roar
29.04.03, 11:39
Zauważyłem ostatnio na forum taką dziwną tendencję do wspominania zapomnianych zespołów sprzed paru lat.
Fajnie! Świetnie!
Ale, ludzie, ja bym bardzo prosił, nie róbcie błędów w nazwach tychże zespołów... Ostatnio mieliśmy tutaj już i "Babyloon Zoo" ("baby loon"?), i "Atmosphare", i płytę Kenta "Agnesta hill"... Ręce opadają.
Przecież właśnie w takich przypadkach warto zadbać o to, żeby nazwa była napisana poprawnie. Jak ktoś napisze "Led Zeplin" czy "Beatless", to i tak wszyscy będą wiedzieli, o co chodzi, a tutaj niekoniecznie. Możliwe, że ktoś właśnie tutaj pierwszy raz zobaczy nazwę zespołu, o którym piszecie - i co? Przekłamanie idzie w świat.