Dodaj do ulubionych

Hooverphonic na FFF

15.10.06, 15:29
Znakomite podsumowanie sredniego dotad tegorocznego Free Form Festival.
Zagrali doskonale, glownie numery z "No more sweet music" choc nie zabraklo
tez starszych perelek w rodzaju "Mad about you". Wspanialy glos wokalistki,
genialne brzmienie zespolu, perfekcyjne naglosnienie i nastrojowe oswietlenie
stworzylo niesamowity klimat. Szkoda ze pozostale gwiazdy festiwalu tak
bardzo odstawaly od tego poziomu (moze procz Coldcut):

Chicks on speed - nieudana podrobka Peaches, szkoda ze "we don't play
guitar", dla mnie raczej kicz on speed,

DJ Freeform - pokrecone dzwieki dla hydraulikow

Wax Tailor - hip hop sample, sample, sample, niezly scratch, ujdzie w tlumie
choc za cicho

Nie mniej jednak impreza ma duzy potencjal, duzy w tym udzial doskonalego
miejsca, najbardziej klimatycznej miejscowki w warszawie - fabryki trzciny.
Moj faworyt na przyszloroczna edycje: Royskopp
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacenty Re: Hooverphonic na FFF IP: *.chello.pl 15.10.06, 20:31
      Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie na temat zakończenia festiwalu. Poza kilkoma
      momentami koncert Hooverphonic był dla mnie umiarkowaną porażką wink Głos
      wokalistki "girlsbandopodobny", mocny owszem, ale pusty i bezbarwny. Muzycy
      potrafią grać, ale dobór utworów był zadziwiający. Mnóstwo zupełnie
      niepotrzebnego chłamu, a to nie debiutanci i mają z czego wybierać. Rodzynki w
      postaci "2 Wicky" czy "Jackie Cane" sprawiły, że mimo wszystko nie żałuję.

      Wax Tailor - kłania się Dj Shadow, ale to w końcu żadna ujma. Tailorowi ładnie
      przygrywała pani na wiolonczeli, ale znacznie lepiej by mi się słuchało gdybym
      mógł się zatopić w głębokim fotelu, a do tego jakiś drobny blancik na dokładkę wink
      • fake.no.more Re: Hooverphonic na FFF 16.10.06, 10:32
        > Głos wokalistki "girlsbandopodobny"

        Jakos nie zauwazylem podobienstwa, zarowno w kwestiach wokalnych jak i
        wizualnych.

        > Muzycy potrafią grać, ale dobór utworów był zadziwiający.

        Tez zalowalem, ze nie zagrali zbyt wielu numerow z najlepszej moim zdaniem "the
        magnificent tree" ale to normalne ze na koncercie promujacym gra sie rzeczy z
        nowej plyty i one rzeczywiscie dominowaly.

        >crying...)ale znacznie lepiej by mi się słuchało gdybym mógł się zatopić w głębokim
        > fotelu, a do tego jakiś drobny blancik na dokładkę

        Tu sie zgodze w calej rozciaglosci wink

        pozdrawiam
    • Gość: musg Re: Hooverphonic na FFF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 11:17
      > Chicks on speed - nieudana podrobka Peaches

      hm, chyba raczej odwrotnie?
      • p.o.box.77 Re: Hooverphonic na FFF 16.10.06, 12:27
        niestety i peaches i COS mają słabe strony, ale w świetle ostatniego roku
        stawiam na 3:1 dla chicks on speed, mimo wszystko. a peaches jest juz chyba
        parodia samej siebie.. takie oto moje zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka