Gość: nine
IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl
27.02.03, 20:27
nie zgadzam sie z treścią artykułu!koncert był mierny, zadnych smaczków, tylko duzy niesmak, dyrygent w ogóle nie czuł tej muzyki, muzycy grali fatalnie, nie zainspirowani wykonywali tylko swoje partie. Dyrygent wręcz nie powyciągał jednych i nie stonował drugich grup instrumentów, dęte grały jak popadło, głownie rogi i trąbki. Niespójna artykulacja smyczków, zupełne odejscie od wiedenskiej tradycji /np.rytm akompaniamentu walca/. Był to najgorszy koncert jaki słyszałem. Nie zachecam do kupna płyty - polecam Boskovskiego!