Dodaj do ulubionych

Zadie Smith -"O pięknie": o Requiem WAM

07.01.07, 13:21
czytam właśnie książkę Zadie Smith "O pięknie"
to taka ambitna beletrystyka

no i trafiłem na ciekawy fragment dot. Requiem Mozarta
ponieważ jestem leniwy to zamiast ew. przepisywać
zrobiłem dwa zdjęciasmile
wyszły nieźle, opis jest długi na ok. 1,5 strony

img293.imageshack.us/my.php?image=pc280006vd1.jpg
img293.imageshack.us/my.php?image=pc280009km3.jpg

miłej lekturysmile
Obserwuj wątek
    • littlun1 Re: Zadie Smith -"O pięknie": o Requiem WAM 07.01.07, 14:14
      Dziwne ale dla mnie requiem Mozarta ma wymiar pozasmiertelny ze tak powiem .
      Przepasc tez widze inaczej , nie mam wrazenia prowadzenia mnie gdziekolwiek , choc stanowczosc pewnych fragmentow requiem na tle lagodnych i subtelnych wprowadza jakąs literackosc , mimo wszystko to dzielo nie sklania mnie do refleksji na temat smierci a raczej do refleksji na temat zycia, zmiany jego form.
    • marekkrukowski Re: Zadie Smith -"O pięknie": o Requiem WAM 08.01.07, 03:12
      W zasadzie to mogłoby słuzyć za podsumowanie całej sytuacji dzisiejszej
      literatury, że za opisy muzyki biorą się stworzenia, które nie potrafią
      odróznić płaczu od marsza.
      • maro76 Re: Zadie Smith -"O pięknie": o Requiem WAM 08.01.07, 11:40
        marekkrukowski napisał:

        > W zasadzie to mogłoby słuzyć za podsumowanie całej sytuacji dzisiejszej
        > literatury, że za opisy muzyki biorą się stworzenia, które nie potrafią
        > odróznić płaczu od marsza.

        ale przecież to nie jest monografia "Requiem" tylko zwykła belestrystyka
        gdzie autor może sobie wypisywać właściwie to co mu się podobasmile

        mi sie na przykład podoba, ostatnio słuchałem ciężekiej i posępnej wersji
        Karajana chyba z lat 60-tych i ten opis mi nawet pasowałwink


        ale trop płaczu też jest bardzo interesujący
        może mógłbyś to rozwinąć lub podać namiary na jakieś źródła?
        • littlun1 Re: Zadie Smith -"O pięknie": o Requiem WAM 08.01.07, 14:33
          Opis jest taki hmmm bardzo topornie okreslajacy walory dziela mozarta , Jesli sie wezmie pod uwage chocby sma psychike mozarta , moznaby wręcz twierdzic ze rozwiazania jakie zastosowal w requiem maja charakter zabawy . Caly motyw literacki jest tak bardzo marginalny na tle tych niesamowitych rozwiazan muzycznych ze jesli mialoby to dotyczyc opisu przejscia w inne swiaty , to wlasnie , sposob w jaki wywoluje Mozart pewne przeczucia w sferze emocji , tak dalekich od logicznego i literackiego opisu jest dla mnie nadrzedny . Dobro, zlo - rzeczy o tak nieokreslonych czesto przeplatajacych sie granicach , walka o dusze dla mnie jest tutaj tylko pretekstem zeby uzyskac glebie ktora powoli zaczyna niwelowac te pojecia . Tak to widze i dla mnie taki osobisty odbior requiem Mozarta bedzie sie jeszcze pewnie ksztaltowal wraz z dojrzewaniem emocjonalnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka