Witajcie
Na pewno w jakiś sposób ewoluowały (a fu - mówili przecież ostatnio, że żadnej
ewolucji nie ma - co ja gadam...) Wasze upodobania muzyczne - w jaki sposób to
się działo?
Moim pierwszym krokiem było oczywiście (piszę w ten sposób, chyba, nie
wiedzieć czemu- stosunkowo często pojawia się ten epizod) Kelly Family.
Następnie sąsiad zaraził mnie Michaelem Jacksonem, którego muzykę będę cenił
zawsze.
Potem jakoś już poszło,
przechodziłem także różne okresy tematyczne
- na ballady rockowe
- na poezje śpiewaną
jak było u Was?
pozdrawiam