cze67
16.03.03, 12:43
Czyli odwrotnosc watku zalozonego onegdaj przez Tedego. Momenty, instrumenty,
ktore Wam nie pasuja w danym utworze. Ja, poki co, mam dwa:
Sting - Englishman in New York - po jaka cholere ten elektroniczny przerywnik
w koncowce? Taki jazzujacy numer, a tu taki dysonans
The Beatles - Baby Youre Rich Man, od kiedy slucham tego utworu przeszkadza
mi w nim ten hinduski instrument, ktory tam nachalnie pogrywa. Kloci sie z
nastrojem tej piosenki.