29.10.06, 17:50
Jakie występy (muzyczne oczywiście) na żywo zrobiły na Was największe
wrażenie? (Wszystko jedno, czy w realu, w TV, w necie, na DVD, VHS itd.) Na
mnie - Hendrix w Woodstock, a zwłaszcza "Jam Back At The House" (no gość z
kosmosu po prostu) oraz koncert Ewy Demarczyk gzieś z przełomu lat 60. i 70. -
odjęło mi mowę z wrażenia, takiej charyzmy i siły wyrazu nie widziałam nigdy
wcześniej ani później. A w "realu": The Cure, w "Spodku", jesienią 1996. Po
koncercie tysiące twarzy melancholijnie zamyślonych, ale szczęśliwych. Co za
widok!
Obserwuj wątek
    • mana_mana Re: LIVE 30.10.06, 01:34
      Sigur Ros na Openerze.... Drżałam z emocji. Najmagiczniejsze, najbardziej
      pachnace fiołkami 2 godziny w moim życiu smile
    • ppearll Re: LIVE 30.10.06, 20:08
      Roger Waters "In the flesh"
      Nic dodać, nic ująć...
    • Gość: Vatnajokull Re: LIVE IP: *.retsat1.com.pl 30.10.06, 21:15
      Ja również podam przykład z Open'era - Ladytron smile Coś pięknego - genialny
      prezent od losu , spełnienie marzeń.....
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: LIVE 03.11.06, 16:55
      Led Zeppelin - "Dazed And Confused", ok. 1969 r. Dla BBC chyba. Żadnego
      mizdrzenia się, żadnych gwiazdorskich póz. Publika siedziała jak
      zahipnotyzowana (wtedy jeszcze mało kto grał z takim czadem - Jimi, MC5,
      Stooges). To w TV. A 9 lat temu pojechałem na dziękczynną pielgrzymkę
      do "Spodka" - na koncert Planta i Page'a. Z lekkim niepokojem w tyle głowy -
      konfrontacja marzeń i wyobraźni z rzeczywistością. W ogóle się nie zawiodłem!
      Co za przeżycie. Przypomniało mi się, jak w połowie lat 80. zwiewałem z lekcji,
      żeby słuchać, prowadzonej przez Piotra Kaczkowskiego listy przebojów Led
      Zeppelin. Raz nawet przyniosłem radio na lekcję matmy. Próbowałem słuchać pod
      ławką, ale zostałem wywalony z klasy. Tych pielgrzymek było wiele. Rolling
      Stones w Pradze - gdy te dziesiątki tysięcy ryknęły "Satisfaction", pomyślałem:
      no to jestem w domu. Na trybunach był Havel, dzień wcześniej przyjął Richardsa
      i resztę na Hradzie. Pozazdrościć Czechom takich przywódców. Ale najcieplej
      wspominam koncert Gabriela w Bratysławie, w 94. Wielka gęba księżyca na niebie.
      Jechałem stopem i ledwo zdążyłem, podwiozła mnie grupa Czechów, łamiąca
      wszelkie możliwe przepisy drogowe. No i jeszcze Iggy na Torwarze, parę lat
      temu. Wykonując "I Got Right" - skoczył w tłum i był uprzejmy zwalić się m.in.
      na mnie (oczywiście nikomu nic się nie stało). Żałuję, że nigdy nie było mi
      dane zobaczyć Clash na żywo. W TV widziałem kiedyś taki występ tych niby
      amatorów, że kompletnie mnie zatkało. Parę lat temu zostali zresztą uznani
      przez fachową prasę za najlepszą grupę koncertującą w historii.
    • Gość: kiwaczek11 Re: LIVE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:55
      Kolejnośc nie ma znaczenia.
      Na ekranie ( oczywiście smutku ocean, że nie na żywo):

      1. Steve Reich - Drums i Music for 18 musicians - Warszawska Jesień Muzyczna -
      TVP2. Zaczęło się po pólnocy, skończyło ok 2-giej i spania już tej nocy nie
      było. Porażające.
      2. Bill Frisell trio - Warsaw Summer Jazz Days któreś -TVP2
      • Gość: kiwaczek11 Zapomniałem o ważnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:56
        zwracam uwagę ile i jakich pozycji serwowała kiedyś Dwójka. Teraz tylko Rubik...
        • maczores Re: Zapomniałem o ważnym 03.11.06, 19:49
          DVD Night At The Family Dog 1968 - Jefferson Airplane, Grateful Dead, Sanatana -
          dlugie psychodeliczne improwizacje, stroboskopowe swiatla i klimat przesiakniety
          LSD.To byly koncerty...
    • ad.no Re: LIVE 04.11.06, 11:08
      dream theater - na zywo w arenie... ah ta improwizacja i oryginalne wstawki tongue_out

      a tak poza tym to kazdy koncert kultu...
      i ciekawym doswiadczeniem byl wczorajszy koncert comy na ktorym bylem i wlasnie
      probuje po nim ochlonac :p
    • Gość: krzyjank Re: LIVE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 14:32
      zawsze Deep Purple .... choc ostatnio a Spodku bez Lorda ...... ale jak cały
      Spodek zaśpiewał "smoke on the water..." jeszcze dziś robi mi się ciepło
      .........no i Kult ...ostatnio w Lubinie ... 2,5 godziny porządnej muzyki ....
      bez fajerwerków czasami w kombinowanym skladzie ale pełna profesja ........
      • Gość: Jolka Re: LIVE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 13:23
        Z polskich koncertów dla mnie ostatnio króluje Coma.. Hey też daje fajny
        popis smile Zagraniczne... kiedy to ostanio byłam...?
        W sobotę byłam na Kulcie w Katowickim spodku... tak ten zespół gra świetne
        długie koncerty, ale tym razem .. sad Nie wiem co było z Kazikiem "mówi sie " że
        był narąbany, ale na pewno zawalił na maksa, zapominał cały czas tekstów mylił
        się i nie wchodził w tonację. To niestety była bardzo niepełna profesja... sad
    • sweetmary Re: LIVE 05.11.06, 14:54
      Aha - jeszcze Doors na Torwarze. Manzarek i Krieger na wyciągnięcie ręki,
      myślałam, że śnię... Ten koleś z The Cult na wokalu nie bardzo mi pasował,
      trochę żałośnie imitował Morrisona. Ale i tak było warto. Coś jakby pokonanie
      czasu i ograniczeń naszej kruchej, ludzkiej kondycji. Wiem, że Jim leży w swej
      kwaterze na Pere Lachaise (w pobliży Chopina i Oskara Wilde'a). Byłam,
      zapaliłam ogarek. Ale tamtego wieczora w Warszawie złudzenie było naprawdę
      mocne. I piękne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka