Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 13:30 wybieram sie pierwszy raz na koncert myslovitz,i zastanawiam sie ile moze trwac.Moze ktos kiedys był na ich koncercie?Czy na koncert powinno sie jakas torbe ze soba czy lepiej nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cold Re: koncert myslovitz IP: *.net-10.rev.inter-c.pl 25.10.06, 14:15 no taki koncert z tydzien potrwa,wiec wez podrozna walizke z rzeczami na zmiane. Odpowiedz Link Zgłoś
mana_mana Re: koncert myslovitz 26.10.06, 15:21 Ja miałam hm... powiedzmy, że przyjemność uczestniczyć 2 razy w takowym wydarzeniu. Torba z pewnością nie jest ci niezbędna więc radziłabym raczej jej nie brać - zawsze to jakieś ograniczenie swobody, nie? Na pewno będziesz się świetnie bawić - Rojek fajno śpiewa na żywo, chłopaki nieżle grają, publika ZAWSZE za......ście śię bawi. ALE... w ich występach brakuje mi tej spontaniczności, tej komunikacji między artystą a publicznością, Arturek jest na scenie sztywny jak pal, na który nabito Azję, jego kontakt z publiką ogranicza się do "dzięki" po każdej piosence... Nie dla mnie! Wolę Myslovitz z płyty Odpowiedz Link Zgłoś
meetsue Re: koncert myslovitz 28.10.06, 11:38 Oooj nie zgodzę się! Dla mnie każdy koncert Myslovitz jest niesamowity, a byłam juz naprawdę na wielu Ostatnio, tydzień temu, Rojek w jednym utworze, zdjął gitarę i skoczył w publikę! Bynajmniej nie uważam więc żeby był sztywny. Po prostu każdy ma gorsze i lepsze dni Ale zdecydowanie polecam koncerty Myslovitz! Jak najmniej bagażu, żeby jak najwięcej swobody Nie zawsze jest komfortowo ze względu na sporą liczbę ludzi no i ścisk po sceną, szczególnie neibezpieczny gdy zaczynają wszyscy skakać ale da się przeżyć Dobrej zabawy!! Odpowiedz Link Zgłoś
watanabe.miharu Re: koncert myslovitz 06.11.06, 23:41 Artur nie jest sztywny, tylko nie robi wiochy i nie puszcza obciachowych tekstów, jak zdarza się innym wokalistom. Mnie tam takich rzeczy nie brakuje, a Myslo grają na żywo tak świetnie, że gorzko żałuję, iż nie chodziłam wcześniej na ich koncerty Odpowiedz Link Zgłoś
mana_mana Re: koncert myslovitz 07.11.06, 11:40 Ok, ok. Widocznie trafiłam na 2 z jego "gorszych" dni. Pójdę więc 3 raz na ich koncert w celu weryfikacji - do trzech razy sztuka, podobno. Mam nadzieję,że tym razem nie trafię na Arurowego pms-a, a na jeden z tych dni charakteryzujących się skakaniem w publikę. Jak narazie podtrzymujęm com napisałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anenia Re: koncert myslovitz IP: *.jmdi.pl 16.11.06, 15:39 Jeśli oczekujesz że będzie gadał jak nakręcony o byle czym między piosenkami albo nakłaniał do śpiewania, odpowiadania itp to raczej się rozczarujesz. To za co ja kocham koncerty Myslo to jest własnie to że nie ma zbędnego gadania. Dobija mnie jak zaczynają się jakies opowieści...(np. Pharell albo K. west na Open`er- masakra...)Koncerty Myslo mają niesamowitą dawkę energii, której można czasem nie dostrzec (czy nie dosłuchac) na płycieCo do czasu to tak przeciętnie ok. 1,5 godz. Jak zaczną grać good day my angel albo Mickey to z reguły znaczy koniec koncertu - choć ta końcówka może trwać dobrych parę minut... Odpowiedz Link Zgłoś
mana_mana Re: koncert myslovitz 16.11.06, 15:58 Pharrell........... buhahahahaha! "I'm in fuckin' Poland" "I wanna make love tonight, I want some pussy" Oczywiście nie chodzi mi o gadanie non stop - wszak nie od tego są koncerty. Miałam na myśli specyficzny kontakt artysty z publicznością, tą chemię, przepływ energii... Wzajemne się nakręcanie! Jak to jest np w przypadku koncertów: T-love, Kazika, Pidżamy Porno. Gdyby Rojek choć raz się uśmiechnął, gdyby tylko drgnął mu jakiś nerw na twarzy.... Jak już pisałam byłam tylko na 2 koncertach Myslovitz więc widocznie wszystko przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
meetsue Re: koncert myslovitz 18.11.06, 15:59 Oj uśmiechnąć to on się potrafi Tym większe wrażenie, że robi to może rzadziej, ale trudno powiedzieć co jest tego przyczyną. Myślę, że jest po prostu bardzo skoncentrowany, ale bynajmniej nie chodzi o to, że nie podoba mu się sam koncert Nie zapomnę jak na ostatnim koncercie w Gdańsku, pomylił się w jednym tekście z nowej płyty bodajże i gdy się zorientował, że coś nie tak, pominął błędny wers i uśmiechnął się uroczo Choć i tak nic nie pobije skoku w publikę, co jednak dla mnie też było zaskoczeniem, gdyż byłam już na ich wielu koncertach, a coś takiego widziałam po raz pierwszy Odpowiedz Link Zgłoś