Piszę, bo ostatnio nikt się tu nie odzywa! No więc koniec roku, czas
podsumowań. Oczywiście flamencowych

. No więc może ja zacznę i liczę, że wy
podzielicie się swoimi osiągnięciami, nawet tymi maluśkimi oraz różnymi
nowinami. No więc ja jestem osobą bardzo poukładaną, więc napiszę wszystko w
punktach hehe

.
1) Byłam na warsztatach z osobami zza granicy (chyba na przełomie maja i
czerwca u Juana Triguerosa, a w październiku u niesamowitej Any Azules, czyli
Antje Herber)
2) Zaliczyłam swój "debiut"

na scenie (wystąpiłam chyba z 3 czy 4 razy)
3) Nie wstydziłam się i tańczyłam na fiestach (ostatnia była 16 grudnia i była
świetna)
4) Udało mi się wrócić do "formy" po niemiłej kontuzji
5) Zaczęłam grać na kastanietach, ale bardzo mnie to bolało, więc przestałam hehe
6) Dostałam moje pierwsze buty do tańca - śliczne Menkesy(!) i pierwszy wachlarz.
No i chyba tego byłoby na tyle... Może jeszcze coś mi się przypomni, chociaż
wątpię w to