbardziej lubisz tańczyc ?smile

                Najbardziej to chyba Alegrias, ale bardzo lubie tez Verdiales - to jest taka
                mniej znana forma (tzn. mniej znana poza granicami Hiszpanii, bo w prowincji
                Malaga bardzo popularna). Tangos tez lubie, za te nieokielznana kobiecosc i
                biodra wink
                • duna24 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 01.07.06, 10:00
                  verdiales znam bardzo dobrze, natomiast nie widziałam go tańczonego.
                  podejrzewam, że "na miejscu" wreszcie go zobaczę smile

                  PS. oj, cosik czuję, że dużo czasu TAM spędziłaś. Pozazdrościć wink
                  • jaleo Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 01.07.06, 10:18
                    duna24 napisała:

                    > verdiales znam bardzo dobrze, natomiast nie widziałam go tańczonego.

                    Verdiales jest uwazany za forme starsza nawet od samego Flamenco. Jak bys
                    miala okazje byc w Maladze 28 grudnia, to jest wielkie swieto Verdiales, z
                    pokazami tanca w tradycyjnch kostiumach.
              • hipiska7 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 01.07.06, 12:00
                Wydobycie z siebie pewnej "kubańskiej kobiecości"

                Właśnie dlatego wachałam się nad wyborem guajiras- ja tę '' kubańską
                kobiecość'' bardzo lubię ze względów patriotycznychsmile
                pozdrawiam
          • witamina-c Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 12:41
            No to mnie chyba zjedziecie, bo ja glownie takich bede sie uczyc w te wakacje
            hehe;D. Tzn troszke zbaczajac z tematu (bo nie ide na warsztaty z Teo Barrea) bo
            w szkole tanca, w ktorej sie ucze przechodzimy na tryb warsztatowy tj. 3 dni w
            tygodniu jest jedna forma. I ja wybralam sevillanas z wachlarzem, guajire z
            wachlarzem (mialam to albo tangosa, ale wola nawet takie "dla laikow", poniewaz
            tangos wychodzi mi juz bokami hehe), solea por buleria (mogla wtedy isc na
            cantine z chusta, ale jakos nie czuje sie na silach juz na taki "gadzet", a
            zwlaszcza w upale machac jeszcze chusta), no i rumba z wachlarzem do znanej
            piosenki "Verde" (tzn w tym wypadku musze sie zastanowic jeszcze, bo wtedy
            bedzie buleria por fiesta, ale tego juz nie bedzie uczyc moja nauczycielka,
            tylko jedna z uczennic, ktora zaczyna uczyc i sama mi mowila, ze chyba jeszcze
            nie bardzo by chciala uczyc bulerii, wiec wybieram to w czym Ona czuje sie
            mocniejszasmile. I jak myslicie nad moim wyborem? A oczywiscie do tego kastaniety,
            tylko jeszcze nie wiadomo czego bedziemy sie uczyc, zalezy kto przyjdzie...
            • witamina-c Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 12:43
              A jeszcze zapomnialam sie zapytac: czy jest moze jakas str internetowa z zegarem
              flamenco? Poniewaz spotkalam sie kiedys z takim zagadnieniem (nie tylko tutajsmile,
              ale nigdy takiego czegos nie widzialam, a pewno by sie przydalo... za namiary
              bede bardzo wdziecznabig_grin
              • hipiska7 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 12:58
                dziękuję za wszystkei rady- z jednej strony utwierdziły mnie w moim wyborze, z
                drugiej dalej mnie kusi dodatkowa guajira. Rytm siguiriyas jest faktycznie
                trudny- miałam okazję uczyć sie śpiewu tego palo z krótkimi wejściami w stepy,
                ale przyznam ,że nie za wiele z tej nauki wyniosłam- byłam wtedy początkujaca w
                12. Na szczęście przed warsztatami z Teo będę miała okazje lepiej poznać
                siguiriyas z Małgosią Matuszewską, która na pewno nam jakos ten rytm objaśni.
                Inne palos, których liznęłam ( bo o dogłębnym poznaniu nie ma mowy- raczej
                uczestniczyłam w kilku warsztatch lub dłuższych kursach choreografii tych
                stylów)to, w kolejnosci największej znajomości- tangos, alegrias ( z chustą
                również), bulerias ( głównie por fiesta), guajiras, solea por buleria, tientos
                i garrotin ( znienawidzony).
                Poza tym do wyboru siguiriyas przyczynił się fakt, ze guajiras wydaje mi się
                miękkim, kobiecym tańcem, a tu nauczycielem ma być mężczyznasmile
              • aliya1 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 01.07.06, 14:30
                z tym zegarem chodzi chyba o to ze latwiej wyobrazic sobie podzial dwunastkowy w formie tarczy zegarowej niz jako szereg cyfr.tak jest bardziej naturalnie,gdy akcenty masz np.na godz 12 bo od tego sie zaczyna ,3,,,6,,8,,10,,12 albo 12,,3,,,7 8,,10,,12 i tak w kolko,jak w zegarze.
            • duna24 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 13:28
              Ja jako miłośniczka wszystkich mrocznych form flamenco
              szczególnie "pochwalam"wink Twój wybór solea por buleria smile.

              Sevillanas z wachlarzem - fajny szpan wink, widowiskowe.

              Ale przyznam, że rumby z wachlarzem jeszcze nie widziałam. Mnie by on trochę
              przeszkaszał, bo rumba jest żywiołowa i wolne ręce mogą dużo zdziałać smile,
              podkręcić dynamikę.

              A kto będzie uczył rumby z wachlarzem ?

              Co do bulerias por fiesta:
              Jeżeli nauczycielka czuje się niepewnie w bulerias to ja bym nie szła, tym
              bardziej, że jest to jak piszesz por fiesta

              Miałam tę przyjemność, że bulerias por fiesta uczyłam się u Marty Dębskiej.
              Nawet dla niej nie było łatwym zadaniem aby zachęcić dziewczyny z kilkuletnim
              stażem do wyjścia na taniec solo przed grupę.
              W bulerias por fiest dochodzi jeszcze jeden trudny element. Mianowicie taniec
              do spiewu. Trzeba być baaardzo osłuchaną/nym, żeby poczuc się swobodnie w takim
              palo. Jest tam kilka zasad, o których nawet wiedząc, można łatwo złamać.


              Pozdrawiam!
              • duna24 Garrotin - znienawidzony ? 30.06.06, 14:03
                Dlaczego tak piszesz?smile

                Przeciez jest na cztery...
              • witamina-c Do Duna24:D 30.06.06, 17:20
                Ta rumba z wachlarzem to w sumie jest taka nietypowa;D. Tzn nie wiem czy
                widzialas film "Flamenco" Carlosa Saury i tam na koncu zespol spiewa piosenke
                "Verde". I na rozkladzie jest to napisane ze to jest cos miedzy rumbaa tangosem.
                Bo to jest roche mniej zywiolowe niz taka prawdziwa rumba, a nadal jest na
                cztery, ale nie jest to tangos, poniewaz one nie sa tak zabawowe jak jest ta
                piosenka. I pewno z racji, ze muzyka nie jest jakos super szybka jest extra
                wachlarz, aby to podbicbig_grin. A solei por bulerii jestem strasznie ciekawa, bo
                jakos wczesniej nie mierzylam sie jak to nazwalas "mroczna" forma flamencosmile.
                Wszystkie zajecia prowadzic moja nauczycielka "na codzien" czyli Alicja Morena.
                Bo to sie nazywa warsztaty, ale chodzi o to ze latem duzo osob wyjezdza i np. w
                jednym tygodniu moga byc a w drugim nie. I dlatego nie ma takich "ciaglych"
                zajec, bo mozna potem nie nadrobic, a tu sa 3-dniowe warsztaty przez caly lipiec
                , aby mozna sie po prostu zapoznac z forma - nawet nei koniecznie zrobic cala
                choreogriafie, ale roznie to bywabig_grin
                • duna24 Re: Do Duna24:D 30.06.06, 18:30
                  Film flamenco widziałam 278923748293748 razy big_grin
                  a obejrzę go pewnie jeszcze 4982748274298 razy big_grinbig_grin

                  U nas w Studio Flamenco też są warsztaty, w każdym tygodniu co innego.
                  Codziennie od pon-piątku smile

                  Ale jeszcze dwa lata temu od czerwca do pażdziernika było "cicho"...

                  flamenco w Polsce ostro idzie na przódsmile

    • hipiska7 Re: warsztaty w poznaniu z Teo Barrea 30.06.06, 15:42
      nie w rytmie rzecz...
      kompletnie nie jestem w stanie przekazac wyrazu tego tanca- troche zorro,
      troche komedia, groteskowa powaga..
      poza tym, z tancami na 4 i 12 to tez roznie jest-jka juz sie wejdzie w te 12 to
      moze sie okazac, ze sa nawet przystepniejesze niz niektore tangosy. Wydaje mi
      sie tez, ze 12 czasami za barzdo sie straszy. na moim pierwszym spotkaniu z
      flameco - jakies 6 lat temu- Maite Saez uczyla zupelnych laikow takze 12
      steopw, ale nie nazywala rzeczy po imieniu i jakos szlosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka