Dodaj do ulubionych

Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim..

IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 14:28
..w poprzednim Tygodniku Powszechnym. Trafne, oj trafne..


Do Jakuba Wojewódzkiego
i Roberta Leszczyńskiego

Jest czas polemizowania i czas powstrzymywania się od polemik. Kiedy mój syn
oglądał program „Idol ekstra” i zauważyłem, że jeden z Panów występuje w t-
shircie z „Brygadą Kryzys”, a drugi z „Dezerterem”, powstrzymałem się.
Pokiwałem głową nad Panów losem i zająłem się własnym nosem, a dokładniej
sterczącym zeń włosem. Kiedy jednak nazajutrz w tym samym telewizorze, choć
na innym kanale, usłyszałem jednego z Panów z przejęciem wyjaśniającego
własną filozofię t-shirta i przekonującego, że to dla niego bardzo poważna
sprawa, w jakim t-shircie aktualnie się znajduje, zrozumiałem, że nadszedł
czas polemiczny.
Mówiąc bez ceregieli, bardzo Panów proszę o niezakładanie koszulek
z „Dezerterem” i „Brygadą Kryzys” do programu „Idol”. Oczywiście ubiór Panów
jest ich prywatną sprawą. Oczywiście mają Panowie prawo lubić dowolne zespoły
i dawać temu wyraz. Oczywiście może się nawet okazać, że jako dziennikarze
znają Panowie osobiście muzyków „Dezertera” i „Brygady” i np. dostali te
koszulki od nich, więc jakże w nich nie chodzić. Skoro jednak włożenie t-
shirta nie oznacza dla Panów włożenia na siebie byle czego, podtrzymuję
powyższą prośbę. Mam nadzieję, że dla Panów będzie to tylko kwestia wdzianka.
A dla mnie to ważne.
Komuś, kto jak ja mocno przeżywał rockowo-wyzwoleńczy zryw lat 80., niewielu
zostało dzisiaj „idoli”. Wykruszali się na różne sposoby, najczęściej
porywani z „niszowych” zatoczek przez różne „trendy” próbowali się przebić
do „mainstreamu”, w którym taplają się po dziś dzień, o ile po drodze nie
poszli na dno. Czasami można w wysokonakładowej prasie przeczytać z nimi
wywiady, w których zazwyczaj zajmują się przekonywaniem, że nie skiepścili
się tak bardzo, bo inni skiepścili się jeszcze bardziej, albo że owszem,
utracili cnotę, ale tylko jeden raz.
„Dezerter” jako grupa i Robert Brylewski jako filar „Brygady”, a potem wiele
innych grup muzycznych, są dość odosobnionymi przykładami odmiennej postawy.
Przede wszystkim pozostali wierni głoszonym przez siebie od dawna
przekonaniom i wyciągnęli z nich konsekwencje. Świat, przeciwko któremu
występowali 15-20 lat temu, nie zmienił się dla nich w istotny sposób ani w
roku 89-tym, ani później, choć zmienił się dla tych, których sprzeciw był
wyłącznie natury politycznej lub brał się z pragmatyzmu. O ile
postawa „Dezertera” może być w jakimś stopniu pochodną ich wyborów
artystycznych, bo darcie ryja i łomot na razie nie są do przyjęcia dla
żadnego mainstreamu, o tyle Robert Brylewski mógłby spokojnie mieć
dwadzieścia złotych płyt (przy ciągłym zaniżaniu norm nakładu czterdzieści),
piętnaście „fryderyków” i pięć programów telewizyjnych, w których
dziennikarze tacy jak Panowie mogliby co najwyżej zbierać marihuanowy popiół
pozostawiany przez młodych wokalistów (w tym programie, co go mimowolnie
oglądałem, jeden z Panów narzekał też, że jakoś nie pchają się do „Idola”
wykonawcy, he he he, hip-hopowi!). Ale Robert Brylewski, jak to niedawno
określił Krzysztof Varga, „wyautował się”. Co jest moim zdaniem o tyle
nieścisłe, że Brylewski stoi na tym samym aucie od dwudziestu paru lat.
Wrażenie, że jeszcze bardziej oddalił się od świata, bierze się może stąd, że
świat tak „poszedł do przodu”, iż toleruje – ba, podziwia! – nawet taką
kaszanę, jaką i Panowie swoim programem uskuteczniają.
Jestem już na tyle dojrzałym człowiekiem, że nie potrzebuję idoli, a i
wzorców do naśladowania też już nie szukam. Jednak w świecie zdominowanym
przez kulturę (nie-kulturę? antykulturę?) „Idola”, „Agenta”, „Big Brothera”
i „Baru”, w świecie podnoszącym do rangi normy, a czasem wręcz sztuki,
językowe, obyczajowe, intelektualne i artystyczne śmiecie, miłą pociechą we
wczesnej starości jest mi świadomość, że żyją gdzieś jeszcze przedstawiciele
gatunku niezdolnego do udziału w tym coraz powszechniejszym obciachu.
Rzeczywistość przedstawiana przez „Dezertera” i „Brygadę” oraz rzeczywistość,
w jakiej funkcjonuje program „Idol”, nie mają ze sobą nic wspólnego. Więcej,
stoją względem siebie w opozycji. Zobaczenie na piersiach Panów bliskich memu
sercu nazw zraniło mnie tak, jak chyba nic od czasu, gdym w naiwnej młodości
ujrzał milicjanta kupującego w księgarni pierwszą płytę „Kultu”.
Nie chciałbym za mocno walić w struny sentymentów, ale po prostu to, co w
miarę czyste, powinno się utrzymywać daleko od brudu i plugastwa. Obsługujący
szamboloty nie chodzą do roboty w białych koszulach. Do domu uciech nie
chodzi się z Matką Boską w klapie. Nie chodzi się w koszulce „Brygady Kryzys”
tam, gdzie strasznie wali pomadą i wazeliną.
Inne złote myśli, jakie pragnę Panom na pożegnanie przekazać, są to myśli jak
następuje. Jest czas idoli i czas ich upadku. Człowiek nawet nie wie, kiedy
mu powypadają dready. Nie wchodzi się siedem razy do tego samego mainstreamu.
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: 212.160.117.* 26.02.03, 14:50
      a kto to jest Podsiadło ??? - jakiś musi przynudzacz
    • Gość: vonske portky Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: 80.48.65.* 26.02.03, 14:53
      świetny tekst. nic dodać, nic ująć.

      god bless tygodnik powszechny! wink
    • Gość: shadow Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 16:59
      szkoda tyko ze taki tekst na wojewodzkim i leszczynskim nie zrobi juz zadnego
      wrazenia. obaj sie ustawili dzieki programowi (wojewodzki juz prowadzi
      prostacki talk show)!
      kiedys obu bardzo szanowalem teraz obu uwazam za zwyklych(ilu ich jeszcze w
      Polsce?)poszukiwaczy taniej popularnosci.
      na pochybel im [sic!]
    • Gość: PER Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.chello.pl 26.02.03, 17:02
      Bardzo fajnie napisane. Nie moge sie nie zgodzic. Calkowicie podzielam odczucia
      autora...
      Pozdrawiam
    • Gość: piotr7777 Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 18:45
      Z tą symboliką T-shirtów to przesada. Pamiętam jak latem 2001 w dodatku do "GW"
      ("Wysokie obcasy") była sesja fotograficzna gdzie różne znane osoby (m.in.
      Tymon Tymański, Paweł Sito) występowały w T-shirtach z napisami i wyjaśniły ich
      sens. Leszczyński miał koszulkę z emblematem Just Five i tłumaczył, że to nic
      nie znaczy, to tylko taka prowokacja a oprócz tego ma jescze koszulki z Britney
      Spears, Enruque Iglessiasem, Spice Girls itp. i uwielbia je nosić. Ale wtedy
      był znany tylko z imienia i nazwiska a nie z twarzy.
      Natomiast zgadzam się co do Brylewskiego - człowieka, który stworzył polski
      punk i reagge. Można by napisać pracę doktorską o nim i jego zespołach(Kryzys,
      Brygada Kryzys, Armia, Izrael, Flarek Band) i dojść do wniosku, że mzeria w
      polskiej muzyce zaczęła się właśnie w momencie gdy wycofał się z czynnej
      działalności.
      • Gość: vonske portky Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: 80.48.65.* 27.02.03, 07:05
        Gość portalu: piotr7777 napisał(a):

        > Z tą symboliką T-shirtów to przesada. Pamiętam jak latem 2001 w dodatku
        do "GW"
        >
        > ("Wysokie obcasy") była sesja fotograficzna gdzie różne znane osoby (m.in.
        > Tymon Tymański, Paweł Sito) występowały w T-shirtach z napisami i wyjaśniły
        ich
        >
        > sens. Leszczyński miał koszulkę z emblematem Just Five i tłumaczył, że to nic
        > nie znaczy, to tylko taka prowokacja a oprócz tego ma jescze koszulki z
        Britney
        >
        > Spears, Enruque Iglessiasem, Spice Girls itp. i uwielbia je nosić. Ale wtedy
        > był znany tylko z imienia i nazwiska a nie z twarzy.

        nie, to nie przesada. oglądałem chyba ten sam program co pan podsiadło, "hot
        chat" na tv4, gdzie pan leszczyński tłumaczył jak starannie dobiera t-shirty,
        gdyż uważa je za pewną formę przekazu...

      • Gość: Szaman Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.crowley.pl 28.02.03, 16:23


        > Z tą symboliką T-shirtów to przesada.

        Przesada czy nie - kwestia gustu i wyboru. Zauwaz jednak,
        ze o tej symbolice koszulek opowiadal Leszczynski.
        Podsiadlo tylko kontynuuje temat opierajac sie na tezie,
        ktora postawil Leszczynski wlasnie. Ze obrazek na
        koszulce to wazna sprawa.
    • mallina Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. 26.02.03, 23:57
      tez niewiem kim jest pan Podsiadlo..ale tekst mi sie podobal
    • Gość: As Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 27.02.03, 09:03
      Dawno nie czytałem tak naiwnego tekstu. Ile lat ma człowiek który to napisał ??
      • Gość: Lapusz Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.crowley.pl 27.02.03, 09:17
        Autor trafił w samo sedno. O ile Wojewódzkiego szanuję z perspektywy jego
        wcześniejszej działalności i autentycznych predyspozycji do robienia tego typu
        rzeczy, które robi teraz (widać jednak, że ma ten człowiek do tego dystans i
        sam się z tego śmieje), to powaga, z jaką Leszczyński wypowiada się o formie
        przekazu na t-shircie i misji, jaką spełnia w programie idol - po prostu chce
        mi sie rzygać. I rzygam.
      • Gość: Jack Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 27.02.03, 10:26
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Dawno nie czytałem tak naiwnego tekstu. Ile lat ma człowiek który to
        napisał ??

        Podsiadło ma 38 lat - niektórzy nie wyrastają ze swoich ideałów...
    • Gość: zsolarowana PANIE AUTORZE IP: *.tk.poznan.pl / 192.168.1.* 27.02.03, 11:18
      Panie AUTORZE KAŻDY MA SWOJE MYŚLI I DRUGI NIE MUSI O TYM WIEDZIEC
      TAKA UMOWA
      Dziękuje
      • Gość: eeetam Re: PANIE AUTORZE IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 27.02.03, 12:25
        Gość portalu: zsolarowana napisał(a):

        > Panie AUTORZE KAŻDY MA SWOJE MYŚLI I DRUGI NIE MUSI O TYM WIEDZIEC
        > TAKA UMOWA
        > Dziękuje

        Droga zsolarowana!
        Po to są felietoniści, żeby dzielić się swoimi myślami z czytelnikami.
        Ja co tydzień wydaję te kilka plnów na TP, żeby m.in. Podsiadłę poczytać.
        A jeśli chodzi o Twoje myśli, to lepiej rzeczywiście zachowaj je dla siebie...
        Pozdrawiam!
    • Gość: eeetam-niewierze Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 27.02.03, 12:08
      Naprawde nieżle się bawię czytając Wasze posty. Jeśli macie po 15 lat to spoko,
      macie prawo nie wiedzieć kim jest Podsiadło i pleść bzdury jak As. Szkopuł w
      tym, że macie znacznie więcej i dziwi mnie nieskończenie, że zadajecie pytania
      o to kim do cholery jest jeden z ciekawszych poetów pokolenia bruLionu, laureat
      nagrody im kościeliskich.
      A felieton Podsiadły bardzo mi się podobał.
      • mallina Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. 27.02.03, 12:43
        Ja juz dawno nie mam 15 lat.
        Ale nie znalam wczesniej Pana Podsiadly(Podsiadlo?).
        Byc moze cos stracilam, tak bywa.
        Nikt nie jest idealny - przykro mi.
        • izaak_widmower Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. 27.02.03, 18:37
          mallina napisała:

          > Ja juz dawno nie mam 15 lat.
          > Ale nie znalam wczesniej Pana Podsiadly(Podsiadlo?).
          > Byc moze cos stracilam, tak bywa.
          > Nikt nie jest idealny - przykro mi.

          mallino, jesli dobrze rozumiem, Eeetam nie twierdzi, że wszyscy powinni "być
          idealni", ani że wszyscy muszą znać twórczość p. Podsiadły. po prostu - tak mi
          sie zdaje - zraziła go ignorancja z jaką wypowaiadają się niektórzy. że niby
          jak kogoś nie znam (jak nie pokazują w tv i nie puszczają w radio) to on nie
          istnieje.
          notabene kolega As jest znany z podobnych postaw...
          • mallina Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. 27.02.03, 19:01
            izaak_widmower napisał:


            > mallino, jesli dobrze rozumiem, Eeetam nie twierdzi, że wszyscy powinni "być
            > idealni", ani że wszyscy muszą znać twórczość p. Podsiadły.

            to dobrze..uspokoilam sie..


            po prostu - tak mi sie zdaje - zraziła go ignorancja z jaką wypowaiadają się
            niektórzy. że niby jak kogoś nie znam (jak nie pokazują w tv i nie puszczają w
            radio) to on nie istnieje.


            to ze nie znam pana Podsiadly nie swiadczy o mojej ignorancji, gorzej byloby
            chyba gdybym udawala, iz wiem kto to jest faktycznie go nie znajac.
            nie oceniam wg tych kryteriow jakie wymieniles (pokazywanie w tv czy tez
            puszczanie w radio)

            w jakims sensie stwierdzenie iz "jak mozna nie znac pana Podsiadly" dotyczylo
            rowniez mnie gdyz otwarcie o tym napisalam iz go nie kojarze.
            jednak jego tekst naprawde mi sie podobal!!!!

            ps."cisza i ja" to bardzo udany kawalek jeden z moich ulubionych z ostatniej
            plyty!
            pozdr.
            • izaak_widmower Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. 27.02.03, 21:03

              > to ze nie znam pana Podsiadly nie swiadczy o mojej ignorancji, gorzej byloby
              > chyba gdybym udawala, iz wiem kto to jest faktycznie go nie znajac.
              > nie oceniam wg tych kryteriow jakie wymieniles (pokazywanie w tv czy tez
              > puszczanie w radio)
              >
              > w jakims sensie stwierdzenie iz "jak mozna nie znac pana Podsiadly" dotyczylo
              > rowniez mnie gdyz otwarcie o tym napisalam iz go nie kojarze.
              > jednak jego tekst naprawde mi sie podobal!!!!

              no, rozumiem.
              mówiąc o ignorancji miałem na myśli twoich wypowiedzi. przepraszam, jeśli się
              niejasno wyraziłem.
              smile
              >
              > ps."cisza i ja" to bardzo udany kawalek jeden z moich ulubionych z ostatniej
              > plyty!
              > pozdr.

              taa... fajnie się krzyczy ten tekst, nie? wink
              natomiast "romans petitem" rozkłada mnie na 3265468268216 tysięcy kawałeczków...
      • Gość: Szaman Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: *.crowley.pl 28.02.03, 16:42
        > Naprawde nieżle się bawię czytając Wasze posty. Jeśli
        macie po 15 lat to spoko,
        >
        > macie prawo nie wiedzieć kim jest Podsiadło i pleść
        bzdury jak As. Szkopuł w
        > tym, że macie znacznie więcej i dziwi mnie
        nieskończenie, że zadajecie pytania
        > o to kim do cholery jest jeden z ciekawszych poetów
        pokolenia bruLionu, laureat
        >
        > nagrody im kościeliskich.
        > A felieton Podsiadły bardzo mi się podobał.


        No bo wiesz... Latwiej jest wiedziec kim jest Wojewodzki
        czy Leszczynski... Podani sa na tacy. Podsiadle trzeba
        znalezc sobie samemu niestety.
        • Gość: vonske portky Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. IP: 80.48.65.* 28.02.03, 17:40

          > No bo wiesz... Latwiej jest wiedziec kim jest Wojewodzki
          > czy Leszczynski... Podani sa na tacy. Podsiadle trzeba
          > znalezc sobie samemu niestety.

          a wolałbyś, żeby podsiadło miał swój tok szoł,
          żeby mówił: teraz reklamy a po przerwie pan waldek - zjadacz płomieni
          etc. etc. ? wink
          mnie jest dobrze, gdy sam sobie szukam i sam sobie znajduję.
          pzdr.

    • zielka Re: Podsiadlo o Leszczynskim i Wojewodzkim.. 28.02.03, 18:14
      Jacek Podsiadlo byl mi osoba bardzo bliska po przeczytaniu kilku
      wierszykow jego w bruLionie nr 28, ostatnim w miare zacnym numerze
      tego periodyku (pomijam tytuly takie jak "czy Grotowski moze byc
      zbawiony"), gdzie jest kilka naprawde bardzo dobrych rzeczy, smiem
      zupelnie naiwnie uzywac slowa "polecam" w przypedku tejze czarnej
      ksiazeczki.
      Niestety, czesy sie zmienily. Robert Tekieli postradal zmysly, Podsiadlo
      nieco oslepl. i mimo, ze ten artykul jest... ech, no jest na poziomie
      licealnej gazetki undergroundowej, to to co pisze w TP na tematy takie jak
      UE, przekracza moje granice wytrzymalosci.
      Tyle o Podsiadle. Podobnie jak Tekielego czy kilku innych czlonkow
      "pokokenia bruLionu", dane mi bylo pozegnac sie z nimi zdaje sie na
      zawsze.
      (o Leszczynskim ni Wojewodzkim nic nie powiem, bo znam ich jendynie
      dzieki forum, tzw. emigracja chroni mnie przed ich ogladaniem)
      • Gość: zielka ps. IP: *.york.ac.uk / 172.20.6.* 28.02.03, 18:46
        www.tygodnik.com.pl/numer/278648/podsiadlo-felieton.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka