jan.kran 02.02.03, 06:20 Jak ktos lubi spokojny, troche tradycyjny jazz to polecam trzy plyty z konca lat 50-tych: Working',Relaxin',Steaming'. Warto tez przeczytac autobiografie Milesa. Ula. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan.kran Re: Miles Davis. 09.03.03, 02:12 Na innym forum opisałam moje wrażenie z koncertu Davisa.Może kogoś zainteresuje: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10022&w=4736058&a=4746370 Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
wkrasnicki Re: Miles Davis. 18.04.03, 09:22 Samochwala. A ja wlasnie w ramach leczenia kompleksow ide sobie spacerkiem do sklepu muzycznego, i bez Davisa ...nie wychodze. A moze jeszcze cos? Tez sie pochwale. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Miles Davis. 09.05.03, 16:24 I co sie nie chwalisz? Ja tam slucham non-stop Davisa od Wielkanocy i jeszcze mi sie nie znudzilo. Zwlaszcza okres jazz-rock w wykonaniu Mistrza. Mniam- mniam. Ale takimi "Skechies of Spain" tez nie pogardze. K. Odpowiedz Link Zgłoś
kazisi Re: Miles Davis. 12.05.03, 12:20 to i ja dziś włączę "aghartę", choć obiecywałem sobie, że nie będę słuchał ostrej muzyki;]kaz Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Miles Davis. 13.05.03, 15:11 Ja tez sobie wlacze " Agharte". Bylam z przyczyn obiektywnych pozbawiona Milesa przez kilka miesiecy Teraz mam z powrotem prawie wszystkie Jego plyty. Dopiero jak uslyszalam po dlugiej przerwie dzwieki "Agharty" pomyslalam, ze to niemozliwe , ze tak dlugo zylam bez tej muzyki. Poza tym polecam moje ostatnie odkrycie na niwie Davisa: cztery plyty z sesji nagraniowej "Bitchies Brew." Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
kazisi Re: Miles Davis. 13.05.03, 21:39 ależ to strasznie drogi zestaw! reedycji davisa ostatnio pojawiło się sporo, nawet takie w opakowaniach naśladujących oryginalne tekturowe opakowania do czarnych krążków. żeby jednak zebrać przynajmniej najważniejsze pozycje potrzeba chyba wielu lat i wielkiej determinacji. a przecież tyle innych rzeczy chciałoby się jeszcze posłuchać! co do "agarthy", to okazała się jednak za ostra - na starość człowiek szuka bardziej wyrafinowanych dźwięków - więc przesłuchałem tylko pierwszy krążek i sięgnąłem do starszych nagrań, jeszcze z coltrainem. pozdrawiam, kaz Odpowiedz Link Zgłoś
pacio Re: Miles Davis. 04.12.03, 11:20 postanowiłem zebrać wszelkie możliwe wersje Jean-Pierr, jakieś propozycje bootlegów mile widziane )) Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: Miles Davis. 13.10.03, 04:28 > Ale takimi "Skechies of Spain" tez nie pogardze. K. Hm. Jakos wole Koncert w klasycznej wersji, nie wiedziec czemu k. ps. nie to zebym od razu gardzil, o co to to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lamancza Re: Miles Davis. 21.10.03, 15:26 Sketches of Spain - przy tych dźwiękach otworza mi bramy niebios... Odpowiedz Link Zgłoś
maniek2000 Re: Miles Davis. - co polecasz z rock-jazz? 06.02.04, 10:25 witam serdecznie jazzforumowiczy, czy moge prosic o wymienie plyt Milesa z tegoz okresu jazz-rock? Generalnie lubie takie wlasnie granie Z Milesa, to becnie posiadam tylko Kind of Blue (plytka superm ale to chyba jazz-rock nie jest), przymierzalem sie do kupna kolejnych wydawnictw i bardzo by mi to pomoglo w wyborze. Dziekuje za pomoc Pozdrawiam maniek Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Miles Davis. - co polecasz z rock-jazz? 06.02.04, 15:08 1."In a silent way" (poczatek) 2. "Bitches brew" (Najglosniejsza (ale nie najlepsza) jazz-rockowa plyta Davisa) 3. "Live Evil" (super funk) 4. "A Tribute to Jack Johnson" (malo znana fenomenalna, (dla mnie najlepsza z okresu jazz-rock) plyta Davisa) 5. "Dark Magus" (fantastyczny koncert live) 6. "Agharta" (ehm.. Miles mogl sobie organy darowac) 7. "Pangea" (wlasciwie funk z Afryki. W opozycji do Agharty) 8. "Big Fun" (material z lat 1969 - 1972 wydany po raz pierwszy w 1974) W kolejnosci pojawiania sie. Generalnie uslyszysz ze numer jeden to "Bitches brew". Dla mnie kolejnosc jest taka: "A Tribute to Jack Johnson" "Dark Magus" ""Pangea" ""Live Evil" "In a silent way" "Bitches brew" "Agharta" Odpowiedz Link Zgłoś
double_please do manka 08.02.04, 03:46 To granie lat 70-tych (rozpoczete w koncu 60-tych) tronci dzis myszkom. Hancock, Corea i Zawinul daja tam generalnie plamy. Przeszkadza nieobecnosc aranzu. Okrzyknieta kiedys kamieniem milowym Bitches brew to straszna dzis nuda. Lepiej trzyma sie juz nastepujaca po niej Live-Evil. Dwuplytowa Big fun jest dzis praktycznie nie do sluchania ze wzgledu na dluzyzny i katastrofalny gdzie-niegdzie poziom techniczny nagrania. Od Kind of blue, ktorego sluchasz obecnie, bedziesz mial latwiejsze przejscie od razu do ostatniego okresu Davisa. Niektore kawalki na dosc komercjalnych plytach You are under arrest, Tutu, Amandla, z lat 80-tych, ciagle brzmia atrakcyjnie po 15-20 latach od ich powstania. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran De gustibus.... 13.02.04, 11:38 double_please napisał: > To granie lat 70-tych (rozpoczete w koncu 60-tych) tronci dzis myszkom. > Hancock, Corea i Zawinul daja tam generalnie plamy. Przeszkadza nieobecnosc > aranzu. Okrzyknieta kiedys kamieniem milowym Bitches brew to straszna dzis > nuda. Lepiej trzyma sie juz nastepujaca po niej Live-Evil. Dwuplytowa Big fun > jest dzis praktycznie nie do sluchania ze wzgledu na dluzyzny i katastrofalny > gdzie-niegdzie poziom techniczny nagrania. Od Kind of blue, ktorego sluchasz > obecnie, bedziesz mial latwiejsze przejscie od razu do ostatniego okresu > Davisa. Niektore kawalki na dosc komercjalnych plytach You are under arrest, > Tutu, Amandla, z lat 80-tych, ciagle brzmia atrakcyjnie po 15-20 latach od ich > powstania. Pardon Podwojny, ale mam nadzieje , ze wypowiadasz zdanie indywidualne na temat Mistrza)) Ja tez trace myszka i nadal uwazam wszystkie plyty co wymieniles za suuuuper i kamienie milowe !!!! Zaraz se wlacze Big Fun, ktory dla mnie personalnie jest bardzo , ale to bardzo do sluchania. Moze troche jestem przyglucha , ale nie slysze tam zadnej katastrofy technicznej DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
maniek2000 Re: wielkie dzieki 25.02.04, 14:42 dziekuje wszystkim za zaangazowanie i przedstawienie swoich typow bede mial je na uwadze przy wyborach poznawania tworczosci mistrza trabki pozdrawiam jazzowo Odpowiedz Link Zgłoś
lamancza Re: Miles Davis. 21.10.03, 15:50 jan.kran napisała: > Jak ktos lubi spokojny, troche tradycyjny jazz to polecam trzy plyty > z konca lat 50-tych: Working',Relaxin',Steaming'. Warto tez przeczytac > autobiografie Milesa. Ula. Czy znasz może tytuł i autora? Z chęcią bym przeczytał i kupił, jeśli gdzies znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
lamancza Re: Miles Davis. 21.10.03, 15:56 Może ktoś litościwy wykasuje to kretyństwo, które napisałem... błagam. Dziś jest wyjatkowo niskie ciśnienie jak dla mnie, to dlatego. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Miles Davis. 21.10.03, 16:04 lamancza napisał: > Może ktoś litościwy wykasuje to kretyństwo, które napisałem... błagam. Dziś > jest wyjatkowo niskie ciśnienie jak dla mnie, to dlatego. Przepraszam. Nie bardzo rozumiem o jakie kretynstwo Ci chodzi )) Bramy niebios powinny sie otwierac jak sluchamy Milesa. I jeszcze wielu innych)) Ja akurat slucham Coltrane non - stop. Dane o autobiografii podam jutro. Pozdrawiam jazzowo . Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
lamancza Re: Miles Davis. 21.10.03, 16:29 jan.kran napisała: > lamancza napisał: > > > Może ktoś litościwy wykasuje to kretyństwo, które napisałem... błagam. Dzi > ś > > jest wyjatkowo niskie ciśnienie jak dla mnie, to dlatego. Przepraszam. > > Nie bardzo rozumiem o jakie kretynstwo Ci chodzi )) Bramy niebios powinny > sie otwierac jak sluchamy Milesa. I jeszcze wielu innych)) Ja akurat slucham > > Coltrane non - stop. > Dane o autobiografii podam jutro. Pozdrawiam jazzowo . Kran. Zapytałem się kto jest autorem AUTObiografii Miles'a Davis'a!!! Shame on me! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Miles Davis. Autobiografia 01.11.03, 13:50 Ksiazka napisana na podstawie wspomnien Milesa , ale zredagowana przy pomocy wilu ludzi. Wspolautorem jest Quincy Troupe , amerykanski dziennikarz , ale tez wielu innych ludzi. Ja czytam po niemiecku , ale sadze ze po polska tez sie ukazala. Jest to naprawde ciekawe wejscie w swiat i historie muzyki i korzeni Davisa. Polecam !!! Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: Miles Davis. Autobiografia 02.11.03, 05:24 (Slucham Jarret at the Blue Note. Piautre slusznie zwraca na to uwage.) Wiec tu gdzie jestem lokalna radiostacja nadaje czesto blues, taki z Nowego Orleanu. Czy to jest jazz? Gitary akustyczne, organki czestokroc. Piekne to jest. Lepkie od nocy goracych. Muzyka nierozerwalnie, jak to sie powiada, zwiazana z miejscem powstania, nie do zagrania gdzie indziej, i przez kogos innego. Pozdrawiam, k. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Miles Davis. Autobiografia 02.11.03, 12:36 Dalej polecam Autobiografie. Miles znakomicie oddaje swoj stosunek do korzeni jazzu ,do tradycji. Opisuje wizyty w Arkansas w kosciele u swoich dziadkow, spiewy w czasie mszy wieczornej, powrot do domu w towarzystwie muzyki, gitara jak u B.B King ,spiew w nocy na jakiejs zagubionej wiejskiej drodze. Ten rodzaj muzyki ,kosciol , ten dzwiek gitary i muzyka, ktorej jako male dziecko sluchal ,ten sound i blues zawsze pozostaly Jego czescia. )) Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
lamancza Re: Miles Davis. Autobiografia 03.11.03, 13:55 jakbyś mógł podac tytuł, poszperam w bibliotekach i czytelniach, może gdzieś się znajdzie. Z góry dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Do lamancza. 10.11.03, 15:54 jan.kran napisała: > Ksiazka napisana na podstawie wspomnien Milesa , ale zredagowana przy pomocy > wilu ludzi. Wspolautorem jest Quincy Troupe , amerykanski dziennikarz , ale te > z wielu innych ludzi. Ja czytam po niemiecku , ale sadze ze po polska tez sie u > kazala. Jest to naprawde ciekawe wejscie w swiat i historie muzyki i korzeni Da > visa. Polecam !!! Kran. Tu masz ( u gory ) informacje na temat tej ksiazki. Jest dwoch autorow: Miles i Troupe. Ja ma po niemiecku, nie wim czy byla tlumaczona na polski. A teraz slucham non- stop Dark Magus. Jest supeeer. K. Odpowiedz Link Zgłoś
zfe Re: Miles Davis. Autobiografia 23.11.03, 00:52 Ksiązka w wersji polskiej ukazała się w 1993r. Wydawnictwo Łódzkie przełożył Tomasz Tłuczkiewicz (ś.p.) Ksiązka tuż przed wydaniem była czytana (nie pamiętam czy w całości czy w obszernych fragmentach)w Programie III Polskiego Radia. Kupiłem książkę i pochłonąłem te wszystkie informacje bardzo szybko, a potem jeszcze raz, słuchając większości płyt i utworów, o których mówił Miles. Zgadzam się z Wami, książka jest bardzo dobra. ŻółteFerrari p.s. Dla mnie najlepszą rzeczą jaką dokonano w jazzie jest Kind Of Blue. Napewno słyszeliście z płyty wydanej na pozłacanym nośniku zremasterowanej w technologii SBM, jeśli nie to bardzo polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Miles Davis. Autobiografia 24.11.03, 15:47 Ja z kolei najbardziej , przynajmniej ostatnio Dark Magus )) Ale w zasadzie to mozna dyskutowac , bo Miles to Miles i juz )) K. Odpowiedz Link Zgłoś
foxy21 Re: Miles Davis. Autobiografia 18.12.03, 17:46 Ksiazka ukazala sie na polskim rynku pare lat temu. Przeczytalam ja juz kilka razy, jest swietna. A muzyka Davisa jeszcze lepsza, dla mnie to geniusz! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Miles Davis. Autobiografia 18.12.03, 18:18 Lubisz Milesa , a cytujesz Waitsa)) Tez bardzo lubie. Kran Odpowiedz Link Zgłoś
foxy21 Re: Miles Davis. Autobiografia 19.12.03, 11:07 jan.kran napisała: > Lubisz Milesa , a cytujesz Waitsa)) Tez bardzo lubie. Kran Lubie ich obu, choc to zupelnie rozne osobowosci. Slucham zroznicowanej muzy, ciagle szukam, pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pacio Re: Miles Davis. Autobiografia 05.01.04, 20:56 zfe napisał: Ciach > > ŻółteFerrari > > p.s. > Dla mnie najlepszą rzeczą jaką dokonano w jazzie jest Kind Of Blue. > Napewno słyszeliście z płyty wydanej na pozłacanym nośniku zremasterowanej w > technologii SBM, jeśli nie to bardzo polecam. Szczególnie, tym bardziej że jest to jeden z nielicznych re-masterów dających się słuchać, i nie chodzi o złotą powłoke płyty. Duch nie uleciał, muzyka nie została ugrzeczniona jak to bywa z re-masterami. zsry Pacio Odpowiedz Link Zgłoś
elwin2 Re: Miles Davis. 19.01.04, 10:40 na lewym ramieniu mam wytatulowane pierwsze 2 takty So what Milesa... to tak a propos chwalenia sie : Odpowiedz Link Zgłoś
dare.devil Re: Miles Davis. 28.01.04, 23:36 a slyszal ktos koncert: 'miles davis & sonny stitt: olympia - oct. 11th, 1960'? nie wiem czy ta plyte czy 'kind of blue' postawil bym na pierwszym miejscu wsrod plyt milesa i chyba jednoczesnie wszystkich jazzowych nagran jakie posiadam. plyta po prostu REWELACJA!! kto nie slyszal goraco polecam!! perelka!! Odpowiedz Link Zgłoś
kustosz.m Re: Miles Davis. 29.01.04, 12:57 > na lewym ramieniu mam wytatulowane pierwsze 2 takty oooo. meloman! B-] Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Miles Davis. 30.01.04, 01:40 Plyty Davisa ktore mam i (i slucham w zwiazku z tym): "Sketches of Spain", "Birth of the Cool", "Kind Of Blue" (2x cd 1990/2001 SACD), "Porgy & Bess", "Miles smiles", "Relaxin", "Steamin", "In a silent way", "Bitches brew", "A Tribute to Jack Johnson", "Ascenseur Pour L'Echafaud" Odpowiedz Link Zgłoś
black_lotus Re: Miles Davis. 07.02.04, 18:19 A ja od kilku tygodni męczę SIESTĘ. Odkrywanie na nowo. Pani Sąsiadka (urocza istota pyta, kiedy to się skończy........ Odpowiedz Link Zgłoś
yamat Siesta 15.02.04, 12:10 Jakie płyty Daviesa mogłabyś polecić komuś, komu bardzo podoba się "Siesta", a nie zna pozostałych jego dzieł? Od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu jakichś pozycji, ale jest tego tyle, że ciężko się zdecydować. A "Siestę" uwielbiam..... Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Siesta 15.02.04, 15:54 do glowy przychodzi "Sketches of Spain" nagrana 25 lat wczesniej, ze wzgledu na hiszpanskie motywy. Pozostale plyty z lat 80-tych sa zupelnie inne (elektryczny funk i hip-hop) z najlepsza "Decoy" i "Live Around the World", mozesz zerknac na "Amandla" gdzie znajdziesz pewne podobienstwo do Siesty. Ja cofnal bym sie w czasie: Round About Midnight Relaxin Steamin Miles Ahead Sketches of Spain Porgy & Bess Milestones Kind of Blue Miles Smiles The Complete Concert 1964 A Tribute to Jack Johnson Dark Magus Live Evil Decoy Live Around the World Odpowiedz Link Zgłoś
black_lotus Re: Siesta 16.02.04, 10:15 Z brochowych typów zwłaszcza SKETCHES OF SPAIN i A TRIBUTE TO JACK JOHNSON Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Miles Davis. 07.02.04, 22:38 wlasnie dokupilem do mojej "davisowej" kolekcji "Live Evil" no i teraz slucham na zmiane "The shape of jazz to come" Colemana i "Evil" Odpowiedz Link Zgłoś
widmowolnosci Re: Miles Davis. 05.04.04, 01:33 Polecam bardzo plyte z poczatkow z 1951 roku Dig , Miles Davis Featuring Sonny Rollins, z Tommy Potterem,Walterem Bishopem,Art Blakeyem Jackie Mc Leanem Odpowiedz Link Zgłoś