munky
07.02.03, 16:56
Hania Stach, jedna z finalistek telewizyjnego "Idola", miała bardzo duże
szanse na to, by wygrać program. W ostatniej chwili zrezygnowała jednak z
uczestnictwa w konkursie. "Super Express" podał informację o domniemanym
kontrakcie płytowym Hani z jedną z wytwórni płytowych. Podczas czata na
stronach INTERIA.PL Kuba Wojewódzki po raz pierwszy postanowił wypowiedzieć
się na ten temat nieco obszerniej.
W rankingach prowadzonych na oficjalnej stronie "Idola" w portalu INTERIA.PL,
Hania Stach od początku cieszyła się największą popularnością, jednak pomimo
tego wycofała się z konkursu na dwa tygodnie przed jego końcem. Powodem były
podobno zmęczenie, problemy zdrowotne i presja, jaka pojawia się podczas
programu.
Nieoficjalnie mówi się jednak o zupełnie innych przyczynach rozstania Hani
z "Idolem". Chodzi o umowę, według której każdy ze zwycięzców musi podpisać
kontrakt z wytwórnią BMG.
Jak dowiedział się "Super Express", w środowisku muzycznym krążą pogłoski, że
Hania Stach zdecydowała się nagrać płytę dla wytwórni Universal Music Polska,
tej samej, z którą związana jest Natalia Kukulska, artystka, u której Hania
przez półtora roku śpiewała w chórkach.
Podczas czata na stronach portalu INTERIA.PL Kuba Wojewódzki, jeden z
jurorów "Idola", odważył się nieco obszerniej skomentować zaistniałą sytuację:
- Śmieszna sprawa. Podejrzewam, że w ciągu 2 miesięcy na rynku pojawi się jej
płyta. I obaj z Robertem Leszczyńskim będziemy mieli dylemat, jak się wobec
niej zachować. Mówiąc krótko - ktoś nam Hanię Stach podpieprzył i to w mało
artystyczny sposób - komentuje Kuba. Zapytany o to, która z
wytwórni "podkupiła" Hanię odpowiedział:
- Mam pewne podejrzenia... Ale nie chcę mieć w domu wizyty prokuratora. Za
miesiąc się okaże.
-----
Wiadomość ta jest częścią akcji: "TWA Z LUDZKĄ TWARZĄ"