cze67
26.03.03, 13:53
Widzialem wczoraj na MTV Classic dwa teledyski George Michaela - Father
Figure i Spinning The Wheel. Oczywiscie i teledyski i piosenki znalem juz
wczesniej, ale chcialem sie z Wami podzielic swoim podziwem dla tego artysty.
Kolezka ktory opuscil straszliwie ubostwiany zespol (Wham), by robic inna,
ambitniejsza muzyke. A nie zawsze, a wlasciwie rzadko zdaza sie, ze solista
takiej grupy robi wspaniala kariere solowa (podobna sytuacja byla z Robbie
Wiliamsem). A jednak sie udalo i to jeszcze jak! George nie poszedl jednak
tropem kiczowatego Wham, odnalazl wlasna sciezke. Oczywiscie, Carles Whispers
to jeszcze skucha, ale juz np. wymieniony Father Figure to pop z gornej
polki. Jestem pelen uznania dla tego faceta.