Dodaj do ulubionych

Koncert czy spektakl?

05.05.03, 15:46
Peter Gabriel, Laurie Anderson - artyści, którzy nie grają zwykłych koncertów
a tworzą spektakle. Szczerze mówiąc - robią one na mnie większe wrażenie niż
koncert gdzie wszystko jest "na żywioł". Takie spektakle, oglądane na video,
nie nudzą mi się, jestem pełen podziwu dla inwencji artystów. Taniec, ruch
sceniczny, wszystko co się dzieje na scenie, tworzy nowe interpretacje
utworów, otwiera nowe drzwi.

Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Argus Re: Koncert czy spektakl? IP: 158.75.1.* 05.05.03, 16:12
      Hmmm... Najpiekniejszy koncert jaki w zyciu widzialem,najbardziej wzruszajacy,najbardziej intymny i powalajacy stworzyl na scenie jeden czlowiek- Peter Hammill( 4 lata temu w Krakowie)...
      Sam jeden na scenie sprawil,ze chyba wszyscy na sali oniemieli- a to artysta u ktorego przypadkowie ludzie nie przychodza na koncerty.Zadnych efektow. Tylko artysta+pianino na przemian z gitara.
      Ludzie bili brawo 20 minut (standing ovation) by wyszedl na drugi bis- nie mial niestety sil.Dal z siebie wszystko.
      A ostatni utwor ktory zagral cudny "Still life" - to najpiekniejsza chwila w zyciu na jakimkolwiek koncercie.
      Sa artysci ktorzy nie potrzebuja calej tej oprawy.Robia spektakl soba...
      • cze67 Re: Koncert czy spektakl? 06.05.03, 13:09
        To prawda. Byłem kiedyś na koncercie Wima Mertensa. Tylko ON i fortepian.
        Magia.
        • cze67 Re: Koncert czy spektakl? 15.05.03, 14:15
          Hmmmm, liczyłem na nieco większy odzew...
          • Gość: AgentCooper Re: Koncert czy spektakl? IP: 143.26.83.* 15.05.03, 14:29
            cze67 napisał:

            > Hmmmm, liczyłem na nieco większy odzew...

            to chyba pogoda tak nastraja, ze nie chce sie pisac....najchetniej poszedl bym
            spac do domu...
            Spektakl - jak najbardziej Rammstein...To co chlopaki robia na scenie to
            prawdziwy teatr...
            Niezle przedstawienia byly takze podczas wszystkich ostatnich tras U2 pczynajac
            od Achtung Baby...
            Ogolnie jednak nie jest mi to specjalnie potrzbne do odbierania muzyki.
            >
    • mallina Re: Koncert czy spektakl? 17.05.03, 18:13
      to wszystko zalezy..
      sam ostatnio jestes pod wrazeniem dvd Pearl Jam, a trudno powiedziec zeby
      dawali spektakl..paru facetow , ktorzy wchodza i graja a przeciez oglada sie i
      slucha bez nudy..
      czasem wiec spektakl nie jest potrzebny zeby wywolac emocje i zeby koncert
      pozostal w pamieci..

      spektakl..Rammstein napewno..trudno byc obojetnym po ich koncerciewink bardzo
      sugestywne..
      bylam w ubieglym roku na Brayn'ie Ferry..byl to spektakl w zasadzie - wszystko
      dopracowane, ale wlasnie musze przyznac ze robilo to wrazenie i atmosfera byla
      fantastyczna!
      • Gość: luis Re: Koncert czy spektakl? IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 21:58
        Koncert Pink Floyd w Pradze muzyka,efekty -POEZJIA!!!!!!!!
      • cze67 Re: Koncert czy spektakl? 17.05.03, 22:46
        mallina napisała:

        > to wszystko zalezy..
        > sam ostatnio jestes pod wrazeniem dvd Pearl Jam, a trudno powiedziec zeby
        > dawali spektakl..paru facetow , ktorzy wchodza i graja a przeciez oglada sie
        i slucha bez nudy..


        To prawda, myślę, że to przede wszystkim osobowośc Eddiego...
    • Gość: anita Re: Koncert czy spektakl? IP: *.zicom.pl 17.05.03, 22:55
      Ja jestem za koncertami. Im prościej, tym lepiej. Dointerpretować sobie wolę
      sama.
    • pixie Re: Koncert czy spektakl? 17.05.03, 23:24
      cze67 napisał:

      > Peter Gabriel, Laurie Anderson - artyści, którzy nie grają zwykłych koncertów
      > a tworzą spektakle. Szczerze mówiąc - robią one na mnie większe wrażenie niż
      > koncert gdzie wszystko jest "na żywioł". Takie spektakle, oglądane na video,
      > nie nudzą mi się, jestem pełen podziwu dla inwencji artystów. Taniec, ruch
      > sceniczny, wszystko co się dzieje na scenie, tworzy nowe interpretacje
      > utworów, otwiera nowe drzwi.
      >
      > Co myślicie?
      >
      Peter Gabriel zawsze miał takie aktorskie ciągoty i mnie się to podoba
      (chciałabym zobaczyć jego popisy za czasów Genesis!). Uważam, że lepszy szczery
      spektakl niż koncert, na którym np. Bono "spontanicznie" wybiera z
      tłumu "przypadkową" dziewczynę, aby z nią zatańczyć. Fałsz da się wyczuć, a to
      zepsuje każdy występ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka