Gość: peter
IP: *.unknown.uunet.be
22.02.02, 15:33
Choc plowe mego zycia spedzilem w Polsce to jeszcze nigdy nie "mialem" Polki.
Moze dlatego ze nie bylem jescze w wieku rebnym, co oficjalnie uleglo zmianie
10 lat temu. W tym okresie swego czasu nie marnowalem najczesciej z Niemkami,
Skandynawkami Flamandkami, bylo pare Zydowek (szczegolnie jedna byla codowna
Izraelitka, najcodowniesza kobieta jaka znalem pod kazdym wzgledem -moze tylko
poza seksem). Brytyjek nie trawie, szczegolnie gdy chca sie calowac "na mokro"
(tak sie mowi?) po wypici 3 litrow piwa i wypaleniu paczki papierosow. Jest to
chyba poza strzalkami ich narodowy sport. Chyba z tego wszystiego najbardziej
wole Niemki i Hollenderki. Sa racjonalne i lubia dyskusje, lubia sie bawic a do
uprawiania dobrego i urozmaiconego seksu sa wrecz zoobligowane nie tylko przez
czasopisma kobiece ale wrecz przez prase codzienna a przypuszczam ze maja do
tego nawet jakies programy rzadowe.
No a jakie sa Polki chcialbym jakas poznac. Nie musi byc statystyczna czy
reprezentacyjna dla swojej spolecznosci ale fajnie by bylo gdyby mila poczucie
humoru, tolerancje, brak zachomowan, wyobraznie seksualna i odwage. Mozesz
mieszkac w Polsce lub zagranica. Ja sam mieszkam w roznych miejscach.
Najczesciej jestem w Amsterdamie, Brukseli, Kolonii czasem tez w Irlandi,
Warszawie ... na "stale" mieszkam w Luxemburgu i Brukseli.
Naprawde jestem ciekawy czy da sie kogos poznac na tej drodze.
Czesc