Gość: Argus
IP: 158.75.1.*
06.05.03, 12:42
Dopiero dotarlem do tej plyty. Ukazala sie w listopadzie 2002 roku. Wydawalo mi sie,ze najlepszym albumem nagranym w 2002 roku-jest Peter Gabriel "Up". Teraz wiem,ze ma naprawde powaznego konkurenta...
Po dobrej-ale nie rewelacyjnej "Destroyer of the Worlds"- Bathory wraca do wysmienitej formy. Ten album laczy w sobie surowosc "hammerheart" z subtelnoscia "Twilight of the Gods". Na plycie jest 10 utworow i wszystkie sa naprawde swietne. Nie ma co sie rozpisywac o pojedynczych. Po wysluchaniu tej plyty - czlowiekowi wydaje sie,ze moze wszystko! Niesamowita energia polaczona z wieloma pieknymi melodiami. Charakterystyczne chory takze powrocily i lsnia jasnym blaskiem.
A podobno juz jest "Nordland II".
Cholera- naprawde nie spodziewalem sie,ze ten zespol mnie tak pieknie zaskoczy.Polecam mocno.